Kaszubi chcą się wyłamać z jedności Pomorza, z jedności Polski. Najpierw jednak zamierzają przywłaszczyć sobie to, czego nie stworzyli. Proponujemy inne wyjście: wielką zgodę…

Na zdjęciu: Kamień Kresowiaków. Niech Kaszubom przypomina, komu zawdzięczają to, że mogą organizować w Gdańsku swój dzień, kopiąc jednocześnie przepaść oddzielającą ich od sąsiadów… Fot. Kazimierz Netka.

Po dniu jedności Kaszubów, proponujemy dzień jedności, równości ludzkości: 21 marca, czyli w czasie równonocy wiosennej.

W tym roku Kaszubi znowu zaakcentowali swe tendencje separatystyczne w mieście odbudowanym przez Kresowian. Gdyby nie ekspatrianci, nie wiadomo, kto i kiedy podniósłby Gdańsk z gruzów. Ci, co dokonali tego niezwykłego przedsięwzięcia i wskrzesili Gdańsk, mają swój pamiątkowy kamień na peryferiach śródmieścia. Kamień Kresowiaków znajduje się w rejonie Opływu Motławy w Gdańsku Kłodnie, w miejscu, gdzie Kresowianie – ekspatrianci, przybywający pociągami do Gdańska, po raz pierwszy stawiali swe stopy w zniszczonym Gdańsku.

Kaszubi swą jedność świętowali w centrum pięknie odbudowanego przez Kresowian Gdańska. Łatwo przyjść na gotowe…

Ale, nie pokazujmy różnic w mentalności, w życzliwości do sąsiadów. Proponujemy inne wyjście z tej sytuacji: zacznijmy obchodzić dzień jedności Pomorzan, albo Dzień Jedności i Równości Ludzkości. Kiedy? W czasie równonocy wiosennej. Czyli pierwszego dnia wiosny. Wtedy, gdy dzień i noc trwają tak samo długo. To będzie przykład takiej równości, przyjaźni ludzkości… To już 21 marca, w środę. Potem, dni stają się coraz dłuższe i wszystko staje się bardziej jasne, wyraźniejsze, coraz cieplejsze… 21 marca to również m.in. Międzynarodowy Dzień Walki z Dyskryminacją Rasową…

Kaszubi ustanowili sobie dzień jedności. Żądają dodatkowych pieniędzy na edukację swych dzieci. Proponujemy, by inni mieszkańcy województwa pomorskiego dali Kaszubom wyraźnie do zrozumienia, że też istnieją, że też mają dzieci, że nie są „rasą” gorszą od Kaszubów, ani ludźmi gorszego sortu; bo mają większe zasługi dla regonu niż Kaszubi… Mogliby łatwo udowodnić, że dokonali więcej niż Kaszubi. Ale… po co?

Po co psuć województwo pomorskie? Pierwszy efekt separatystycznych, destrukcyjnych dążeń Kaszubów już mamy. Przykładem może być przyłączenie Lotosu do Orlenu. Nie można bowiem pozostawiać w rękach niepewnych osób, tak znacznego majątku i tak ważnego przedsiębiorstwa jakim jest Lotos, przedsiębiorstwo o dużym znaczeniu strategicznym dla całej Polski (a więc i dla Kaszubów) i Unii Europejskiej. Instytucji, firm, którym może zagrozić separatyzm kaszubski, jest w Pomorskiem więcej, a efektem tego separatyzmu może być zagrożenie dla rozwoju nauki oraz gospodarki w Pomorskiem.

Tymczasem, Kaszubi pragną jedności, ale tylko własnej jedności. To dążenie może być jednym z dowodów dążenia do separacji, dowodem na izolacjonizm. Kto ich w tym popiera? Kto przybył na obchody Dnia Jedności Kaszubów? Kto popiera rozdzieranie jedności Pomorza? Kto popiera separację Kaszubów od Polski?

Dlaczego Kaszubi nie apelują o jedność Pomorzan? Dlaczego Kaszubi chcą przywłaszczyć sobie Gdańsk? Dlaczego Kaszubi chcą zmiany nazwy województwa? Dlaczego Kaszubi chcą przywłaszczyć sobie to, czego nie stworzyli?

Agresywne tendencje przybierają na sile. Nie musi tak być…

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.