Fot. Kazimierz Netka.
Nowa elektryczność napływa z Bałtyku do Polski m.in. dzięki spółkom z ziemi mazowieckiej
W województwie pomorskim często ktoś sugeruje, że coś powstało z marzeń, z morza. Rzeczywistość jest nieco inna. Zbudowanie Gdyni, czy farmy morskich elektrowni wiatrowych Baltic Power – ORLEN-u oraz Stacji 400 kV Choczewo – Polskich Sieci Elektroenergetycznych w Osiekach Lęborskich to nie są obiekty powstałe w cudowny sposób. Owszem, są inwestycjami niemal cudownymi, ale to dokonania ludzi, efekt ich ciężkiej pracy.
Fot. Kazimierz Netka.
Docenienia tych wysiłków Polaków zabrakło 10 lipca 2026 roku podczas uroczystości oddania do użytku Stacji 400 kV Choczewo. A wypadało wskazać nazwy polskich społeczności, z których pochodzą budowniczowie wspomnianych obiektów, którzy tę stację i farmę elektrowni wiatrowych Baltic Power wznieśli. Mówiono zaś o nacji, której zasługi dla powstania tej stacji na lądzie i elektrowni na Bałtyku są stosunkowo niewielkie.
Fot. Kazimierz Netka.
Tak było m.in. podczas konferencji prasowej z udziałem premiera rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Nazw społeczności, których przedstawiciele byli odpowiedzialni za powstanie tych obiektów, nie podano podczas tej konferencji.
Za to my wskazujemy tych, którzy są najważniejszymi autorami wspomnianych dzieł: farmy elektrowni Baltic Power i Stacji 400 kV Choczewo: to ORLEN z Mazowsza i Polskie Sieci Elektroenergetyczne również z Mazowsza, oczywiście zatrudniające przy tym fachowców z różnych innych regionów Polski, ale te dwie mazowieckie spółki: ORLEN i PSE mają największy wkład w powstanie wspomnianych elektrowni i stacji przekaźnikowej.
Oto szczegółowe wiadomości, które przekazali nam red. Maciej Wapiński – rzecznik prasowy, Departament Komunikacji Wydział Relacji z Mediami i Public Affairs Polskich Sieci Elektroenergetycznych oraz red. Wojciech Krzyczkowski – ekspert w Departamencie Komunikacji, Wydział Relacji z Mediami i Public Affairs Polskich Sieci Elektroenergetycznych:
Informacje podstawowe o stacji
– Stacja zajmuje powierzchnię 25 hektarów (35 boisk piłkarskich). Powstało tu 40 pól 400 kV wyposażonych w blisko 800 aparatów wysokiego napięcia. Wybudowano niemal 9 500 ton fundamentów, zmontowano ponad 800 ton konstrukcji stalowych, ułożono 300 kilometrów kabli i wybudowano 8 kilometrów dróg asfaltowych.
– 10 lipca 2026 r. do systemu elektroenergetycznego trafi pierwsza moc z pierwszej morskiej farmy wiatrowej w polskiej części Bałtyku – farmy Baltic Power budowanej przez Orlen i kanadyjską firmę Northland Power.
– Oprócz tego w najbliższym czasie przyłączone będą do niej dwie inne morskie farmy wiatrowe: Baltica 2 (PGE) – start w 2027 r.; BC-Wind (Ocean Winds) – start w 2028 r.
– W kolejnych latach do stacji mają być przyłączone kolejne morskie farmy wiatrowe (w sumie do stacji ma być przyłączonych sześć farm). Ich łączna ich moc wyniesie blisko 6 GW – więcej niż cała Elektrownia Bełchatów.
– Do stacji będą przyłączone także centra danych i magazyny – zgłaszają się już pierwsi inwestorzy. Te inwestycje pobudzą lokalny rynek pracy.
– Przygotowania do budowy stacji Choczewo ruszyły w 2019 r. W rekordowym czasie niezbędne prace przeprowadziły pomorskie firmy SPIE Energy Poland i Elfeko. Korzystają z miejscowych podwykonawców, np. przy pracach ziemnych czy fundamentowych.
