Wpisanie gdyńskiego modernizmu ma Listę UNESCO to duma dla całej Polski. Docenienie przez świat przedwojennego dzieła Cywilizacji (Kultury) Mądrości i Wolności jest jednym z najbardziej doniosłych wydarzeń w województwie pomorskim. Co dalej po UNESCO? – o tym mówiono podczas konferencji w Gdyni

Fot. Kazimierz Netka.

Współpraca, współdziałanie, szacunek dla dokonań poprzedników – to wszystko złożyło się na wielki sukces

Gdyby ci, co zaczynali budować port i miasto Gdynię, wiedzieli, jak sławne w świecie stanie się ich dzieło! Gdyby ci, co inwestowali swe prywatne pieniądze w Gdyni, spodziewali się, jak wartość ich nieruchomości znacząco wzrośnie za lat kilkadziesiąt…

Tego pewnie nikt się nie spodziewał. Nie spodziewał się też, że oni, ci kreatorzy, wspólnie z Generałem Józefem Hallerem, wszyscy przybysze (oraz ich potomkowie) z innych regionów Polski, z obszarów na wschód, na południe oraz na południowy zachód od Gdańska, staną się założycielami nowej, światowej kultury: Cywilizacji (Kultury) Mądrości i Wolności nad Zatoką Gdańską…

Międzywojenni inicjatorzy tworzenia Cywilizacji (Kultury) Mądrości i Wolności nad Zatoką Gdańską to m.in. generał Józef Haller, Eugeniusz Kwiatkowski, Tadeusz Wenda i oczywiście np. architekci, którzy zaprojektowali obiekty gdyńskiego modernizmu – jak się okazuje – dzieła o światowej randze.

Dzieła Cywilizacji (Kultury) Mądrości i Wolności to również np. wyswobodzenie mieszkańców m.in. Pojezierza Kaszubskiego i Pobrzeża Kaszubskiego z zacofania, z analfabetyzmu, danie im miejsc pracy, nauki. Unikatowym dokonaniem tej Cywilizacji jest zbudowanie kolei na Półwyspie Helskim, zbudowanie portu, stoczni, miasta Gdynia. Natomiast dzieło, które od około 10 dni pozostaje na ustach świata, ma postać architektoniczną: Modernistyczne śródmieście Gdyni, wpisane na Listę Dziedzictwa Kulturowego i Naturowego Ludzkości, czyli do prestiżowego rejestru prowadzonego przez UNESCO – United Nations Educational, Scientific and Cultural Organization, czyli przez Organizację Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury.

Fot. Kazimierz Netka.

Oto niektórzy architekci – przedwojenni twórcy wpisanego w br. na Listę UNESCO Gdyńskiego Modernizmu: Stanisław Ziołowski, Jerzy Muller, Stefan Reychman, Stanisław Płoski, Marian Maśliński, Zbigniew Kupiec, Tadeusz Jędrzejewski, Bohdan Damięcki, Tadeusz Sieczkowski, Tadeusz Kossak, Roman Piotrowski, Wacław Tomaszewski, Zbigniew Karpiński, Roman Sołtyński, Stanisław Prochaska, Kazimierz Krzyżanowski.

Co dalej? O tym mówiono 4 sierpnia 2026 roku, podczas konferencji w jednym z gmachów, które przed wojna stworzyli architekci w stylu modernizmu: w Biurowcu ZUS, po II wojnie siedziba PLO, a obecnie – jednostek Urzędu Miasta Gdyni, w tym Informacji Turystycznej.

Fot. Kazimierz Netka.

– UNESCO i co dalej – taki jest temat dzisiejszej konferencji, której gospdarzami są Aleksandra Kosiorek – prezydent Gdyni; Sławomir Rybicki – senator RP; Oktawia Gorzeńska – wiceprezydentka Gdyni; dr inż. arch. Marek Stępa – 20 lat wiceprezydentury miasta Gdyni, osoba bez obecności której też prawdopodobnie by nas tutaj nie było – mówił red. Tomasz Złotoś – rzecznik prasowy, kierownik Referatu Wydział Komunikacji Społecznej i Informacji Urzędu Miasta Gdyni.Jest też z nami mocna ekipa, która reprezentowała nasze miasto w Busan, w Korei czyli jest pan miejski konserwator zabytków, pani Celina Łazowska, kierowniczka Biura Konserwatora. No i jest z nami także pani Joanna Leman – kierowniczka Referatu Współpracy z Zagranicą. Oczywiście również pani wiceprezydent Oktawia Gorzeńska, która – no może to niewłaściwe słowo – „wyszarpała” – ale zadbała o to, aby ten wniosek (o wpis na Listę UNESCO) nie przeszedł nam koło nosa.

