Gdańsk będzie chronił twórców, prześladowanych w innych krajach. Stolica Pomorskiego przystąpiła do stowarzyszenia miast ICORN.

Na zdjęciu: Konferencja prasowa w Galerii Guentera Grassa, na temat pomocy twórcom, którym grozi więzienie, a nawet śmierć. Fot. Kazimierz Netka.

Spłacamy światu dług…

Jak ma wyglądać solidarność w praktyce – zobaczyć można oczywiście w Gdańsku, ale też na przykład w Krakowie i Wrocławiu, gdzie znaleźli schronienie artyści, prześladowani w swych ojczyznach.

Od 30 sierpnia 2017 roku, znowu Gdańsk pokazuje, co to znaczy być solidarnym. To Miasto Wolności przygotowuje się do przyjęcia twórcy, którego życie może być zagrożone. Tym samym Gdańsk wstępuje do grona ICORN – International Cities of Refuge Network, czyli do Międzynarodowej Sieci Miast Schronienia. ICORN to stowarzyszenie miast z całego świata, które angażują się w obronę wolności słowa i pisarzy prześladowanych z powodów politycznych – ukrywających się, więzionych lub objętych zakazem publikowania we własnym kraju. Koordynatorem udziału stolicy województwa pomorskiego w ICORN jest Gdańska Galeria Miejska.

 

Fot. Kazimierz Netka

O szczegółach poinformowano 30 sierpnia 2017 roku w Gdańskiej Galerii Guentera Grassa przedstawiciele Gdańskiej Galerii Miejskiej i Miasta Gdańska poinformowali o przystąpieniu do międzynarodowej sieci ICORN.

– Moje stanowisko w kwestii pomocy ludziom z obszarów ogarniętych wojną i politycznymi prześladowaniami jest jasne – powiedział prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz. – Gdańsk to miasto solidarności nie tylko w idei ale przede wszystkim w rzeczywistych działaniach. Dlatego zaproszenie Gdańska do włączenia się do sieci ICORN, wystosowane przez pana Helge Lunde, przyjąłem z radością, ale i też powagą. Od dłuższego czasu obserwuję, jak miasta zjednoczone w sieci ICORN wspierają twórców, którzy z różnych powodów politycznych nie mogą normalnie pracować w swoich ojczyznach. Artyści – rezydenci aplikujący poprzez sieć ICORN to intelektualiści, częstokroć pełniący wcześniej wysokie stanowiska w swoich rodzimych organizacjach literackich, a także nobliści. Wiem, że ich obecność w Gdańsku oraz przesłanie, które ze sobą niosą, wiedza na temat realnej sytuacji w ich kraju, z którego zostali zmuszeni uciekać, będzie mieć wyłącznie pozytywny wpływ na gdańszczan. Hasło „wolność kultury” to idea, której od wielu lat jesteśmy wierni. Dlatego uważam, że współpraca w ramach sieci ICORN oraz udzielanie w Gdańsku schronienia pisarzom – rezydentom może mieć jedynie pozytywny wpływ na kształtowanie rozwoju kultury w naszym mieście. Takie inicjatywy jak Solidarity of Arts czy Europejski Poeta Wolności są cenione nie tylko przez nas, ale zostały zauważone w świecie i zaowocowały zaproszeniem do sieci ICORN. Cieszę się bardzo, że Piotr Stasiowski, dyrektor Gdańskiej Galerii Miejskiej, podziela moje zdanie, i że prowadzona przez niego instytucja będzie operatorem programu ICORN w Gdańsku.

 

Fot. Kazimierz Netka

– To solidarność w praktyce – dodał prezydent Paweł Adamowicz, mówiąc o udzielaniu schronienia innym ludziom.

– Coraz więcej miast na całym świecie stoi na straży praw człowieka i wolności słowa, stając się miastami schronienia dla pisarzy i artystów zagrożonych – mówił Helge Lunde, prezes sieci ICORN. – Wartości solidarności, kreatywności i gościnności były od dawna ważnym fundamentem dla Miasta Gdańska dlatego bardzo cieszymy się, że możemy podpisać umowę o członkostwie ICORN z Gdańską Galerią Miejską w środę 30 sierpnia. Podstawowym składnikiem i jakością sieci ICORN jest wymiana zasobów, pomysłów i doświadczeń między miastami członkowskimi. Jesteśmy przekonani, że miasto Gdańsk będzie odgrywało istotną rolę w sieci i w walce o międzynarodową solidarność i wolność słowa.

 

Fot. Kazimierz Netka

– Jedną z filii Gdańskiej Galerii Miejskiej jest Galeria Güntera Grassa – powiedział Piotr Stasiowski, dyrektor Gdańskiej Galerii Miejskiej. – Postać tego wybitnego pisarza stwarza nam naturalny pretekst, by włączyć się w międzynarodową sieć ICORN, wspierającą pisarzy z całego świata, którzy z różnych względów nie mogą pozostać w swych ojczyznach. Grass, pozbawiony swych korzeni, często wracał w swojej twórczości do Gdańska i Kaszub. Liczymy na to, że organizując artystyczną rezydencję dla współczesnej pisarki bądź pisarza przyczynimy się zarówno do poprawy ich bezpieczeństwa i warunków życiowych, jak również wesprzemy w ten sposób możliwość twórczego rozwoju. To działanie ma podwójne znaczenie – z jednej strony chcemy udzielić schronienia potrzebującemu go człowiekowi, z drugiej spełniamy naszą misję wspierania szeroko rozumianej kultury i sztuki.

 

Na zdjęciu: Rzeźba „Turbot Pochwycony” Guentera Grassa. Fot. Kazimierz Netka

Sieć ICORN działa od 2005 roku. Obecnie skupia ponad 60 miast z całego świata, które oferują prześladowanym artystom lub artystom i ich rodzinom pomoc w postaci programu rezydencyjnego. Do sieci można przyłączyć się wyłącznie na zaproszenie wystosowane przez radę sieci. Każde z miast członkowskich deklaruje czas, na jaki może przyjąć do siebie rezydenta, z reguły jest to okres roku lub dwóch lat. Do Gdańska zaproszony artysta przyjedzie na rok, w ramach wsparcia otrzyma pomoc przy organizacji przyjazdu, zakwaterowanie oraz miesięczne wsparcie finansowe.

Artyści-rezydenci korzystający z programu ICORN pozostają w procesie twórczym, prezentując swój dorobek podczas wydarzeń literackich w mieście lub w kraju rezydencji. Do tej pory dzięki współpracy międzynarodowej miastom skupionym w sieci ICORN udało się pomóc ponad 130 artystom. Wśród nich znalazła się m.in. laureatka nagrody Nobla w dziedzinie literatury – Swietłana Aleksijewicz czy Lawon Barszczewski – były przewodniczący białoruskiego PEN Clubu i tłumacz z wielu języków europejskich, w tym języka polskiego.

Podpisanie umowy odbyło się 30 sierpnia 2017 roku, o godzinie 20, w ogrodzie zimowym Europejskiego Centrum Solidarności. Było to ważne wydarzenie w ramach Festiwalu Solidarity of Arts. Poprzedzało koncert finałowy festiwalu Solidarity of Arts – Pokój, na którym Expact Philharmonic Orchestra, orkiestra migrantów i uchodźców z krajów ogarniętych wojną wspólnie z polskimi artystami, wykonała, pod batutą Juliena Salemkoura, operę Fidelio Ludwiga van Beethovena. Tym samym Gdańsk stał się trzecim, obok Krakowa i Wrocławia, polskim miastem należącym do ICORN.

 

Fot. Kazimierz Netka

ICORN – International Cities of Refuge Network (Międzynarodowa Sieć Miast Schronienia) to stowarzyszenie miast z całego świata, które angażują się w obronę wolności słowa i pisarzy prześladowanych z powodów politycznych – ukrywających się, więzionych lub objętych zakazem publikowania we własnym kraju. Sieć ICORN powstała w 2005 r. w Norwegii. Jednym z pomysłodawców jej powstania był Salman Rushdie – autor słynnych „Szatańskich wersetów”, które wywołały gwałtowne protesty w świecie islamskim i nałożenie na autora przez ajatollaha Chomeiniego fatwy – wyroku nakazującego każdemu prawdziwemu muzułmaninowi zabicie pisarza.
Każde miasto zrzeszone w sieci przyjmuje na pewien czas jednego z zagrożonych pisarzy, zapewniając mu bezpieczeństwo, godne warunki życia i możliwość nieskrępowanej pracy twórczej (writer in residence). W myśl słów zamordowanej w 2006 roku w Moskwie niezależnej dziennikarki Anny Politkowskiej: Przeżyjemy mimo wielkich trudności, a czasem nie przeżyjemy (We survive under great difficulties. And sometimes we do not survive), miasta i regiony skupione w sieci ICORN bronią wolności słowa i poglądów, pomagają zachować godność osobistą tym, których życie zostało dotknięte przez wojenne zawieruchy oraz prześladowania. Gdańsk jako miasto solidarności i wolności, miasto, w którym szczytne idee znajdują swe spełnienie w realnych działaniach na rzecz pomocy osobom, których prawa zostały pogwałcone, został zaproszony do udziału w sieci ICORN.

Podpisanie oficjalnego porozumienia, dotyczącego włączenia Gdańska do sieci ponad pięćdziesięciu miast, takich jak Bruksela, Frankfurt, Miami, Sztokholm, Meksyk, Kraków czy Wrocław, stanowi jeden z najsilniejszych na świecie głosów w obronie prawa do wolności myśli i słowa – uzasadniają organizatorzy i pomysłodawcy tego sposobu pomagania prześladowanym twórcom.

Dlaczego to robimy? Bo mamy dług do spłacenia. Naszym pisarzom również pomagano; czego dowodem jest np. istnienie Instytutu Literackiego najpierw w Rzymie, a potem w Paryżu, wydającego na emigracji „Kulturę” – przypomniał Paweł Adamowicz – prezydent Gdańska. Redaktorami tego pisma byli Jerzy Giedroyc i Gustaw Henryk-Grudziński. Na emigracji tworzył nasz noblista Czesław Miłosz, a także wielu innych pisarzy.

Kazimierz Netka

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.