Wielki sukces Gdyni i Polski przed Trybunałem Unii Europejskiej: Lotnisko Gdynia-Kosakowo może się rozwijać. To jest wzmocnienie Pomorza, metropolii nad Zatoką Gdańską, a także całego kraju. Antymuszkieterowie przegrali, zwyciężył D’Artagnan.

Na zdjęciu, od lewej: Prof. Tadeusz Koncewicz; wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka-Spychała; radca prawny Przemysław Kamil Rosiak; adwokat Morvan Le Berre na sali Sądu UE w Luksemburgu. Fot. Z Archiwum Urzędu Miasta Gdyni.

Przy tworzeniu w Gdyni cywilnego lotniska nie naruszono prawa – orzekł Sąd Unii Europejskiej i unieważnił decyzję Komisji Europejskiej. To wielki sukces nie tylko Gdyni i Kosakowa, ale też Polski. Powstała nowa szansa biznesowa dla metropolii nad Zatoką Gdańską. Może zyskać na tym Dolina Logistyczna.

Lotnisko w Gdyni może żyć.

Gdynia oraz miejska spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo wygrały w sprawie lotniska przed Sądem Unii Europejskiej. Sąd unijny przyznał rację miastu i stwierdził nieważność decyzji Komisji Europejskiej, która zahamowała przekształcenie gdyńskiego lotniska z wojskowego w wojskowo – cywilne – poinformowały nas Małgorzata Omachel-Kwidzińska i Agnieszka Janowicz z Referatu Relacji z Mediami Urzędu Miasta Gdyni. – Przypomnijmy, że feralna decyzja zapadła pierwotnie w lutym 2014 roku i od tego czasu prace na lotnisku musiały zostać przerwane, a spółka została postawiona w stan upadłości. W sporze sądowym miasto uzyskało poparcie polskiego rządu, który przystąpił do procesu, popierając żądania Gdyni.

 

Fot. Z Archiwum Urzędu Miasta Gdyni

– Spodziewałam się takiego werdyktu – powiedziała nam Katarzyna Gruszecka-Spychała – wiceprezydent Gdyni.

Sądowy sukces kosztował jednak kilka lat wytężonej pracy międzynarodowego zespołu prawników. Zgodnie z orzeczeniem, koszty obsługi prawnej, jakie poniosła Gdynia w związku z postępowaniem, zostaną jej w całości zwrócone przez Komisję Europejską.

Wyrok Sądu Unii Europejskiej, który zapadł 17 listopada 2017 roku, nie może już odwrócić upadłości spółki lotniskowej, której bankructwo było bezpośrednio spowodowane decyzją Komisji Europejskiej. Zmieniły się również okoliczności gospodarcze i prosty powrót do starych planów jest dziś nieracjonalny. Dlatego, niezależnie od procesu, nie znając treści orzeczenia, miasto wiele miesięcy temu podjęło negocjacje z Komisją. Ich celem jest doprowadzenie do uruchomienia cywilnych operacji lotniczych w Gdyni-Kosakowie, z poszanowaniem prawa europejskiego oraz racjonalności ekonomicznej.

 

Źródło: Urząd Miasta Gdyni

Skomplikowana sytuacja prawna czynnego lotniska wojskowego oraz trudne zagadnienia dopuszczalnej pomocy publicznej sprawiają, że negocjacje te nie są łatwe. Jednak determinacja władz Gdyni, zaangażowanie obu stron oraz realna, potwierdzona przez polski rząd (pismami ministrów rozwoju oraz infrastruktury) potrzeba wykonywania przede wszystkim tzw. lotów General Aviation w regionie oraz szkolenia pilotów innych pracowników branży lotniczej sprawiają, że jest możliwe, że już niedługo w Gdyni wylądują pierwsze małe samoloty cywilne. W tej kwestii Miasto zakłada dalszą ożywioną współpracę z Komisją Europejską – wynika z informacji, przekazanych nam przez Małgorzatę Omachel – Kwidzińską i Agnieszkę Janowicz z Referatu Relacji z Mediami Urzędu Miasta Gdyni.

Dzisiaj trudno uwierzyć, że się tak stało; Sąd Unii Europejskiej opowiedział się po stronie gmin Kosakowo i Gdynia, które są tak przedsiębiorcze, że postanowiły wyposażyć Pomorze w lotnisko pasażerskie.

 

Na zdjęciu, od lewej: Prof. Tadeusz Koncewicz; wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka-Spychała; radca prawny Przemysław Kamil Rosiak; adwokat Morvan Le Berre na sali Sądu UE w Luksemburgu. Fot. Z Archiwum Urzędu Miasta Gdyni.

