Będę dążył do tego, by pracujący w Pomorskiem Ukraińcy wracali na Ukrainę – mówił Łew Zacharczyszyn – konsul generalny Ukrainy w Gdańsku, podczas konferencji poświęconej sytuacji na pomorskim rynku pracy.  Zaproponował, by Polska i Ukraina stworzyły wspólną przestrzeń gospodarczą i by Polska wkraczała na Ukrainę z nowoczesnymi technologiami.

Na zdjęciu: Uczestnicy seminarium. Fot. Kazimierz Netka.

Nowe spojrzenie na pomorski rynek pracy. Przełamano stereotypy. 750 000 mieszkańców województwa pomorskiego jest biernych zawodowo. A tylko 5 procent firm narzeka na kłopoty ze znalezieniem pracowników…

Po raz pierwszy w historii mamy precyzyjny obraz pomorskiego rynku pracy. Sytuację, jaka panuje w przedsiębiorstwach i w urzędach pracy obrazują raporty, opracowane na podstawie badań przeprowadzonych n zlecenie Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku, przez naukowców specjalistów w różnych środowiskach. Wyniki tych analiz, obrazujące sytuację, jaka istniała w Pomorskiem w ubiegłym roku, przedstawiono 22 lutego 2018 roku, podczas specjalnego seminarium zawiera je te z broszura pt. „Wybrane zagadnienia z badań dotyczących aktualnych zjawisk na pomorskim rynku pracy, zrealizowanych przez Samorząd Województwa Pomorskiego w 2017 roku”.

 

Fot. Kazimierz Netka

Badania przeprowadzono w trzech następujących obszarach tematycznych: obywatele Ukrainy na pomorskim rynku pracy; zjawiska bierności zawodowej w województwie pomorskim, potrzeby kompetencyjne przedsiębiorstw województwa pomorskiego. Szczegóły przedstawiono podczas seminarium, które prowadził Tomasz Robaczewski – starszy inspektor wojewódzki w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Gdańsku.

– Aktualna sytuacja na regionalnym rynku pracy jest efektem stanu gospodarki Pomorza – mówił, witając gości, Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego. – Po tym kątem nasze województwo jest jednym z najprężniej rozwijających się regionów nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Przypomnę, że w świetle opublikowanego pod koniec zeszłego roku przez amerykański Milken Institute, rankingu najefektywniejszych i najlepiej radzących sobie miast i regionów w Europie, Pomorze wraz z Gdańskiem uplasowało się na czwartej pozycji, a największy wpływ na tak wysoką lokatę regionu miał m.in. drugi najwyższy wzrost zatrudnienia w latach 2011 – 2016 (o 19 procent) wśród wszystkich dużych regionów Europy, znaczący wzrost wynagrodzeń, a także wykwalifikowane zasoby kadrowe. Taka pozycja województwa pomorskiego cieszy, ale nie dziwi, gdyż jesteśmy przecież regionem różnorodnym kulturowo i terytorialnie, otwartym i ciekawym, w którym dobrze się żyje i dobrze pracuje.

 

Fot. Kazimierz Netka

Pomorzanie wyróżniają się przedsiębiorczością. Rozpoczęty cztery lata temu stały wzrost przedsiębiorczości jest kontynuowany – pod względem liczby podmiotów gospodarki narodowej na 10 tysięcy ludności województwo pomorskie uplasowało się na czwartym miejscu w Polsce. Sukcesywnej poprawie ulega również pozycja naszego regionu w zakresie innowacyjności. Zróżnicowana struktura gospodarki sprzyja możliwości lokowania szerokiego wachlarza inwestycji. W tak sprzyjających warunkach pomorscy pracodawcy tworzą coraz więcej nowych miejsc pracy.

Z roku na rok dynamicznie rośnie liczba wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłaszanych przez pracodawców do urzędów pracy w regionie – w zeszłym roku było ich ponad 120 tysięcy (tj. ok. 10 tys. miesięcznie). Niestety, wiele z tych ofert pozostaje nieobsadzonych, głównie z przyczyn niedopasowania kompetencji pracowników do potrzeb pracodawców. Jest to niepokojąca sytuacja, gdyż pogłębiający się deficyt w zakresie kompetencji i kwalifikacji zasobów pracy, w obliczu obecnych zjawisk gospodarczych związanych z rosnącą konkurencją, presją globalizacyjną, czy rozwojem technologicznym może w najbliższym czasie stać się kluczową barierą w budowaniu przewag konkurencyjnych pomorskich firm.

