CRIST – polska wizytówka światowego przemysłu okrętowego. W przyszłym roku Stocznia CRIST wprowadzi do użytku pierwszą w Polsce laserową maszynę CNC – poinformowano podczas spotkania członków Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego. Duża zagraniczna promocja MŚP prowadzona przez ten klaster

Fot. Kazimierz Netka.

Polski przemysł okrętowy rozkwita, zarówno cywilny jak i wojskowy

Gdynia jest coraz bardziej sławna w świecie budowy statków i znajduje się w globalnej czołówce. Jacy to są przedsiębiorcy, biznesmeni, kreatorzy polskiego przemysłu morskiego? Mieliśmy przyjemność zebrać trochę wiadomości na ten temat, dzięki członkom Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego (Baltic Sea & Space Cluster – BSSC), który zorganizował swe spotkanie w gościnnych progach Stoczni CRIST w Gdyni, w stoczni budującej najnowocześniejsze w świecie, jednostki pływające. To, co zobaczyliśmy dowodzi, że polski przemysł okrętowy rozkwita, a dzięki Bałtyckiemu Klastrowi Morskiemu i Kosmicznemu wiele małych i średnich firm ma wspaniałą promocję za granicą, w obszarze Morza Bałtyckiego i nie tylko.

Na spotkanie przybyli reprezentanci: świata nauki – np. Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk; Międzynarodowych Targów Gdańskich, Szkoły Morskiej, Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oraz przedsiębiorstw reprezentujących różne branże.

Fot. Kazimierz Netka.

Konferencji przewodzili prof. Marek Grzybowski – prezes Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Nautologicznego, który przedstawił informację o projektach realizowanych przez Bałtycki Klaster Morski i Kosmiczny i projekcie BLUEDOTS – wspieranie zrównoważonej, inkluzywnej i odpornej gospodarki niebieskiej poprzez innowacje oraz Rafał Zajk – reprezentant dyrekcji Stoczni CRIST, główny technolog Stoczni CRIST, który zaprezentował potencjał produkcyjny, najnowsze projekty i aktywność CRIST zapewniające wspieranie poprzez innowacje zrównoważonej, inkluzywnej i odpornej „niebieskiej” gospodarki.

CRIST – gospodarz spotkania klastrowego – działa od 1990 roku – początkowo jako spółka osób fizycznych. Od 2010 roku jest prężnie rozwijającą się spółką akcyjną. Profil produkcyjny CRIST: budowa statków, konstrukcji offshore, konstrukcji stalowych; inżynieria morska, lądowa i cywilna. CRIST wciąż rozwija i dopasowuje produkcję do potrzeb rynku. Jako jedyna stocznia w Europie CRIST zbudował 3 jednostki do stawiania i serwisowania morskich farm elektrowni wiatrowych – napisano w zaproszeniu na spotkanie Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego w tej stoczni.

– Proszę państwa, to spotkanie robimy w ramach projektu Bluedots – projektu, w którym mamy właśnie sieciować firmy, ale właściwie w ramach projektu Klastra staramy się wszystkie nasze firmy, członków klastra, promować i informować co się w nich dzieje, włączać je w nasze projekty lub w zależności od tego co firmy aktualnie robią – promować aktywność tych firm – mówił prof. Marek Grzybowski – prezes Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Nautologicznego. – Działamy na trzech obszarach. Jeden to obszar produkcyjny, drugi – usługi związane transportem morskim – szeroko rzecz ujmując – i trzeci to naukowy, czyli zajmujemy się transferem wiedzy do nauki i z nauki to przedsiębiorstw.

Fot. Kazimierz Netka.

Nie wszyscy sobie zdają sprawę, że często wiedza od naszych członków, czyli z Politechniki Gdańskiej Uniwersytetu Gdańskiego i z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk – który tu jest silnie reprezentowany – to jest wiedza niezbędna i użyteczna w normalnych działaniach praktycznych.