Fot. Kazimierz Netka.

Jakie będą skutki wpisu Modernistycznego Śródmieścia Gdyni na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO? Jako pierwsza w tej sprawie wystąpiła pani prezydent.

– Szanowni państwo, już tydzień wiemy, że Gdynia została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a wciąż jakoś trudno uwierzyć w to, że odnieśliśmy tak niewiarygodny sukces. Zgadzam się ze słowami, którymi pani wiceprezydent Gorzeńska podsumowała w pierwszych chwilach tę niewiarygodną wiadomość: sztafeta dobiegła – mówiła Aleksandra Kosiorek – prezydent Gdyni:

Fot. Kazimierz Netka.

– Dlatego chciałam zakończyć podziękowaniami, ale myślę, że należy nimi zacząć. Wymieniony obecny tutaj z nami, pan wiceprezydent Stępa rozpoczął cały proces wpisywania Gdyni na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i zgadzam się z tym, że to dzisiejsze podsumowanie nie mogło się odbyć bez jego obecności, za którą bardzo dziękuję, panie wiceprezydencie.

27 lipca modernistyczne śródmieście Gdyni, po niemal 20 latach starań, zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. To 18. obiekt w Polsce i drugi w naszym województwie, który trafia na tę niezwykle prestiżową listę, a znaleźć się na niej naprawdę nie jest łatwo. Pokazały to chociażby obrady odbywające się w tym roku w Busan.

O naszym sukcesie również stanowi to, że mówiły o tym wszystkie chyba światowe media od Australii zaczynając na Ameryce Północnej, Południowej, kończąc. O tym za chwilę powie moja zastępczyni pani Oktawia Gorzeńska, która sama będąc jeszcze w Busan udzieliła kilkudziesięciu wywiadów niezależnie od różnicy czasowej, łącząc się również na żywo.

Taka była potrzeba. Tak bardzo dziennikarze chcieli opowiedzieć Polsce i całemu światu jak niewiarygodny sukces odniosła Gdynia.

Ale dzisiaj mówimy o tym, że to jest jednak dopiero połowa drogi. Teraz czas na działania, które pozwolą nam ten wpis maksymalnie wykorzystać. UNESCO to nie tylko opowieść o historii. To również opowieść o tym, jakie działania będziemy teraz podejmować, aby o te historie i nasze dziedzictwo dbać. I tutaj jasna deklaracja z mojej strony: Gdynia nadal będzie inwestować w to modernistyczne dziedzictwo.

Co robimy dzisiaj? Dzisiaj już wspieramy właścicieli budynków, którzy podejmują się prac konserwatorskich, restauratorskich czy remontowych. Mamy rozwiązanie, które oceniamy, że jest w pewien sposób unikatowe w skali kraju, ponieważ dotacje otrzymują nie tylko właściciele zabytków, budynków wpisanych do rejestru zabytków, ale również tych budynków, które formalnie nie są zabytkami, ale znajdują się w granicach naszego dobra wpisanego na Listę UNESCO.

Dzięki temu możemy jako miasto chronić nie tylko obiekty, nie tylko całe modernistyczne miasta, ale również skupiać się na pojedynczych obiektach, które takiej ochrony, pomocy potrzebują. I to jest bardzo ważne, bo na obszarze wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO znajduje się około 450 budynków i w ostatnich latach władze miasta dbały o to, aby po kolei te budynki odzyskiwały swój dawny blask. Nie tylko fundamenty, nie tylko dachy, instalacje, elewacje, ale również detale architektoniczne. To bardzo ważne, bo modernizm jest również historią o pięknym detalu. I efekty tych prac, dzisiaj uważam, że widać na ulicach Gdyni. Widać również gdzie tych prac budynki i nasze detale jeszcze wciąż potrzebują.