– Urządzenia na stację dostarczyła m.in. polska firma Olmex z Olsztyna, Hitachi Energy Poland, Siemens Polska, Telefonika Polska oraz Arteche.
– Projekt otrzymał ok. 530 mln zł dofinansowania ze środków Krajowego Planu Odbudowy (100% kosztu). Linie, które będą wyprowadzać moc z morskich farm wiatrowych, również otrzymały dofinansowanie. Finansowanie pozyskano w 2025 r.
– Za europejskie pieniądze polskie firmy budują zatem infrastrukturę, która umożliwi rozwój krajowej gospodarki w kolejnych dziesięcioleciach.
Fot. Kazimierz Netka.
O budowie
– W realizację inwestycji było zaangażowanych 500 pracowników fizycznych i około 40 inżynierów. W okresie największego natężenia prac na terenie budowy jednocześnie pracowało ponad 300 osób. To efekt doskonałej współpracy głównych wykonawców – firm SPIE Energy z Gdańska i Elfeko z Gdyni – oraz blisko 40 podwykonawców, którzy odpowiadali za realizację niemal 40 procent całego zakresu inwestycji w wymiarze finansowym.
– Krajowi dostawcy i podwykonawcy wykonali prace oraz dostawy o łącznej wartości przekraczającej 140 milionów złotych. W przedsięwzięciu uczestniczyły m.in. Telefonika Kable z Bydgoszczy, Stelmet, Zapel, Fabryka Przewodów Energetycznych, ZPRAE, Elbud Warszawa, Hoppecke Baterie czy EnergoSecurity Serwis.
– Rozwiązania w zakresie zabezpieczeń, sterowania, nadzoru i łączności zapewniła firma Siemens Polska. W ramach dostaw inwestorskich wyłączniki dostarczyła firma Hitachi Polska, ograniczniki przepięć i odłączniki firma Olmex z Olsztyna, przekładniki firma Arteche. Łączna wartość tych dostaw wyniosła blisko 70 milionów złotych.
– Instytut Energetyki z Gdańska oraz Wydział Elektryczny Politechniki Warszawskiej wspierały realizację projektu swoją wiedzą i doświadczeniem, potwierdzając, że rozwój nowoczesnej energetyki opiera się na ścisłej współpracy biznesu, nauki i przemysłu.
– Lokalne firmy zrealizowały roboty i dostawy o wartości ponad 60 milionów złotych. Kluczowe roboty ziemne wykonała firma Usługi Logistyczne Grzegorz Żywiecki. WPŻ Elbud Gdańsk dostarczył fundamenty wysokie pod konstrukcje oraz prefabrykowane elementy ogrodzenia. Firma Elwoz odpowiadała za budowę budynku technologicznego i wartowni. W realizację projektu zaangażowane były także inne pomorskie przedsiębiorstwa, takie jak Pomerania, FHU Leśniewski, Żelbetowa, Drewa-Hydroinstal, Afinor czy Martel Serwis.
Oto co przewidywał program uroczystości oddania do eksploatacji i przesyłu pierwszego prądu z morza przez Stację 400 kV Choczewo Polskich Sieci Elektroenergetycznych:
– Film o inwestycji
– Powitania przez Grzegorza Onichimowskiego
– Wystąpienie Andrzeja Domańskiego
– Wystąpienie Timothy’ego Hodgesona
– Wystąpienie Miłosza Motyki
– Wystąpienie Christine Healy i Ireneusza Fąfary
– Podziękowania prezesa Onichimowskiego
– briefing premiera Donalda Tuska
– panel z udziałem ministrów (ministrowie Domański, Hennig-Kloska, Motyka, Wrochna)
Fot. Kazimierz Netka.
Ostatnią część panelu przedstawiamy poniżej na nagraniu wypowiedzi uczestników dyskusji:
Źródło nagrania: Kazimierz Netka.
Szczegółowe informacje zawiera też następujący komunikat, który opublikowano na stronie internetowej Polskich Sieci Elektroenergetycznych https://www.pse.pl/biuro-prasowe/aktualnosci :
Stacja Choczewo przyjęła pierwszą moc z morskich farm wiatrowych
Do stacji elektroenergetycznej PSE Choczewo w Osiekach Lęborskich na Pomorzu w lipcu trafiła moc z morskiej farmy wiatrowej Baltic Power, pierwszej tego rodzaju instalacji w krajowym systemie elektroenergetycznym.
10 lipca na terenie stacji Choczewo odbyła się uroczystość z okazji odebrania pierwszej w Polsce mocy z morskich wiatraków. Wzięli w niej udział m.in. premier RP Donald Tusk, minister finansów Andrzej Domański, minister energii Miłosz Motyka, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, prezes Grupy Orlen Ireneusz Fąfara, prezes Baltic Power Maciej Stryjecki, prezes Northland Power Christine Haley, a także przedstawiciele pomorskich firm SPIE Energy Poland i ELFEKO, które odpowiadały za budowę stacji Choczewo, oraz władze wojewódzkie i samorządowe.
– Wszystkie inwestycje niezbędne do wyprowadzenia mocy z pierwszych polskich farm wiatrowych na Bałtyku zostały zrealizowane na czas. Był to duży wysiłek zarówno ze strony PSE, jak i lokalnych, pomorskich firm, które wybudowały stację Choczewo. To także przykład wykorzystywania środków z Krajowego Planu Odbudowy do budowania infrastruktury przyszłości, dzięki której Polska będzie mogła się rozwijać – powiedział prezes PSE Grzegorz Onichimowski.
Prace związane z budową infrastruktury niezbędnej do przyłączenia i wyprowadzenia mocy z morskich farm wiatrowych rozpoczęły się w 2019 r. W tym czasie zakończono kluczowy etap budowy stacji Choczewo, powstała także linia łącząca ją ze stacją Żarnowiec, która została rozbudowana. Trwa budowa kolejnych trzech linii wyprowadzających moc z morskich wiatraków.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne realizują na północy kraju jeden z największych programów inwestycyjnych w historii spółki. Na potrzeby wyprowadzenia mocy z odnawialnych źródeł energii (OZE) PSE budują dwie stacje elektroenergetyczne i ponad 250 kilometrów linii najwyższych napięć, a istniejąca infrastruktura jest modernizowana. W planach jest także budowa kolejnych stacji i linii na potrzeby powstającej w regionie elektrowni jądrowej – napisano na stronie internetowej https://www.pse.pl/biuro-prasowe/aktualnosci .
Fot. Kazimierz Netka.
Oto wiadomości, które przekazało nam Biuro Prasowe ORLEN:
Energia wyprodukowana przez morską farmę wiatrową Baltic Power już dziś popłynęła do krajowej sieci elektroenergetycznej
To historyczny moment dla polskiej energetyki i jedna z ostatnich faz realizacji pierwszej polskiej farmy wiatrowej na Bałtyku. Na morzu zainstalowano 54 z 76 turbin, pierwsze z nich już produkują energię elektryczną, a zakończenie budowy planowane jest jesienią tego roku.
– ORLEN realizuje największy w historii polskiej energetyki program inwestycyjny. Wydamy na niego łącznie nawet 380 mld zł. Po raz kolejny pokazujemy realne efekty naszych działań. Prace na morzu ruszyły na początku 2025 r., a już dziś pierwszy prąd trafił do sieci. To właśnie jest energia jutra. Sprawnie realizowane ambitne inwestycje, które zwiększają bezpieczeństwo energetyczne i pozwolą na oferowanie najniższych możliwych cen. Baltic Power to inwestycja, która będzie pracować przez dziesięciolecia – nie tylko dostarczy energię i wzmocni bezpieczeństwo, ale wesprze budowę nowego sektora polskiej gospodarki. Równolegle rozwijamy krajowy łańcuch dostaw i kompetencje, które pozostaną w Polsce długo po zakończeniu budowy tej farmy. To wartość, której nie mierzy się wyłącznie megawatami, ale także trwałym impulsem dla rozwoju kraju – mówi Ireneusz Fąfara, Prezes ORLENU.