Sieciujemy firmy, wykorzystując narzędzia informatyczne – najnowsze narzędzia. Będziemy ze Starterem organizowali duże spotkanie, żeby promować nasze startupy. Dzięki temu, że członkowie klastra płacą składki, to my możemy małe i średniej firmy promować na rynku międzynarodowym, bo one nie mają pieniędzy, nawet nie mają pieniędzy, żeby startować w czymkolwiek, tak że tutaj jest duże wsparcie ze strony dużych firm. Nie zawsze firmy ciągną te startupy nasze i firmy innowacyjne, ale zdarzają się, że całkiem nieźle to wychodzi. Obszarowo to jest region Morza Bałtyckiego, a z naszego wsparcia skorzystało już i z promocji i i internacjonalizacji około 70 startupów i małych firm, małych przedsiębiorstw.

Natomiast CRIST w projekcie promowany jest mocno w produkcji statków zeroemisyjnych. Korzystają na tym firmy, które współpracują z CRIST, od projektowych począwszy, po kooperantów. W trakcie projektu produkcji statków zeroemisyjnych CRIST zbudował trzy statki elektryczne dla Finlandii, natomiast miał jeszcze dodatkowo produkować dla Norwegii statek z napędem, ale w ostatniej chwili Norwegowie zlecili budowę tego statku Turcji. W związku z tym prace miały dwie stocznie: jedna, która to budowała i druga, która naprawiała ten statek. Nie był to CRIST ale stocznia norweska, już później.

Fot. Kazimierz Netka.

Orientacyjnie jest tak, że ze względu na dużą liczbę wejść na stronę Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego oraz inne strony internetowe związane z klastrem, to praktycznie dziennie każda promowana przez Bałtycki Klaster Morski i Kosmiczny firma, zarabia 1000 euro na promocji, ponieważ klaster ma bardzo duże dotarcie nie tylko przez stronę internetową, ale również na mediach społecznościowych, szczególnie na LinkedIn.

Każda informacja, którą zamieszczamy na LinkedIn sprawia, że po około 4 dniach odnotowujemy po około 900 wejść na stronę i na tę informację. Staramy się zamieszczać krótkie informacje, żeby później firmy i ci, którzy wchodzą, szukali strony firmy. O to chodzi, żeby firmy się pojawiły w zainteresowaniu odbiorcy, więc staramy się tak robić, żeby odbiorca się zainteresował informacjami o firmach – powiedział profesor Marek Grzybowski.

Od czasu gdy zaczynaliśmy działalność, około 20 lat temu, pisaliśmy o firmach po dwie, trzy strony. Teraz muszą być dwie, trzy linijki – tyle, ile się mieści na smartfonie: zdjęcie i informacja na smartfonie. Wszystko co jest dalej tego już nikt tego nie czyta, więc musi być dobre zdjęcie, link i informacja oraz natychmiastowy kontakt.

Wszystkie nasze firmy – członkowie klastra – są promowane też na specjalnej stronie Living Lab For Blu. Wszyscy członkowie mają link bezpośrednio do swej strony. Living Lab po prostu zapewnia to, że natychmiast, po wejściu na Living Lab, odbiorca może, przez kliknięcie, się łączyć. Myśmy kiedyś pisali krótkie notki, ale się okazuje, że i tak ludzie klikali, bo gdy tylko coś jest ciekawego, to natychmiast ludzie poszukują kontaktu. Natomiast w tekstach piszemy o naszych firmach i kontekst od razu jest wyszukiwany i wtedy to zaczyna działać. Firmy musza być wyeksponowane, by ktoś, kto się interesuje, to od razu zauważył firmy.

Takie jest moje doświadczenie od kiedy zajmuję się marketingiem, a marketingiem zajmuję się od 30 lat. Wszystko się zaczęło od klasycznego marketingu. Doszliśmy do marketingu poprzez kontent marketing skrócony informacyjnie. Jeśli coś piszemy to praktycznie w tytule informacja musi być o tym co się dzieje w filmie i natychmiast ludzie wchodzą na stronę firmy. Dalej nawet niektórzy treści nie czytają. Firmy są ustawione alfabetycznie i CRIST akurat jest w środku. Chciałem powiedzieć, że CRIST, Centrum Techniki Okrętowej i Polska Akademia Nauk są najczęściej klikane – powiedział prof. Marek Grzybowski – prezes Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Nautologicznego.

