Czystka etniczna w Pomorskiem. Znowu poszła w świat dezinformacja, mogąca sugerować, że w Pomorskiem mieszkają tylko Kaszubi. Na stronie internetowej urzędowego Pomorskiego Eko Forum, napisano, że odbywa się ono w Gdańsku – stolicy Kaszub, a uwiarygodniły to władze samorządowe Gdańska i Urząd Marszałkowski. Delikatnie przypominamy, że Gdańsk jest stolicą województwa pomorskiego

Na zdjęciu: Kaplica Królewska w Gdańsku. Jej budowę wsparł król Jan III Sobieski, który przez wiele lat był też starostą w Gniewie, na Kociewiu. Fot. Kazimierz Netka.

Czy pomorscy politycy osiągną kiedyś taki poziom, że zaczną dbać o wszystkie grupy społeczne żyjące w regionie i przestaną popierać tylko jedną?

Nacjonalistom (mamy jednak nadzieję, że ich nie ma) trudno dzisiaj uznać dokonania nowych mieszkańców Trójmiasta. Ale oni istnieją. Są jedną z najliczniejszych, najbardziej kreatywnych społeczności w Pomorskiem.

W środę, 18 listopada 2020 roku, odbyło się Pomorskie Eko Forum. Do udziału w tym ważnym dla naszego życia wydarzeniu, zaproszono wiele osób, z całego kraju. Na stronie internetowej Pomorskiego Eko Forum można zauważyć informację sugerującą, że odbywa się ono w Gdańsku, który jest stolicą… Kaszub:

Źródło: http://ekoforum.pomorskie.pl/ (podkreślenie: K.N.)

Naszym zdaniem, Gdańsk jest stolicą województwa pomorskiego, w którym znajdują się Kaszuby oraz wiele innych krain, podregionów, zamieszkanych np. przez Kociewiaków, Powiślan, Żuławian, kiedyś przez Słowińców (już prawie wszyscy wymarli albo wyjechali za granicę), Borowiaków, a także Kresowian (od 1945 roku) oraz przez np. Tatarów, Białorusinów, Ukraińców, Romów, Żydów, Niemców i zamieszkanych przez wiele innych społeczności z rożnych stron nie tylko Europy. Żadna z tych społeczności nie rości sobie wyłącznego prawa do Gdańska, jako swej stolicy. Gdańsk jest po prostu stolicą wszystkich mieszkańców województwa pomorskiego, a także wielu byłych mieszkańców tego miasta, teraz rozsianych po całym globie, a spotykających się podczas Światowych Zjazdów Gdańszczan.

A jak wygląda odległość terenu Kaszub od granic terytorium Gdańska? Postanowiliśmy to sprawdzić. Poniżej zamieszczamy mapę, która jest poparta autorytetem urzędu:

Na zdjęciu: Obszary zamieszkane przez Słowińców i Kaszubów przed 1945 rokiem. Fragment ekspozycji pt. „Nazywano ich Słowińcami”. Fot. Kazimierz Netka.

Jak widać, teren Gdańska jest dość odległy od Kaszub.

Dlaczego więc rozpowszechniane są wiadomości, że Gdańsk to stolica Kaszub, bez poinformowania, że Gdańsk to przede wszystkim stolica województwa pomorskiego, stolica wszystkich obywateli województwa?

Być może to pomyłka, a tekst o Pomorskim Eko Forum był nieprecyzyjny wskutek „zapomnienia” napisania w nim szerszej informacji o statusie Gdańska oraz o jego znaczeniu dla województwa pomorskiego i mieszkańców, nie tylko tego województwa.

Można odnieść wrażenie, że Gdańsk został zdegradowany – z rangi stolicy województwa do poziomu stolicy prowincji.

Szkoda, że nie zauważyli tego pomorscy politycy. Niektórzy z nich udzielili patronatu temu wydarzeniu, popierając swym patronatem zapis, ze Gdańsk to stolica Kaszub, a nie całego województwa:

Źródło: http://ekoforum.pomorskie.pl/

Mamy nadzieję, że to przypadek. Mało bowiem prawdopodobnym jest, by pomorscy politycy nie umieli dorosnąć do rangi polityków, których stać na reprezentowanie i uznawanie istnienia wszystkich społeczności żyjących w regionie.

Nacjonaliści, jeśli chcą mieć własne miasto, musieliby je sobie najpierw zbudować. Potem, po zniszczeniu tego miasta przez faszystów, musieliby to miasto sobie odbudować. Tymczasem Gdańsk, powstawał dzięki ciężkiej pracy reprezentantów społeczności pochodzących z wielu państw i regionów Europy. Do europejskiego poziomu życie w tym mieście podniósł pod koniec XIX wieku nadburmistrz urodzony na Kociewiu.

Potem Gdańsk został zniszczony przez państwo faszystowskie. Odbudowę Gdańska w 1945 roku rozpoczęli Kresowianie i inni przybysze z różnych stron kraju.

To Kresowianie zbudowali podstawy potęgi dzisiejszego Gdańska, więc to oni mają prawo nazywać Gdańsk swą stolicą.

Nacjonalistom (jeśli rzeczywiście są w Pomorskiem) trudno dzisiaj uznać dokonania nowych społeczności w Trójmieście. Ale Kresowianie istnieją. Są jedną z najliczniejszych, najbardziej kreatywnych i najprzychylniej nastawionych do innych obywateli Pomorskiego.

Czy nacjonalizm, jeśli się odrodzi, spowoduje, że pamięć o dokonaniach Kresowian zaniknie, a Gdańsk zepchnięty zostanie na margines świata?

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: netka.gda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.