Rosnące zapotrzebowanie na pracę w regionie powoduje, iż wyraźnie widoczny jest też trend wzrostu aktywności zawodowej Pomorzan, co oznacza, że coraz więcej mieszkańców regionu chce pracować i coraz łatwiej tę pracę znajduje. W tym miejscu pragnę podkreślić, że pod kątem wzrostu liczby osób pracujących Pomorskie, w ostatniej dekadzie, stało się liderem zarówno w skali europejskiej, jak i krajowej. Rosnąca aktywność zawodowa mieszkańców Pomorza skutkuje znaczącym spadkiem bezrobocia w regionie – w zeszłym roku w miesiącu październiku odnotowano najniższą w historii województwa stopę bezrobocia rejestrowanego, która wyniosła 5,5% i utrzymywała się aż do końca 2017 r. Obecnie (za miesiąc styczeń br.) stopa bezrobocia wynosi 5,8%.

 

Fot. Kazimierz Netka

Wraz ze spadkiem bezrobocia, zmniejsza się również liczba osób biernych zawodowo, tj. Pomorzan, którzy pozostają poza rynkiem pracy z powodu emerytury, nauki i uzupełniania kwalifikacji, obowiązków rodzinnych związanych z prowadzeniem domu, choroby, niepełnosprawności lub zniechęcenia bezskutecznością poszukiwania pracy. Spadek liczby tych osób jest tendencją pozytywną, jednak należy pamiętać, że w dalszym ciągu jest to spora grupa mieszkańców Pomorza (obecnie około 750 tys.), która w sytuacji zwiększonego popytu na pracę może stanowić znaczącą rezerwę potencjalnych zasobów kadrowych do wykorzystania na rynku pracy.

Względnie nowym zjawiskiem, wpływającym w istotny sposób na pomorski rynek pracy, są nasilone migracje zewnętrzne, głównie zagraniczne. W tym miejscu przypomnę, że sytuacja migracyjna ludności w naszym regionie należy do jednych z najlepszych w Polsce – saldo migracji wewnętrznych rośnie i plasuje Pomorskie na trzeciej pozycji w kraju. Widoczne dzisiaj w regionie, przybierające na sile, zjawisko imigracji obywateli z krajów zza wschodniej granicy, głównie z Ukrainy, ma charakter zarobkowy i wynika z rosnących potrzeb kadrowych w przedsiębiorstwach. W ten sposób pracodawcy, w sytuacji kurczących się regionalnych zasobów pracy (na co istotny wpływ ma również demografia), starają się zaspokoić najpilniejsze potrzeby kadrowe.

 

Fot. Kazimierz Netka

Od kilku lat w regionie utrzymuje się dynamiczny trend wzrostowy liczby wydawanych zezwoleń na pracę cudzoziemcom oraz rejestracji w urzędach pracy oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom, których w roku 2014 wydano 5,8 tys., natomiast w 2017 już ponad 132,0 tys. Cudzoziemcy przyjeżdżają na Pomorze nie tylko do pracy. Z roku na rok wzrasta również liczba obcokrajowców, którzy przyjeżdżają tu studiować – mówił Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego.

Szczegóły zawiera ekspercki Raport analityczny z badania ilościowego dotyczący trzech obszarów tematycznych: Obywatele Ukrainy na pomorskim rynku pracy; Niewykorzystane zasoby pracy w województwie pomorskim; Zapotrzebowanie pracodawców na kompetencje pracowników w kontekście rozwoju społeczno-gospodarczego województwa pomorskiego. Ponadto opracowano Raport z badania jakościowego w obszarze niewykorzystanych zasobów pracy w województwie pomorskim.

