Powstaje projekt zasad sięgania po skarby znajdujące się pod dnem polskiej części Bałtyku. To pierwsze w naszej historii takie działania, obejmujące obszar ponad 30 000 kilometrów kwadratowych. Efektem będzie „Plan zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich”.

Na zdjęciu: Anna Stelmaszyk-Świerczyńska – zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni, koordynująca z ramienia polskiej administracji morskiej wykonanie pierwszego planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich, inauguruje spotkanie konsultacyjne dotyczące sposobu uwzględnienia potrzeb sektora wydobywczego. Fot. Kazimierz Netka.

Trwa uzgadnianie zasad dostępu do bogactw naturalnych pod polską częścią Bałtyku. Uwzględniane są potrzeby sektora wydobywczego. Przy podziale dna polskiego morza trzeba uwzględniać interesy m.in. tych, którzy już czerpią pożytki (lub chcą w przyszłości je mieć) nie tylko z kopalin, ale też z zasobów toni morskiej, z powierzchni Bałtyku, a także z przestrzeni nad nim, czyli np. z wiatru. Każda zainteresowana osoba, firma, instytucja, może się z projektem tych planów zapoznać, brać udział w konsultacjach i zgłaszać swe uwagi.

Górnictwo na naszym Bałtyku wiąże się nie tylko wydobywaniem skarbów spod dna. To również gromadzenie tam gazu cieplarnianego, szkodzącego klimatowi na Ziemi.

 

Fot. Kazimierz Netka

W dniu 26 października 2017 r. w Urzędzie Morskim w Gdyni odbyło się spotkanie konsultacyjne i dyskusja nad proponowanymi zapisami dotyczącymi sposobu uwzględnienia potrzeb sektora wydobywczego w projekcie planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich w skali 1 : 200 000. Zapraszał na nią Jakub Szostak – naczelnik Wydziału Zabezpieczenia Geodezyjnego Urzędu Morskiego w Gdyni.

Było to drugie tego typu spotkanie konsultacyjne, poświęcone już bardziej szczegółowym zapisom w projekcie planu przestrzennego zagospodarowania naszego morza. Pierwsze branżowe konsultacje zorganizowano 17 października w Morskim Instytucie rybackim, a poświęcono je omówieniu warunków dopuszczenia ruchu jednostek pływających (rybackich i handlowych) przez obszar morskich farm wiatrowych.

 

Fot. Kazimierz Netka

Po co opracowywany jest plan zagospodarowania naszego morza? Wyjaśniła to współtwórczyni planu Magdalena Matczak z Instytut Morskiego w Gdańsku (szefem zespołu projektowego jest prof. Jacek Zaucha): GŁÓWNYM CELEM jest stworzenie narzędzia (planu) dla koordynacji funkcjonalnej i terytorialnej różnorodnych działań przestrzennych, w szczególności realizacji przedsięwzięć inwestycyjnych na obszarach morskich w sposób zrównoważony, tj. aby:  zapewnić efektywne wykorzystanie ich cech, zasobów i właściwości dla różnych celów społecznych i gospodarczych;  ograniczyć konflikty między użytkownikami oraz z otoczeniem;  zapewnić trwałość nieodnawialnych zasobów i procesów przyrodniczych w perspektywie obecnego i kolejnych pokoleń.

 

Fot. Kazimierz Netka

Plan Zagospodarowania Przestrzennego Polskich Obszarów Morskich w skali 1 : 200 000 będzie miał charakter i rangę prawa miejscowego tj. będzie on podstawą wydawania w obszarach morskich decyzji odnoszących się do użytkowania i zagospodarowania obszarów morskich, bądź w sposób bezpośredni będzie wpływał na prawne położenie podmiotów korzystających z tych obszarów. rezerwuje przestrzeń dla pewnych funkcji;  nie przesądza czy ostatecznie dana funkcja w danym miejscu się pojawi – to wynika z decyzji podmiotów gospodarczych;  nie powstaje w pustce prawnej – jest sporządzany na podstawie i w granicach obowiązującego prawa krajowego i międzynarodowego, np. uwzględniona jest spora rola rekomendacji VASAB-HELCOM.

Na spotkanie konsultacyjne dotyczące sposobu uwzględnienia potrzeb sektora wydobywczego w dniu 26 października do Urzędu Morskiego w Gdyni przybyło kilkadziesiąt osób, reprezentujących instytucje, przedsiębiorstwa, uczelnie, z różnych stron kraju, Przybyli też przedstawiciele Ministerstwa środowiska i Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Gości powitała Anna Stelmaszyk-Świerczyńska – zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni, koordynująca z ramienia polskiej administracji morskiej wykonanie pierwszego planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich.

