Biznes i klimat. Gdańska komunikacja miejska zdecydowanie rezygnuje ze spalin na rzecz prądu i wodoru. Liczy na wsparcie z NFOŚiGW i z programu Polski Ład. Z dniem 31 stycznia 2022 roku ostatecznie skończył z zakupami nowych autobusów spalinowych

Fot. Kazimierz Netka.

Warto będzie przesiąść się z własnych aut do miejskich środków lokomocji

Czy z silnika samochodowego może wypływać powietrze czystsze od tego, które ów silni zasysa? Pod pewnymi względami tak się dzieje przy standardzie Euro 6. Autobusy, spełniające ową normę unijną posiada miasto Gdańsk. Jednak, władze stolicy województwa pomorskiego chcą więcej – w trosce o czystość powietrza. Dlatego, Gdańsk już nie będzie kupował takich nowych autobusów spalinowych, lecz pojazdy z napędem elektrycznym – czerpiące prąd bezpośrednio z baterii, akumulatora lub z wodorowych ogniw paliwowych. Główny cel to zmniejszenie wielkości emisji gazów cieplarnianych, przy jednoczesnym takim zapewnieniu funkcjonowania komunikacji miejskiej, by właścicielom i użytkownikom samochodów zechciało się korzystać z usług komunikacji zbiorowej. To zaś wiąże się z rozbudowa sieci miejskich linii tramwajowych oraz autobusowych w Gdańsku i okolicach. Teraz, pojazdy gdańskiej pasażerskiej komunikacji zbiorowej przejeżdżają w ciągu doby dystans łącznie ponad 40 000 km, czyli więcej niż wynosi obwód Ziemi na równiku.

O szczegółach poinformowano 31 stycznia 2022 roku, podczas konferencji na terenie zajezdni autobusowej spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje (GAiT) przy al. Hallera. W spotkaniu uczestniczyli m.in.: Aleksandra Dulkiewicz – prezydent Gdańska; Piotr Borawski – zastępca prezydenta Gdańska ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu; radni: Katarzyna Czerniewska – Wszystko dla Gdańska; Cezary Śpiewak-Dowóbr – Koalicja Obywatelska; Wojciech Błaszkowski – Wszystko dla Gdańska; a także Maciej Lisicki – prezes spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje, Jerzy Wiatr – wiceprezes spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje oraz przedstawiciele zarządu i dyrekcji GAiT.

Fot. Kazimierz Netka.

Gdańsk rozpoczął nową erę w komunikacji miejskiej, rezygnując z rozwoju napędu spalinowego, ciągle jeszcze bardzo popularnego. To śmiała decyzja, odważna, dająca przykład innymi miastom, powiatom, gminom, a nawet województwom. Rzecz cała oczywiście w dostępie do pieniędzy. Dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz z Programu Polski Ład mogą znacząco ułatwić Gdańskowi osiągnięcie nowego poziomu w komunikacji publicznej.

– Drugi nabór wniosków w ramach programu „Zielony Transport Publiczny” prowadzony był w trybie konkursowym. Wnioski złożone w ramach tego naboru obecnie podlegają ocenie. Po zakończeniu oceny wszystkich wniosków opublikowane zostaną listy przedsięwzięć zakwalifikowanych do dofinansowania – poinformował nas Sławomir Kmiecik – Doradca w Wydziale Promocji i Komunikacji Społecznej Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie.

Władze Gdańska czekają na rządowe decyzje – mówiono podczas spotkania w Zajezdni GAiT.

O szczegółach dotyczących przebiegu konferencji poinformował nas Jędrzej Sieliwończyk z Referatu Prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku:

Nowy rozdział w historii gdańskiej komunikacji miejskiej

W najbliższych miesiącach do gdańskiej floty autobusowej może dołączyć 40 różnego typu autobusów elektrycznych. Będzie to możliwe dzięki kilku realizowanym równolegle postępowaniom. Wkrótce przetarg na 18 autobusów ogłoszą Gdańskie Autobusy i Tramwaje. Miasto aplikowało też o dofinansowanie na 14 pojazdów w ramach Polskiego Ładu, zaś 5 kolejnych ma być zakupionych ze wsparciem z programu Zielony transport publiczny. W tym roku do floty GAiT dołączą również 3 elektryczne autobusy typu mini Karsan Jest Electric.

Wszystkie nowe autobusy w gdańskiej komunikacji miejskiej będą nisko- lub zeroemisyjne.

Fot. Kazimierz Netka.

