Kiedyś były szuwary, teraz statek podłącza się w tym miejscu bezpośrednio do Rafinerii. Śmiała inwestycja, uhonorowana budowlanym „Noblem” na Martwej Wiśle w Gdańsku – stolicy Żuław Gdańskich. Z Towarową Giełdą Energii oraz z ORLENem poznawaliśmy tajniki funkcjonowania Morskiego Terminala Przeładunkowego Produktów Ropopochodnych – nowego portu morskiego w Polsce

Fot. Kazimierz Netka.

Logistyczna rewolucja w przemyśle paliwowym na Żuławach w Gdańsku

Fot. TGE/ORLEN.

ORLEN po raz kolejny daje dowód, że przyczynia się do znacznego rozwoju nie tylko Polski jako całego kraju, ale także województwa pomorskiego. ORLEN – Grupa Kapitałowa śródlądowa, jeśli chodzi o adres jej centrali, jest od dawna globalną firmą, nie tylko lądową, ale również pełnomorską – buduje między innymi farmy morskich elektrowni wiatrowych, wydobywa węglowodory nie tylko na Bałtyku. ORLEN ożywia też to, co – przynajmniej z nazwy – jest „martwe” – wybudował pełnomorski port – w Gdańsku, na Żuławach, nad Martwą Wisłą przy swej spółce: Rafinerii Gdańskiej. To wspaniałe miejsce do edukacji, nauki, w tym do szkolenia dziennikarzy: jak się uniezależniać, jak poprawiać bezpieczeństwo energetyczne Polski.

Fot. Kazimierz Netka.

Jakie znaczenie ma Port ORLEN w Gdańsku – mieliśmy przyjemność dowiedzieć się 29 października 2026 roku, dzięki szkoleniu, zorganizowanemu w ramach konkursu: „Platynowe Megawaty” przez Towarową Giełdę Energii oraz przez Koncern ORLEN. który jest partnerem strategicznym tego konkursu. Przekazanie dziennikarzom wiadomości na temat wspomnianej inwestycji, jej znaczenia oraz zasad funkcjonowania Portu ORLEN w Gdańsku na Żuławach – to był główny cel warsztatów organizowanych w ramach 12. edycji Konkursu dla mediów „Platynowe Megawaty” pt.: „Bezpieczeństwo energetyczne Polski – potencjał Morskiego Terminala Przeładunkowego ORLEN” – dowiedzieliśmy się od Pauliny Kielczyk – menedżera Biura Relacji z Rynkiem Towarowej Giełdy Energii. W programie był warsztat merytoryczny, a także zwiedzanie Morskiego Terminala Przeładunkowego na Martwej Wiśle od strony lądu i rzeki.

Fot. TGE/ORLEN.

Wiadomości przekazywali nam m.in. wspomniana już pani menedżer Paulina Kielczyk, a także panie Anna Boćkowska, Joanna Piotrowicz, a także Robert Stępniak – kierownik Zespołu Komunikacji Zewnętrznej w Gdańsku, Biuro Relacji Publicznych i Międzynarodowych ORLEN S.A., Marcin Nowicki, Marek Wieliński – prowadzący spotkanie, który powiedział m.in. że kiedyś było tam sitowie, teraz cumują statki i przyłączają się bezpośrednio do Rafinerii Gdańskiej. O porcie – terminalu na Martwej Wiśle mówili też m.in.: Dominik Bork – kierownik Działu ds. Funkcjonowania Terminali Paliw ORLEN; Marcin Niezgoda – kierownik projektu, Biuro Realizacji Projektów Inwestycyjnych ORLEN; Cezary Jóźwiak – dyrektor Oddziału Orlen Ochrona w Gdańsku.

Fot. TGE/ORLEN.

Jak funkcjonuje morski terminal ORLENU w Gdańsku? W oczy rzucają się tzw. dwukierunkowe ramiona nalewcze, wysokie, bo każde z nich ma 18 metrów i wazy aż 18 ton., To oczywiście kluczowy element terminala. Cała masa instalacji kryje się pod powierzchnia betonowa tego terminala, tam jest mnóstwo automatyki, są rozbudowane systemy przeciwpożarowe – mówił Marek Wieliński.

Fot. TGE/ORLEN.

Szerzej o tym niezwykłym porcie opowiadał Dominik Bork – kierownik Działu ds. Funkcjonowania Terminali Paliw ORLEN, sprawujący pieczę nad kilkoma podobnymi obiektami w kraju.

