Widmo kowidowej twarzy ubóstwa. Turystyka pożerana jest przez pandemię  – taki wniosek można wysnuć z wypowiedzi uczestników spotkania u Pracodawców Pomorza. Właściciele biur podróży są bez pomocy i na „dobrej” drodze do upadłości. Nie mają należytego wsparcia od swych organizacji. Szukają pomocy gdzie indziej

Fot. Kazimierz Netka.

Znaleźli się w czarnej dziurze, która wciąga

Perspektywa biedy koronawirusowej może spowodować rozpad organizacji zrzeszających firmy turystyczne? W Gdańsku touroperatorzy szukają poparcia w innych instytucjach z otoczenia biznesu.

Nowy sektor ubóstwa może pojawić się wkrótce w Polsce. Będą to rodziny właścicieli mikrofirm turystycznych i zatrudnionych tam osób. Najbardziej cierpią biura podróży. Nie ma możliwości podania im koła ratunkowego, albo nie ma kto tego koła celnie rzucić touroperatorom tonącym w koronawirusowej otchłani.

Fot. Kazimierz Netka

O tych problemach mówiono w środę, 16 września 2020 roku, podczas spotkania w siedzibie stowarzyszenia Pracodawcy Pomorza w Gdańsku. Spotkanie zorganizował z własnej woli Wiesław Niechwiedowicz. Uczestnicy z rozżaleniem mówili, że istniejące od dawna organizacje zrzeszające podmioty turystyczne, nie bardzo chcą albo nie mogą zajmować się reprezentowaniem interesów swych członków wobec tych, którzy dysponują pieniędzmi dla przedsiębiorstw, których działalność została sparaliżowana przez koronawirusa.

Fot. Kazimierz Netka

Fundusze ratunkowe już rozdzielono. Pozostała ostatnia nadzieja: fundusze unijne, które niebawem mają trafić do Polski, a zarządzać nimi mają samorządy szczebla wojewódzkiego. Z tej sposobności pragną skorzystać pomorskie biura podróży do tej pory pozostające bez wsparcia. Dlatego, podczas spotkania w siedzibie Pracodawców Pomorza, postanowiono, że poprzez radnych Sejmiku Województwa Pomorskiego będą przekonywać władze samorządowe województwa, by zadbały o to, aby unijne pieniądze dotarły do pomorskich biur podróży – będących głównie mikrofirmami. Rozżaleni pomorscy touroperatorzy mają pretensje do organizacji, zwłaszcza do Polskiej Izby Turystyki, że za mało troszczy się o interesy środowiska w tak trudnym okresie, jakim jest pandemia. Dlatego, postanowili przystąpi,c do niedawno powstałej Turystycznej Organizacji Otwartej (TOO) utworzonej w marcu 2020 roku.

To jest gest rozpaczy, wstępowanie do nowej organizacji, bo własna, do której należy się od wielu lat, nie jest w stanie pomóc! Jednak, jeśli przed oczami pojawia się widmo ubóstwa, braku środków na przeżycie do wiosny, do następnego sezonu turystycznego, to podejmuje się radykalne decyzje! W przypadku właścicieli pomorskich biuro podróży, taka decyzja jest podejmowana po wielu niepowodzenia w poszukiwaniu pomocy! Ci przedsiębiorcy, twórcy miejsc pracy, pozostali nagle bez źródeł utrzymania, podobnie jak pracownicy zatrudnieni w tych firmach!

Jaka jest sytuacja właścicieli biur podróży? Oto fragmenty pisma, w którym owo trudne położenie touroperatorów zostało przedstawione:

Fot. Kazimierz Netka

Dlatego, touroperatorzy postanowili działać. Wiesław Niechwiedowicz, wspólnie ze Stanisławem Sikorą – prezesem zarządu Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego oddział Gdański im. dr. Jerzego Szukalskiego, członkiem Zarządu Głównego PTTK, przewodnikiem turystycznym, zaczęli działać. Występowali z petycjami do różnych instytucji, organizacji, np. do Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Gdańsku, do parlamentarzystów z województwa pomorskiego, w tym do wicemarszałka Senatu. Wszyscy obiecali pomóc. Na razie jednak wyraźnych jej oznak nie widać.