Nasze wsparcie będzie jeszcze większe, ale warto wspomnieć w tym momencie, że od 2025 roku każdego roku przeznaczamy na ochronę tych naszych budynków co najmniej 2 miliony złotych. Z tego 1,2 miliona złotych trafia do programu dotacji dla właścicieli nieruchomości, a 800 tysięcy, czyli tę resztę, która pozostaje przeznaczamy na działania prowadzone bezpośrednio przez miasto. I ten budżet chcemy i planujemy, że będzie systematycznie rósł, minimum 10% każdego roku.

Ale modernistyczna Gdynia to nie tylko budynki, o których w zasadzie w ostatnim czasie opowiadaliśmy jak najwięcej. To także ulice, place i widoki na morze i na zieleń. Miasto, które wyrosło z morza, nie może zapominać o tym, że widok na tę piękną zatokę to również element naszego dziedzictwa.

Od początku te widoki, ta zieleń były elementem koncepcji miasta. No i dzisiaj musimy do tej koncepcji jak najbardziej rzetelnie powracać. Chodzi między innymi o odtworzenie szpalerów historycznych drzew, tam, gdzie kiedyś te szpalery tworzyły charakterystyki ulic, a więc więcej zieleni, nowe zielone miejsca odpoczynku, a także wspieranie mieszkańców w zazielenianiu podwórek, aby ta zieleń tutaj w tym mieście znakomicie komponowała się z budynkami, które tutaj się znajdują.

Równie ważna jest ochrona przestrzeni publicznej i najpiękniejszych widoków na morze. Tutaj ta nasza Gdynia została zaprojektowana w taki sposób jako miasto otwarte na wodę i ten charakter należy utrzymać i bezwzględnie chronić.

Oczywiście porządkowanie przestrzeni wspólnej. Dbanie o to, aby był ład, porządek nie tylko architektoniczny, ale również porządek w rozumieniu tego słowa codziennego. To nasze zadanie jako miasta.

Zaczęłam od podziękowań i podziękowaniami należy zakończyć. Dziękuję pani wiceprezydent Gorzeńskiej i całemu zespołowi tutaj wymienionemu przez rzecznika, który tak walczył o wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Powtórzę się tylko, że wpis nie był oczywisty, bo w tym roku również rekomendowano, abyśmy cofnęli wniosek do poprawienia.

Zatem mimo wszystko postawa wobec gdyńskiego wniosku nie była tak oczywista, że ten wniosek zostanie wpisany. I te działania dyplomatyczne podejmowane przy pomocy między innymi ambasadora Lewickiego, jak również władz miasta, władz Polski wspieranych przez senatora Rybickiego. Te wszystkie działania w sumie pozwoliły na to, że wniosek pomimo wcześniejszego referralu został wpisany. Chyba podziękowałam wszystkim, jeżeli nie to pani wiceprezydent na pewno mnie uzupełni.

Tak że ja w tym momencie dziękuję i bardzo proszę, żeby podsumowała pani aspekty bardziej szczegółowe dotyczące naszego wpisu. Dziękuję bardzo – powiedziała Aleksandra Kosiorek – prezydent Gdyni.

– Dzień dobry państwu. Cieszę się, że dzisiaj możemy spotkać się tym gronie, tutaj w tym miejscu, które też można powiedzieć, jest jednym z takich ważnych w kontekście partycypacyjnym, bo to tutaj spotykamy się między innymi z miłośnikami gdyńskich zabytków – mówiła Oktawia Gorzeńska – wiceprezydentka Gdyni:

Fot. Kazimierz Netka.