 

Fot. Kazimierz Netka

Dlaczego owo spotkanie było ważne – przekonano się wkrótce. Uwagi każdego z uczestników okazały się bardzo cenne, zwłaszcza Lidii Król – dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Gdańsku, Reginy Kramarskiej z Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego oraz przedstawicieli firm, zainteresowanych wydobywaniem kopalin spod dna Bałtyku.

Kwestia wykorzystania tego, co mamy pod dnem morza jest dość złożona. Po pierwsze, możemy wydobywać stamtąd różne bogactwa naturalne. Po drugie – planujemy pod dnem Bałtyku magazynować to, co nam i Ziemi szkodzi czyli dwutlenek węgla – gaz cieplarniany.

 

Fot. Kazimierz Netka

W projekcie planu zagospodarowania morza, zasoby spod dna do wydobywania, czyli kopaliny pierwotnie podzielono na węglowodory oraz kruszywa. Jak wyjaśniła Magdalena Matczak, współkreatorka projekty planu, ten podział wynika ze specyfiki tych bogactw. Inaczej bowiem na otoczenie oddziałują węglowodory (ropa i gaz), a inaczej kruszywa (np. kamienie, żwiry, piaski).

Podczas dyskusji, specjaliści zwrócili uwagę, że ten podział jest zbyt ogólny. Oprócz kruszywa pod dnem Bałtyku są jeszcze np. wody termalne, sole magnezowo – potasowe, bursztyn, a na dnie piaski do umacniania brzegów.

Ponadto, trzeba uwzględnić złoża tych bogactw naturalnych, których jeszcze nie wydobywamy, a może to się zacząć, gdy ich pozyskiwanie będzie opłacalne, na przykład gazu z łupków – na co zwrócił uwagę Andrzej Cieślak – ekspert do spraw opracowywania planów morskich. Podsumowując, Andrzej Cieślak powiedział, że trzeba więc wyróżnić w planie gaz i ropę czyli węglowodory i inne kopaliny.

 

Fot. Kazimierz Netka

Dokładniejsze dane odnośnie złóż tak zwanych perspektywicznych naszych bogactw naturalnych pod Bałtykiem, będzie mógł dostarczyć Państwowy Instytut Geologiczny (PIG), który opracowuje mapę geośrodowiskową polskich obszarów morskich. W tej mapie zostaną wskazane wspomniane już obszary perspektywicznego występowania kopalin, po które będziemy sięgac w przyszłości. Dokument ten zostanie opracowany pod koniec przyszłego roku. Jednak, do tego czasu, projekt planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich powinien być już gotowy. Dlatego, PIG przekaże swe informacje wcześniej, zanim jeszcze oficjalne opracowanie mapy geośrodowiskowej zostanie oficjalnie opublikowane.

Oto harmonogram konstruowania planu zagospodarowania naszego morza:

Na ilustracji: Slajd z prezentacji pt. „Przebieg procedury planistycznej” która przedstawiła Anna Stelmaszyk-Świerczyńska – zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni, kierownik projektu planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich, na spotkaniu konsultacyjnym.

Na Bałtyku są też cele nadrzędne jeśli chodzi o zagospodarowanie polskich obszarów morskich. Wśród nich najważniejszym jest sprawa obronności oraz użytkowanie poligonów Marynarki Wojennej RP o funkcji podstawowej oznaczonej literą B – obronność i bezpieczeństwo państwa. To nie znaczy, że na tych obszarach funkcja K czyli kopalnie, nie może być w planie zagospodarowania uwzględniona.

Funkcja podstawowa to wiodące przeznaczenia obszaru wydzielonego w planie, którego pozostałe sposoby użytkowania nie mogą zakłócać. Funkcje dopuszczalne to inne możliwe sposoby użytkowania, które nie stanowią ograniczenia dla funkcji podstawowej i nie rodzą w tym zakresie konfliktów. W szczególnych przypadkach oznacza to jednak pewne ograniczenia w zakresie funkcji dopuszczalnych (np. dopuszczenie tylko wybranych form rybołówstwa w akwenach przeznaczonych na produkcję energii odnawialnej). Funkcje dopuszczalne mogą być w konflikcie między sobą, więc wymagają one w pewnych sytuacjach regulacji zawartych w planie tak, aby ich dopuszczenie nie wpływało negatywnie na zrównoważony rozwój danego akwenu.