– Znaleźliśmy się w czarnej dziurze, która wciąga – powiedział Wiesław Niechwiedowicz. – I stwierdziliśmy, że na swym terenie musimy spróbować coś zmienić.

Turystyka zwłaszcza jeśli chodzi o biura podróży, przeżywa trudności od dawna. Krach w tej branży, a zwłaszcza w przewozach, zaczął się w zeszłym roku, gdy splajtowało duże biuro Thomas Cook, prawie rok temu ogłaszając upadłość. Wtedy, hotele zażyczyły sobie 100-procentowe przedpłaty za przyszłych gości, dostarczanych przez biura podróży, nawet pół roku naprzód. W marcu 2020 roku już nikt nie wyjechał – mówił Wiesław Niechwiedowicz.

Koronawirus to jest niemal dobicie turystycznych przedsiębiorstw przewozowych. Nagle przestały niemal zupełnie funkcjonować. Został bowiem wstrzymany ruch turystyczny. To efekt zamrożenia gospodarki, lotów, co trwa do dzisiaj.

Turystyka i hotelarstwo zostały pierwsze z biznesowych branż zaatakowane przez pandemię

– Dlatego, wpadłem na pomysł, by zorganizować to spotkanie – mówił Wiesław Niechwiedowicz. Na pytanie: kim jest, odpowiada: wolontariuszem, ale jest też właścicielem firmy turystycznej, więc dobrze wie, jak tej branż jest teraz ciężko. Kanwą do spotkania był konkurs ogłoszony przez Agencję Rozwoju Pomorza. W ciągu nieco ponad pół godziny wpłynęło 325 wniosków. Dla touroperatorów było z tego niewiele.

A w jak niewesołej sytuacji się znaleźli? Oto opis:

Fot. Kazimierz Netka

Co dalej? Unia Europejska obiecała kolejne wsparcie finansowe w związku z pandemią. Pieniądze te mają być przekazane pod zarząd marszałkom województw. W tym biura podróży upatrują szansę dla siebie.

Podczas spotkania 16 września 2020 roku w siedzibie Pracodawców Pomorza, zgromadzeni tam przedstawiciele biur podróży uzgodnili, że będą w tej sprawie rozmawiać między innymi z radnymi Sejmiku Województwa Pomorskiego. Chodzi bowiem o to, by przy rozdziale nowych pieniędzy, turystyczna branża przewozowa nie została zapomniana.

Nadzieje widać też w Agencji Rozwoju Przemysłu.

Pomorscy touroperatorzy planują też inne działania. Oto niektóre: stworzenie „grupy” na Facebooku; zapisy na stronie Polskiej Izby Turystyki; dotarcie do mediów; szukanie poparcia w Turystycznej Organizacji Otwartej.

Znamiennym jest, że podczas spotkania 16 września u Pracodawców Pomorza, nie było tam nikogo z zarządu Polskiej Izby Turystyki. Czyżby przedstawiciele biur podróży nie mieli zaufania do tej Izby?

Oferty Pracodawców Pomorza

Wstępowanie do Turystycznej Organizacji Otwartej, to jedno. W środę, 16 września 2020 roku, składano też deklaracje wstąpienia do stowarzyszenia Pracodawcy Pomorza. Już bowiem na początku spotkania, jego uczestnicy usłyszeli interesujące propozycje. Przedstawiła je Małgorzata Lipska – kierownik ds. kluczowych projektów w organizacji Pracodawcy Pomorza.