 

Fot. Kazimierz Netka

Raport analityczny obalił stereotypy. Po pierwsze, Ukraińcy są największą grupą obcokrajowców pracujących w Polsce i w Pomorskiem. Na 132 tysiące oświadczeń w sprawie zatrudnienia cudzoziemców, aż 120 tysięcy obejmuje obywateli Ukrainy – mówiła Joanna Witkowska – dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku. Dotyczy to pracy krótkoterminowej, a dane pochodzą z powiatowych urzędów pracy. Ukraińcy chętnie do nas przyjeżdżają. I nieprzypadkowo tak jest, gdyż uważają, że tu dobrze się żyje, są dobre oferty dobrze płatnej pracy. Nie bez znaczenia jest to, że w Pomorskiem mieszka spora grupa Ukraińców, którzy tu zostali przesiedleni w ramach akcji Wisła. I mają z nimi kontakty. W każdym razie obywatele Ukrainy przyjeżdżający do nas do pracy, dobrze się czują w Pomorskiem. 55 procent z tych, którzy wypowiadali się w podczas badań, pragnie zostać w Pomorskiem na stałe. Dużo z nich przyjeżdża do nas z rodzinami, wielu ma nadzieję, że uda się im ściągnąć rodzinę do Polski i tu zamieszkać. Zadowoleni są ze współpracowników. To nieprawda, że odbierają pracę Polakom. Nie padły takie opinie, a badaliśmy to – mówiła Joanna Witkowska – dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku.

Łew Zacharczyszyn – konsul – kierownik Konsulatu Generalnego Ukrainy w Gdańsku nawiązał do smutnego wydarzenia, które miało miejsce w Wielkopolsce, Tam, chorą Ukrainkę pracodawca zostawił na ulicy. Dlatego pan konsul podkreślił, że jednym z najważniejszych jego zadań nie jest pomaganie w sprowadzaniu Ukraińców do pracy na Pomorzu, ale zabieganie o to, by byli w Polsce dobrze traktowani.

 

Fot. Kazimierz Netka

To, co teraz jest na Ukrainie, te trudności gospodarcze, jest sytuacją przejściową – podkreślił pan konsul generalny. Owszem, część Ukraińców chce zostać w Polsce, ale część nie, bo nie będą tu potrzebni. Prędzej czy później Ukraińcy wyjadą z Polski dalej do pracy. To jest bardzo ważnym sygnałem dla naszego biznesu, by skorzystać z rynku pracy na Ukrainie. Moim zdaniem, korzystne dla obydwu stron może być aktywne wejście polskiego kapitału na rynek ukraiński. Trzeba doganiać już działających tam inwestorów zachodnich, z Japonii, z Niemiec, z Belgii, którzy już są na Ukrainie, wbrew ryzykom wynikającym z trwającej tam wojny. Możemy wspólnie powalczyć o stworzenie wspólnej przestrzeni gospodarczej, wykorzystać resurs, który posiada Ukraina i wykorzystać możliwości, które posiada Polska, takie jak tanie kredyty w ramach unijnej przestrzeni gospodarczej, wasze powiązania i posiadanie nowoczesnych technologii, inteligentnych specjalizacji i z tym wkroczyć na Ukrainę. Do tego zapraszam i będziemy wspólnie walczyć o to, żeby komfortowa była praca Ukraińców w Polsce, ale będę walczył również o to, by pracownicy ci wracali na Ukrainę – mówił Łew Zacharczyszyn – konsul generalny Ukrainy w Gdańsku.

O szczegółach dotyczących sytuacji na pomorskim rynku pracy i w przedsiębiorstwach można było dowiedzieć się z wykładów, które zostały wygłoszone podczas seminarium. O zapotrzebowaniu pracodawców na kompetencje pracowników w kontekście rozwoju społeczno – gospodarczego województwa pomorskiego mówili dr hab. Tomasz Brodzicki oraz dr hab. Stanisław Umiński, prof. UG, z Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego. Wyniki badań: „Obywatele Ukrainy na pomorskim rynku pracy, przedstawiła dr Magdalena Żadkowska z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego. Jakie są niewykorzystane zasoby pracy województwa pomorskiego – opowiedziała mgr Teresa Plenikowska-Ślusarz z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego. Potencjał województwa pomorskiego w zakresie przyciągania studentów spoza regionu przedstawił Ludwik Szakiel – zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju Gospodarczego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

 

Fot. Kazimierz Netka

Oto niektóre informacje z raportu:

1. Zapotrzebowanie pracodawców

Przedstawiciele firm biorących udział w badaniu w większości (64,1%) wskazują, że obecnie nie ma w ich firmie zapotrzebowania na kluczowe/niszowe zawody. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w przypadku firm, których działalność wpisuje się w obszar Inteligentnych Specjalizacji Pomorza – tu ponad połowa (63,6%) przedstawicieli firm wskazała na istnienie takiego zapotrzebowania. Najwyższe (67,4%) zapotrzebowanie zadeklarowali przedstawiciele, których działalność przedsiębiorstwa wpisuje się w obszar technologii interaktywnych (ISP2).