– Nie będziemy więcej kupować autobusów spalinowych emitujących CO2 – zapowiedziała podczas dzisiejszej konferencji prasowej Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. – Pewien etap w historii gdańskiej komunikacji publicznej powoli dobiega końca. W gronie moich współpracowników podjęliśmy decyzję, że od dzisiaj nie kupujemy autobusów, które będą zasilane w sposób nieekologiczny. W sposób, który będzie powodował duże straty dla środowiska. Myślimy nie tylko o nas samych, ale również o tych, co przyjdą po nas i o tym w jakim mieście, w jakim kraju i na jakiej planecie chcemy żyć.

40 autobusów elektrycznych w ciągu półtora roku

W najbliższym czasie Gdańskie Autobusy i Tramwaje ogłoszą przetarg na 18 autobusów elektrycznych, z czego osiem to autobusy przegubowe. Jeszcze w tym roku flota autobusowa GAiT powiększy się o 3 elektryczne autobusy typu mini Karsan Jest Electric. Minibusy przeznaczone są do obsługi Starego i Głównego Miasta. Gdańsk ubiega się również o dofinansowania na zakup autobusów elektrycznych w ramach programów Polski Ład i Zielony transport publiczny.

 – Pięć autobusów zamierzamy zakupić z programu Zielony transport publiczny, który jest realizowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Ubolewamy, że możliwość dofinansowania jest tylko do 20 procent. Możemy zatem ubiegać się tylko o 2 mln zł dofinansowania. Nasza aplikacja przeszła już drogę formalną, czekamy na ostateczne decyzje co do uzyskania środków – mówi Piotr Borawski, zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu. – O kolejne 14 autobusów aplikujemy do programu Polski Ład. Tam cała kwota zamówienia ma wynieść 35 mln zł, my aplikujemy o 30 mln. To daje nam  w sumie 40 pojazdów. Oczywiście, jeżeli uda się uzyskać dofinansowanie z programów rządowych. Tu decyzje nie są zależne od nas, ale liczymy na to, że będą one pozytywne i w ciągu najbliższego półtora roku 40 pojazdów elektrycznych dotrze do naszego miasta i będzie wozić pasażerki i pasażerów naszej komunikacji miejskiej – dodaje zastępca prezydent Gdańska.

Fot. Kazimierz Netka.

Gdańsk stawia na proekologiczne rozwiązania

Pojazdy elektryczne, to nie jedyne proekologiczne rozwiązanie transportowe, które w przyszłości mogą być zastosowane w gdańskiej komunikacji publicznej. Władze Gdańska rozważają również powiększenie floty autobusowej o pojazdy zasilane paliwem wodorowym.

– O tej technologii także myślimy, analizujemy rynek, który jest dość skomplikowany. Z jednej strony to kwestia pojazdów, które są droższe niż pojazdy elektryczne. Z drugiej strony to dostępność paliwa wodorowego – tłumaczy Piotr Borawski, zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu.

Fot. Kazimierz Netka.

Gdańsk jeszcze nie podliczył, o ile zostanie zmniejszona emisja gazów cieplarnianych. Przy takiej liczbie autobusów elektrycznych, ta redukcja będzie niemała. Jak powiedział wiceprezydent Piotr Borawski, dążenie do ochrony klimatu będzie realizowane również poprzez zachęty mieszkańców Gdańska, by korzystali z komunikacji publicznej, zbiorowej, zamiast z własnych samochodów.

Koszt zakupu autobusu elektrycznego wynosi około 2,5 mln złotych. Koszt eksploatacji (koszt wozokilometra) jest niewiele wyższy od kosztów używania autobusów z silnikami spalinowymi.

Gdańsk planuje też wybudowanie nowej zajezdni. Ma ona powstać w rejonie Gdańska Południe.

Fot. Kazimierz Netka.

Gdańsk już testował kilka rodzajów autobusów elektrycznych, w tym mikrobusy. Na terenie Cmentarza Łostowickiego i na trasie do Zoo sprawdzano mikrobusy autonomiczne. Pojazdy te dobrze zdały egzamin. Pierwsze mikrobusy na prąd zaczną kursować jeszcze w tym roku, w śródmieściu, obsługując trasę nr 100.

Gdańsk nie planuje stawiania ładowarek na mieście. Autobusy elektryczne będą tankowały prąd nocą, podczas postojów w zajezdni.

W ciągu półtora roku, Gdańsk zamierza kupić 40 autobusów elektrycznych. Koszt: około 100 mln złotych.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: netka.gda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.