Zamach stanu (5)

 

Skontrolowali tego, co ma wszystkich kontrolujących pod kontrolą…

Powszechnie zdziwienie pojawiło się w rządzie, w organach ścigania, w elitach politycznych, że w Polsce jest instytucja kontrolna, o której nie wiedziano: dziennikarze. To zdziwienie zostało objawione po tym, jak redakcja WPROST, wspierana przez Obywateli (albo odwrotnie: Obywatele wspierani przez dziennikarzy z tygodnika „Wprost”), wykryła naruszanie praw przez osoby z rządu oraz innych instytucji centralnych.

Dziennikarze ciągle jeszcze znajdują się poza kontrolą polityków. Prawie nikt ze sprawujących władzę się nie spodziewał, że tam może być. Dziennikarze pojawili się z wynikami swej kontroli, jakby przybyli z Kosmosu. No, bo gdzie tu jest jeszcze, na polskiej ziemi, miejsce na kolejną instytucję do kontrolowania? Przecież jest ich już tak wiele, stworzonych przez władze polityczne, np. służb specjalnych.

Oto niektóre: Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego; Agencja Wywiadu; Centralne Biuro Antykorupcyjne; Służba Kontrwywiadu Wojskowego; Służba Wywiadu Wojskowego; Biuro Ochrony Rządu.

To nie wszystkie. Istnieje bowiem wiele innych instytucji, mających prawo stosować w swych działaniach specjalne metody i środki. Oto przykłady takich instytucji: Policja, w tym Centralne Biuro Śledcze, Straż Graniczna, Żandarmeria Wojskowa, Wywiad Skarbowy. Niestety, rządowi naruszający prawo, byli nie do ruszenia przez te instytucje. Dopiero „Kosmiczni” dokonali wyłomu w tej barierze, oddzielającej rządowych od zwykłych obywateli. Skontrolowali tego, który kontroluje wszystkie służby specjalne.

Jakim prawem? To zamach stanu – krzyknął Pan Premier, Donald Tusk. No właśnie; dlaczego dziennikarze nie uprzedzili Pana Premiera o tej kontroli?

Może sprawą zajmie się Najwyższa Izba Kontroli i poprze dziennikarzy…

Kazimierz Netka

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.