Gdańsk ma prawo pierwokupu dźwigów po stoczni. Z jednego zrobi symbol 100-Lecia Niepodległości Polski. Ogłoszono konkurs na iluminację.

Fot. Kazimierz Netka.

Młode Miasto będzie z żurawiami – stałymi elementami pejzażu, przypominającymi o budowie oceanicznych miast i fabryk.

Gdańsk ma unikatowy zabytkowy obiekt portowy, wykorzystywany do przeładunku towarów. To pochodzący z XV wieku Żuraw Gdański, znajdujący się nad Motławą, a należący do Narodowego Muzeum Morskiego. Żuraw Gdański jest poruszany siłą mięśni ludzkich, a właściwie ciężaru ludzi. Jest jednym ze średniowiecznych symboli województwa pomorskiego.

 

Fot. Kazimierz Netka.

W Gdańsku tworzony jest bardziej nowoczesny symbol istoty miasta, tym razem – z zakresu przemysłu okrętowego, ale też chodzi o żuraw, czy o dźwig, jak niektórzy mówią. Dźwig ów znajduje się przy ul. Narzędziowców, niedaleko przystanku SKM Gdańsk Stocznia. Stoi na terenie byłej Stoczni Gdańsk, od 1942 roku. Ten żuraw, liczący już ponad 75 lat, ma być nie tylko stałym elementem krajobrazu, ale też jednym z symboli 100-Lecia Niepodległości Polski. Tak się stanie dzięki staraniom, jakie zaczęły: Fundacja Gdańska i Miasto Gdańsk, z partnerami: Gdański Zarząd Dróg i Zieleni, Rada Miasta Gdańska, Trojmiasto.pl, Shipyard City Gdańsk Sp. z o.o., Młode Miasto, Gdańska Organizacja Turystyczna.

Dźwig teraz jest nieczynny. A jaki ma być, by stał się symbolem godnym nie tylko Gdańska, ale też setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości – będzie wiadomo po rozstrzygnięciu konkursu na odnowienie oraz oświetlenie owego urządzenia – wynika z komunikatu, który przekazała nam Milena Mieczkowska z Fundacji Gdańskiej, podając w komunikacie wypowiedzi reprezentantów realizatorów pomysłu.

O szczegółach dotyczących uczynienia z dźwigu pamiątki dla historii, poinformowali 16 m,arca 2018 roku, podczas spotkania przy owym żurawiu: Paweł Adamowicz – prezydent Gdańska, Bogdan Oleszek – przewodniczący Rady Miasta Gdańska, Jacek Bendykowski – prezes zarządu Fundacji Gdańskiej i Krzysztof Król – reprezentant Shipyard City Gdańsk Sp. z o.o.

Tereny postoczniowe z rysującymi się sylwetkami dźwigów, to krajobraz trwale kojarzący się z Gdańskiem. Jedne z najbardziej charakterystycznych symboli Gdańska – dźwigi stoczniowe – nierozerwalnie związane są z wolnością, historią, tradycją, drogą do niezależności. Dźwigi to jest symbol tego miasta. To jest taka „Wieża Eiffla” dla Paryża. Wielu mieszkańców i turystów się z tym symbolem utożsamia – mówił Bogdan Oleszek – przewodniczący Rady Miasta Gdańska.

 

Fot. Kazimierz Netka.

Symbolika ta jest ważna dla budowania identyfikacji społecznej i patriotycznej. Gdańsk jest identyfikowany ze stoczniami, a dźwig jest symbolem Stoczni, witalności i gospodarki morskiej. Dlatego chcielibyśmy, by kolejnym tropem do zbudowania identyfikacji związanej ze 100-leciem Niepodległości była specjalna iluminacja dźwigu stoczniowego – powiedział Paweł Adamowicz, Prezydent Miasta Gdańska.

Iluminacja ma przyczynić się do wzmacniania atrakcyjności powstającego Młodego Miasta i wspierać dziedzictwo kulturowe tego miejsca. Ma wpisywać się w charakter terenu, łącząc w sobie historię oraz kierunki, w których się rozwija, uwzględniając spójność wizualną z charakterem otoczenia. Pomysł został zainspirowany rozwiązaniami wykorzystywanymi w innych przestrzeniach miejskich np. w Szczecinie, Holandii, gdzie takie pomysły wzbudziły zainteresowanie i przyczyniły się do odkrycia na nowo elementów wpisanych w tło miasta.

Jak powiedział Krzysztof Król, przedstawiciel inwestorów Młodego Miasta: Shipyard City Gdańsk, chodzi o podkreślanie dziedzictwa tych terenów i ta inicjatywa jest o tyle cenna, że ratuje to, co w Gdańsku wpisało się w krajobraz. Krzysztof Król zapewnił w imieniu inwestorów, że kolejne podobne inicjatywy z dużą chęcią zostaną przyjęte. Chodzi o to, by z powstającego teraz Młodego Miasta stworzyć przestrzeń, która dla mieszkańców będzie otwarta.

Według Jacka Bendykowskiego, prezesa Fundacji Gdańskiej, projekt uczynienia z dźwigu kolejnego symbolu miasta, ma zainspirować innych inwestorów i instytucje do realizowania podobnych projektów Jak odnowiony dźwig powinien wyglądać – można zaproponować, uczestnicząc w konkursie na koncepcję wizualno-technicznej całorocznej iluminacji, podświetlenia stoczniowego dźwigu, zlokalizowanego na terenie Młodego Miasta przy ul. Narzędziowców. Swe nowe oblicze stoczniowy dźwig przy ul. Narzędziowców, powinien uzyskać na 11 listopada 2018 roku.

 

Fot. Kazimierz Netka.

Konkurs na iluminację dźwigu jest dwuetapowy. Pierwszy, otwarty etap rozpoczął się 16 marca 2018 roku i potrwa do 13 kwietnia 2018 r. W tym okresie nastąpi wyłonienie maksymalnie 5 osób/podmiotów, które dostaną się do drugiej rundy. W pierwszym etapie nie wymaga się szczegółowego projektu, wystarczy tylko koncepcja wizualna całorocznej iluminacji dźwigu stoczniowego z opisem konstrukcji, propozycją wykonania. Celem drugiego etapu jest opracowanie szczegółowej koncepcji wizualnej. Zwycięzca otrzyma nagrodę w wysokości 5 000 zł.

Harmonogram Konkursu

I etap

Nadsyłanie pytań do Organizatora: do 26.03.2018 r., godz. 15:00.

Ostateczny termin odpowiedzi na pytania – 28.03.2018.

Ostateczny termin nadsyłania zgłoszeń – 13.04.2018, do godziny 15:00.

Ogłoszenie wyników pierwszego etapu konkursu – 16.04.2018.

II etap

Spotkanie informacyjne dla wyłonionych osób/podmiotów – 19.04.2018.

Termin ustalenia szczegółowych wytycznych do II etapu konkursu – 23.04.2018.

Termin złożenia prac w drugim etapie – 08.05.2018, do godziny 15:00.

Ogłoszenie wyników konkursu – 11. 05.2018.

 

Fot. Kazimierz Netka.

O przedmiocie konkursu:

Dźwig, dokładniej ŻURAW WIEŻOWY Z OBROTOWYM SŁUPEM służył do przenoszenia materiałów stalowych i drewnianych – czyli do obsługi składów magazynowych. Powstał w 1942 r. Ma wysokość około 19 m. Jego właścicielem jest Shipyard City Gdańsk Sp. z o.o.

Czemu ten?

– Dźwig znajdujący się przy ul. Narzędziowców został wybrany, ponieważ jest w naszym zasięgu logistycznym i finansowych. Zlokalizowany jest w centrum przestrzeni Młodego Miasta, która zaczyna żyć, rozwija się rozrywkowo i kulturalne. Ponadto dźwig jest doskonale widoczny dla przechodniów i kierowców. W niedalekim sąsiedztwie, na terenach postoczniowych planowane jest powstanie Nowego Muzeum Sztuki – NOMUS, jako oddziału Muzeum Narodowego w Gdańsku – wyjaśnia prezes Jacek Bendykowski.

Ile na to potrzeba pieniędzy?

Koszt wykonania iluminacji nie przekroczy – jak przewidują realizatorzy – 120 000 zł brutto. Jednak szczegółowe wyliczenia zależne są od tego, co będzie przewidywał zwycięski projekt.

Fundacja Gdańska od 2014 roku, w ramach akcji „Ratowanie dźwigów stoczniowych”, zebrał blisko 25 000 zł od osób indywidualnych i firm. Najwyższą wpłatę w łącznej wysokości ok 20 000 zł przekazała firma Etos, właściciel marki Divers. Zebrana do tej pory kwota zostanie przeznaczone na nagrodę w konkursie oraz wykonanie projektu wykonawczego. Pozostałe środki spożytkowane zostaną na realizację iluminacji.

Poza otrzymanymi darowiznami, są dwie drogi sfinansowania projektu: dofinansowanie w ramach konkursu Lechstarter, o grant w wysokości 100 000 zł. Mamy nadzieję, że kapituła konkursu dostrzeże potencjał projektu i zakwalifikuje go do II etapu, wtedy to będziemy walczyć o głosy publiczności, licząc na wsparcie mieszkańców, by w ten sposób zyskać finansowanie na realizację projektu. Jeśli jednak nie uda się zostać laureatem konkursu to Fundacja Gdańska pokryje koszty ze swoich środków oraz pozyskanych od sponsorów. Mamy już wstępne deklaracje, ale na tym etapie rozmów obowiązuje nas poufność – informuje Milena Mieczkowska z Fundacji Gdańskiej.

Szczegółowe informacje dotyczące konkursu oraz regulamin na fundacjagdanska.pl .

 

Fot. Kazimierz Netka.

W pobliżu będącego przedmiotem konkursu, nieczynnego już dźwigu przy ul. Narzędziowców, pracują inne tego rodzaju urządzenia. Są wykorzystywane do budowy statków i stanowią „żywe” elementy pejzażu miasta. Jak zapewnił Paweł Adamowicz – prezydent Gdańska, gdyby któryś z tych dźwigów stał się niepotrzebny stoczni, Gdańsk go wykupi.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.