Wśród zawodów, na które jest obecnie największe zapotrzebowanie najczęściej wskazywano na sprzedawców (5,9%) i kierowców (5,8%). Kolejnym zawodem pożądanym przez pracodawców jest informatyk (3,1%), następnie murarz (2,4%) oraz księgowy, stolarz, architekt i mechanik samochodowy (każdy uzyskał po 2,1% wskazań). Przedstawiciele firm wpisujących się w obszary Inteligentnych Specjalizacji Pomorza najczęściej wskazywali na deficyt osób pracujących jako kierowcy (4,3%), następnie jako informatycy (3,0%), kucharze (2,7%), logistycy (2,3%), kelnerzy (2,1%), pediatrzy (1,8%), elektrycy i monterzy (1,6%). 1,4% wskazań uzyskali ponadto programiści i pielęgniarki.

 

Fot. Kazimierz Netka

Większość (63,7%) przedstawicieli badanych firm nie przewiduje pojawienia się kluczowych/niszowych zawodów, na które będzie zapotrzebowanie do 2020 roku. Wśród firm, których działalność wpisuje się w zakres Inteligentnych Specjalizacji Pomorza ten odsetek jest mniejszy, ale i tak największy na tle pozostałych odpowiedzi (47,6%). Tutaj jednak więcej osób w porównaniu do ogółu wskazało, że będzie takie zapotrzebowanie (31,9% – ISP vs 7,4% – ogółem), przy czym najwyższy odsetek takich odpowiedzi (36,6%) dotyczył firm, których działalność wpisuje się w obszar technologii zdrowotnych (ISP4).

Respondenci najczęściej wskazywali, że do 2020 roku wzrośnie zapotrzebowanie na informatyków (8,3% wskazań na ten zawód), mechaników (5,0%) i kierowców (4,7%). 4,2% przedsiębiorców przewiduje ponadto wzrost zapotrzebowania na osoby pracujące w zawodzie programisty. Nieco mniej wskazań otrzymały takie profesje jak: chemik (3,4%), ślusarz (2,9%), architekt (2,8%), specjalista ds. obróbki skrawaniem (2,7%), księgowy i fryzjer (po 2,6%). Przedstawiciele firm, których działalność wpisuje się w zakres Inteligentnych Specjalizacji Pomorza najczęściej wskazywali zapotrzebowanie na pracowników wykonujących zawód informatyka (6,1%) i programisty (4,5%). Na kolejnych pozycjach znalazły się pielęgniarki i kierowcy (odpowiednio 3,9% i 3,4%). Po 2,2% wskazań uzyskały ponadto takie profesje jak: budowlaniec, kierownik i kierownik projektów. Trochę mniej (po 1,7%) uzyskały stanowiska: biotechnologa, ekonomisty, inżyniera, księgowej, kucharza, logistyka i spawacza.

Przedstawiciele firm biorących udział w badaniu zostali poproszeni o ocenę trudności rekrutacyjnych, jakie wystąpiły w firmie w ciągu ostatnich 2 lat. Wśród ogółu respondentów 25,8% wskazało na brak problemów rekrutacyjnych, 49,2% odpowiedziało, że nie prowadzono u nich w firmie w tym okresie rekrutacji. Jedynie 5,0% odpowiadających zadeklarowało istnienie takich trudności.

