Zaczął się EEC online – internetowa edycja Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (EEC – European Economic Congress). Polska jest krajem, który mógłby przyjmować fabryki, relokowane z Chin do Europy – mówiła Jadwiga Emilewicz – wicepremier, minister rozwoju

Źródła ilustracji: EEC online.

Pytania o to, czy w lipcu będziemy mieli w pełni odmrożoną gospodarkę powinny raczej trafiać do wróżki niż do ministrów, premierów czy prezydentów

Zmiany, jakie przynosi pandemia, dają szansę polskiej gospodarce – mówi Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego

W związku z sytuacją pandemiczną, w jakiej znajduje się Europa, wieloletnie ramy finansowe na nową perspektywę funduszy powinny być ustalone jak najwcześniej – apeluje Małgorzata Jarosińska-Jedynak, minister funduszy i polityki regionalnej

Unikatowa konferencja zaczęła się dzisiaj, w poniedziałek, 18 maja 2020 roku. To EEC – European Economic Congress online – internetowa edycja Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Bierze w nim udział około 120 panelistów, a wśród nich są reprezentanci świata polityki, naukowcy, prezesi firm, ekonomiści, eksperci, uczestnicząc w blisko 20 debatach EEC Online w okresie do 20 maja 2020 roku. EEC trwać będzie jako kongres, znacznie dłużej, bo aż do września br. W tradycyjnej formule, czyli typowa konferencja z bezpośrednimi kontaktami uczestników, ta największa impreza biznesowa Europy Centralnej na się odbyć w dniach 2 -4 września 2020 roku. – takie plany ma Grupa PTWP działająca wspólne z European Tech and Start-up Days.

Mieliśmy przyjemność uczestniczyć w inauguracji EEC online.

Kongres prowadzą redaktorzy reprezentujący redakcję portalu gospodarczego wnp.pl: Adam Sierak i Zbigniew Konarski.

Jak powiedział podczas otwarcia EEC online Wojciech Kuśpik – prezes zarządu, PTWP SA, inicjator Europejskiego Kongresu Gospodarczego, w dniach 2 – 4 września ma być wielki finał i miejmy nadzieję, że odbędzie się on na żywo. Będziemy jednak w 100 procentach gotowi na przeprowadzenie go online – zapewnił prezes Wojciech Kuśpik.

Otwarcia Kongresu dokonali także

Jakub Chełstowski – marszałek województwa śląskiego

oraz

Marcin Krupa – prezydent Katowic

Bardzo ważne było wystąpienie wicepremier, minister rozwoju, Jadwigi Emilewicz.

Pani premier powiedziała m.in., że kryzys, z którym staramy się zmierzyć, jest nieznany dotychczas w swej skali i zakresie. Gospodarka jest sparaliżowana. We wszystkich swych odmianach życie społeczeństw zostało w dużym stopniu sparaliżowane. Pytania, czy w lipcu będziemy mieli odmrożoną gospodarkę, powinny raczej trafiać do wróżki. Pani minister zwróciła też uwag,e na rozważenie potrzeby relokacji fabryk z Chin do macierzystych krajów. Polska ma odpowiedni potencjał naukowo – badawczy, przemysłowy, by na tej relokacji skorzystać – jako kraj w którym takie fabryki mogłyby się znaleźć.

18 maja 2020 roku – pierwszego dnia pierwszego w historii EEC jako kongresu zdalnego próbowano znaleźć odpowiedzi na ważne pytania dotyczące gospodarki, cywilizacji, kultury. Zastanawiano się, jak będzie wyglądał świat po pandemii. Najwięcej może się zmienić w handlu zagranicznym i logistyce, transporcie i mobilności, a także w usługach, bezpieczeństwie i medycynie. Jaki będzie popyt na energię? Na paliwa? Na pracowników?

Korzystanie z internetu pokazuje, że wiele rzeczy możemy robić zdalnie. Pandemia, choć przyniosła wiele szkody, może też sprawić że światowa gospodarka znacznie się zmieni, i bardzo możliwe, że nie na gorsze.

Fragmenty wypowiedzi niektórych uczestników pierwszego dnia EEC online przekazała nam Aneta Bulkowska z Imago Public Relations. Publikujemy je poniżej:

Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego:

Prognozy, które są zarówno dla polskiej gospodarki, gospodarki globalnej, ale także dla gospodarki europejskiej, dzisiaj są obarczone bardzo dużym błędem. Poziom rozstrzału pomiędzy poszczególnymi ośrodkami analitycznymi jest bardzo duży. Istnieje prawdopodobieństwo, że polska gospodarka może się skurczyć o przeszło 7 proc. w ciągu tego roku. Nie da się wykluczyć tego, że jeżeli będzie nawrót choroby jesienią, że tak nie będzie. Na razie wszystko wygląda na to, że gospodarkom i krajom europejskim udaje się relatywnie skontrolować i utrzymać poziom rozprzestrzeniania się choroby. Co by powodowało, że tylko te dwa kwartały, czyli kwartał II i też część I kw., będą bardzo negatywnie ciążyć na tych wskaźnikach makroekonomicznych dla całej Europy, dla całej Polski i dla całego globu.

Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego:

Musimy być przygotowani na tworzenie konkurencyjnej gospodarki niezależnie od tego, ile będzie trwała pandemia i jakie nowe „eventy” będą się pojawiać. Mamy do czynienia z nakładaniem się fal technologiczno-klimatyczno-społecznych. Musimy zainwestować zarówno w infrastrukturę, jak  i edukację. Niedopuszczalne jest to, co jeszcze niekiedy widzimy, by dzieci nie miały dostępu do laptopów. Edukacja na rzecz cyfrowej gospodarki powinna mieć miejsce na wszystkich szczeblach nauczania. Każdy, kto kończy uczelnię, powinien umieć funkcjonować w digitalnym świecie. Zmiany, jakie przynosi pandemia, dają szansę polskiej gospodarce. Będziemy mieli do czynienia z decentralizacją konsumpcji i wytwarzania – skracanie łańcuchów dostaw i przenoszenie produkcji może być dla naszego kraju wielką szansą.

Jerzy Buzek, poseł do Parlamentu Europejskiego, przewodniczący Parlamentu Europejskiego w latach 2009-2012, Prezes Rady Ministrów w latach 1997-2001, przewodniczący Rady EEC:

Polska musi wykorzystać wielką strategię Europejskiego Zielonego Ładu, abyśmy mogli zacząć gospodarkę od nowa. Tak, jak 30 lat temu – po ruinie gospodarki socjalistycznej – zaczynaliśmy od nowa, dziś również musimy zacząć od nowa. Dla naszego kraju to wyjątkowa okazja, aby się odbudować w nowej gospodarce, nowej wizji świata. Unia Europejska walcząc z kryzysem musi koncentrować na trzech kluczowych kwestiach: wsparciu gospodarki, rozwoju cyfryzacji, a także realizacji strategii Europejskiego Zielonego Ładu, która może przełożyć się na długofalowy wzrost dla Wspólnoty.

Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej:

Unia zmieniła swoje procedury, by ułatwić i przyspieszyć reagowanie państw na skutki kryzysu. W unijnym budżecie wciąż dostępne są duże środki na wsparcie gospodarki w kryzysie. Zaczynamy pracę nad długoterminowym programem wychodzenia ze stanu zamrożenia gospodarki, na co chcemy przeznaczyć 1 bln euro. Unia zmieniła politykę fiskalną na bardziej elastyczną, aby umożliwić poszczególnym państwom reagowanie na potrzeby wynikające z kryzysu. Kolejne kroki mają zagwarantować odpowiednią elastyczność unijnego budżetu, aby państwa mogły korzystać z funduszy europejskich, które w dalszym ciągu są dostępne i mogły przeznaczyć je na walkę z kryzysem. Dostępne są wciąż 54 mld euro, z czego Polska może uzyskać 12,5 mld euro.

Jadwiga Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju:

Kryzys, z którym mamy dziś do czynienia, z całą pewnością jest zjawiskiem nieznanym dotychczas w swojej skali i zakresie. Gospodarka została sparaliżowana praktycznie we wszystkich obszarach, życie społeczne zostało zamrożone. Nasze zdolności do zrozumienia tego, gdzie jesteśmy ograniczają się do bardzo krótkiego czasu. Analizujemy sytuację sprzed kilku tygodni czy kilku miesięcy. A jesteśmy w stanie planować coś ze względną dokładnością w horyzoncie dwóch tygodni. Dlatego pytania o to, czy w lipcu będziemy mieli w pełni odmrożoną gospodarkę powinny raczej trafiać do wróżki niż do ministrów, premierów czy prezydentów. To, o czym wiemy na pewno, to jest to, że będziemy funkcjonować przez dłuższy czas w ramach wspominanej często przez premiera Morawieckiego nowej normalności.

Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu:

Jeżeli chodzi o gospodarkę globalną, wiemy już na pewno, że będzie mniej globalizacji w przyszłości. Dlatego, że pandemia jest działaniem o charakterze procyklicznym, czyli ona wzmacnia trendy, które dawały o sobie znać już wcześniej. Mieliśmy dosyć mocny trend deglobalizacji, łączący się z przerywaniem więzi handlowych wieloletnich, ze wzrostem protekcjonizmu – klasycznym przykładem jest konflikt handlowy amerykańsko-chiński, który się rozprzestrzeniał i objął później również inne obszary. Pandemia przyczyni się także do zwiększenia długów gospodarek, ale będzie więcej gospodarki cyfrowej. Ta gospodarka bezkontaktowa dostała solidne pchniecie na skutek pandemii.

Małgorzata Jarosińska-Jedynak, minister funduszy i polityki regionalnej:

Polska bardzo mocno popiera propozycję ustanowienia Funduszu Gwarancyjnego Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI). Jednak uważamy, że ten instrument powinien być rozwiązaniem solidarnościowym, europejskim, który wymaga, by wszystkie państwa członkowskie do niego przystąpiły. Państwa członkowskie, obywatele i przedsiębiorcy oczekują bardzo aktywnej roli UE w walce w związku z zażegnaniem skutków społeczno-gospodarczych epidemii. Od początku pandemii Covid-19 Polska działa na forum UE, przekonując Komisję do aktywniejszych działań w celu wprowadzenia zmian w prawie unijnym. W związku z sytuacją pandemiczną, w jakiej znajduje się Europa, wieloletnie ramy finansowe na nową perspektywę funduszy powinny być ustalone jak najwcześniej. Mam nadzieję, że wydarzy się to już w czerwcu, na najbliższym posiedzeniu Rady Europejskiej.

Tomasz Konik, partner w Deloitte:

Groźba pandemii została przez nas nieco zlekceważona. – Przez ostatnie lata żyliśmy w psychologii dobrobytu. W takiej sytuacji ciężko jest przyjąć negatywny sygnał i zakładać negatywne scenariusze. W pierwszej fazie błędem była walka z pandemią na poziomie krajowym. Za mało było współpracy międzynarodowej, teraz to się poprawia. Nie możemy zapominać o tym, że nie wszyscy w tym kryzysie radzimy sobie dobrze, że wszyscy mamy komputery i dostęp do szybkiego internetu. Są regiony, które mają zdecydowanie gorzej. Nie chciałbym, żeby w wyniku kryzysu wzrosły dysproporcje. Musimy pracować, by ich nie pogłębiać.

Tomasz Suchański, prezes Żabka Polska:

Mamy już 65 dzień epidemii koronawirusa w Polsce. Mówi się, że pandemia wpłynie in minus na światową gospodarkę na około 10-15 proc. To więcej niż w czasach wielkiego kryzysu w latach 20-tych XX wieku. To oznacza, że kryzys ma ogromny wpływ na nas wszystkich, dotyka wszystkie kraje i każdą branżę, wszystkich ludzi. Musimy się przygotować także na to, że będą zachodzić znaczące zmiany w zachowaniach klientów. Koronawirus spowoduje, że procesy, które wcześniej były rozłożone na lata, znacząco przyspieszą i będzie to kwestia miesięcy o ile nie tygodni: e-commerce, click&collect, home delivery – to wszystko co branża spożywcza zaczyna już wdrażać i znacząco przyspiesza te działania.

Konrad Szymański, minister ds. Unii Europejskiej:

Kryzys gospodarczy wywołany przez koronawirsusa powinien być momentem do adaptacji, przemyślenia założeń Europejskiego Zielonego Ładu. W Polsce dążącej do neutralności klimatycznej kluczową rolę powinien odgrywać gaz. Polska od początku miała krytyczny stosunek do założeń Europejskiego Zielonego Ładu – nowej polityki klimatyczno-energetycznej, która ma pozwolić osiągnąć UE neutralność klimatyczną. Nie widzieliśmy wystarczających mechanizmów kompensacji. Nie wiedzieliśmy przede wszystkim sprawiedliwego rozłożenia ciężaru tej polityki miedzy państwa i sektory. Polska nie podważa sensu transformacji energetycznej i klimatycznej Starego Kontynentu. Ale zwracamy uwagę na pojęcie sprawiedliwości, na to żeby koszty tej polityki nie uderzały w biedniejsze państwa.

We wtorek, 19 maja, podczas EEC poruszone zostaną m.in. następujące zagadnienia: Start-upy, inwestorzy, rynek; E-commerce; Samorządy – codzienność i inwestycje; Branże odporne; Branże wrażliwe; Sektor spożywczy – branża strategiczna.

Więcej wiadomości na temat Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC) można znaleźć na stronie internetowej: https://www.eecpoland.eu/ .

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: netka.gda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.