– Pani prezydent dziękowała wielu osobom. Ja tutaj jeszcze raz imiennie chciałabym podziękować szczególnie panu konserwatorowi zabytków Robertowi Hirschowi, pani kierownik Celinie Łozowskiej, doktor Joannie Leman – to jest taki core można powiedzieć zespołu, z którym rozpoczęłam współpracę 2 lata temu i tak jak powiedziała pani prezydent, ta sztafeta dobiegła do końca. Zresztą ta metafora wymyślona przez Joannę, myślę, że jest taką w pełni oddającą to w jaki sposób tutaj działaliśmy. Na liście osób, które włączyły się w pracę w ogóle, które wsparły nas tak jak pan senator Rybicki czy marszałek Mieczysław Struk naliczyliśmy 40 osób i będziemy tymi informacjami oczywiście też się dzielić. To są oczywiście takie osoby jak pan Jacek Debis, to jest Jarek brzęczek obecny tutaj, to jest Maria Piradoff-Link, bo przypomnę tylko, że pani profesor Sołtysik jest osobą, która w ogóle zaczęła oczywiście cały temat dotyczący naszego dobra, ale mówię też już o tym dalszym takim procesie, kiedy organizowaliśmy misję techniczną w Gdyni, kiedy na przykład w ostatnim czasie senatorowie gościli w mieście, więc te osoby wymienione przeze mnie one po prostu wspierały cały proces. Chociaż tak jak powiedziałam, tych osób jest dużo, dużo więcej. Właśnie pani Beata Sikorska, pani Małgosia Kwidzińska-Omachel jako reprezentantki tej szerokiej rzeszy osób, które pracują na co dzień w Urzędzie Miasta Gdyni.

My na pewno jeszcze będziemy, tak jak wspomniałam, wracać do tych osób, bo to jest naprawdę siła w Gdyni, czyli ludzie, którzy naprawdę potrafią zadbać i dbają nadal o swoje modernistyczne dobro i o swoje miasto, które myślę, że każdy z nas kocha bardzo, bardzo mocno.

Dzisiejsze spotkanie ma też wytyczyć jakby kierunki dalszego działania, czyli spotykamy się też po to, żeby dowiedzieć się, co dalej. Pani prezydent powiedziała o tym aspekcie finansowym, czyli o rozwijaniu programu dotacji dla podmiotów, dla osób, dla właścicieli i dla wspólnot mieszkaniowych gdyńskich kamienic. Chciałabym powiedzieć jeszcze, co oprócz tych finansów. My oczywiście w zasadzie już w najbliższym czasie rozpoczniemy wdrażanie planu zarządzania dobrem. To z jednej strony zadanie, które dotyczy ochrony, dalszej ochrony naszego dobra, czyli będziemy na pewno monitorowali sposób ochrony. Będziemy też raportowali. W tych działaniach, choćby w stanie zarządzania dobrem, są też aspekty edukacyjne. Są też działania upowszechniające, wszystkie kwestie, które dotyczą właśnie gdyńskiego modernizmu.

I teraz z konkretów: osobą, która będzie koordynowała współpracę z UNESCO będzie pani doktor Joanna Leman, czyli osoba, która od początku była w tym procesie. To jest taki moment, kiedy chcielibyśmy to ogłosić publicznie. Oczywiście zespół będzie większy. W tym zespole oczywiście będzie też Biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków, ale jak państwo sami pewnie czują, temat jest tak przekrojowy, dotyka tak wielu różnych obszarów i pracy, i Urzędu Miasta, i naszych miejskich jednostek, że potrzebujemy osoby, która będzie po prostu koordynowała te działania przekrojowo. Ja nadal oczywiście też tym tematem będę się zajmowała i będę wspierała zespół i oczywiście Joannę.

Naszym celem jest również stworzenie przestrzeni Gdyńskiego Centrum Modernizmu bardziej dostosowanej do warsztatów. Mówię o Infoboksie, tutaj doprecyzuję: takie miejsce, gdzie będzie mogła być toczona praca edukacyjna, warsztatowa, też spotkania będą mogły się od odbywać, ale też co ważne, wprowadzimy w tej przestrzeni modernizm. Nie chcę za dużo mówić, bo pracujemy w tej chwili nad koncepcją i na pewno będzie taki moment, kiedy podzielimy się szczegółami, ale tam też będzie obecny i detal, i to na czym nam bardzo mocno zależy, i to czego w przestrzeni być może dzisiaj trochę brakuje, to opowieść o ludziach, którzy ten modernizm, którzy w ogóle miasto, bo przypomnę tylko, że wpis dotyczy układu urbanistycznego i architektury, czyli ludzie, którzy stali za tą wielką wizją budowy nowoczesnego miasta połączonego z portem i tak jak pani prezydent mówiła: z wodą, czyli z morzem.

Co dalej? Myślimy o tym, jakie programy rozpocząć już tej jesieni w gdyńskiej edukacji. Nie wyobrażam sobie, żeby gdyńskie uczennice, gdyńscy uczniowie i w ogóle środowisko edukacyjne takiej wiedzy na temat modernizmu gdyńskiego nie posiadali. Myślimy tutaj i o programie młodych ambasadorów modernizmu, i o serii warsztatów urbanistycznych, ale też o tym jak dzisiaj projektować miasto, w którym dobrze się żyje.