Przypomnijmy, że w spotkaniu uczestniczyli reprezentanci różnych firm, zajmujących się np. budowaniem konsorcjum projektu, który ma na celu ochronę infrastruktury portów; produkcją bezzałogowych, zdalnie sterowanych pojazdów, urządzeń, maszyn; byli też reprezentanci Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Dużego wsparcia mogą firmom udzielić obecni na spotkaniu przedstawiciele: Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie oraz Międzynarodowych Targów Gdańskich.

Fot. Kazimierz Netka.

– Możemy zaoferować komponent wiedzy jak dobrze wspierać decyzyjność, która jest opierana na rzetelnych faktach naukowych – proponowała prof. Małgorzata Ostrowska – wiceprezes Polskiej Akademii Nauk, pracownik naukowy Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie. – Oferujemy informację środowiskową dotyczącą Morza Bałtyckiego. Wielokrotnie o tym mówiłam, że mamy taki portal, system, który informuje o bieżącym stanie Morza Bałtyckiego na podstawie informacji satelitarnych. Jest tam bardzo wiele wiadomości, zarówno bardzo prostych jak o temperaturze, ale też bardzo specjalistycznych. Jeżeli państwo będą potrzebowali takiej osłony informacyjnej, to zachęcamy do zajrzenia: https://satbaltyk.iopan.gda.pl/ .

– Instytut Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie jest instytucją koordynującą działania Narodowego Centrum Danych Oceanograficznych. Jestem szefem tego przedsięwzięcia – mówił dr inż. Marcin Wichorowski. – Wszelkie dane z różnych instytucji, możecie państwo w Narodowym Centrum Danych Oceanograficznych, znaleźć. Oczywiście są to informacje od tych instytucji, które są gotowe je udostępnić, bo nie możemy nikogo zmusić, ale jesteśmy takim centrum danych nie tylko środowiskowych – poinformował dr inż. Marcin Wichorowski. Więcej wiadomości znajduje sie na stronie: https://www.iopan.pl/pl/struktura-tekst.html .

Międzynarodowe Targi Gdańskie reprezentował m.in. Jacek Dawidowski z Zespołu Projektów Baltexpo i Power Connect.

Fot. Kazimierz Netka.

– Baltexpo jest państwu znane. Jesteśmy nowym zespołem, wspólnie z kolega i jeszcze z dwoma osobami, który za ten projekt odpowiada – mówił Jacek Dawidowski – project manager Baltexpo. – Mamy ten projekt rozwijać, doskonalić i zrobić z niego największe wydarzenie targowe w basenie Morza Bałtyckiego – taka jest nasza ambicja

Jak wiadomo, Baltexpo składa się z trzech głównych komponentów, a są to: stoczniowy, portowy i komponent militarny. W poprzedniej edycji dosyć mocny był komponent militarny. Myślę, że – w 2027 roku, od 5 do 7 października odbywa się nasza kolejna edycja – ten komponent również będzie mocny, ale ja mam ambicję mimo wszystko zrobić jeszcze mocniejszy komponent stoczniowy, który był słaby – powiedział Jacek Dawidowski.

Gospodarz spotkania – Stocznia CRIST – zapewnił też szkolenie z zakresu bhp. Szkolenie to przeprowadził ekspert Jacek Buczyński.

Zanim członkowie klastra wyruszyli na zwiedzanie stoczni, wykład na jej temat wygłosił Rafał Zajk – główny technolog w CRIST:

Fot. Kazimierz Netka.

– Współpracuję z CRIST już od ponad 15 lat – mówił o sobie pan Rafał Zajk. – Różne funkcje tu w CRIST pełniłem. Od 5 lat jestem głównym technologiem i półtora roku temu pan prezes udzielił mi takiego pełnomocnictwa, żebym CRIST reprezentował w ramach tego klastra i tutaj razem z panem Markiem w różnych wydarzeniach bierzemy wspólnie udział. Tak że cieszę się, że tu mogę z wami być i wam pokazać naszą stocznię.

Na początku chcę mocno podkreślić, że w zeszłym roku obchodziliśmy okrągły jubileusz 35 lat i w tym roku minie 36 lat dokładnie w październiku.