Fot. Kazimierz Netka

Z ramienia Pracodawców Pomorza realizujemy bardzo interesujący projekt – mówiła kierownik Małgorzata Lipska. Jego nazwa brzmi: Zintegrowana inwestycja w talenty. Jeśli ktoś chciałby się doszkolić, przekwalifikować, doskonalić swe kompetencje zawodowe w obecnym profilu działalności to zachęcam. Te szkolenia są dofinansowane Jeśli czujecie się słabi na przykład w social mediach, w budowaniu nowej strategii marketingowej, sprzedażowej , budowania ofert – możemy pomóc.

Jesteśmy partnerem w projekcie Strategicznie doskonali, przeznaczonym dla małych i średnich przedsiębiorstw z różnych branż. Projekt jest realizowany pod konkretny profil działalności gospodarczej, jej rozwój. Nawet w tych ciężkich czasach można się podnieść, udoskonalić to, co robicie, popracować nad obszarami wymagającymi ulepszenia, pozwalającymi na pozyskanie szerszej grupy klientów – zachęcała Małgorzata Lipska – kierownik ds. kluczowych projektów w organizacji Pracodawcy Pomorza.

Dane Głównego Urzędu Statystycznego

Jak wielkie są „uszczuplenia” turystycznych wizyt, obrazują dane Głównego Urzędu Statystycznego. To zapowiedź, miejmy nadzieję że nietrafna, że wiele osób pracujących w tej branży, może pogrążyć się w ubóstwie. Koronawirus, pandemia, to coś zupełnie nowego, nieznany dotychczas taki ogólnoświatowy czynnik, który wiele osób wpędzi w nędzę.

W opracowaniu Głównego Urzędu Statystycznego pt. „Wykorzystanie turystycznej bazy noclegowej w Polsce w czerwcu i lipcu 2020 r.” (dotyczy turystycznych obiektów noclegowych posiadających 10 lub więcej miejsc noclegowych), podano, że w czerwcu 2020 r. z turystycznych obiektów noclegowych skorzystało 1,3 mln turystów, którym udzielono 3,6 mln noclegów. W porównaniu z czerwcem 2019 roku było to mniej odpowiednio o 63,6% i o 61,1%. Spadek liczby turystów w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku odnotowano również w lipcu 2020 r.; według szacunków liczba osób korzystających z noclegów była niższa o 34,7%.

Wśród ogółu turystów 93,7% stanowili turyści krajowi (1,2 mln), natomiast 6,3% turyści zagraniczni (0,1 mln). W porównaniu z czerwcem 2019 r. było to mniej odpowiednio o 57,2% i 88,6%. Z turystycznej bazy noclegowej najchętniej korzystali goście z Niemiec, którzy stanowili 45,3% wszystkich zagranicznych turystów. Liczne były również osoby z Ukrainy (10,9%).

W czerwcu 2020 r. z turystycznych obiektów noclegowych skorzystało 88,6% mniej turystów zagranicznych niż przed rokiem.

Unia Europejska dostrzega zagrożenie ubóstwem

O turystykę troszczy się tez Parlament Europejski. Już w czerwcu 2020 roku europosłowie apelowali o dodatkowe środki na ratowanie sektora turystyki i podróży w UE, by uczynić go przyszłościowym po kryzysie COVID-19. Rezolucja w sprawie transportu i turystyki w 2020 r. i w dalszej perspektywie, została przyjęta 587 głosami za, 32 przeciw i 46 wstrzymujących się. Określa ona obszary, w których dotychczasowe działania pozostają niewystarczające aby wesprzeć sektor zatrudniający 22,6 mln osób (11,2% całkowitego zatrudnienia w UE) i który w 2019 r. przyczynił się do uzyskania 9,5% PKB UE. Eurodeputowani prosili o większe wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw turystycznych na skraju bankructwa. Chodzi więc o takie firmy, jak niewielkie biura podróży.

