Kleszcze będą nas zarażać coraz częściej. Rozwojowi tych stworzeń sprzyja zmiana klimatu na Ziemi. Zagrożone są zwłaszcza dzieci, mieszkające na wsi oraz rolnicy indywidualni. Przed chorobami odkleszczowymi ostrzegają: KRUS, Fundacja Aby Żyć, Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy oraz Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Gdańsku.

Na ilustracji: „Ryjek” kleszcza. Slajd z prezentacji ” Profilaktyka boreliozy i innych chorób odkleszczowych”, którą przedstawił kierownik Radosław Gruss z WSSE w Olsztynie.

Kleszczowe zapalenie mózgu to jedna z chorób, które mogą się nasilić wskutek ocieplenia na Ziemi. Ostrzegają przed tym przedstawiciele Fundacji Aby Żyć we współpracy z Wojewódzkim Ośrodkiem Medycyny Pracy oraz z Pomorskim Państwowym Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym w Gdańsku.

Nie trzeba wychodzić z domu, by zostać zaatakowanym przez kleszcza. Narażeni są wszyscy. Grupą niedocenianą w szeroko pojętych działaniach profilaktycznych, są rolnicy indywidualni. A niełatwo się wyleczyć po zarażeniu np. boreliozą, babeszjozą. Dlatego jest ważne, by się skutecznie zabezpieczać.

Jedną z chorób, które mogą się nasilić wskutek ocieplenia na Ziemi, jest kleszczowe zapalenie mózgu. Ostrzegają przed tym przedstawiciele Fundacji Aby Żyć we współpracy z Wojewódzkim Ośrodkiem Medycyny Pracy oraz z Pomorskim Państwowym Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym w Gdańsku. Jednak, chorób, przenoszonych przez kleszcze jest więcej. Dlatego, ważna jest profilaktyka.

 

Fot. Kazimierz Netka

Jak możemy i powinniśmy się chronić? O tym mówiono w Gdańsku, 16 listopada 2017 roku, podczas spotkania zorganizowanego w ramach ogólnopolskiego cyklu edukacyjnego „Zdrowie-Człowiek-Profilaktyka”, na temat: „Profilaktyka chorób odkleszczowych – proste kroki do zbudowania zdrowego miejsca pracy. Możliwości pozyskania funduszy unijnych na działania w obszarze zdrowia w województwie pomorskim”. Przybyłych powitał dyrektor Tomasz Jan Prycel reprezentujący Fundację Aby Żyć, zapraszając na krótki film, obrazujący naszą wiedzę na temat zagrożeń kleszczami. Okazało się, że nie mamy dużo wiadomości na ten temat, co pokazano na wspomnianym filmie, gdzie podczas sondy ulicznej pytano przechodniów co oznacza skrót KZM, gdzie kleszcze mogą nas zaatakować itp.

 

Fot. Kazimierz Netka

Oczywiście, skrót KZM można różnie rozwijać. W przypadku tego, co nam grozi podczas wycieczki nie tylko do lasu, ale nawet w mieście do parku, te trzy literki oznaczaj; Kleszczowe zapalenie mózgu!

Dlatego, działania uświadamiające są niezbędne.

– Od wielu lat, oprócz zadań wynikających z ustawy o służbie medycyny pracy zajmujemy się działaniami promocyjnymi – mówiła mgr Renata Stróżańska – pielęgniarka z Poradni Chorób Zawodowych Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Gdańsku. – Narzędziem naszych działań są promocje zdrowia, dostosowane do potrzeb zdrowotnych naszych podopiecznych, a ideą tego programu jest sztuka i nauka pomagania ludziom, alby zmieniali swój styl życia na sprzyjający zdrowiu. Beneficjentami naszych programów były m.in. Gdańska Stocznia Remontowa, Narodowy Bank Polski, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Szpital Zakaźny, Szpital Gdańsk Zaspa. Natomiast tematami naszych spotkań były: Żyj zdowo a unikniesz cukrzycy typu II, Biegaj bez zadyszki, oddychaj bez kasłania, a także plus profilaktyka BHP oraz Zakład pracy wolny od dymu tytoniowego.

 

Fot. Kazimierz Netka

Działania promocyjne podejmowane przez WOMP mają na celu umacnianie, zachowanie i rozwój zdrowia pracowników; przynoszą wymierne korzyści ich pracodawcom. Zdrowy pracownik to zdolny do efektywnego podejmowania działań, które są mu polecane, jak również zajmuje się wydajnie pracą, a wiąże się to z lepszymi zarobkami i z satysfakcją z życia.

Celem nadrzędnym naszego dzisiejszego spotkania jest przekazanie państwu wiedzy na temat boreliozy, co pozwoli chronić, doskonalić, jak również przywracać zdrowie, a mottem przewodnim tego spotkania, naszej edukacji niech będą słowa pani doktor Barbary Wojnarowskiej według których wiedza bez działania jest pusta, a działanie bez wiedzy jest ślepe – mówiła mgr Renata Stróżańska.

 

Fot. Kazimierz Netka

– Uczenie się zdrowia staje się niezbędnym komplementem całego naszego życia – mówiła mgr Elżbieta Wójtowicz – pielęgniarka z Poradni Chorób Zawodowych Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Gdańsku. – Myślę, że państwo się ze mną zgodzą, że przez całe życie potrzebne są nowe wiadomości i ciągle więcej uczymy się na temat zdrowia. Choć jest już okres, że sezon kleszczowy się kończy, to jednak ta wiedza przyda nam się, na następny rok. Musimy wiedzieć, ze to ryzyko ekspozycji na kleszcze i przeniesienie patogenów na człowieka ciągle wzrasta i wynika to między innymi z rozpowszechnienia naszego wypoczynku: w lasach a także spacery w parku. Borelioza z limy, kleszczowe zapalenie mózgu to najczęstsze choroby właśnie przenoszone przez kleszcze. Zagrożone są boreliozą też osoby, których prace zawodowe związane są z ekspozycją na kleszcze; są to rolnicy, pracownicy leśni jak również żołnierze w zielonych garnizonach. W Polsce zachorowania na boreliozę wykazują tendencję wzrostową i z danych centralnego rejestru chorób zawodowych prowadzonego w Instytucie Medycyny Pracy, wynika, że w grupie chorób zawodowych borelioza jest najczęstszą chorobą. Dlatego też analiza danych epidemiologicznych wskazuje na potrzebę ustawicznego zwiększania wiedzy i profilaktyki na temat boreliozy i innych chorób przenoszonych przez kleszcze. Tutaj bardzo ważne jest, by pokłonić się Sokratesowi – ojcu medycyny, który mówił, że lepiej zapobiegać niż leczyć, bo właśnie to leczenie boreliozy jest bardzo skomplikowane, Sama rehabilitacja jest długa prowadzi do długotrwałej niezdolności do pracy. Tak samo rozpoznanie bywa trudne, dlatego, profilaktyka tych chorób powinna być naczelnym zadaniem ochrony zdrowia.

 

Fot. Kazimierz Netka

– Konferencje, dotyczące szeroko pojętych chorób odkleszczowych są bardzo ważne, bo świadomość na temat tych chorób jest tak niewielka – mówił Tomasz Augustyniak – państwowy pomorski inspektor sanitarny w Gdańsku. -To bardo często w swej pracy inspekcyjnej widzimy, zwłaszcza w okresie letnim, kiedy trafia do nas dość duża liczba zapytań, z których można wywnioskować, że społeczeństwo, pracodawcy, pracownicy, – zwłaszcza ci bardziej narażeni – nie mają zbyt szerokiej wiedzy na temat tego zagadnienia, które jest coraz większym problemem epidemiologicznym w województwie pomorskim.

Statystyki wskazują jednoznacznie, że problem się zwiększa. W 2016 roku zanotowaliśmy ponad 1300 przypadków boreliozy w województwie pomorskim. Według danych z końca października bieżącego roku, zbliżamy się do tego samego poziomu, co może sugerować, że znowu bariera tego problemy zostanie przekroczona. Startowaliśmy z bardzo niskiego poziomu, w 2013 roku było to około 500 przypadków. Problem jest coraz większy; mamy coraz więcej różnego rodzaju konsekwencji związanych z boreliozą. Najbardziej narażone są przede wszystkim te osoby, które zawodowo maja największy styk z warunkami bytowania kleszczy. Taką grupą niedocenianą w szeroko pojętych działaniach profilaktycznych, które prowadzimy jako Inspekcja wspólnie z WOMP, to przede wszystkim grupa rolników indywidualnych. Tutaj jakby samo orzekanie wskazuje, że ta grupa ma największy problem z przyswojeniem wiedzy i zastosowaniem standardów profilaktyki w zakresie chorób odkleszczowych – mówiła mgr Elżbieta Wójtowicz.

Potwierdza to Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
– Praca i życie na wsi narażają człowieka na zwiększony kontakt z kleszczami,które, choć niewielkie, są nosicielami wielu groźnych chorób. Najczęściej przyczyniają się do zachorowań na boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) – czytamy w wydanej p[rzez KRUS broszurze pt. „BORELIOZA I KLESZCZOWE ZAPALENIE OPON MÓZGOWO-RDZENIOWYCH”. W Polsce w 2012 r. na boreliozę zachorowały 8 794 osoby, a na KZM 189 osób.
W rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie borelioza to najczęściej występująca choroba zawodowa zakaźna. Oddziały KRUS wypłaciły w 2012 r. 166 jednorazowych odszkodowań z tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu bądź śmierci wskutek odkleszczowej choroby zawodowej (to prawie 85% wszystkich przyznanych odszkodowań). 155 przypadków dotyczyło boreliozy, a 11 KZM.
Największą zapadalność na boreliozę odnotowano w województwach: podlaskim, warmińsko-mazurskim (w tych dwóch województwach najwięcej jest także przypadków KZM), śląskim oraz opolskim. Boreliozę uznaje się za chorobę endemiczną – występującą na terenie całego kraju, bo i na kleszcze natknąć się można w całej Polsce – informuje KRUS.

– O trzech chorobach chciałbym powiedzieć – tak zaczął swój wykład prof.Tomasz Smiatacz z Kliniki Chorób Zakaźnych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Pan profesor mówił o babeszjozie, kleszczowym zapaleniu mózgu oraz o boreliozie.

 

Fot. Kazimierz Netka

Babeszjoza powodowana jest przez rodzaj pierwotniaka, któremu smakują erytrocyty. Zakażenie jest wynikiem ukłucia przez kleszcza Jest kilka gatunków tych pierwotniaków, ale najbardziej popularni jest ten, co lubuje erytrocyty, a rezerwuarem zakażenia są gryzonie. W Polsce stwierdzono pojedyncze zachorowania na szczęście; są one opisywane i odnotowywanie głównie na Podkarpaciu. Nie mamy szczepionki, generalnie rokowanie nie jest złe, obraz kliniczny polega na objawach rozpadu, uszkadzania erytrocytów czyli tzw. niedokrwistość hemolityczna, z gorączką, z objawami rzekomo grypowymi, powiększeniem wątroby, śledziony bo tam erytrocyty są niszczone – te uszkodzone – obecnością hemoglobiny w moczu.

– Kleszczowe zapalnie mózgu, jak każde zapalenie mózgu jest dla nas tematem bardzo trudnym – mówił prof. Tomasz Smiatacz. Zapalenia mózgu są schorzeniami bardzo rzadkimi. Powoduje je wirus, który jest dalekim kuzynem innych podobnych wirusów wywołujących zapalenia mózgu. W tym wypadku mówimy o kleszczowym zapaleniu mózgu – tym środkowoeuropejskim. Jego bliski „kuzyn” to dalekowschodnie, rosyjskie zapalenie mózgu, ale tutaj również widać wirusa zachodniego Nilu, ostatnio dość głośnego i znanego.

Ten typ zachodni rokuje stosunkowo dobrze – przenoszony przez kontakt z kleszczem, powoduje pewne szczyty zachorowań: wczesne lato i potem w październiku, poprzez ukłucie kleszcza. Rezerwuarem są również gryzonie, małe ssaki leśne ptaki wędrowne.

Liczba zachorowań – nie jest ich na szczęście zbyt wiele, od 2010 roku zaznacza się w Polsce tendencja raczej w kierunku spadkowym; to zapewne jest efekt szczepień również wśród pracowników ograniczających ryzyko zakażenia w tej grupie eksponowanej, gdyby to rozłożyć na województwa, to okaże się, że mamy najwięcej na Podlasiu i w województwie warmińsko – mazurskim, w okolicach Ostródy. Pacjent który do nas trafił, do województwa pomorskiego, też zaraził się w okolicach Ostródy na spływie

Przebieg kliniczny może być bezobjawowy. Charakterystyczna jest dwufazowość. Pierwszy okres charakteryzuje się odczuciami grypopodobnymi. Potem jest „zacisze” a następnie pojawiają się objawy zapalenia opon, mózgu.

Rozpoznanie zapalenia mózgu jest nieczęste i jest rozpoznaniem przez wykluczenie. To dość trudne. Nie ma dobrego badania potwierdzającego zapalenie mózgu odkleszczowe. To jedna z najtrudniejszych jednostek chorobowych dla lekarza chorób zakaźnych do rozpoznania. I też do leczenia.

Zakażenie tym wirusem przebiega skąpoobjawowo, tylko 10 – 30 procent chorych rozwija tę fazę z zespołem oponowym. Mniejszość na szczęście rozwija uszkodzenie samej tkanki mózgowej z tylnego dołu czaszki. Reakcja zapalna może komórki nerwowe zniszczyć.

Śmiertelność w postaci, która występuje na terenie województwa pomorskiego nie jest duża, natomiast trwałe następstwa mogą się zdarzać w kilkunastu procentach. Należy unikać kleszczy – taka jest najważniejsza profilaktyka. Są szczepienia zalecane w grupach osób szczególnie eksponowanych. Szczepienia trochę trwają. Są konieczne dawki przypominające.

Z boreliozą kłopot jet największy – mówił prof. Tomasz Smiatacz. Chodzi tu o chorobę z Limy – Lyme disease – od nazwy miasta w USA. Objawy kliniczne i profilaktyka: najprościej rozpoznać, bo występuje na skórze człowieka duży kilkudziesięciocentymetrowy naciek zapalny obrączkowaty z przejaśnieniem w środku. W USA – rumień wędrujący, w Polsce raczej w miejscu ukąszenia. Musi mieć minimum 5 cm, po 3 dniu od kontaktu z kleszczem. Zalecane jest, by obserwować skórę do 30 dni po usunięciu kleszcza. Jeśli wykwit tego samego albo następnego dnia się pojawi – nie jest to borelioza, ale inna infekcja, np. bakteriami, które mamy na skórze.

Inne objawi są trudniejsze – zapalnie stawów, neuroborelioza, czyli zajęcie odśrodkowego obwodowego układu nerwowego, charakterystyczne objawy zespołu oponowego, a także porażenie nerwów twarzowych, szczególnie obustronne i takie zespoły bólowe o charakterze rwy. Rzadko – zapalenie mięśnia sercowego w postaci zaburzeń przewodnictwa i arytmii. Na Bałkanach – zanikowe zapalenie skóry. I jeszcze jedna postać – oczna – wewnątrzgałkowe zapalenie nerwu wzrokowego – bardzo rzadka ale zdarzyła się dwukrotnie w Gdańsku.

Każda z tych postaci klinicznych ma swój zestaw objawów.

– Borelioza związana jest z narażeniem zawodowym przede wszystkim pracowników medycznych, ale te z zatrudnionych w innych branżach – mówiła Aneta Bardoń-Błaszkowska – kierownik z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku. W odniesieniu do zapadalności w Pomorskiem, to w 2005 roku byliśmy poniżej średniej w kraju ale już w ostatnich latach tę średnią przewyższyliśmy.

 

Fot. Kazimierz Netka

Jeśli chodzi o zapadalności w województwach, to Pomorskie jest na 7 miejscu. W ostatnich latach notujemy wzrost zachorowań w Pomorskiem. Więcej kleszczy, więcej przenoszą bakterii? – trudno powiedzieć. Na pewno mamy coraz bardziej dostępną diagnostykę, coraz więcej osób wie o tych badaniach, kojarzy objawy i zgłasza się do lekarzy. Pracownicy medyczni coraz więcej wiedzą na temat tej choroby i prawdopodobnie te czynniki się nakładają na to, że zachorowań mamy więcej.

Pojawianie się kleszcze to nie jest zjawisko z ostatnich kilku lat. My zaczynamy o nich mówić, ale zobaczycie państwo, pierwsze doniesienia o chorobach opisywanych jako odkleszczowe były już około 1550 roku – mówił Radosław Gruss – kierownik w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie. – Kleszcze ewolucyjnie są o wiele starsze od nas. A wydaje się człowiekowi, że one się pojawiły jak my zaczęliśmy odwiedzać dużo częściej las, częściej korzystaliśmy z możliwości wypoczynku na świeżym powietrzu, to te kleszcze jakoś się pojawiły. Nie. Ewolucyjnie są to organizmy starsze. Gatunków w Polsce jest około 19, niektórzy podają do 23. W faunie światowej jest około 870 gatunków. Mówiąc o kleszczach myślimy o jednym, konkretnym gatunku. Tak niestety, nie jest. Mamy problemy, bo choroby odkleszczowe są wywoływane przez wiele gatunków. Dla nas bardzo istotne są dwa: kleszcz pospolity i kleszcz łąkowy.

 

Fot. Kazimierz Netka

Kleszcze zapadają w sen zimowy, schowane pod liśćmi ściółki leśnej, gdzie temperatura może wynosić 0 stopni Celsjusza lub mniej oraz gdzie wilgotność względna jest na poziomie 90 procent – mówił kierownik Radosław Gruss, bogato ilustrując swój wykład. – W miastach, gdzie sezonowa aktywność jest zaburzona, kleszcza można spotkać nawet w grudniu, gdy temperatury dobowe przekraczają 5 – 7 stopni Celsjusza. Jaja kleszczy oraz ich wygłodniałe larwy giną w temperaturach niższych od minus 7 stopni Celsjusza.

Stąd wniosek, że im łagodniejsze zimy, tym więcej kleszczy przetrwa.

Fot. Kazimierz Netka

Podczas konferencji zebrani zostali bliżej zapoznani z Fundacja Aby Żyć. Przedstawił ją dyrektor Tomasz Jan Prycel, omawiając też ogólnopolski cykl edukacyjny: Zdrowie-Człowiek-Profilaktyka.

 

Fot. Kazimierz Netka

O tym, jak pozyskać środki unijne do działań z zakresu profilaktyki zdrowia w firmie opowiedziała Edyta Masłowska-Parafian – ekspert ds. funduszy unijnych.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.