Przez te 36 lat myślę, że najważniejsze jest to, co mamy napisane w pierwszym zdaniu, to znaczy że to doświadczenie, które udało nam się zdobyć poprzez budowę różnych, naprawdę różnych innowacyjnych prototypowych jednostek. Doświadczenie to wykorzystujemy w połączeniu z tym, co dają nowe technologie. Dla przykładu właśnie podpisaliśmy umowę i w przyszłym roku uruchomimy chyba jako pierwsza stocznia na pewno w Polsce maszynę CNC laserową. Staramy się podążać za nowinkami technologicznymi.

Specjalizujemy się w budowie różnych obiektów. Część z nich postaram się dzisiaj pokazać. Łącznie już ponad 450, od malutkich, po bardzo duże zrealizowaliśmy przez te 36 lat. Jesteśmy jedną z rozpoznawalnych stoczni myślę, że co najmniej w Europie, o ile nie na świecie. Zatrudniamy około 1500 osób – to jest dość stabilny poziom zatrudnienia. Natomiast na przykład ostatnio się zdziwiłem, bo mam praktykantów, też im opowiadam o stoczni, sprawdzam bo mamy systemy, to w zeszłym tygodniu na terenie stoczni obecnie ponad 2000 osób pracuje. Ten status ile osób tutaj pracuje jest bardzo mocno uzależniony od tego, jakie projekty realizujemy, z kim współpracujemy, na przykład z Hydromegą. Czasem jest potrzeba więcej, a czasem mniej osób po prostu i stąd też wynika różnica w wielkości zatrudnienia.

Fot. Kazimierz Netka.

Podobno jest policzone, że ten teren, który my zajmujemy, czyli 28 hektarów tutaj w Porcie Gdynia, to technicznie przy obłożeniu wszystkich zmian i oczywiście określonej specyfice projektu, to około 50 tysięcy ton stali, bylibyśmy w stanie tutaj przerobić. W tej chwili nie realizujemy takiego statusu. W najbardziej pracowitym roku udało nam się około 25 tysięcy ton stali przetworzyć tutaj na naszych terenach.

Kiedyś zajmowaliśmy pierwsze piętro w Akwarium. Obecnie mamy wyremontowany budynek, „siedzimy” tutaj obok i zarząd tuż jest obok nas, już na terenie stoczniowym.

Fot. Kazimierz Netka.

Generalnie cała lokalizacja i wszystkie elementy, które na stoczni CRIST się znajdują, są faktycznie elementami, które były odziedziczone po Stoczni Gdynia. My je modernizujemy co najwyżej, poprawiamy, natomiast ciąg technologiczny taki od magazynu po wyprodukowanie w doku jest bardzo podobny i stosujemy się do tej technologii.

Współpracujemy z Meyer W Turku, który buduje w tej chwili największe tak zwane Icon dla największych klientów na świecie i to są faktycznie największe wycieczkowce. Wiele artykułów można o nich przeczytać. No i my od czterech lat już w tej chwili czwartą „ikonę” pomagamy wybudować. Pomagamy, to zresztą zobaczymy w doku. To jednostka, która ma prawie 100 metrów długości i prawie 50 metrów szerokości i ponad 10 metrów wysokości, więc to nie jest mała część, natomiast to jest część, którą wspieramy te duże stocznie, robiąc im takie bloki – plugi. To znaczy, że blok jest teoretycznie gotowy do połączenia z resztą kadłuba, żeby u nich przyśpieszyć proces budowy jednostek. Taką współpracę mamy z właśnie Meyer Turku i z Chantiers de l’Atlantique z Francji i to już od wielu lat, współpracujemy od 2017 roku. Kolejne projekty też póki co się szykują.

Jeżeli chodzi o projekty, to przygotowałem jeden slajd:

Fot. Kazimierz Netka.

To są wybrane przeze mnie jednostki z tych 450, które udało nam się zrealizować i począwszy od lewej strony to chyba najważniejsze jednostki. W 2010 roku faktycznie nasz zarząd, właściciele, zdecydowali się i udało im się skutecznie w późniejszym czasie jak się okazało zrealizować trzy jednostki typu jack up i tymi jednostkami faktycznie CRIST, myślę, że pokazał się na arenie międzynarodowej, bo w tamtych czasach, czyli w latach 2010 – 2014 niewiele stoczni mogło się pochwalić tym, że skutecznie zrealizowały takie projekty.

No i oczywiście specjalizujemy się w innych projektach.