Co dalej? Mówimy o tym, że chcemy bardzo mocno rozwijać turystykę kulturową. Wiemy o tym, że jest bardzo popularna w świecie turystyka związana właśnie z odwiedzaniem miejsc UNESCO, więc tutaj mogę już dzisiaj powiedzieć, że pracujemy nad szlakiem UNESCO w Gdyni.

To są takie pytania, które często padają właśnie: przyjeżdżam do Gdyni, jestem na dworcu głównym. Co dalej? więc będziemy myśleli, znaczy pracujemy nad tym, jak ten szlak na bazie tych, które mamy dopracować, jak oznakować go tutaj. Oczywiście też aplikacja jest w naszych planach, czyli wszystko to, co ma służyć łatwej dostępności do wiedzy i do tego, żeby odkrywać modernistyczne centrum Gdyni.

To, co jest istotne: myślimy też o grupie i najmłodszych odbiorców i o rodzinach, czyli chcemy też rozszerzyć działania i troszeczkę je sprofilować, bo dzisiaj widzimy takie dużą potrzebę.

Oczywiście wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO otwiera też drogę do współpracy międzynarodowej z innymi miastami. Przypomnę, że mamy trzy przykłady z tego roku oprócz Gdyni, czyli to jest choćby modernistyczny Taszkient, mamy też dzielnice modernistyczne Berlina poszerzone w tym roku czy przykłady fińskiego modernizmu, a wiadomo, że od wielu lat pan wiceprezydent Marek Stępa też z zespołem zainicjował współpracę z wieloma ośrodkami modernistycznymi, więc teraz będziemy to rozwijać, żeby Gdynia też była miejscem, które jest jeszcze bardziej zaangażowane w działania.

To kilka konkretów na start. A rzecz ostatnia, o której chciałbym powiedzieć i bardzo ważna, bo pojawia się też wiele pytań o to: no właśnie z jednej strony ochrona, z drugiej strony co dalej? Przypomnę tylko, że dla właścicieli kamienic w modernistycznym centrum Gdyni nie zmieni się nic w kontekście remontu. Wszystko będzie tak, jak jest w tej chwili, ale z drugiej strony pytanie no właśnie co to nam da.

Chciałabym państwu powiedzieć, że dzisiaj dziękujemy, że dało to Gdyni ogromną globalną widoczność i przeczytam te liczby: pisały o nas media takie jak BBC czy Reuters i różne agencje w różnych krajach. Pani prezydent mówiła już o Australii, ale mamy też Wietnam, mamy Chiny, po prostu ta lista krajów jest bardzo bogata. Od 27 lipca, czyli od zeszłego tygodnia, od dnia wpisu, do dziś odnotowaliśmy 1130 publikacji na ten temat i w Polsce, i globalnie; informacja dotarła do ponad 120 milionów osób, a tak zwany zasięg skorygowany to ponad 50 milionów osób.

Ekwiwalent reklamowy, czyli kwota, którą miasto musiałoby przeznaczyć, żeby uzyskać taki efekt promocyjny wykupując kampanie reklamowe wynosi blisko 17 milionów złotych, a to wyniki tylko za okres od 27 lipca, czyli od dnia wpisu do dziś. Ekwiwalent reklamowy za tydzień poprzedzający wpis to kolejne 15 milionów złotych, czyli kwota łączna 32 miliony.

Wiem, że to jest efekt uboczny, ale ważny. Gdynia była na ustach wielu osób i to zainteresowanie było bardzo ważne, więc wierzymy, że to również przełoży się na wizyty turystek i turystów. W naszym mieście będziemy rozwijali ofertę, tak jak mówiłam, będziemy na to gotowi. Dziękuję bardzo – powiedziała Oktawia Gorzeńska – wiceprezydentka Gdyni.

– Dzień dobry państwu, wpisanie modernistycznego śródmieścia Gdyni na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO to bez wątpienia wielki sukces Gdyni – podkreślił senator RP Sławomir Rybicki:

Fot. Kazimierz Netka.