– Morski terminal to jego „dziecko” – powiedział Marek Wieliński.

Fot. Kazimierz Netka.

Witam państwa bardzo serdecznie; będziecie mieli możliwość obejrzeć bardzo młode dziecko ORLENu, czyli terminal przeładunkowy „Martwa Wisła” ORLEN S.A. Wartość tej inwestycji szacowana na około pół miliarda złotych – mówił kierownik Dominik Bork.

Fot. TGE/ORLEN.

To jedna z najważniejszych inwestycji logistycznych ORLENU; znajduje się bezpośrednio przy Rafinerii Gdańskiej. Wartość inwestycji: 500 mln zł. Docelowa zdolność przeładunkowa: 1,8 – 2 mln ton różnych produktów i półproduktów rocznie. Infrastruktura: 380 m nabrzeża, 2 stanowiska obsługowe dla statków do 10 000 DWT.

Fot. Kazimierz Netka.

Na każdym stanowisku są po 4 dwukierunkowe ramiona nalewcze. Układ produktów przeładowywanych w relacji zarówno importowej jak i eksportowej jest taki sam. Niesamowite jeżeli chodzi o terminal Martwa Wisła jest to, że produkty można obsługiwać w różnych kierunkach. Układy i ramiona nalewcze są dwukierunkowe. Dotyczy to zarówno ramion nalewczych jak i układów pomiarowych. Urządzenia podają surowce i produkty pod ciśnieniem 9 bar z wydajnością do 500 metrów sześciennych na godzinę.

Fot. TGE/ORLEN.

Produkty, które można tam przeładowywać to np. biokomponenty do produkcji biobenzyny biodizla: ETBE, MTBE, MGO, oleje bazowe grupy I i II, ksylen, etanol.

Powiązane projekty: HBO – instalacja realizowana na terenie rafinerii gdańskiej, umożliwiająca ekspedycję dodatkowych ilości olejów bazowych II grupy.

Długość drogi wodnej z Zatoki Gdańskiej to około 4 mile morskie. Czas podróży statku od Zatoki do terminala trwa około półtorej godziny. Trasa wiedzie najpierw Śmiałą Wisłą, obok Narodowego Centrum Żeglarstwa w Gdańsku Górkach Zachodnich, obok rezerwatu Ptasi Raj, potem Martwą Wisłą, obok Stoczni Wisła do nabrzeża przy Rafinerii, ul. Sztutowska.

Fot. TGE/ORLEN.

Warto zapamiętać: pierwszy statek, który zacumował w Terminalu Martwa Wisła nazywał się Ecomal II, a stało się to w dniach 15/16 lipca 2026 roku – wtedy odbył się tam pierwszy komercyjny przeładunek. W tej chwili obsługiwany jest 32. zbiornikowiec. Gdy przeładunek ten zostanie zakończony, będzie razem około 80 000 ton przemieszczonych produktów.

Przewiduje się, że w pierwszym roku działalności terminal obsłuży około 100 statków i około pół miliona ton produktów

Co terminal dał ORLENowi? Korzyści są olbrzymie. Przede wszystkim: znaczące zwiększenie elastyczności dostaw. Na terminalu Martwa Wisła my jesteśmy operatorem i nikt nie będzie wyznaczał co i kiedy. My decydujemy, jak ustawiamy „okna” i w jakiej kolejności będziemy dane produkty obsługiwali – opowiadali nasi rozmówcy. Oczywiście wpływa to również na obniżenie kosztów logistyki, na zwiększenie elastyczności dostaw do Rafinerii Gdańskiej – jeżeli mówimy o dostawie biokomponentów, również jeżeli chodzi o wysyłkę gotowych produktów czy to olejów bazowych czy paliwa żeglugowego.

Oczywiście też celem budowy terminala Martwa Wisła było to, żeby w znaczącym stopniu odciążyć bocznicę kolejową Rafinerii Gdańskiej, a także ulżyć transportowi kolejowemu i drogowemu. Chodzi m.in. o zwiększenie możliwości operacyjnych bocznicy kolejowej Rafinerii w Gdańsku w zakresie przeładunku niezbędnych do produkcji paliw: MTBE, ETBE, etanolu, FAME, UCOME oraz produktów: olejów bazowych I i II grupy, ksylenów, paliw żeglugowych (MGO) bezpośrednio na nabrzeżu Rafinerii. Atuty to również m.in.: różnicowanie kanałów ekspedycji produktów oraz importu surowców, uniezależnienie od zewnętrznych portów przeładunkowych, zmniejszenie obciążenia transportu kolejowego, zmniejszenie ryzyka strat przeładunkowych i utraty jakości produktu. Istotny test też brak dodatkowych kosztów w kanale logistycznym.

Fot. Kazimierz Netka.

Można też powiedzieć, że: MORSKI TERMINAL PRZEŁADUNKOWY ORLEN to LOGISTYCZNA REWOLUCJA – co wyraźnie napisano na jednym z obrazów pokazywanej podczas warsztatów prezentacji, która przedstawił Marcin Niezgoda – kierownik projektu, Biuro Realizacji Projektów Inwestycyjnych ORLEN.

Dlaczego ta inwestycja powstała? Między innymi dlatego, żebyśmy mogli przyśpieszyć operacje przeładunkowe, Teraz tylko moc pomp nas ogranicza. Liczy się również zwiększenie elastyczności systemu przyjmowania komponentów i dystrybucji produktów. Większe jest bezpieczeństwo dostaw surowców i biokomponentów do produkcji paliw.

Sprawniejszy stał się eksport produktów rafineryjnych drogą morską. Rafineria Gdańska ma teraz możliwość szybkiego eksportowania produktów. Nie czekamy już na załadunek na kolej czy też cysterny drogowe żeby potem wieźć produkty do innych portów, tylko teraz bezpośrednio na statki cumujące przy terminalu.

Fot. Kazimierz Netka.

„Martwa Wisła” jako terminal to obiekt hydrotechniczny i przemysłowy o najwyższych standardach bezpieczeństwa, niezawodności i trwałości; kluczowy dla infrastruktury krytycznej. Zawdzięczamy to NDI – mówił kierownik Marcin Niezgoda.

Załadunek i rozładunek może się odbywać zarówno na jednym jak i na drogim stanowisku

Obiekt hydrotechniczny jak i przemysłowy zrealizowaliśmy w zgodzie z najwyższymi standardami, narzuconymi przez nas już na samym początku. Dzięki tym standardom możemy sobie teraz powiedzieć, że ten obiekt ma jeden z najnowocześniejszych systemów bezpieczeństwa, tak z materiałów pozwalających na wieloletnie użytkowanie bez problemów technicznych.

Podczas realizacji inwestycji musieliśmy skoordynować wiele obszarów różnych branż. Jednym zadaniem były prace hydrotechniczne, a drugim obszarem była Rafineria Gdańska. To musieliśmy wszystko skoordynować jedno z drugim, każda „nitka”, rurociąg musiały być połączone i zgrane, a jak już połączyliśmy to już najważniejszy element, jaki był na inwestycji, to automatyka – żeby to wszystko zadziałało. Testy – to była praca wielu inżynierów specjalistów na najlepszym poziomie i to nam się udało osiągnąć – wspominał Marcin Niezgoda. I dodał:

Miesiąc temu miałem okazję – byliśmy w Warszawie, gdzie tak zwany Oskar Budownictwa został przyznany nam jako głównemu wykonawcy za właśnie Budowę Roku 2025 – za trud, który żeśmy włożyli w realizację tej inwestycji.

Fot. Kazimierz Netka.

– Przepiękna statuetka – mówił Marek Wieliński, pokazując owo trofeum.

Terminal „Martwa Wisła” to projekt o istotnym wpływie na rozwój transportu morskiego i przemysłu paliwowego w regionie. Inwestycja o wyjątkowej złożoności technicznej i strategicznym znaczeniu dla gospodarki, doceniona przez Polski Związek Inżynierów i Techników Budownictwa w Konkursie „Budowa Roku 2025″.

Fot. TGE/ORLEN.

Tak ważny obiekt musi być dobrze chroniony. Dbają o to doskonale wyszkoleni specjaliści, których szefem jest Cezary Jóźwiak – dyrektor Oddziału Orlen Ochrona w Gdańsku. Mieliśmy okazję przekonać się jak bardzo są sprawni, jakimi wspaniałymi, szybkimi, zwrotnymi, bezpiecznymi łodziami dysponują.

Terminalowi nie przeszkadzają na przykład mgły – usłyszeliśmy podczas wizyty w porcie „Martwa Wisła”. Raz zdarzyło się opóźnienie w przyjściu statku. Za to we znaki dają się zakłócenia GPS, powodowane przez nieprzyjazne Polsce siły z zagranicy.

Kazimierz Netka

Proszę czytaj również na portalu: netka.gda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *