Niewolnicy w pracy, w łóżku, na ulicy. Także w Polsce.

Wśród nas są niewolnicy. Pracują w zakładach przemysłowych, w usługach opiekuńczych i innych, chodzą po ulicach, stoją przy szosach. Nie widać, by nosili kajdany, nie są przykuci np. do wózków jak konie.

Najczęściej zniewalani są obcokrajowcy; dorośli, dzieci. Polaków też spotyka podobny los – nie tylko na emigracji, ale również w Polsce.

„Właściciele” niewolników działają skrycie, a swych ludzi trzymają na niewidzialnej uwięzi. Taką „smyczą” może być na przykład paszport (w kieszeni dysponującego zniewolonym cudzoziemcem); przymus fizyczny, uzależnienie od narkotyków.

Niewolnictwo kwitnie na świecie, w Polsce, na Pomorzu.

Oczywiście, nasze władze, policja, straż graniczna zdają sobie sprawę z zagrożenia. Mają sukcesy w ujawnianiu przypadków niewolnictwa. Bo to wstyd przed światem. Są bowiem za granicą organizacje, fundacje, instytucje, bacznie obserwujące rozwój zniewalania ludzi. Co roku powstaje specjalny raport. Opracowuje go australijska fundacja Walk Free Foundation. W tej ocenie niewolnictwa na świecie Polska nie wygląda korzystnie. W Europie jesteśmy w czołówce. Pod względem liczby niewolników wyprzedza nas tylko Ukraina.

Według autorów raportu, w Polsce jest ponad 181 000 niewolników, co wynosi 0,48 procent wszystkich mieszkańców naszego kraju (oszacowanej przez badających na 38 025 000 osób). Analizy przeprowadzono na postawie danych dostępnych w 2015 roku. Oceniano m.in. zarówno tzw. przymusowe małżeństwa jak też przypadki pracy przymusowej.

Jeśli chodzi o pracę przymusową, to na wyzysk tego rodzaju byli narażani w Polsce głównie obywatele niepodległych obecnie krajów z obszaru nieistniejącego już Związku Radzieckiego, np. Ukraińcy, ale też Bułgarzy i Rumuni. Teraz jednak wzrasta liczba ofiar np. z Wietnamu, Filipin, Chin oraz Korei – czytamy w „Global Slavery Index – country study: Poland”.

Oto przykład podany w powyższym dokumencie: W 2014 roku Straż Graniczna zidentyfikowała 31 ofiar pracy przymusowej, z których 19 pochodzi z Filipin.

Regionalne syndykaty przestępców biorą udział w przymuszaniu osób do żebrania. Matki Romów, pochodzące z biednych społeczności w Mołdawii i na Ukrainie otrzymują oferty pracy w handlu lub opiece w Polsce. Gdy przyjadą do naszego kraju, organizatorzy tej eskapady zabierają matkom paszporty. Potem, kobiety, wraz z dziećmi są zmuszane do żebrania na ulicach. Pieniądze z tej działalności muszą codziennie przekazywać swemu „nadzorcy”. W przypadku imigrantów z Ukrainy, stwierdzono zmuszanie do żebractwa w Polsce nawet dzieci w wieku 3 i 5 lat.

Jak stwierdzili autorzy raportu, polska policja identyfikuje przypadki zmuszania do żebractwa. Straż Graniczna też wykrywa przypadki takich zachowań, a ofiarami byli przybysze z Rumunii.

Stałym, od wielu lat, elementem „krajobrazu” przy głównych szlakach komunikacyjnych są kobiety, stojące niedaleko parkingów lub wyjazdów ciężarówek z baz transportowych (także w Gdańsku, rejon ul. Elblakiej – bocznicy kolejowej rafinerii). Tam mogą być przypadki komercyjnego wykorzystywnaia seksualnego (CSE – commercial sexual exploitation) osób. Oczywiście, tego rodzaju zjawiska, czyli przymusowej prostytucji, sa też popularne w innych krajach – zwracają uwagę autorzy części raportu dotyczacego naszego kaju.

IMG_1845 1Na zdjeciu: Wystawa na dworcu PKP Gdańsk Główny. Fot. Kazimierz Netka.

Spośród 50 ofiar handlu ludźmi uratowanych przez polską policję w 2014 roku, większość stanowiły kobiety, zmuszane do prostytucji lub pornografii. Najwięcej tych ofiar pochodziła z Ukrainy.

Oto tegoroczny sukces pomorskiej – gdańskiej policji, z końca kwietnia 2016 roku:

Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji wspólnie z policyjnymi antyterrorystami zatrzymali trzy osoby w wieku od 34 do 45 lat podejrzane o czerpanie korzyści majątkowych z prostytucji. Jedna z zatrzymanych osób odpowie również za zmuszanie do prostytucji. Sprawa ma charakter rozwojowy – informuje rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

GDANSK - ZATRZYMANI ZA ZMUSZANIE I CZERPANIE KORZYŚCI Z PROSTYTUCJI_2Na zdjęciu: Schwytany przez gdańskich policjantów, podejrzewany o czerpanie korzyści z cudzego nierzadu. Fot. z Archiwum Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Od kilku dni policjanci z komendy miejskiej gromadzili materiały dotyczące sprawców zajmujących się zmuszaniem i czerpaniem korzyści majątkowych z cudzego nierządu. Mając informację, że jeden z nich może posiadać broń, do działań zaangażowano policyjnych antyterrorystów.

Kryminalni z Komendy Miejskiej wspólnie z antyterrorystami zatrzymali na jednej z ulic Śródmieścia dwóch mężczyzn w wieku 34 i 45 lat i doprowadzili ich do komendy. Funkcjonariusze ustalili, że obaj sprawcy czerpali korzyści majątkowe z prostytucji. Ponadto 45-latek zmuszał pokrzywdzoną do prostytucji.

Pracując nad tą sprawą policjanci dotarli również do kolejnej osoby mającej związek z tym przestępczym procederem i zatrzymali 35-letnią mieszkankę powiatu malborskiego.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego prokurator przedstawił 45-latkowi zarzuty zmuszania i czerpania korzyści majątkowej z prostytucji. 34-letni sprawca i 35-letnia sprawczyni usłyszeli zarzuty czerpania korzyści majątkowej z cudzego nierządu.

Prokurator, po zapoznaniu się z całością materiału dowodowego, skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzn. Sąd przychylił się do tego wniosku i zastosował wobec nich areszt tymczasowy na 3 miesiące. Wobec kobiety prokurator zastosował dozór Policji.

Za zmuszanie do prostytucji grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Czerpanie korzyści majątkowej z cudzego nierządu to przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności – informuje rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Polska Straż Graniczna ocaliła bułgarskich Romów przed dalszym wykorzystywaniem w ramach „przydrożnej prostytucji „.

Morski Oddział Straży Granicznej mający swą główna siedzibę w Gdańsku, ocalił dwoje obywateli Bułgarii i jednego obywatela Polski jako ofiary handlu ludźmi w celach prostytucji.

Poprosilismy w Morskim Oddziale Straży Granicznej w Gdańsku o dodatkowe wiadomości na ten temat.

W grudniu 2014 roku dwóch obywateli Bułgarii zostało oskarżonych o czerpanie korzyści majątkowej z prostytucji, w tym jeden z nich o przestępstwo handlu ludźmi – poinformował nas kpt. SG Andrzej Juźwiak – rzecznik prasowy Komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Akt oskarżenia w tej sprawie Prokuratura Okręgowa skierowała do Sądu Okręgowego w Gdańsku. Śledztwo w całości prowadzili funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej.

Jak ustalono w toku postępowania przygotowawczego, do procederu wykorzystano trzy kobiety, również obywatelki Bułgarii. Dwie z nich do Polski przyjechały w roku 2012. Zeznały, że wiedziały i godziły się na to, że będą uprawiały prostytucję. Trzecia z kobiet w 2009 roku została uprowadzona z Bułgarii przez dwóch mężczyzn i przywieziona do Polski. Była zmuszona do uprawiania prostytucji. Jesienią 2013 roku kobietę przejął, również w celu zmuszania jej do uprawiania przez nią prostytucji, Nikolay Z. – wykorzystując jej krytyczne położenie i stan bezbronności. Korzyść majątkową z uprawianej prostytucji przez tę kobietę oraz dwie pozostałe czerpał również Zvezdelin O. Ułatwiał im uprawianie prostytucji zawożąc je swoim samochodem i odbierając z miejsca gdzie świadczyły usługi seksualne.

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani 20 grudnia 2013 roku w Wejherowie przez funkcjonariuszy Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku.
W toku postępowania przygotowawczego zatrzymani przyznali się do czerpania korzyści majątkowej z prostytucji  kobiet. Obaj zostali tymczasowo aresztowani przez Sąd.
Aktem oskarżenia Nikolay Z. zarzucono popełnienie w okresie od 26 do 28 listopada 2013 roku przestępstwa handlu ludźmi wobec jednej kobiety i czerpanie korzyści majątkowej z uprawiania przez nią prostytucji, tj. przestępstwa  z art. 189a § 1 k.k. w zb. z art. 204 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., przestępstwa, za które grozi kara pozbawienia wolności od lat 3 do 15.

GDANSK - ZATRZYMANI ZA ZMUSZANIE I CZERPANIE KORZYŚCI Z PROSTYTUCJI_3Na zdjęciu: Schwytany przez gdańskich policjantów, podejrzewany o czerpanie korzyści z cudzego nierzadu. Fot. z Archiwum Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Podczas ścigania za popełnianie przestępstwa seksualnego wykorzystywania dzieci, stwierdzono, że 14 dzieci zmuszano do tego Polsce i jedno dziecko przemycone do Niemiec w okresie od września 2011 do lutego 2012 roku – ustalili australijscy badacze. Powszechnie znane jest wykorzystywanie w Polsce, także na Pomorzu, ludzi do pobierania w bankach kredytów, pożyczek.

Raport opracowany przez Walk Free Foundation ocenia też działania rządu w zwalczaniu tego rodzaju przestepstw – współczesnego niewolnictwa. Autorzy opracowania podkreslaja, że rząd polski przeznaczył w 2014 roku równowartość 363 000 dolarów amerykańskich na realizację Krajowego Planu Działań przeciwko Handlowi Ludźmi na lata 2013-2015 (National Action Plan – NAP). To dzwierciedla stopniowy wzrost finansowania ze strony państwa w ostatnich latach dla programów zwalczania handlu ludźmi.

Polska nakłada również przepisy licencyjne dotyczące prywatnych biur pośrednictwa pracy. Za naruszenie prawa, obrazę osób poszukujących pracy, uznawane jest żądanie zapłaty od osób poszukujących pracy. Mimo takich inicjatyw, niska świadomość praw migrantów pozostaje. Ofiary handlu mają prawo do trzech miesięcy „okresu refleksji”, w którym mogą oni zdecydować, czy wziąć udział w postępowaniu karnym. Jednak GRETA – Group of Experts on Action against Trafficking in Human Beings (Grupa Ekspertów w sprawie działań przeciwko handlowi ludźmi) zauważa, że wiedza na ten temat nie została skutecznie przekazana ofiarom i prawo to jest nieczęsto przestrzegane.

IMG_7998Na zdjęciu: Scena znad drzwi jednej z kamienic w Gdańsku. Bóg mórz bierze do niewoli dziewczynę. Fot. Kazimierz Netka.

Według autorów Raportu, Polska nie poczyniła żadnych wyrażnych prób współpracy z przedsiębiorstwami w celu rozwiązania współczesnego niewolnictwa. Przedsiębiorcy nie są uwzględniani jak należy w Krajowym Planie Działań. Ich poziom wiedzy na temat skutków współczesnego niewolnictwa w łańcuchach dostaw pozostaje na niskim poziomie. Badania sugerują, że ludzie biznesu za mało angażują się w eliminowanie przymusowej pracy lub wyzysku.

Oto zalecenia dla naszego rządu.

*Uchwalenie nowego krajowego planu działania z odpowiednim budżetem.

*Opracowanie i wdrożenie kampanii wzmacniającej możliwości postrzegania współczesnego niewolnictwa, pracy przymusowej i wyzysku siły roboczej.

*Opracowanie polityki, która skłoni firmy do prowadzenia kontroli i inspekcji w celu zidentyfikowania przymusowej pracy w toku całego łańcucha dostaw.

*Kontynuacja wykrywania zorganizowanych gangów zajmujących się handlem ludźmi i przymuszaniem do żebractwa.

*Przeprowadzenie ukierunkowanych i odpowiednich kampanii podnoszenia świadomości wśród ludności migrującej – tak, by była ta ludność świadoma przysługujących jej praw.

*Rozszerzenie szkoleń organów ścigania handlu ludźmi.

*Zapewnić prokuratorom i sędziom systematyczne szkolenia z zakresu problematyki handlu ludźmi, przeznaczając na te szkolenia odpowiednie fundusze.

*Opracować i wdrożyć jednolite podejście do gromadzenia danych na temat współczesnego niewolnictwa.

Jeśli chodzi o sferę przedsiębiorstw, biznesu, to rząd powinien:

*Upewniać się, że osoby, chcące otrzymać pracę, nie wnoszą opłat rekrutacyjnych.

*Upewnić się, że pracownicy są rekrutowani wyłącznie przez zarejestrowane, legalne agencje zatrudnienia.

*Przedsiębiorcy powinni zapoznać się z międzynarodowymi standardami pracy, które są zapisane w prawie polskim. Powinni wprowadzić te standardy do swojego kodeksu postępowania oraz umów z dostawcami.

GDANSK - ZATRZYMANI ZA ZMUSZANIE I CZERPANIE KORZYŚCI Z PROSTYTUCJI_1Na zdjęciu: Schwytany przez gdańskich policjantów, podejrzewany o czerpanie korzyści z cudzego nierzadu. Fot. z Archiwum Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Powstał Zespół do Spraw Zwalczania i Zapobiegania Handlowi Ludźmi. Zespół ten jest opiniodawczo – doradczym organem premiera polskiego rządu, utworzonym na mocy Zarządzenia nr 23 Prezesa Rady Ministrów z dnia 5 marca 2004 r. W jego skład wchodzą: przedstawiciel ministra właściwego do spraw wewnętrznych w randze podsekretarza stanu (pełni funkcję przewodniczącego zespołu), zastępca komendanta głównego policji (pełni funkcję zastępcy przewodniczącego zespołu), przedstawiciele ministra właściwego ds. oświaty i wychowania, ministra sprawiedliwości, ministra właściwego do spraw wewnętrznych, ministra właściwego ds. zabezpieczenia społecznego, ministra właściwego ds. zagranicznych, ministra właściwego ds. zdrowia, komendanta głównego policji, komendanta głównego Straży Granicznej, pełnomocnika rządu ds. równego traktowania i szefa Urzędu ds. Cudzoziemców. Istnieją też wojewódzkie zespoły do walki z handlem ludźmi. Ponadto wiele instytucji jest zaproszonych do współpracy z Zespołem do Spraw Zwalczania i Zapobiegania Handlowi Ludźmi. Są to m.in. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Główny Inspektorat Pracy, Prokuratura Generalna, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Biuro Rzecznika Praw Dziecka, Fundacja Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu „La Strada”, Caritas Polska, Fundacja ITAKA- Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych, Fundacja Dzieci Niczyje, Stowarzyszenie Po-MOC, a także Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć – czytamy w publikacji: „RAPORT: Przeciwdziałanie handlowi ludźmi w Polsce za rok 2014 oraz I – VI 2015 r.” Kraków, 18 sierpnia 2015 r. Opracowany przez Magdalenę Sobczyk zredagowany przez Katarzynę Przybysławską z Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć w Krakowie.

Oto, co ustaliła Państwowa Inspekcja Pracy – Okręgowy Inspektoat Pracy w Gdańsku. W 2013 roku ogółem stwierdzono  w Pomorskiem nielegalną pracę 46 cudzoziemców z 4 krajów: Indii, Rosji, Tunezji i Ukrainy. Najliczniejszą grupę, tj. 43 cudzoziemców nielegalnie wykonujących pracę na terenie województwa pomorskiego stanowili obywatele Ukrainy. Ponadto odnotowano nielegalne wykonywanie pracy przez 1 obywatela Indii, 1 obywatela Rosji oraz 1 obywatela Tunezji. W 2014 roku w Pomorskiem nielegalnie pracowało 208 cudzoziemców z 5 krajów: Gwinea Bissau, Gruzji, Mołdowy, Ukrainy i Uzbekistanu. Najliczniejszą grupę, tj. 199 cudzoziemców nielegalnie wykonujących pracę na terenie województwa pomorskiego stanowili obywatele Ukrainy. Ponadto odnotowano nielegalne wykonywanie pracy przez 6 obywateli Uzbekistanu, 1 obywatela Republiki Gwinei Bissau, 1 obywatela Republiki Gruzji oraz 1 obywatela Republiki Mołdowy. W 2015 roku Okręgowy Inspektorat Pracy w Gdańsku wykonał 211 kontroli w 194 podmiotach. Stwierdzono nielegalną pracę 84 cudzoziemców z 2 krajów: Ukrainy i Uzbekistanu. Najliczniejszą grupę, tj. 82 cudzoziemców nielegalnie wykonujących pracę na terenie województwa pomorskiego stanowili obywatele Ukrainy. W 2015 roku ujawniono przypadki nielegalnego pobytu 3 obywateli Ukrainy na terytorium RP – informuje Katarzyna Dubicka – Szlija z Państwowej Inspekcji Pracy – Okręgowy Inspektorat Pracy w Gdańsku.

Formą niewolnictwa jest też zmuszanie zatrudnionych do pracy za darmo, albo niewypłacanie w pełni tego, co się zatrudnionym należy.

W 2015 roku w skali województwa pomorskiego ogółem we wszystkich rodzajach kontroli inspektorzy pracy stwierdzili nieprawidłowości w zakresie wypłat świadczeń pracowniczych na kwotę ponad 8 mln zł (uregulowane nakazami płatniczymi, wystąpieniami i poleceniami). Według danych na dzień 26.02.2016 r. pracodawcy zrealizowali w tym zakresie: – 292 decyzje PIP, wypłacając kwotę 1,26 mln zł dla 646 pracowników.

Natomiast w 2014 roku w skali województwa pomorskiego ogółem we wszystkich rodzajach kontroli inspektorzy pracy stwierdzili nieprawidłowości w zakresie wypłat świadczeń pracowniczych na kwotę ponad 8,86 mln zł. Uchybienia te winowajcy uregulowali po tym, jak otrzymali od Państwowej Inspekcji Pracy nakazy płatnicze oraz wystąpienia skierowane do pracodawców – wynika z informacji, które przekazała nam Katarzyna Dubicka – Szlija z Państwowej Inspekcji Pracy – Okręgowy Inspektorat Pracy w Gdańsku.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.