Konflikt polskiej delegacji w Komitecie Regionów ws. oświadczenia o polskim wecie. Spór o praworządność. Polska i Węgry stosują „legalny instrument weta”, który jest zapisany w traktacie o Unii Europejskiej?

Na zdjęciu: Polska delegacja w KR, Bruksela, luty 2020 r. © European Union / Philippe Buissin. Źródło ilustracji: Komisja Europejska; PAP.

Parlament Europejski i Komitet Regionów wykorzystywane są do walki politycznej w Polsce?

Podczas czwartkowego posiedzenia komisji budżetu Komitetu Regionów doszło do utarczki między przedstawicielami polskiej delegacji ws. oświadczenia o polskim wecie.

W trakcie posiedzenia komisji poinformowano, że Polska delegacja w Komitecie Regionów wydała oświadczenie w sprawie użytej przez Rządy RP i Węgier groźby zablokowania wieloletniego budżetu UE oraz Funduszu Odbudowy. Takie sformułowanie spotkało się z protestem ze strony samorządowców z PiS/EKR, którzy zgłosili uwagi do procedury przyjęcia oświadczenia. Szef polskiej delegacji, marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak (EPL) zapewnił jednak, że wszystko odbyło się prawidłowo, a oświadczenie uzyskało poparcie większości członków delegacji.

W oświadczeniu samorządowcy wyrazili zaniepokojenie zapowiedzią weta i podkreślili, że jego skutki możemy odczuć już 1 stycznia 2021 r. gdyż nie będzie podstawy prawnej do finansowanie wielu planowanych działań. Zaznaczyli również, że praworządność to jedna z najważniejszych wartości UE.

„Mnie osobiście jest bardzo przykro słyszeć, że to Polska wetuje unijny budżet, stąd nasze oświadczenie. Oświadczenie polskiej delegacji – zaznaczę – nie wypracowane w formie jednogłośnego poparcia, bo nie jest to możliwe z politycznych względów, nie jesteśmy jednolitą polityczne delegacją” – powiedział Woźniak.

Zdaniem marszałka, w Polsce dostrzegana jest negatywna ewolucja wymiaru sprawiedliwości, która zmierza do tego, aby „podporządkować politykom zarówno prokuratorów jak i sędziów”.

„To nie Polska chce zawetować europejski budżet, tylko polski rząd, który nie ma akceptacji dla tych działań ze strony wielu środowisk, w tym wielu środowisk samorządowych” – podkreślił Woźniak.

Pod oświadczeniem popisał się prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski (EPL).

„Stanowisko rządu polskiego i węgierskiego jest absolutnie nieodpowiedzialne” – ocenił prezydent stolicy. „Nie możemy obciążać tym Unii Europejskiej, bo wszyscy potrzebujemy tych funduszy, które są kluczowe w momencie, kiedy jesteśmy dotknięci covidem ” – dodał Trzaskowski.

W tym kontekście prezydent Warszawy po raz kolejny mówił o konieczności bezpośredniego dostępu miast do funduszy UE na realizację Zielonego Ładu i sprawiedliwej transformacji.

Przeciwne stanowisko w sprawie weta przestawił marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl (EKR), który podkreślił, że nie głosował nad tekstem oświadczenia. „Nie odbyło się spotkanie polskiej delegacji jako całości, a wiec jest to stanowisko części polskich członków Komitetu Regionów” – zaznaczył.

Marszałek zwrócił przy tym uwagę, że jesteśmy w trakcie negocjacji, a strona polska i węgierska stosują „legalny instrument weta”, który jest zapisany w traktacie o Unii Europejskiej.

„Historia weta jest znana, nie jesteśmy pierwszym krajem, który je stosuje. Jest to zapowiedź weta na poziomie ambasadorów (…) wiec ten szum i to larum jest naprawdę nieproporcjonalne wobec tego, co się dzieje” – podkreślił.

Ortyl przypomniał, że Polska ponad 40 proc. środków unijnych wdraża w systemie zdecentralizowanym, czyli poprzez samorządy województw. „My, marszałkowie dysponujemy 40 proc. środków, znamy wagę tych środków, doceniamy to i też – mimo  tych różnic – chcemy wypracować kompromis i myślę, że do końca roku on będzie wypracowany” – powiedział.

Marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski (EKR) za krzywdzące uznał słowa, że w Polsce zagrożona jest praworządność. Zdaniem samorządowca, Parlament Europejski i Komitet Regionów wykorzystywane są do walki politycznej.

„Jesteście państwo wplątani w to, co się nazywa walką polityczną w Polsce. Proszę o odrobinę obiektywizmu. W Polsce praworządność nie jest zagrożona ” – oświadczył.

Polska delegacja do Komitetu Regionów liczy 21 członków, z czego 10 należy do zasilanej przez PO oraz PSL Europejskiej Partii Ludowej (EPL), a ośmiu – do Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), do których należy PiS i Bezpartyjni Samorządowcy. Dwóch Polaków zasila  szeregi grupy Przymierze Europejskie, a jeden – prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk (SLD) – grupy Socjalistów i Demokratów (PES).

Europejski Komitet Regionów reprezentuje na arenie UE polityków wybranych na poziomie lokalnym i regionalnym.

kic/

Źródło: http://kurier.pap.pl/

Czytaj również na portalu: netka.gda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.