Nie wypowiedziały się władze metropolii, na terenie której ten port lotniczy może się rozwijać. Nie ma stanowiska samorządowych władz województwa, bo kto się mógł spodziewać… Za to radość wyraził reprezentant rządu. Wypowiedział się wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański, a słowa wiceszefa resortu przekazała nam Katarzyna Gruszecka-Spychała – wiceprezydent Gdyni:

– Polski rząd z pełnym przekonaniem przystąpił i angażował się przez ostatnie lata w spór o pomoc publiczną dla gdyńskiego lotniska – powiedział Konrad Szymański, sekretarz stanu ds. europejskich w MSZ. – Na skutek skargi Miasta Gdynia, które aktywnie wspierało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Sąd Unii Europejskiej orzekł o nieważności decyzji Komisji Europejskiej nakazującej zwrot dofinansowania udzielonego lotnisku Gdynia-Kosakowo. Takie rozstrzygnięcie jest skuteczną obroną interesów rozwojowych Gdyni na forum Unii Europejskiej.

 

Fot. Z Archiwum Urzędu Miasta Gdyni

O szczegółach poinformował nas także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
– Sprawa ma swój początek w 2007 roku – wynika z komunikatu, który nadesłało nam Biuro Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie. – Wtedy Gdynia oraz gmina Kosakowo utworzyły spółkę Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo. Celem była zmiana lotniska wojskowego położonego na terenie tej gminy – w cywilne, które obsługiwałoby tanie linie i czartery. Przedsięwzięcie finansowały gmina Kosakowo i miasto Gdynia.

Komisja Europejska w 2014 r. wydała negatywną decyzję, w której uznała, że finansowanie portu stanowi pomoc publiczną niezgodną z rynkiem wewnętrznym. Nakazała władzom polskim odzyskanie 92 mln zł wraz z odsetkami od portu lotniczego.

Spółka oraz organy udzielające pomocy odwołały się od tej decyzji do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Władze polskie przystąpiły do jednego z postępowań w charakterze interwenienta, wnosząc o uchylenie przedmiotowej decyzji, ponieważ przy jej wydaniu naruszono zasady proceduralne.

17 listopada 2017 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, w którym cofnął decyzję Komisji Europejskiej.

KALENDARIUM:

11 lutego 2014 r. – negatywna decyzja KE – wsparcie dla Portu Lotniczego Gdynia-Kosakowo sp. z o.o. w całości uznane zostało za stanowiące pomoc publiczną niezgodną z rynkiem wewnętrznym i podlegającą zwrotowi. Miasto Gdynia, gmina Kosakowo oraz Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo zaskarżyły tę. Decyzję (sygn. spraw: T-215/14, T-217/14). Zarzucano m.in., że Komisja błędnie zakwalifikowała jako pomoc publiczną wydatki związane z zapewnieniem bezpieczeństwa w porcie lotniczym, czyli wykonywaniem prerogatyw władzy publicznej.

26 lutego 2015 r. – KE wydaje nową decyzję w sprawie Portu Gdynia-Kosakowo, nr 2015/1586, która jednocześnie uchyliła decyzję z 2014 r. Podtrzymała jednak nakaz zwrotu przydzielonej pomocy.

15 maja 2015 r. – gmina Gdynia i spółka Portu Lotniczego Gdynia-Kosakowo wniosły do TSUE skargę na tę decyzję (sygn. T-263-15), ponieważ została wydana z naruszeniem przepisów proceduralnych.

16 września 2015 r. – na wniosek prezesa UOKiK na Komitecie do Spraw Europejskich postawiony został projekt założeń do wniesienia przez rząd RP interwencji. Zakładał poparcie stanowiska skarżących w zakresie naruszenia przez KE przepisów proceduralnych przy wydawaniu decyzji.

1 grudnia 2015 r. – Rzeczpospolita Polska została dopuszczona do udziału w postępowaniu w charakterze interwenienta.

27 kwietnia 2017 r. – odbyła się rozprawa.

17 listopada 2017 r. – Trybunał wydał wyrok korzystny dla spółki Port Lotniczy Gdynia- Kosakowo. Polska nie musi odzyskiwać 92 mln zł pomocy publicznej – czytamy w komunikacie Prezesa UOKiK.

