Bałtyk uderza, a Polska się trzęsie. Siły natury pokazują, co potrafią, ale też eksponują obrazy, które przyroda stworzyła tysiące lat temu. Zmiany klimatu i my.

Na zdjęciu: Takie wnętrze polodowcowego wzgórza odsłoniła natura w Gdyni Orłowie, nad morzem. Fot. Kazimierz Netka.

Gdynia Orłowo – naturalne odsłony unikatowych „konstrukcji” polodowcowych sprzed około 10 tysięcy lat. Gdańsk Westerplatte – wielka odbudowa nadmorskiej promenady.

Czy warto walczyć z przyrodą? Czy opłaci się ujarzmiać rzeki? Czy mamy dość siły i pieniędzy na to?

Pamiętajmy, że człowiek przyczynia się do zmian klimatu na Ziemi. Konsekwencjami ocieplenia się powietrza na naszym globie to m.in. coraz silniejsze sztormu i wzrost poziomu mórz, w tym Bałtyku.

 

Na zdjęciu: Pozostałości kościoła w Trzęsaczu, woj. zachodniopomorskie. Fot. Kazimierz Netka

W połowie lutego 2018 roku, osunął się kawał wysokiego nabrzeża morskiego w Gdyni Orłowie. W Gdańsku, na Westerplatte, trwa odbudowa zniszczenia, jakiego dokonał Bałtyk na początki 2017 roku.

O tym, że osunął się klif nad morzem w Gdyni Orłowie, poinformował nas dr inż. Bogdan Sedler – prezes Fundacji Naukowo-Technicznej „Gdańsk”, uznając to wydarzenie za bardzo ważne. Czy Polska musi cofać się przed agresją Bałtyku? Czy nie potrafimy skutecznie stawiać czoła sztormom? Czy dobrze wydajemy pieniądze na umacnianie brzegu morskiego? – zastanawia się prezes dr inż. Bogdan Sedler.

 

Na zdjęciu: Klif w Gdyni Odłowie. Fot. Kazimierz Netka

Urząd Morski w Gdyni opublikował na swej stronie internetowej następujący komunikat:

15 lutego 2018 roku, na długości ok. 40 metrów nastąpiło osunięcie fragment klifu na gdyńską plażę. Miejsce zdarzenia to rezerwat Kępa Redłowska, na którym nie są prowadzone działania ochronne brzegu. Jest to obszar pozostawiony dla zachowania naturalnych procesów brzegowych (Zarządzenia nr 6/2010 Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku z dnia 7 kwietnia 2010 r. (Dz. Woj. Pomor. z 2010 nr 97, poz. 1897) w sprawie ustanowienia planu ochrony dla rezerwatu przyrody „Kępa Redłowska”).

W związku z zaistniałą sytuacją, Urząd Morski w Gdyni rozmieścił w tym miejscu tablice o następującej treści: „Uwaga niebezpieczeństwo, wejście grozi wypadkiem”. Teren został sprawdzony przez Straż Pożarną i wykluczono możliwość przysypania ludzi przez piach.

 

Na zdjęciu: Osuwiska w Gdyni Orłowie. Fot. Kazimierz Netka

Na podstawie obserwacji wzrokowej można stwierdzić, że istnieje niebezpieczeństwo kolejnego obrywu w najbliższym czasie – ostrzega Urząd Morski w Gdyni.

 

Na zdjęciu: Tak wyglądało wybrzeże półwyspu Westerplatte w 2010 roku. Fot. Kazimierz Netka

Bałtyk niszczy Polskę nie tylko w Gdyni Orłowie i Redłowie. Torpeduje, i to skutecznie, nasze wybrzeże w wielu innych miejscach. Bronić musimy przed atakami Bałtyku nawet Westerplatte.

 

Na zdjęciu: Tak wyglądało wybrzeże półwyspu Westerplatte w styczniu 2013 roku, po zakończeniu budowy promenady. Fot. Kazimierz Netka.

Dlaczego Polski ląd jest tak słaby? Wynika to z jego specyfiki, m.in budowy geologicznej. Bardzo ważnym powodem jest wzrost siły morza w związku ze zmianami klimatycznymi na Ziemi. Sztormy staja się silniejsze i częstsze niż kiedyś.

Można mieć zastrzeżenia co do wydawania pieniędzy na budowle ochronne. Jednak, dokonań sił natury nikt nie jest w stanie przewidzieć. Tym bardziej, że sytuacja naturalna na Ziemi się zmienia. Może więc najlepiej byłoby postępować tak, jak od dawna proponują to przyrodnicy: Nie toczyć wojny z Bałtykiem; bo i tak nie wygramy.

 

Na zdjęciu: Tak wyglądało wybrzeże Półwyspu Westerplatte w lutym 2017 roku. Fot. Kazimierz Netka

Tu nasuwa się jeszcze jedno spostrzeżenie: czy damy radę ujarzmić rzeki? One podlegają podobnym prawom natury, jak Bałtyk. Ich siła trudna jest do oszacowania. Nie wiadomo, ile wody nagle się w nich pojawi. Tym bardziej, że człowiek, betonując i asfaltując coraz większe powierzchnie ziemi, sprawia, że spływ wody deszczowej do rzek jest znacznie szybszy niż kiedyś, gdy więcej wody mogło wsiąknąć w ziemię tam, gdzie ona spadnie z nieba…

 

Na zdjęciu: Kamienie do naprawy Westerplatte po zniszczeniach, jakich Bałtyk dokonał w styczniu 2017 roku. Fot. Kazimierz Netka

Do zmiana klimatu musimy się adaptować, czyli przystosowywać. Walka z następstwami ocieplenia na Ziemi, chyba nie ma sensu. I tak nie wygramy.

Może nabrzeża Westerplatte trzeba było nie ruszać; może lepiej i taniej byłoby oddać je morzu. Ale dzisiaj to każdy może być mądry, zwłaszcza dziennikarze… Wcześniej nikt nie protestował, a raczej cieszyliśmy się, że w tak ważnym i historycznym miejscu jak Westerplatte, powstaje nadmorska promenada.

 

Na zdjęciu: Takich kamieni trzeba użyć, by zbudować mur do obrony Westerplatte przed kolejnymi atakami Bałtyku. Po prawej stronie ma powstać port centralny. Fot. Kazimierz Netka.

Miejmy też na uwadze to, że do miejsca, gdzie teraz odbudowywana jest promenada na Westerplatte, przylegać będzie Port Centralny, który zostanie zbudowany na Zatoce Gdańskiej. Za kilkanaście lat.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.