 

Na ilustracji: Slajd z prezentacji pt. „Plan zagospodarowania przestrzennego Polskich Obszarów Morskich – PZPPOM wersja „0”, którą przedstawił prof. Jacek Zaucha z Instytutu Morskiego, kierownik Zespołu Projektowego Planu Konsorcjum IMG i MIR Instytutu Morskiego w Gdański i Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni.

W projekcie planu wyznaczono ponad 80 akwenów (obszarów naszego morza). Każdemu akwenowi trzeba nadać jakąś funkcję. Oto one: W − Akweny przeznaczone na lokalizację sztucznych wysp, konstrukcji i urządzeń; T − Akweny przeznaczone na transport; I − Akweny przeznaczone na lokalizację obiektów infrastruktury technicznej z wyróżnieniem: Ip − Infrastruktura portowa − akweny przeznaczone na zapewnienie dostępu do portów; O − Akweny przeznaczone na ochronę środowiska i przyrody w podziale na: Op – Akweny przeznaczone na ochronę przyrody; Os − Akweny przeznaczone na ochronę środowiska i przyrody ze szczególnym uwzględnieniem środowiska kulturowego; D − Akweny przeznaczone na dziedzictwo kulturowe; R − Akweny przeznaczone na rybołówstwo; A − Akweny przeznaczone na akwakulturę; E − Akweny przeznaczone na lokalizację obiektów do pozyskiwania i gromadzenia energii odnawialnej; K − Akweny przeznaczone na poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobycie kopalin z wyróżnieniem: Kp − Akweny przeznaczone na poszukiwanie i rozpoznawanie kopalin; S − Akweny przeznaczone na turystykę, sport i rekreację; B − Akweny przeznaczone na obronność i bezpieczeństwo państwa; N – Akweny przeznaczone na badania naukowe; P − Akweny przeznaczone na zachowanie rezerwy przestrzeni na przyszłość; C − Akweny przeznaczone na ochronę brzegu, w tym ochronę nagromadzeń piasku temu celowi służących (zabezpieczenie naturalnych procesów dynamicznych); M – Wielofunkcyjny rozwój gospodarczy − akwen przeznaczony na rozwój funkcji gospodarczych (turystyka, transport) i ochronę brzegu.

 

Fot. Kazimierz Netka

Projekt Planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich w skali 1 : 200 000 (PZPPOM) jest przygotowywany przez Konsorcjum Instytutu Morskiego w Gdańsku i Morskiego Instytutu Rybackiego – Państwowego Instytutu Badawczego w Gdyni na podstawie umowy z dnia 22.07.2016, na zlecenie Zamawiającego – Urzędu Morskiego w Gdyni, występującego również w imieniu Urzędów Morskich w Szczecinie i Słupsku, Plan obejmuje: – wyłączną strefę ekonomiczną wraz ze strefą przyległą; – morze terytorialne RP oraz – morskie wody wewnętrzne przylegające do morza terytorialnego położone pomiędzy linią podstawową a linią brzegu morskiego wraz z morskimi wodami wewnętrznymi Zatoki Gdańskiej.  Plan nie obejmuje Zalewów Szczecińskiego, Wiślanego i Kamieńskiego oraz wód w granicach portów.

Projekt Planu powstaje w granicach upoważnienia ustawowego i w zgodzie z obowiązującym prawem. Nie może on proponować rozwiązań nieprzewidzianych w aktach prawnych wyższego rzędu odnoszących się do tego planowania. Np.:  nie można np. bez zgody IMO (International Maritime Organization – Międzynarodowa Organizacja Morska) zakazać żeglugi statkom pewnych typów chociaż byłoby to korzystne dla ochrony środowiska;  nie można w planie precyzować jak powinien wyglądać proces OOS dla infrastruktury technicznej liniowej czy też nakazać wykonanie raportu OOS przed każdą inwestycją związaną z brzegiem morskim;  nie można w planie nakazać prowadzenia monitoringu stanu środowiska i siedlisk brzegowych;  nie można w planie formułować wymogów odnośnie powiadamiania o zamykaniu poligonów – wynika z prezentacji, przygotowanej przez zespół, którym kieruje prof. Jacek Zaucha z Instytutu Morskiego w Gdańsku.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.