Z początku pomysł utworzenie drugiego cywilnego lotniska w Trójmieście, bardzo podobał się samorządom, rządowi, wojsku, czyli Marynarce Wojennej. Marszałek województwa i trzej prezydenci Gdańska, Gdyni i Sopotu, działali zgodnie; według zasady muszkieterów: wszyscy za jednego, jeden za wszystkich. Podpisali stosowny list intencyjny w sprawie popierania starań o przekształcenie lotniska wojskowego w cywilno – wojskowe Gdynia-Kosakowo.

Oto informacja na ten temat, zamieszczona na stronie internetowej http://www.airport.gdynia.pl/kalendarium-1: Friday, 1 kwiecień, 2005. Minister Obrony Narodowej, marszałek Województwa Pomorskiego, Dowódca Marynarki Wojennej RP, Wojewoda Pomorski, prezydenci Gdańska, Sopotu i Gdyni, wójt gminy Kosakowo oraz Prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy podpisują list intencyjny w sprawie wykorzystania części lotniska wojskowego w Oksywiu do celów cywilnych. Niecały rok później, w czerwcu 2006 roku, powstała pierwsza analiza możliwości przystosowania lotniska Oksywie do obsługi cywilnego ruchu lotniczego, przewoźników niskokosztowych, czarterów i ruchu małych samolotów prywatnych General Aviations.

 

Fot. Kazimierz Netka

Dowodem na zgodne działanie, można uznać wspólną akcję: ciągnięcie samolotu OLT Jetair na lotnisku w Gdańsku. Był to jednak ostatni taki wspólny wysiłek. Po nim, zasada muszkieterów: wszyscy za jednego, jeden za wszystkich, jakby przestała obowiązywać. Marszałek województwa oraz prezydenci Sopotu i Gdańska, zrezygnowali z popierania lotniskowych ambicji Gdyni oraz Kosakowa. Zdecydowanie swe poparcie wypowiedzieli zaraz po tym, gdy 11 lutego 2014 r. Komisja Europejska wydaje negatywną decyzję w sprawie notyfikacji (uznania za legalne) wsparcia finansowego udzielonego spółce Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo ze strony jego udziałowców, tj. gminy Miasta Gdyni i gminy Kosakowo – sfinansowania projektu utworzenia portu lotniczego Gdynia-Kosakowo. KE stwierdziła, że to wsparcie jest niedozwoloną pomocą publiczną.

Już następnego dnia, 12 lutego 2014 roku, trzech niedawnych sojuszników Gdyni: reprezentantów władz samorządowych województwa i Trójmiasta, zdecydowanie odcina się od dokonań Gdyni i Kosakowa. Swe stanowisko precyzują w oświadczeniu, w którym padają następujące słowa: Mając na uwadze list intencyjny podpisany 29 kwietnia 2005 roku, przypominamy iż naszą intencją było zabezpieczenie istniejącej infrastruktury wojskowej pod przyszłe możliwe wykorzystanie bazy Lotnictwa Marynarki Wojennej w Gdyni na potrzeby działalności lotnictwa cywilnego. Intencją naszą było nawiązanie bliższej współpracy lotniska wojskowego w Gdyni i Portu Lotniczego Gdańsk, a gdyńskie lotnisko miało w zamierzeniu obsługiwać tylko general aviation. Z całą stanowczością stwierdzamy, że celem zawarcia listu intencyjnego nie było rozpoczęcie budowy cywilnego lotniska w Gdyni i dlatego też w realizacji niniejszego nie braliśmy udziału. Pragniemy jednocześnie podkreślić, że ustalanie planów rozwoju infrastruktury lotniskowej, realizacja przetargów i konkretnych zadań inwestycyjnych na terenie zarządzanym przez Spółkę Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo były wyłącznie suwerenną decyzją właścicieli tej spółki tj. Gminy Gdynia oraz Gminy Kosakowo i to one ponoszą pełną odpowiedzialność za realizację i finansowanie tej inwestycji w obecnym kształcie.

Oświadczenie to podpisali: marszałek województwa – Mieczysław Struk, prezydent Gdańska – Paweł Adamowicz i prezydent Sopotu – Jacek Karnowski.

Prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek, został sam na placu boju. Prezydent Wojciech Szczurek i jego współpracownicy ten bój wygrali – popierani przez rząd RP.

Źródło ilustracji: http://projekt.nordaforum.pl

Lotnisko Gdynia-Kosakowo może sprzyjać rozwojowi Europejskiej Subregionalnej Strefy Funkcjonalnej „Dolina Logistyczna”, m.in. na terenie miast: Gdynia, Rumia, Reda, Wejherowo oraz gmin: Kosakowo i Wejherowo. Deklaracja o współpracy dotyczącej „Doliny Logistycznej” została podpisana 27 października 2010 roku.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.