 – Również sukces i duma dla Polski. To prestiż, to zarazem wyzwanie, ale to też wielki powód do dumy dla Gdynian, dla pokoleń Gdynian tak naprawdę, bo współpraca, współdziałanie, szacunek dla pracy poprzedników – to wszystko złożyło się na ten wielki sukces.

Cieszę się, że Senat ma w tym drobny udział. Przypomnę, że Gdynia ma w Senacie i opiekuna, ale też patrona, można powiedzieć dobrego przyjaciela. Senat podjął uchwałę o tym, że Gdynia zasługuje na to, aby rok 2026 był Rokiem Gdyni dla Senatu i w Polsce. 27 maja w Gdyni, gościły komisje senackie: samorządu terytorialnego i administracji państwowej oraz kultury i podjęły te komisje jednogłośnie uchwałę wspierającą starania Gdyni, starania Polski o wpisanie śródmieścia Gdyni na Listę Światowego Dziedzictwa. Te działania – już nie wchodząc w szczegóły o charakterze dyplomatycznym – zawsze mają sens. Im więcej dobrego mówi się na świecie o Gdyni, o tym dobrze przygotowanym wniosku – jeszcze raz ukłoni podziękowania dla władzy, w szczególności dla spiritus movens tego przedsięwzięcia – czyli pani prezydent Gorzeńskiej.

Te wszystkie działania, myślę, przyniosły bardzo dobry efekt i mogę tylko wyrazić satysfakcję, że mogłem w tym procesie, w tej pracy brać udział. Już dzisiaj zapowiadam, że w październiku w Senacie zorganizuję specjalną konferencję z udziałem przedstawicieli władz wszystkich tych miast, które mają w swoich zasobach, miejsca bądź obiekty wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, abyśmy porozmawiali o tym, jak państwo może wesprzeć te miasta, które po prostu zasługują, aby w jeszcze większym stopniu objąć opieką obiekty, miejsca, dzielnice i myślę, że te nasze prace zakończą się ustawą. Nie chce przesądzać o kierunku i wyniku tych prac, ale zaproszenie jest otwarte.

Bardzo wszystkim państwu jeszcze raz dziękuję za współpracę i za ten piękny efekt jaki jest – to co jest naszą wspólną dumą – czyli wpisanie śródmieścia Gdyni, modernistycznego śródmieścia w Gdyni, na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dziękuję bardzo – powiedział Sławomir Rybicki – senator RP.

– Padło już stwierdzenie o sztafecie, która dobiegła do mety, a jako pierwszy tę pałeczkę niósł pan wiceprezydent Marek Stępa – przypomniał red. Tomasz Złotoś, prowadzący konferencję. – Panie prezydencie, zapraszam.

– Metafora o pałeczce bardzo mi się podoba, ale ja jestem inżynierem branży budowlanej, inżynierem architektem, więc chciałbym użyć innej metafory, mianowicie o fundamentach. Tak, fundamenty podstawa, baza – powiedział dr inż. arch. Marek Stępa – były wiceprezydent Gdyni:

Fot. Kazimierz Netka.

Otóż ćwierć wieku temu, kiedy zakiełkował w mojej głowie pomysł, że śródmieście Gdyni może przekształcić się w atrakcyjny produkt turystyczny, przyciągający do miasta ludzi z różnych stron kraju i świata, no to nie wymyśliłem tego sam z siebie. Wymyśliłem to po przeczytaniu książki pani nieobecnej dzisiaj profesor Marii Jolanty Sołtysik, wtedy zresztą jeszcze nie profesor. Po przeczytaniu jej książki pod tytułem „Gdynia miasto dwudziestolecia międzywojennego. Urbanistyka i architektura”.

Tak się stało, że pani Sołtysik zaprosiła mnie do poprowadzenia wieczoru autorskiego w Teatrze Miejskim. No i to mnie obligowało, żeby tę książkę przeczytać w ogóle. No bo miałem ją, ale w tej sytuacji to już wypadało ją przeczytać i wtedy właśnie dotarła do mnie ta myśl, że dysponujemy czymś wartościowym, ale ukrytym. Ukrytym nie tylko przed światem, ale nawet przed nami samymi, przed Gdynianami, więc pomyślałem, że warto to zmienić, ale przede wszystkim, że warto to coś, ten skarb, chronić.

No i skoro tutaj zostałem wywołany i mam okazję trochę się pochwalić, no to się pochwalę tym, że zrobiłem na początku w zmianach sztafety trzy ważne rzeczy. Z tych trzech rzeczy jestem naprawdę dumny i cieszę się, że były moim udziałem. Po pierwsze właśnie przeczytanie książki pani Marii Jolanty Sołtysik i na jej podstawie podjęcie takiego kierunku działania. Drugie: przekonanie ówczesnego pana prezydenta Wojciecha Szczurka, że Gdynia zasługuje na to, żeby mieć własną służbę konserwatorską, żeby powołać stanowisko miejskiego konserwatora zabytków. To było drugie moje ważne dokonanie

A trzecie to było zatrudnienie pana Roberta Hirscha. Pan Robert wcale nie był taką ofertą oczywistą, czyli opcją oczywistą. On proszę państwa, proszę sobie wyobrazić, w owym czasie zajmował się fortyfikacjami gotyckimi miast pomorskich. Patrzę, żeby kiwnął albo zaprzeczył; nie zaprzecza. Fortyfikacja gotyckimi miast pomorskich.

My jesteśmy w Gdyni. Gdzie tu gotyk, gdzie tu fortyfikacje, no ale osobowość kandydata sugerowała, że będzie dobrym konserwatorem. Nie ukrywam, że rekomendacja była bardzo wysoka, bo od pani Sołtysik podówczas doktor Sołtysik. No i potem te 25 lat, które minęły, potwierdziły, że to był strzał w dziesiątkę, więc udało mi się w tę dziesiątkę trafić. Od tamtego czasu cokolwiek się wydarzyło pozytywnego w tej branży, w tym biegu na naszych zmianach to były albo pomysły pana Roberta Hirscha albo jakieś powstałe w wyniku naszych rozmów, można powiedzieć wspólne pomysły, chociaż ja i tak zawsze upierałbym się, że pierwszy impuls pochodził od niego, a moją rolą było przykrawanie jego pomysłów. Pani zna to na pewno to zjawisko. Czasami tych zbyt ambitnych na dany moment pomysłów, przykrawanie do realiów, do realiów budżetowych po prostu.

Tyle tylko, że jego pomysł, który wcześniej wymagał przykrojenia, za kilka lat już był realny, bo realia budżetowe się zmieniały na korzyść, a poza tym zmieniał się klimat. Klimat wobec modernizmu.

Proszę państwa, kiedy pierwszy raz przyszedłem na forum zarządu miasta, kolegium, z pomysłem, że śródmieście Gdyni można, należałoby wpisać do rejestru zabytków, no to głosy były takie: przecież to jest nierealne, to jest niemożliwe. A jakby się nie daj boże stało, to będzie straszny kłopot. Proszę państwa, okazało się realne, okazało się możliwe i kłopotu strasznego nie ma. Tak jak pani prezydent wspominała, mieszkańcy, pomimo tego, że śródmieście Gdyni jest już od 19 lat w rejestrze zabytków, mogą przeprowadzać remonty. Mało tego, my jeszcze jako miasto dopłacamy.

Tak że wydaje mi się, że w tym biegu warto było uczestniczyć i warto było pałeczkę przekazać koleżance, którą poznałem po raz pierwszy na konkursie na dyrektora Gimnazjum numer 1. Przekonała mnie, że jest dobrą kandydatką, okazało się, że nie tylko na dyrektora gimnazjum. Dziękuję bardzo – powiedział dr inż. arch. Marek Stępa – były wiceprezydent Gdyni.

Lista Światowego Dziedzictwa UNESCO (WHL) to najbardziej prestiżowe wyróżnienie ustanowione na mocy Konwencji w sprawie ochrony światowego dziedzictwa kulturowego i naturalnego, przyjętej przez UNESCO na 17. sesji w 1972 roku i ratyfikowanej przez Polskę w 1976 roku. Na Listę wpisuje się dobra kulturalne, naturalne i mieszane.

Obecnie na Liście jest 18 wpisów z Polski. Oprócz  „GDYNIA, EARLY MODERNIST CITY CENTER” – na Liście od 27 lipca 2026 r. obszar Śródmieścia Gdyni, wcześniej wpisany do polskiego rejestru zabytków w 2007 r. i uznany w 2015 r. rozporządzeniem Prezydenta RP za pomnik historii, są na WHL – World Heritage List – m.in. Historyczne Centrum Krakowa, Królewskie kopalnie soli w Wieliczce i Bochni, Puszcza Białowieska, Historyczne centrum Warszawy, Stare Miasto w Zamościu, Średniowieczne miasto w Toruniu, Zamek krzyżacki w Malborku, Kościoły Pokoju w Jaworze i Świdnicy, Hala Stulecia we Wrocławiu.

Taki był początek…

– Gdynia modernistyczna powstała dlatego, że admirał Porębski zdecydował, że tutaj będzie port przy Oksywiu i w Gdyni. I powstała także dlatego, że inwestorzy byli tutaj prywatni – podkreśla prof. Marek Grzybowski – prezes Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Nautologicznego:

Fot. Kazimierz Netka.

 – Te wszystkie budynki, które są budynkami modernistycznymi, powstały dzięki ludziom, którzy przyjechali i zaczęli budować Gdynię.

Powstały też budynki spółdzielcze. I tutaj trzeba powiedzieć, że część z nich powstała w wyniku tego, że inwestowały instytucje, ale też powstały spółdzielnie, czyli pierwsze spółdzielnie także tworzyły część modernistyczną Gdyni.

Najważniejszą rzeczą jest to, że Gdynię tworzą ludzie, a budynki, które powstały, są dokumentem tego, że ci ludzie w sposób trwały wrośli w Gdynię jako miasto. Miasto powstawało z morza i marzeń, ale Gdynia modernistyczna powstała z praktyki i determinacji ludzi, którzy tę Gdynie zbudowali – powiedział prof. Marek Grzybowski – prezes Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Nautologicznego.

Jak więc widać, do województwa pomorskiego przybywały i nadal przyjeżdżają osoby niezwykle utalentowane i tutaj tworzą dzieła unikatowe. Jak już wspomnieliśmy, te osoby, ich potomków oraz ich dokonania o olbrzymim znaczeniu dla całego świata, można nazwać Cywilizacją (Kulturą) Mądrości i Wolności. Jednym z jej osiągnięć jest zbudowanie w latach trzydziestych ubiegłego wieku modernistycznego centrum Gdyni, które 27 lipca 2026 roku zostało docenione przez UNESCO.

W okresie międzywojennym to budowniczowie – architekci, inżynierowie tworzący tę Cywilizację mają największe zasługi. Po II wojnie światowej wspomniana Cywilizacja miała bardzo znaczący wpływie na losy świata, poprzez rewitalizację naszej wolności w lecie 1980 roku i powstanie NSZZ Solidarność.

Dla dobra ludzkości całego globu narażały się na niebezpieczeństwo takie Osoby jak na przykład Kresowianie – ekspatrianci; jak twórcy Solidarności i autorzy rewitalizacji naszej wolności: Lech Wałęsa, Anna Walentynowicz, Bogdan Borusewicz, Andrzej Gwiazda oraz wielu innych tak samo zacnych ludzi. Ich dokonanie jest największym, najbardziej doniosłym dziełem o światowym znaczeniu. Chodzi o wspomnianą już inaugurację rewitalizacji wolności latem 1980 roku i kontynuowanie tego procesu w latach następnych. W efekcie obalono mur berliński, rozpadł się ZSRR, a wiele państw świata odzyskało swą suwerenność.

Zrodzona po 10 lutego 1920 roku, w województwie pomorskim, nad Zatoką Gdańską Cywilizacja (Kultura) Mądrości i Wolności, nadal jest umacniana przez ludzi przybywających nad Zatokę Gdańską z terenów znajdujących się na wschód, na południe i na południowy zachód od Gdańska. Najnowsze dzieła tych osób to m.in. budowa elektrowni jądrowej, budowa pływającego gazoportu FSRU, budowa farm morskich elektrowni wiatrowych, rozbudowa portu Gdynia. To są przedsięwzięcia o randze nie tylko krajowej. Sytuacja sprzed wojny się powtarza; znowu napływają do województwa pomorskiego osoby reprezentujące różne regiony Rzeczypospolitej, przynosząc nad Bałtyk swą mądrość, wiedzę, przyjaźń, roztropność, rozwagę.

Kazimierz Netka

Proszę, czytaj również na portalu: netka.gda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *