Dziwne zjawiska na pomorskim rynku pracy: 42 procent zarejestrowanych bezrobotnych nie chce znaleźć zajęcia. 30 procent twierdzi, że nie ma ofert. 80 procent jest zadowolonych ze swego stanu. Niektórzy śpią lub oglądają telewizję zamiast szukać źródła utrzymania. A pracodawcy narzekają na brak chętnych do podjęcia zatrudnienia – tak wynika z badań niewykorzystanych zasobów pracy.

Na zdjęciu: Katarzyna Żmudzińska – wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku: – Wiele osób biernych zawodowo nie jest uwidocznionych w żadnych rejestrach. Fot. Kazimierz Netka.

Dlaczego niełatwa jest sztuka zachęcania bezrobotnych do życia na własny rachunek?

Pomorscy bezrobotni nie wiedzą, że można i trzeba żyć inaczej? Przebywają w innym świecie? Nie zdają sobie sprawy, że większość ludzi codziennie rano wstaje regularnie np. o godzinie 6 i idzie do fabryki, biura, by pracować u kogoś dla kogoś albo we własnym przedsiębiorstwie, płacąc na zasiłki dla bezrobotnych… O takich problemach i sposobach ich rozwiązywania rozmawiano w Gdańsku, podczas prezentacji „Pomorskiego modelu współpracy na rzecz aktywizacji społeczno – zawodowej osób pozostających bez pracy”.

Za czasów PRL-u była ustawa przymuszająca „niebieskie ptaki” do podejmowania pracy. Cinkciarze oraz inni płacili za uzyskanie w legitymacji ubezpieczeniowej pieczątki potwierdzającej zatrudnienie. I jakoś żyli, a może nawet znacznie lepiej od tych, którzy pracowali po 8, 12, albo nawet 16 godzin w fabrykach, biurach. Potem, gdy zmienił się ustrój, owe „niebieskie ptaki” były pierwszymi budowniczymi kapitalizmu w Polsce.

 

Fot. Kazimierz Netka

Czasy nieco się zmieniły. Opłaca się nicnierobienie, albo działanie w szarej strefie. Takich osób, które mogłyby (powinny) pracować, jest w Pomorskiem sporo. Ilu i dlaczego nie pracuje – policzyli eksperci z Pomorskiego Obserwatorium Rynku Pracy. Ze sprawozdaniem z tych badań, pt. „Niewykorzystane zasoby pracy województwa pomorskiego” zapoznano uczestników III Pomorskiego Forum Inicjatyw na rzecz Aktywizacji Społecznej i Zawodowej, 8 grudnia 2017 roku. Chodzi o osoby niezagospodarowane na rynku pracy – wyjaśnił Tomasz Robaczewski – starszy inspektor wojewódzki w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Gdańsku. – Czyli o biernych zawodowo, bezrobotnych zakwalifikowanych do III profilu pomocy. Jacy ci ludzie są – opowiedział Marcin Średziński z Pomorskiego Obserwatorium Rynku Pracy.

Badania prowadził Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku. Już początek informacji, które przekazał Marcin Średziński, nie jest optymistyczny. W ciągu najbliższych 30 lat zmaleje u nas liczba osób w wieku produkcyjnym. A zwiększy się liczba osób będących już na emeryturach, czyli w wieku poprodukcyjnym.

 

Fot. Kazimierz Netka

– To oznacza, że obciążenie demograficzne społeczeństwa będzie coraz większe. W 2016 roku 100 pracujących musiało pracować na utrzymanie 62 osób. W 2050 roku już będzie to wskaźnik 1 do 1, czyli jedna osoba będzie musiała zarobić na własne utrzymanie i na jedną osobę w wieku poprodukcyjnym, bierną zawodowo, nieaktywną – mówił Marcin Średziński z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku. – Utrwala się trend wzrostu aktywności zawodowej mieszkańców ale jednocześnie kurczą się regionalne zasoby pracy …

Obecnie w województwie pomorskim pracuje 1 052 000 osób, a liczba biernych zawodowo wynosi 754 000. W sytuacji, gdy brakuje rąk do pracy, powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej z grupy biernych zawodowo, stało się aktywnymi.

Z tych 754 000 biernych zawodowo 55 procent jest na emeryturach – około 369 000, a wielu z nich w takim wieku, że już pracować nie mogą. Spora część emerytów może jednak nadal być aktywnymi na rynku pracy.

137 000 mieszkańców województwa pomorskiego z grupy biernych zawodowo uczy się. To jest zasób, który kiedyś wejdzie na rynek pracy, ale ten zasób nie zwiększy się.

115 000 osób nie pracuje, prowadzi dom, opiekuję się osobami zależnymi. To ogromna liczna, a w większości są to kobiety.

103 000 wśród biernych zawodowo mieszkańców województwa pomorskiego to osoby z niepełnosprawnościami, renciści – grupa mająca ogromne znaczenie.

Aż 15 000 biernych zawodowo mówi, że jest zniechęcona bezskutecznością poszukiwań pracy. W dzisiejszej sytuacji, gdy pracodawcy potrzebują tych osób, jest to stwierdzenie dziwne.

Spadające jest bezrobocie, a ten spadek jest bardzo szybki; coraz mniej osób jest do zagospodarowania, które mogą pracować.

 

Fot. Kazimierz Netka

Nasze województwo przoduje jeśli chodzi o stopę bezrobocia, mamy 4 miejsce w kraju, 5.5 procenta zaledwie osób bezrobotnych; w Sopocie jest to zaledwie 2 procent, więc tam bezrobocie w zasadzie nie istnieje.

Taka sytuacja nagle zaczęła rodzić kolejny problem: skąd znaleźć osoby do pracy, gdzie poszukiwać ludzi do zatrudnienia, gdzie pracodawcy mogą szukać chętnych do pracy?

– Są dwa obszary, w których należy poszukiwać fachowców: osoby bierne zawodowo, które koniecznie trzeba zaktywizować i drugi element: osoby z zagranicy, przyjeżdżające do naszego kraju – mówił Marcin Średziński. – W ostatnich dniach uczestniczyliśmy w spotkaniu z pracodawcami dotyczącym zatrudnienia Ukraińców. Zainteresowanie było ogromne. Ponad 100 osób uczestniczyło w tych spotkaniach ponieważ pracodawcy wiedzą, że muszą gdzieś poszukać odpowiednich pracowników.

Badania pt. pt. „Niewykorzystane zasoby pracy województwa pomorskiego” przeprowadzono wśród 400 osób, po 80 w każdym podregionie. Zadano każdej osobie kilka pyta., a odpowiedzi na nie miały zobrazować sytuacje tych osób. Badanie przeprowadzono wśród bezrobotnych z III grupy pomocy, zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy. III profil pomocy to osoby oddalone od rynku pracy, wymagające szczególnego wsparcia.

Pierwsze pytanie miało na celu uzyskanie odpowiedzi, czy wykształcenie rodziców ma wpływ na to, że badana osoba jest bezrobotną. Okazuje się, że w środ badanych dominują osoby z wykształceniem zawodowym oraz średnim. Wykształcenie ich rodziców jest bardzo zbliżone, nie determinuje więc sytuacji bezrobotnych.

Sprawdzano też, czy bezrobocie jest rodzinne. W 78,5 procent tylko jedna osoba była bezrobotna w rodzinie.

 

Źródło ilustracji: Prezentacja „Niewykorzystane zasoby pracy województwa pomorskiego”, którą przedstawił Marcin Średziński.

Jeśli chodzi o podawane przyczyny bezrobocia – ich było bardzo dużo – mówił Marcin Średziński. – wybraliśmy najistotniejsze:

Nie mam z kim zostawić dzieci wymagające opieki – takiej odpowiedzi udzieliło ponad 40 procent – rzeczywiście dotyczyło to kobiet.

Inna przyczyna podana jako powód pozostawania na bezrobociu: nie ma ofert pracy – 31 procent odpowiedzi.

30 procent twierdzi, że nie ma w ogóle ofert pracy; nie ma znajomości – takie były tłumaczenia sytuacji, w której się znajdowali badani bezrobotni.

 

Fot. Kazimierz Netka

Z czego się utrzymują takie osoby?

Przede wszystkim są na utrzymani rodziny – blisko 60 procent odpowiedzi.

Co 10. dostaje zasiłek dla bezrobotnych, również około co 10 korzysta z pomocy opieki społecznej, 9 procent podejmuje prace dorywcze, a 1,5 procent na tak zwaną umowę ustną – to jest w szarej strefie i wydaje się, że ten wskaźnik jest wyższy, ale niewiele osób odważy się w rozmowie z ankieterem powiedzieć, że prasuje na tzw umowę ustną.

Samopoczucie bezrobotnych

Ponad 81 procent badanych bezrobotnych oświadczyło, że jest zadowolonych z życia. 87 procent czuje się bezpiecznie. 77 procent nie czuje się samotnie, a ponad 73 procent nie czuje się pokrzywdzona.

Jeśli 8 na 10 badanych jest zadowolonych – to po co zmieniać ich sytuację? Nie czują takiej potrzeby, więc ich zaktywizowanie będzie bardzo trudne – mówił Marcin Średziński.

Tylko 12 procent ocenia się nisko, raczej nisko, natomiast polowa – na poziomie średnim, w przypadku 34 procent badanych samoocena ich jest wysoka.

Ci, co generalnie bardzo poszukują pracy i nie mogą jej znaleźć, raczej nie oceniają się wysoko, raczej mają duży problem. Tu jest więc kolejny element, który jakby może być problemem ze zaktywizowaniem tych osób.

Z jakiej pomocy korzystają w życiu codziennym?

 

Źródło ilustracji: Prezentacja „Niewykorzystane zasoby pracy województwa pomorskiego”, którą przedstawił Marcin Średziński.

30 procent osób zarejestrowanych w PUP bierze pomoc z tych urzędów. Teoretycznie powinno 100 procent ją pobierać, natomiast widocznie dla większości z nich to jest kwestia zarejestrowania w celu uzyskania ubezpieczeń natomiast nie za bardzo potrzebują pomocy; nie chcą z niej korzystać.

Natomiast jakiej pomocy oczekują? W znalezieniu pracy w kraju – 38 procent deklaruje potrzebę takiego wsparcia. Pomoc w znalezieniu pracy za granicą jest ważna dla około 4 procent badanych bezrobotnych.

40 procent bezrobotnych, zarejestrowanych, aktywnych zawodowo oczekuje pomocy w znalezieniu pracy. Większość po prostu chce uzyskać ubezpieczenie społeczne zdrowotne, część oczekuje otrzymania zasiłku.

80 – 85 procent będzie chciało znaleźć pracę, jak można się spodziewać? Niestety, te wskaźniki są zupełnie inne.

Sposoby szukania pracy

42 procent wcale nie szuka pracy, tylu aktywnych osób zarejestrowanych jako bezrobotne nie chce znaleźć pracy. Bardo ciekawe są odpowiedzi: czekam na okazję. Takich odpowiedzi było 12 procent: czekam na okazję – mówił Marcin Średziński.

Zbadano też aktywność w ciągu dnia roboczego: jak osoby szukające zatrudnienia, albo nie szukające, ale zarejestrowane jako bezrobotne, spędzają czas? Głównie są to prace domowe, opieka nad dziećmi, zakupy; 17 procent ogląda telewizję. Zaledwie 8 procent pracy poszukuje, czyli dwa razy więcej osób ogląda telewizję niż szuka pracy.

Prawie tyle samo osób w wieku aktywności zawodowej śpi, co poszukuje pracy. Taka praktyczna aktywność jest bardzo problematyczna; rzeczywiście będzie bardzo duży problem, by takie osoby zaktywizować. Samozadowolenie tych osób – one się czują bardzo dobrze – powoduje, że nie mają one bardzo dużej motywacji do pracy.

Zarobki – dla 15 procent są bez znaczenia, może dlatego, że odkładają znalezienie pracy. 30 procent jest gotowa pracować za 2000 złotych, 20 procent za 2 – 2,5 tys. złotych miesięcznie.

Co dalej z tymi informacjami trzeba zrobić? Odpowiedzi na to pytanie i wiele innych, mają dać spotkania, takie jak III Pomorskie Forum Inicjatyw na rzecz Aktywizacji społecznej i Zawodowej.

 

Fot. Kazimierz Netka

– Prace koncepcyjne są bardzo ważne, a druga rzecz to wdrożenie ustaleń, co nie jest łatwe. Nie można tej problematyki aktywizacji bezrobotnych traktować schematycznie – powiedział Paweł Orłowski – wicemarszałek województwa pomorskiego. – To już jest trzecie Forum Inicjatyw na rzecz Aktywizacji Społecznej i Zawodowej; stworzył się cykl tych spotkań. Może warto się zastanowić, czy takich spotkań nie organizować częściej. Dzielenie się bezpośrednio doświadczeniami ułatwia pracę.

– Warto skorzystać z doświadczeń organizacji pozarządowych – zaproponował Marek Olechnowicz – przewodniczący Pomorskiej Rady Organizacji Pozarządowych (PROP). -Wspólnie z partnerami w ciągu ostatnich 5 lat PROP wypracowała metropolitalny system aktywizacji społeczno – zawodowej, który jest realizowany w partnerstwach międzysektorowych w 9 powiatach województwa pomorskiego. Efektem funkcjonowania tego systemu jest objęcie opieką około 5 tysięcy osób biernych zawodowo, bezrobotnych.

 

Fot. Kazimierz Netka

Przewodniczący Marek Olechnowicz zadeklarował pomoc ze strony organizacji zaangażowanych w metropolitalny system aktywizacji społeczno – zawodowej bezrobotnych. Tych organizacji jest prawie 100.

– To potencjał przeogromny i oddajemy go do państwa dyspozycji – powiedział Marek Olechnowicz.

Propozycja wsparcia ze strony organizacji pozarządowych została bardzo chętnie przyjęta, co potwierdziła Katarzyna Żmudzińska – wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy. – Wiele osób biernych zawodowo nie jest uwidocznionych w żadnych rejestrach. Dlatego, ich aktywizacja jest niezmiernie trudna. Tym bardziej, że jak wynika z badań, 80 procent bezrobotnych teoretycznie poszukujących pracy, czuje się szczęśliwymi. Czy więc mamy ich unieszczęśliwić, wysyłając do pracy? Jednak stanowią oni duże obciążenie. Pracujący mogą nie udźwignąć tego ciężaru – powiedziała dyrektor Katarzyna Żmudzińska.

 

Fot. Kazimierz Netka

Podczas Forum poruszono wiele innych zagadnień. O potrzebie współpracy instytucji rynku pracy, pomocy i integracji społecznej wynikająca z uwarunkowań rynku pracy oraz sytuacji społecznej w regionie mówili Michał Bruski z Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku i Maciej Kisała z Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej. Prezentację „Pomorskiego Modelu Współpracy na Rzecz Aktywizacji Społeczno – Zawodowej osób pozostających bez pracy” przedstawiły Barbara Niemiec z Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej oraz Iwona Szułdrzyńska z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku. Perspektywy współpracy instytucji rynku pracy, instytucji pomocy i integracji społecznej przedstawił Sebastian Musioł – kierownik projektu w Fundacji Habitat for Humanity Poland. Dobre praktyki Gminnego Ośrodka Polityki Społecznej w Sierakowicach zaprezentowała Cecylia Tuźnik zastępca kierownika GOPS Sierakowice. Programy współpracy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku omówiła Patrycja Łukaszuk z WUP Gdańsk. Dobre praktyki Centrum Integracji Społecznej w Gdańsku – Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta koło Gdańskie, przybliżyła Justyna Rozbicka-Stanisławska – dyrektor CIS Gdańsk. Projekt „Mobilny i aktywny kapitał ludzki w powiatach malborskim i sztumskim – aktywizacja zawodowa” (RPO WP Działanie 5.2) zobrazowała Joanna Reszka – dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Malborku.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.