Na zdjęciu: Parlament Europejski w Brukseli. Fot. Kazimierz Netka

Eurodeputowani stwierdzili, że trzeba dać przedsiębiorstwom turystycznym szansę na przetrwanie poprzez np. finansowanie krótkoterminowe w celu uniknięcia bankructwa firm i wspierania pracowników, w tym osób prowadzących działalność na własny rachunek w sektorze transportu, kultury i turystyki. Konieczne jest wspieranie długoterminowego ożywienia gospodarczego i modernizacja sektora. Parlament Europejski zwrócił się już w czerwcu 2020 roku do Komisji Europejskiej o wydanie wytycznych w celu zapewnienia szybkiego dostępu do przeznaczonych funduszy. Posłowie wezwali do ustanowienia specjalnej linii budżetowej na zrównoważoną turystykę w długoterminowym budżecie UE na lata 2021–2027.

Musi być ustanowiona gwarancja bezpieczeństwa i rzetelności przez: ustanowienie wspólnych standardów i szczegółowych protokołów dotyczących środków kontroli higieny i zdrowia; opracowanie systemu wczesnego powiadomienia, który ostrzega turystów przed potencjalnym zagrożeniem dla zdrowia w miejscu docelowym; stworzenie unijnego certyfikatu bezpieczeństwa dla placówek i operatorów spełniających najwyższe standardy higieny i bezpieczeństwa; zainicjowanie specjalnej kampanii informacyjnej na temat podróży i turystyki, mającej na celu promowanie podróży wewnątrz UE, przywrócenie zaufania do sektora podróży i turystyki podczas COVID-19 oraz edukowanie turystów o obowiązujących środkach ochrony zdrowia i bezpieczeństwa; zapewnienie, że bezpieczny tranzyt i przemieszczanie się między krajami nie będzie utrudniony przez jednostronne umowy i porozumienia między poszczególnymi państwami członkowskimi.

Parlament zachęcał Komisję do zbadania idei mechanizmu zarządzania kryzysowego dla turystyki w UE, aby odpowiednio i szybko zareagować na wszelkie przyszłe wyzwania o podobnej skali. Posłowie uznali kryzys za historyczną okazję do modernizacji turystyki w UE i uczynienia jej bardziej zrównoważoną, np. lokalne i wiejskie inicjatywy turystyczne lub podróże poza sezonem. UE powinna promować i certyfikować przyjazne dla środowiska, społecznie odpowiedzialne i racjonalne ekonomicznie podróże i turystykę – stwierdzili.

Parlament Europejski pragnie, aby wsparcie UE służyło jako narzędzie do poprowadzenia infrastruktur, rozwoju transportu oraz turystyki w kierunku bardziej zrównoważonych, innowacyjnych, prężnych produktów i usług wysokiej jakości. Parlament popiera koncepcję „bezpiecznych i inteligentnych miejsc docelowych”, aby zapewnić rozwój zrównoważonej, odpowiedzialnej i dostępnej turystyki – wynika z informacji, które przekazał nam Serwis Prasowy parlamentu Europejskiego.

Jak więc widać, Parlament Europejski dostrzega zagrożenie ubóstwem właścicieli małych firm i rodzin osób zatrudnionych w tych firmach. Wsparcie środkami unijnymi touroperatorów w m.in. w Pomorskiem byłoby wypełnieniem zaleceń Parlamentu Europejskiego i uchronieniem mikrofirm przez upadłościami.

Od biznesu do ubóstwa może być tylko jeden krok. Teraz, gdy na całym świecie mamy pandemię i nie wiadomo kiedy ona się skończy, łatwo się poślizgnąć i wpaść w „bagno”, które może wciągnąć.

Branża turystyczna nie ma z czego żyć. Ale daje pracę, płaci podatki… Gdy turystyka padnie, w biedzie może znaleźć się wiele osób. Postkowidowe oblicze ubóstwa będzie nagłe, rozległe. Temu trzeba zapobiegać, by uniknąć popadnięcia przemysłu czasu wolnego w stan bezrobocia.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: netka.gda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.