Osiągnięty etap tzw. First Power oznacza uruchomienie produkcji energii przez pierwszą turbinę oraz rozpoczęcie stopniowego oddawania farmy do eksploatacji. W kolejnych tygodniach następne turbiny będą przechodzić rozruch i testy. Co ważne – wytwarzana przez nie energia będzie już trafiać do krajowej sieci elektroenergetycznej. Baltic Power zaczyna zasilać domy Polaków. Równolegle weryfikowana jest cała infrastruktura – od turbin i morskich stacji elektroenergetycznych, przez lądową stację elektroenergetyczną, po systemy sterowania. Wraz z postępem prac moc farmy będzie stopniowo rosła, aż osiągnie docelowe 1,2 GW. To pierwsza tego typu operacja realizowana w Polsce.
Kampania instalacyjna jest zaawansowana w ponad 80 proc. Na morzu posadowiono już 54 turbiny, ułożono wszystkie kable wewnętrzne i eksportowe o łącznej długości 350 km oraz zakończono montaż obu morskich stacji elektroenergetycznych. Gotowa jest również cała infrastruktura lądowa, w tym stacja elektroenergetyczna w gminie Choczewo. Równolegle na obszarze inwestycji działa kilkadziesiąt wyspecjalizowanych jednostek realizujących montaż, testy i odbiory kolejnych elementów farmy.
Od ubiegłego roku funkcjonuje już baza serwisowa Baltic Power w Łebie, która obecnie wspiera budowę, a po zakończeniu inwestycji przez około 30 lat będzie odpowiadać za obsługę i utrzymanie farmy. Działa tam również Morskie Centrum Koordynacyjne, z którego zarządzany jest ruch jednostek pracujących na obszarze inwestycji. W realizację projektu zaangażowano już ponad 100 statków oraz ponad 5,3 tys. członków załóg i wykonawców.
Docelowo na farmie będzie pracować 76 turbin o mocy 15 MW każda, co zapewni łączną moc około 1,2 GW. Baltic Power będzie wytwarzać około 4 TWh energii elektrycznej rocznie, co pokryje ok. 3 proc. obecnego krajowego zapotrzebowania na prąd. To ilość odpowiadająca potrzebom ponad 1,5 mln gospodarstw domowych. Farma o powierzchni 130 km2, zlokalizowana około 23 km od brzegu na wysokości Choczewa i Łeby, wykorzystuje jedne z największych i najbardziej zaawansowanych turbin na świecie, które zostały wyposażone w gondole wyprodukowane w Polsce. Energia wytworzona przez farmę Baltic Power ograniczy emisję nawet 2,8 mln ton CO₂ rocznie w porównaniu z produkcją energii z konwencjonalnych źródeł.
Równolegle z pracami rozruchowymi infrastruktura farmy przejdzie kolejne inspekcje i testy wydajności, uzyska wymagane pozwolenia na użytkowanie oraz zakończy proces certyfikacji prowadzony przez niezależnego audytora. Będą to pierwsze w Polsce tego typu postępowania administracyjne. Po sfinalizowaniu budowy ostatnim etapem będzie uzyskanie koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej wydawanej przez Urząd Regulacji Energetyki – poinformowało Biuro Prasowe ORLEN zaraz po inauguracji przesyłu prądu z farmy morskich elektrowni wiatrowych Baltic Power za pośrednictwem stacji Polskich Sieci Elektroenergetycznych, 10 lipca 2026 roku.
Oto, co wówczas powiedział m.in. o tym premier Donald Tusk w trakcie konferencji na terenie Stacji 400 kV Choczewo PSE Osieki:
Fot. Kazimierz Netka.
– Witam serdecznie w tym szczególnym dniu, w czasie spotkania otwierającego ten historyczny moment. Ludzie odpowiedzialni za ten projekt powiedzieli właściwie wszystko. Ta stacja elektroenergetyczna i te 76 turbin, 76 masztów posadowionych w Bałtyku, to będzie kolejny kluczowy element naszego bezpieczeństwa energetycznego i energetycznej suwerenności.
