Gdańskie zoo słynie z hodowli lwów. Ma tych wielkich kotów już siedem, plus dwa oddane do rozmnażania w innych zoo, także za granicą. W czwartek, 10 sierpnia, o godzinie 10, obchodzono w gdańskim zoo Międzynarodowy Dzień Lwów. Z tej okazji w gdańskim dworze króla zwierząt odbyły się uroczystości.

Na zdjęciu: Goście na Międzynarodowym Dniu Lwa w Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym. Fot. Kazimierz Netka.

U króla światowej fauny na uroczystym przyjęciu.

Odświętnie przystrojone postacie lwów witały gości już przed bramą zoo. Dalej, trzeba było iść w „ślady” (razem około 170) tych ssaków, by do dworu króla zwierząt dotrzeć najkrótszą drogą. Pomocy w pozostawianiu znaków lwich stóp udzielała Grażyna Naczyk – kierownik Działu Dydaktycznego Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego, z zespołem. Wśród gości na uroczystości byli reprezentanci USA – studenci; prezydent Gdańska – Paweł Adamowicz; mistrz świata, kapitan LOTOSU Trefla Gdańsk – Mateusz Mika; liczne ekipy telewizyjne, internetowe, radiowe i prasowe, a także mnóstwo dzieci z rodzicami.

 

Fot. Kazimierz Netka

Kto chciał, mógł nie tylko lwa sfotografować, ale też zabrać sobie go do domu – pod warunkiem, że zrobił sobie go z gliny, pod okiem artysty plastyka.

Dlaczego tyle atrakcyjnych zdarzeń zorganizowano akurat tego dnia?

– 10 sierpnia na całym świecie obchodzone jest święto króla zwierząt – poinformowała nas Emilia Salach – rzecznik prasowy Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego, przekazując też wypowiedzi:

 

Fot. Kazimierz Netka

– Lwy są symbolem Gdańska i od wieków patronują naszemu miastu, dlatego też z radością będziemy świętować ten dzień wspólnie z gdańską rodziną lwów w naszym ZOO. Mam nadzieję, że gdańszczanie zdecydują się na odwiedzenie ogrodu zoologicznego i skorzystanie z okazji, by bliżej poznać zwyczaje tych pięknych zwierząt – mówi Paweł Adamowicz, Prezydent Miasta Gdańska

Atrakcji tego dnia w gdańskim zoo było wiele: konkursy, quizy, warsztaty artystyczne pod okiem artysty rzeźbiarza Tomasza Zabrockiego. Opiekunowie lwów odsłonili tajemnice lwiej rodziny i opowiadali o ich życiu. Ludzie mogli obserwować dzikie koty na wybiegu i w lwiej jaskini. Zorganizowano wspólną edukację przez zabawę – były puzzle, gra memory, kolorowanki i zagadki – wszystko o lwach.

 

Fot. Kazimierz Netka

– Ten dzień ma zwrócić naszą szczególną uwagę na sytuację tych wielkich kotów na świecie – przyznaje Michał Targowski, dyrektor Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego. – Obecnie szacuje się światową populację lwów na około 25 tysięcy i liczba ta niestety wykazuje tendencję spadkową – dodaje Targowski.

 

Fot. Kazimierz Netka

Lwy w gdańskim ZOO zamieszkały w 2013 roku, po około 20-letniej ich nieobecności. Samiec główny – Arco przyjechał do Gdańska z Portugalii, a samice z Francji. Lwia rodzina doczekała się licznego potomstwa. Obecnie stado to liczy 7 zwierząt (dwa samce i pięć samiczek), a dwa lwy wyjechały do ogrodów w Chorzowie i do Brna w Czechach.

Warto dodać, że w Czerwonej Księdze IUCN lew figuruje w kategorii gatunków narażonych na wyginięcie, natomiast indyjski podgatunek – lew azjatycki – został zaliczony do gatunków krytycznie zagrożonych wyginięciem. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele – od fragmentacji siedlisk, kłusownictwa, omyłkowego chwytania się lwów we wnyki, wypierania populacji dzikich zwierząt, na które polują koty, chorób, trucia przez rolników, rytualnych łowów (tradycyjny obrzęd inicjacyjny Masajów) po polowania dewizowe.

 

Fot. Kazimierz Netka

Partnerem Międzynarodowego Dnia Lwa 10 sierpnia 2017 r. w gdańskim zoo jest gdańska Straż Miejska, której m.in. maskotka – Leoś – pozował do wspólnych zdjęć i opowiadał o swoich „lwich doświadczeniach”.

Gdańskie lwy cieszyły się z przybycia ludzi, wdzięczne za to, że w Gdańsku Oliwie stworzono wręcz doskonałe warunki do życia. W swym naturalnym środowisku, w Angoli – kuzyni tych lwów nie zawsze mają tak dobrze jak w Gdańsku.

Licząca siedem (do niedawna dziewięć) wielkich kotów królewska rodzina ma w Gdańsku do dyspozycji dwór oraz wybieg – jeden z największych w europejskich ogrodach zoologicznych.

 

Fot. Kazimierz Netka

Jak w rodzinach – także monarszych – bywa, tak również wśród gdańskich lwów zdarzają się niesnaski. Niezadowolenie okazuje zwłaszcza szef stada – Arco. Dlatego najpierw on, we dworze, czyli w lwiarni, otrzymał prezent świąteczny i tam go zjadł. Jego partnerki otwierały pakunku ze smakołykami na wybiegu, a przyglądali się temu ludzie. Dopiero później, po zaspokojeniu apetytów, do lwic dołączył ich władca, co jakiś czas przypominając swym paniom, że on rządzi. To despota, wymagający bezwzględnego posłuszeństwa. Młodszy samiec przebywał w swym pomieszczeniu

Lwy angolskie przyjechały do Gdańska kilka lat temu. Około 10 dni po przybyciu, Arco pokazał, jak bardzo jest okrutny: zadusił najmłodsza lwicę.

 

Na zdjęciu: Maria Wilczyńska – kierownik Działu i Stanisław Wilkaniec – zastępca dyrektora gdańskiego zoo pokazują samochód elektryczny gdańskiego zoo. Fot. Kazimierz Netka

Gdańskie zoo znajduje się na terenie dawnego ośrodka poprawy zdrowia. Klimat jest tam niezwykły. Gdańskie zoo dba o dobrostan tego unikatowego środowiska, o czystość powietrza. Uliczkami zoo kursują pojazdy z silnikami elektrycznymi. Gdański ogród zoologiczny ma do swego użytku także samochód napędzany elektrycznością. Na terenie zoo jest urządzenie do ładowania akumulatorów tego pojazdu.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.