2. Ukraińcy

 

Fot. Kazimierz Netka

Zgodnie z deklaracjami badanych, niespełna 1% firm z województwa pomorskiego zatrudnia obywateli Ukrainy, zazwyczaj na stanowiskach wykwalifikowanych rzemieślników (37%) lub pracowników wykonujących prace proste (36,2%). 66,8% przedsiębiorców zaprzecza, by miało plany zatrudnienia cudzoziemców w przyszłości, zaś jeśli widzą takie zapotrzebowanie, to przede wszystkim dotyczy ono wykwalifikowanych robotników (53,6%). Biorąc pod uwagę pożądane kompetencje i kwalifikacje, najczęściej wskazywano na kwalifikacje budowlane (blisko trzy na dziesięć odpowiedzi – 29,1%). W drugiej kolejności brakowało kwalifikacji związanych z transportem (26,2%). Za największą zaletę zatrudniania obywateli Ukrainy uważa się ich pracowitość (52,1%) oraz ich dyspozycyjność (31,8%). Bariery postrzegane przez pracodawców dotyczą przede wszystkim problemów związanych z załatwieniem formalności (28,0%) oraz problemów z komunikacją w języku polskim (26,5%). Pracodawcy bardzo dobrze oceniali cudzoziemców jako pracowników. We wszystkich analizowanych aspektach uzyskiwali oni pozytywne opinie, przy czym najlepsza opinia dotyczyła wykonywania przez nich obowiązków służbowych i cech osobowościowych (ponad 90%). 82,5% deklarowało, iż również przez współpracowników odbierani są oni pozytywnie. 4,1% firm oferowało ukraińskim pracownikom szkolenia, częściej korzystano z innych form wsparcia, takich jak pomoc w załatwieniu formalności (45,5%) czy zapewnienie lokum (33,1%).

3. Niewykorzystane zasoby

 

Fot. Kazimierz Netka

Prawie połowa badanych nie poszukuje pracy w żaden sposób (42,5%). Co czwarta osoba szuka pracy poprzez powiatowy urząd pracy (27,5%) oraz przez przeglądanie ogłoszeń w Internecie (25,5%). 23,3% respondentów prosi znajomych o pomoc w znalezieniu pracy, natomiast 15,8% przegląda w tym celu ogłoszenia znalezione w prasie. Co ósma osoba (12,0%) czeka na okazję – sama nie szuka aktywnie zatrudnienia. Najmniej osób telefonuje do różnych instytucji (6,5%), wysyła podania o pracę w różne miejsca (6,5%) oraz zamieszcza swoje ogłoszenia w prasie, Internecie itp. (5,0%).

Respondenci określili swoją motywację do podjęcia pracy na umiarkowanym poziomie. Średnia ocena chęci do pracy wszystkich badanych wynosi 6,6 (na skali od 0 do 10, gdzie 0 oznacza „w ogóle nie zależy mi na podjęciu pracy”, a 10 oznacza „bardzo zależy mi na podjęciu pracy”). Najniżej swoje chęci do pracy oceniają osoby, które są bierne zawodowo powyżej 2 lat. 80,9% z nich oceniło swoją motywację na maksymalnie ocenę 5. Wraz z wiekiem spada chęć do podjęcia zatrudnienia. Ponad połowa najmłodszej grupy wiekowej ocenia swoje chęci do pracy poniżej oceny 6. Dla porównania – grupa wiekowa 55 lat i więcej ocenia swoją motywację poniżej oceny 6 dla 83,5%.

Źródło: Usługa przeprowadzenia ilościowych badań terenowych oraz przygotowanie raportu analitycznego z wynikami zrealizowanych badań RAPORT ANALITYCZNY Zamawiający: Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku ul. Podwale Przedmiejskie 30 80-824 Gdańsk Wykonawca: Konsorcjum firm: DANAE Sp. z o.o. (Lider) ul. Szarotki 10/16 02-609 Warszawa Realizacja Sp. z o.o. ul. KEN 93 02-777 Warszawa WARSZAWA, GDAŃSK, PAŹDZIERNIK 2017.

 

Fot. Kazimierz Netka

4. Przyciąganie studentów

Do województwa pomorskiego przyjeżdża również dużo studentów z Ukrainy. W roku akademickim 2016/2017 na blisko 3 tysiące studentów cudzoziemców, którzy planowali studiować przynajmniej rok akademicki w szkołach wyższych województwa pomorskiego najwięcej pochodziło z Ukrainy (30,1%) – dane GUS.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.