Właśnie popłynął pierwszy prąd z polskiej farmy wiatrowej. To jest technologiczne zwycięstwo tych wszystkich, którzy wierzyli w to, że Polska może być w czołówce państw, które wiedzą, na czym polega nowoczesna energetyka. Kiedy mówimy o tym, że jest to bezpieczeństwo energetyczne i suwerenność energetyczna, to mamy na uwadze zarówno zróżnicowanie źródeł energii elektrycznej. W tych bardzo niepewnych czasach także mamy w wielu miejscach źródła energii i że ta energia jest niezależna od geopolitycznych turbulencji, to znaczy naprawdę bardzo wiele.
Przyjrzyjcie się mapie świata. Nasz przez długie dekady tradycyjne dostawca gazu i ropy – Rosja – de facto 0 importu z oczywistych względów. Największy dostarczyciel energii jeśli chodzi o ropę, gaz – Bliski Wschód ogarnięty konfliktem i sytuacja jest ciągle bardzo niestabilna. My za 100 miliardów importujemy ropy i gazu. Więc to wszystko pokazuje, jak ważne jest to, żebyśmy mieli niezależne od kaprysów historii i geopolityki źródła energii.
Tak jak powiedzieli już ministrowie: to jest polskie morze i w takim sensie to jest polski wiatr. Nie płacimy za wiatr. On będzie wiał niezależnie od tego co się będzie działo w Iranie czy w Rosji
I dlatego nie ma w tym słowa przesady. Tutaj budujemy i tę pierwszą fazę mamy za sobą tej budowy. Budujemy polskie bezpieczeństwo i polską suwerenność. Cały świat już wie bardzo dobrze. Te ostatnie wojny pokazują to z całą mocą, że nie można mówić o bezpieczeństwie kiedy nie mówi się o bezpieczeństwie energetycznym. Energetyka jest równie ważna jak broń, jak armia i dlatego my to słowo odmieniamy na wszystkie przypadki, ale naprawdę nie bez powodu. Przedsięwzięcie ejst technologicznie bardzo ambitne i gigantyczne. Ciągle, kiedy słyszę te dane to aż nie chce mi się wierzyć. W tej chwili jest posadowionych już 54 turbiny, 54 wieże, te wiatraki. Słowo: wiatraki nie oddaje skali. To, co wystaje ponad wodę to jest wyższe od Pałacu Kultury. Tu za chwilę blisko naszego brzegu w Bałtyku będzie stało 76 wież, każda wyższa od Pałacu Kultury. A jeśli mierzymy tę konstrukcję od miejsca posadowienia, od fundamentu pod wodą, to one są wyższe od najwyższego budynku Unii Europejskiej. To daje wyobrażenie, jaka to jest skala przedsięwzięcia, a mówimy tylko o Baltic Power, o tym jednym przedsięwzięciu, a jest ich przecież znacznie więcej. To jest tez niesamowity rozwój regionu – powiedział premier Donald Tusk podczas konferencji na Stacji 400 kV Choczewo PSE Osieki.
Nagranie wypowiedzi podczas całej konferencji pana premiera przedstawiamy poniżej:
Wypowiedzi premier Donald Tusk
Źródło nagrania: Kazimierz Netka.
Co z pozostałościami po niedokończonej budowie pierwszej jądrówki?
Fot. Kazimierz Netka.
Do stacji PSE Osieki najłatwiej dojechać, podróżując szosa obok zlikwidowanej pierwszej polskiej elektrowni jądrowej nad Jeziorem Żarnowieckim. Pozostałości tego przedsięwzięcia skrywa coraz wyższy las (budowę tę zaniechano na początku lat 90. ubiegłego wieku). Podczas uroczystości w Osiekach na terenie stacji PSE 10 lipca 2026 toku zrodziło się pytanie: jak zagospodarować teren po budowie pierwszej polskiej, niedokończonej elektrowni jądrowej?
Był pomysł by zrobić tam elektrownię gazową. Zamiaru owego nie zrealizowano. A może postawić nad resztkami „jądrówki” lądową farmę elektrowni wiatrowych? Albo teren ów przykryć ogniwami fotowoltaicznymi czyli zmontować tam elektrownię słoneczną?
Kazimierz Netka
Proszę, czytaj również na portalu: netka.gda.pl