Rok 2016 – też ostatnio wiele w mediach można było przeczytać, bo w tej chwili to jest ogromny projekt o wysokim budżecie – połączenie Danii i Niemiec tunelem około 17 km. Na potrzeby tego dużego projektu europejskiego zrealizowaliśmy dwa projekty. W tej chwili już pierwsze elementy tego tunelu (pod cieśniną Fehmarn) są na dnie Morza Bałtyckiego i ten tunel ma być uruchomiony w 2029 roku. To ogromna inwestycja europejska. Czytałem statystykę: na dzień dzisiejszy, żeby do Kopenhagi z lądu dojechać, jakieś 5 i pół godziny potrzeba. Gdy zostanie zbudowany ten tunel to czas dojazdu do stolicy Danii skróci się o dwie i pół godziny.

Fot. Kazimierz Netka.

Poniżej: jednostki serwisowe i faktycznie wiele mamy w swoim portfolio takich jednostek do serwisowania – związanych z offshore wind. W tej chwili słynny Sea Dragon, który realizujemy, to też jest jednostka typu FSV. Będziemy mogli ją obejrzeć w doku. Co prawda częściowo będzie jeszcze niepomalowana.

Zrealizowaliśmy trzy promy hybrydowe i pierwszy z tych promów to też bardzo duża ciekawostka. Pierwszy z tych promów w 2018 roku został wyróżniony szczególną nagrodą w plebiscycie europejskim jako Statek Roku 2018, jako jeden z pierwszych typowych statków hybrydowych. On pływa w Finlandii pomiędzy punktem a i b około 7-8 minut i tak był zaprojektowany, żeby te 7 minut tam i z powrotem pływać wyłącznie na bateriach. Natomiast w czasie postoju się ładuje prądem, żeby potem kolejną trasę pokonać tylko na bateriach i akumulatorach.

Obecny prom dla Estonii, który będziemy realizowali od przyszłego roku również będzie promem hybrydowym.

Dalsza część naszej współpracy:

Zbudowaliśmy też trzy statki: 1 dla niemieckiego 2 dla norweskiego klienta, statki do układania kabli, więc aktywnie uczestniczymy w różnych projektach związanych z branżą offshorową z platformami, trafostacjami. W tej chwili realizujemy w ramach współpracy pierwszą w Polsce trafostację, która będzie pod klucz; w tej chwili jest na etapie budowy konstrukcji stalowej.

Fot. Kazimierz Netka.

No i zdarzyło nam się też wybudować taką dużą „rolkę”. Tutaj specjalnie ją wstawiłem, bo jest interesująca: 32 metry średnicy, czyli naprawdę to ogromny obiekt, na jeden z kablowców – taka rolka związana z tematami offshorowymi.

Takie najbardziej spektakularne jednostki, które udało nam się tutaj w CRIST w ostatnim dziesięcioleciu wybudować to był Innovation rok 2012, Zourite, budowa wiaduktu obok Madagaskaru pod Afryką: 4 km takiego wiaduktu na wyspie La Réunion – departament zamorski Francji, a mieści się koło Madagaskaru. W Monako, Księstwo Monako postanowiło poszerzyć swój ląd. My im zbudowaliśmy taki dok samozanurzalny, w którym oni budowali kesony do tego, żeby powiększyć ląd Monako.

Jest też prom hybrydowy dla rządu Islandii zbudowany w bodajże 2019 roku. Jest Vidar 2013 – 2014 rok. Do dzisiaj wszystkie te jackupy, które powstały, skutecznie pracują. Co prawda już właścicieli chyba wielu zmieniło – mówił Rafał Zajk – główny technolog Stoczni CRIST.

Fot. Kazimierz Netka.

Po wykładzie, wyposażeni w kaski, okulary oraz w kamizelki, udaliśmy się na zwiedzanie stoczni. Najpierw, w siedzibie zarządu CRIST, obejrzeliśmy niektóre, unikatowe modele jednostek, wyprodukowanych przez CRIST.

Z terenu stoczni popatrzyliśmy też na prawie gotowy okręt w PGZ Stoczni Wojennej, z którą CRIST współpracuje.

Kazimierz Netka

Proszę, czytaj również na portalu: netka.gda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *