345 milionów złotych planuje zainwestować Zarząd Morskiego Portu Gdynia w 2018 roku. Trwają przygotowania do budowy portu zewnętrznego – na Zatoce Gdańskiej. Rząd obiecuje pomoc w otwarciu portu morskiego na ląd.

Na zdjęciu: Uczestnicy konferencji prasowej w Morskim Porcie Gdynia. Fot. Kazimierz Netka.

Port Gdynia w znakomitej formie. O rekordowych przeładunkach w 2017 roku i planach na przyszłość mówiono podczas konferencji wynikowej.

O tym, że Morski Port Gdynia rozbuduje się na Zatoce Gdańskiej, mówiono już wiele lat temu. W poniedziałek, 19 lutego 2018 roku, Zarząd Morskiego Portu Gdynia SA podał szczegóły tego zamierzenia, zwanego Portem Zewnętrznym. To plan na wiele lat naprzód. Wcześniej, dużo zmieni się w Porcie Wewnętrznym. Plany inwestycyjne, uczynią tę część polskiego okna na świat w Gdyni, supernowoczesnym, światowym ogniwem w transporcie globalnym. W Gdyni statki będą mogły tankować skroplony gaz jako paliwo do silników statkowych.

 

Źródło ilustracji: Zarząd Morskiego Portu Gdynia

Zarząd Morskiego Portu Gdynia planuje też zbudowanie pływającej, gazowej elektrowni do zaopatrywania statków w prąd elektryczny. Znacznie poprawi się połączenie Morskiego Portu Gdynia z zapleczem lądowym – o czym zapewniał, podczas konferencji prasowej Kazimierz Smoliński – wiceminister infrastruktury. Gdynia będzie też korzystała z Wisły jako drogi wodnej. Uczynienie z tej reki szlaku transportowego jest coraz bliżej. W rejonie Tczewa powstanie trzeci na dolnej Wiśle stopień wodny.

W konferencji, zorganizowanej 19 lutego 2018 roku w siedzibie Zarządu Morskiego Portu Gdynia, uczestniczyli m.in.: poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk – przewodnicząca sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej; poseł Kazimierz Smoliński – wiceminister infrastruktury; poseł Marcin Horała; poseł Janusz Śniadek; prezes Morskiego Portu Gdynia Adam Meller; wiceprezes ds finansów Morskiego Portu Gdynia Piotr Nowak; wiceprezes ds. infrastruktury Morskiego Portu Gdynia Grzegorz Dyrmo. Przedstawiamy informacje, które przekazano uczestnikom konferencji.

 

Fot. Kazimierz Netka

21,2 mln ton przeładowanych przez Port Gdynia w 2017 roku ładunków stanowi rekord w historii portu. Towarzyszą mu doskonałe wyniki finansowe Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A. w postaci zysku netto przekraczającego 77 mln zł, wyższego aż o 28% w porównaniu do wyniku uzyskanego w 2016 roku.

 

Źródło ilustracji: Zarząd Morskiego Portu Gdynia

„Bardzo dobre wyniki przeładunkowe w roku 2017 w Porcie Gdynia to jeden z czynników składających się na świetną kondycję finansową spółki” – akcentuje Piotr Nowak, wiceprezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A. Dodatkowo, warte ok. 1 mld zł inwestycje ujęte w planie nakładów na lata 2018 – 2020, w postaci m.in. budowy publicznego terminalu promowego, przebudowy Nabrzeża Helskiego, budowy obrotnicy i poszerzenia wejścia wewnętrznego (ze 100 m do 140 m), jak również pogłębienie akwenów portu wraz z zabezpieczeniem nabrzeży przyczynią się do jeszcze lepszego dopasowania oferty Portu Gdynia do oczekiwań klientów, a w konsekwencji wzmocnią pozycję konkurencyjną Portu Gdynia wśród portów Regionu Morza Bałtyckiego.

 

Fot. Kazimierz Netka

„Dzięki funduszom unijnym, dostępności finansowania zewnętrznego oraz zainteresowaniu portem inwestorów branżowych, długofalowy program modernizacji i rozwoju Portu Gdynia ma znaczące szanse powodzenia”– mówi Grzegorz Dyrmo, wiceprezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A.

 

Fot. Kazimierz Netka

„Tak dobre wyniki są rezultatem konsekwentnej realizacji celów zawartych w Strategii rozwoju Portu Gdynia do 2027 roku”- komentuje Prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A. Adam Meller. „Cieszą nas obecne rekordy, bo pokazują, że przyjęta strategia rozwoju jest słuszna i podążamy właściwą drogą. Przybliża nas to również do realizacji sztandarowego projektu inwestycyjnego Portu Gdynia, tj. budowy Portu Zewnętrznego. Jest to projekt skomplikowany, ale nie boimy się wyzwań. Wiemy, że przyniesie realne wpływy do budżetu państwa i samego miasta Gdyni. Zadbamy o jego poparcie i będziemy kontynuować rozmowy z potencjalnymi inwestorami. Warto zaznaczyć, że w przypadku tej inicjatywy szczególnie istotne jest wybudowanie Drogi Czerwonej” – dodaje prezes Meller.

Rok 2017 w Porcie Gdynia upłynął także pod znakiem większej liczby zawinięć statków (3540 w 2017 r. wobec 3501 w 2016 r.), z czego największy wzrost dotyczył promów i kontenerowców. Zwiększeniu uległ również średni tonaż masowców zawijających do portu w Gdyni. W ubiegłym roku w Porcie Gdynia przeładowano aż o 40% więcej węgla i koksu oraz prawie o 40% więcej ropy i ropopochodnych w porównaniu do 2016 roku.

Wizytówką Portu Gdynia są od wielu lat zawinięcia wielkich wycieczkowców. Od maja do września 2017 roku przy Nabrzeżu Francuskim cumowało 41 jednostek z prawie 90 tysiącami pasażerów na pokładach. Wielkim wydarzeniem ubiegłorocznego sezonu obsługi statków pasażerskich w gdyńskim porcie była wizyta w czerwcu jednego z największych wycieczkowców świata – m/v „Norwegian Getaway”, jednostki o długości 325 m (GT 145655), która przypłynęła z prawie czterema tysiącami pasażerów.

Źródło ilustracji: Zarząd Morskiego Portu Gdynia

 

Droga Czerwona priorytetem rozwoju Portu Gdynia

Kiedy w 2008 roku oddawano do użytku trzeci i zarazem ostatni odcinek Trasy im. Eugeniusza Kwiatkowskiego uznano, że w sposób optymalny rozwiązano problem połączenia Portu Gdynia z zapleczem za pomocą układu dróg krajowych. Niestety, dzisiaj – po dziesięciu latach – trasa ta przestała pełnić swoją podstawową funkcję, stając się swoistym „wąskim gardłem”. Jej przepustowość okazuje się niewystarczająca wobec rosnących z roku na rok obrotów portowych, zwłaszcza generowanych przez działające w porcie dwa terminale kontenerowe. Obecnie olbrzymi problem stanowi także konieczność zapewnienia (za pomocą tej trasy) skomunikowania centrum miasta z północnymi dzielnicami Gdyni. Okazuje się, że na 235 tysięcy mieszkańców Gdyni przypada aż 240 tysięcy pojazdów. Wprawdzie w roku 2008 gdyńskie władze samorządowe przewidywały, że „powstanie jeszcze droga Czerwona na odcinku łączącym ulicę Janka Wiśniewskiego od węzła z Trasą Kwiatkowskiego do Obwodowej Północnej”, ale dotychczas te przewidywania nie sprawdziły się. Droga Czerwona pojawiała się w różnych planach i koncepcjach drogowych, ale nie było żadnych konkretów.

 

Źródło ilustracji: Zarząd Morskiego Portu Gdynia

– Nie ma dobrze funkcjonującego portu bez bardzo sprawnego układu komunikacyjnego, dlatego też budowa Drogi Czerwonej jest priorytetem rozwoju Portu Gdynia – podkreśla Adam Meller, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia SA. W ubiegłym roku Port Gdynia przeładował 21,2 mln ton ładunków. Strategia jego rozwoju zakłada, że w 2027 roku zdolność przeładunkowa portu wyniesie około 44,5 mln ton. Niezbędne staje się zatem zapewnienie odpowiedniej przepustowości infrastruktury transportowej łączącej port z zapleczem, która umożliwi przewóz rosnących potoków ładunkowych.

 

Źródło ilustracji: Zarząd Morskiego Portu Gdynia

Znaczenie budowy Drogi Czerwonej dla przyszłości portu w Gdyni docenili gdyńscy parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, lobbując na rzecz realizacji tej inwestycji – w roku 2017 padła ważka deklaracja ministerstwa infrastruktury o budowie drogi Via Maris, której fragment prowadzący do samego portu, czyli właściwej Drogi Czerwonej, na podstawie porozumienia między GDDKiA, Portem Gdynia i miastem Gdynia ma być realizowany przez port we współpracy z miastem. W dniu 10 listopada 2017 roku Gdynia ogłosiła przetarg na opracowanie „Studium ostatniej mili dla węzła sieci bazowej TEN-T Gdynia, odpowiadającego inwestycjom spójnym z Planem Pracy Korytarza Bałtyk-Adriatyk”. To dokument, który ma pokazać możliwości połączenia układem drogowym i kolejowym (poprzez węzły i połączenia terminali towarowych i pasażerskich) portu morskiego w Gdyni z siecią dróg krajowych oraz z siecią kolejową. Ostateczny termin wykonania tego studium, które może ułatwić budowę Drogi Czerwonej, minie 31 października 2018 r. Droga Czerwona ma mieć długość około 7 km. Projekt jej budowy podzielony jest na dwa etapy. Pierwszy obejmuje ok. 3,5-kilometrowy odcinek od węzła Gdynia Północ (w rejonie ul. Puckiej) do Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego. Drugi natomiast ma być przedłużeniem tego odcinka o kolejne 3,5 km do ronda Karlskrona, gdzie powstaje nowy terminal promowy. Szacunkowe koszty budowy Drogi Czerwonej to obecnie około 700 – 800 mln zł.

 

Źródło ilustracji: Zarząd Morskiego Portu Gdynia

– Dobrze funkcjonujący układ drogowy podnosi zdolność konkurencyjną portu w Gdyni, stwarzając szansę na przyciągnięcie zarówno gestorów ładunków, jak i inwestorów, dodaje Adam Meller. Bezpośrednim zapleczem dla gdyńskiego portu jest nie tylko terytorium Rzeczpospolitej, ale także Czech, Słowacji, Zachodniej Ukrainy oraz znacznej części Białorusi. Dzisiaj dosłownie godziny brane są pod uwagę podczas projektowania łańcuchów transportowych. Musimy więc robić wszystko, aby skrócić drogę z portu do odbiorcy towaru. Dlatego też wszyscy w Gdyni muszą zrozumieć, że budowa Drogi Czerwonej to obecnie zadanie numer jeden zarówno dla portu, jak i samego miasta.

Port Zewnętrzny – klucz do sukcesu Portu Gdynia

Zadanie na miarę dzieła inżyniera Tadeusza Wendy

Dzisiaj przed Portem Gdynia stoi wielkie wyzwanie. Brak wolnych terenów dla dalszego rozwoju podstawowej jego działalności stał się olbrzymim problemem, dlatego Zarząd Morskiego Portu Gdynia SA zdecydował o realizacji zadania na miarę dokonań inżyniera Tadeusza Wendy, budowniczego gdyńskiego portu w latach dwudziestych XX wieku. Na sztucznym lądzie, w oparciu o istniejące nabrzeża: Śląskie i Szwedzkie, ma powstać głębokowodny Port Zewnętrzny wychodzący poza obecny falochron ochronny. Koncepcja budowy Portu Zewnętrznego została uznana za projekt godny realizacji podczas spotkania Zarządu Morskiego Portu Gdynia SA z Markiem Gróbarczykiem, ministrem gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, które odbyło się 18 maja 2017 roku. Zgodnie stwierdzono wówczas, że projekt budowy obiektu wychodzącego w morze jest jedyną szansą nie tylko na dynamiczny rozwój portu, ale także na utrzymanie jego zdolności konkurencyjnej oraz wysokiej pozycji na rynku usług portowych w regionie Morza Bałtyckiego.

 

Źródło ilustracji: Zarząd Morskiego Portu Gdynia

– Otrzymaliśmy w ministerstwie „zielone światło” i przygotowania do budowy Portu Zewnętrznego w ramach programu Port Gdynia 2030 nabrały tempa – podkreśla Adam Meller, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia SA. Port Zewnętrzny – określmy go jako uniwersalny – może być typowym terminalem kontenerowym, dysponującym wyposażeniem przeładunkowo – składowym i dostępem do nowoczesnej infrastruktury lądowej. Nowe nabrzeża będą mogły przyjmować także statki pasażerskie.

Najbliższy czas to w Porcie Gdynia etap badań miejscowych ze wsparciem konsultantów zewnętrznych. Wykonane zostaną przedinwestycyjne badania środowiskowe wraz z inwentaryzacją przyrodniczą oraz badania czystości osadów dennych terenu przyszłego Portu Zewnętrznego. Przeprowadzone będą analizy falowania oraz wpływu planowanej inwestycji na sąsiadujące odcinki brzegu. Zostanie przygotowane wstępne studium wykonalności i studium koncepcyjne wielowariantowe, uwzględniające różne funkcje planowanego Portu Zewnętrznego. Po przeprowadzeniu wymienionych badań Zarząd Morskiego Portu Gdynia SA podejmie decyzję dotyczącą formuły i zakresu budowy Portu Zewnętrznego.

– Temat budowy Portu Zewnętrznego traktujemy bardzo poważnie – akcentuje prezes Adam Meller. – Obecnie pracujemy nad szczegółową koncepcją rozwiązań hydrotechnicznych oraz rozmawiamy z potencjalnymi inwestorami, którzy wykazują zainteresowanie realizacją projektu. Zdajemy sobie sprawę z faktu, że wyjście w morze to historyczna chwila w życiu gdyńskiego portu i szansa na podniesienie jego konkurencyjności.

Nowa obrotnica, pogłębienie basenów portowych i podejścia do 16,5 metra oraz budowa Portu Zewnętrznego to najbliższa przyszłość gdyńskiego portu, który ze względu na brak wolnych terenów dosłownie i w przenośni musi wyjść w morze. Dzieło rozpoczęte przez inżyniera Tadeusza Wendę ma dzisiaj swoich godnych kontynuatorów, którzy podjęli zadanie tworzenia nowej tkanki portowej.

– Brak wolnych terenów i coroczne rekordy przeładunkowe powodują, że musimy uczynić wszystko, co możliwe, aby zapewnić dalszy dynamiczny rozwój portu w Gdyni – dodaje Adam Meller. Port Zewnętrzny wydaje się naszym kluczem do sukcesu.

Musi być otwarcie na ląd

Bez dobrego połączenia z centrum kraju i Europy, rozwój Morskiego Portu w Gdyni nie będzie mógł szybko postępować. Dlatego, bardzo ważne jest skomunikowanie tego portu z jego kontrahentami na lądzie. Działania w tym kierunku przebiegają bardzo zdecydowanie. Troszczy się o to rząd.

 

Źródło ilustracji: Zarząd Morskiego Portu Gdynia

O tym, czy znajdą się bogaci biznesmeni, chcący inwestować w polskich portach morskich, zależy od infrastruktury dostępowej do tych portów czyli od kolei oraz szos. Chodzi bowiem przede wszystkim o dogodne połączenia z zapleczem lądowym, by można było towary, także w kontenerach, szybko z portów wywozić i sprawnie dostarczać je z lądu na statki. Do naszych morskich okien na świat musi więc być dogodny dojazd. Mówił o tym podczas konferencji w Morskim Porcie Gdynia poseł, wiceminister infrastruktury – Kazimierz Smoliński.

 

Fot. Kazimierz Netka

Infrastruktura dostępowa do portów, zarówno w Gdyni, jak i w Gdańsku czy Szczecinie, jest bardzo istotna – podkreślił minister Kazimierz Smoliński. Jeśli mówimy o budowie w Gdyni Portu Zewnętrznego, to musimy pamiętać, że inwestorzy też patrzą, czy uda się im kontenery z tego portu sprawnie wywieźć. Teraz zdarzają się kompletne blokady Trasy Kwiatkowskiego, szczególnie na odcinku w kierunku obwodnicy. Jeśli taka sytuacja będzie miała miejsce w przyszłości, to nikt nie zdecyduje się na dużą inwestycję. Rząd nie może budować dróg za miasto. Przepisy pozwalają na budowanie przez państwo dróg wysokich kategorii, na przykład klasy S w miastach. Gdyby droga tej klasy powstała, wówczas byłby problem z włączeniem w nią poszczególnych ulic, zwłaszcza Chłodniczej i Chylońskiej, a na czym miastu zależy. Dlatego, trzeba w miastach budować drogi niższej klasy na przykład kategorii: GP. Na to stać duże miasta, jak Gdańsk czy Szczecin. Gdynia jest znacznie mniejsza i budowa takiej drogi byłaby dla tego miasta zbyt dużym obciążeniem finansowym.

Zdajemy sobie z tego sprawę – mówił minister Kazimierz Smoliński. Chcemy rozwiązać ten problem poprzez jak najwyższe dofinansowanie ze Skarbu Państwa budowy odcinka drogi czerwonej, albo całkowite sfinansowanie jej budowy między obwodnicą a przyszłym portem Gdynia Północ.

Tu liczy się też skomunikowanie z dawniej projektowaną obwodnicą północną aglomeracji trójmiasta czyli z OPAT-em; teraz będzie to droga Via Maris, niezbędna do rozwoju „doliny logistycznej” – czyli zaplecza gdyńskiego portu.

Źródło ilustracji: Zarząd Morskiego Portu Gdynia

Poprawi się też skomunikowanie drogowe Trójmiasta, czyli również portów zarówno w Gdyni jak i w Gdańsku z centrum Polski oraz z południem Europy. Znacząca poprawa stanie się odczuwalna za około 3 lata. Wtedy dobiegnie końca budowa ostatniego odcinka autostrady A-1 orraz drogi S-7, która w Lublinie zetknie się z trasą Via Carpatia. – mówił minister Kazimierz Smoliński. Powstanie tych dróg sprawi, że wysyłający towary z południa Europy do portów nad Bałtykiem będą zastanawiać się, czy z Lublina wieźć je dalej do Kłajpedy czy do portów w Trójmieście. Tu widzimy naszą przewagę konkurencyjną nad portami bałtyckimi położonymi dalej na wschód od Trójmiasta, z zamarzającym portem w Sankt Petersburgu.

Do tych udogodnień, które zaistnieją za około 3 lata, dochodzi modernizacja drogi kolejowej nr 201 Gdynia – Kościerzyna – Bydgoszcz. Cały ten odcinek będzie dwutorowy i zelektryfikowany. Nastąpi też zwiększenie prędkości na innej trasie kolejowej: Tczew – Bydgoszcz. Ponadto, modernizacji będzie poddany odcinek linii nr 203 z Tczewa do linii 201 do Chojnic i do Kościerzyny. Chodzi o to, by w razie awarii można było omijać Pruszcz Gdański i Gdańsk – gdzie są odcinki kolejowe najbardziej w Polsce obciążone. Chodzi też o zwiększenie prędkości handlowej pociągów towarowych w Polsce. W tej chwili wynosi ona średnio 30 kilometrów na godzinę więc trudno kolei konkurować z tirami, które po szosach przemieszczają się dużo szybciej.

Gdy to wszystko zostanie zrealizowane, o wiele łatwiej pociągi towarowe będą wyjeżdżać z Trójmiasta na południe Europy. To powinno przekonać inwestorów, że warto wiązać się z naszymi portami, bo kwestia dostępu się poprawi i szybciej kontenery – bo ten rynek najszybciej rośnie – da się wywozić zarówno z Gdyni jak i z Gdańska.

Są również dobre wieści dotyczące śródlądowych dróg wodnych. W piątek w Gdańsku minister Jerzy Materna – wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej potwierdził, że rusza budowa kaskady na Wiśle. Poprawi się sytuacja transportowa na tej rzece. Zacznie się budowa stopnia wodnego w Siarzewie – powiedział w Gdyni minister Kazimierz Smoliński. Jest też decyzja dotycząca budowy zapory w rejonie Tczewa, a między Siarzewem i Tczewem powstanie kilka stopni wodnych.

Ponadto, planowane są usprawnienia dla turystyki. Zostaną wyremontowane wszystkie stacje kolejowe od Pucka do Helu – powiedział minister Kazimierz Smoliński. Umowy wkrótce będą podpisane.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.