KRUS apeluje: dzieci i dorośli, bądźcie roztropni!

Nieszczęść można uniknąć

Na Żuławach jesienią błoto jest nawet na asfalcie. Na takiej drodze w poślizg można wpaść także wówczas, gdy temperatura jest powyżej zera. Rozpędzona maszyna, w poślizgu, zmiata wszystko, na co natrafi.

Do niezwykle groźnego takiego wypadku doszło akurat w czasie, gdy przez jezdnię przechodziło stado zwierząt, pędzone przez osoby dorosłe i dzieci. Traktor, ciągnący dwie przyczepy wypełnione burakami, nagle musiał zahamować, by nie potrącić zwierzęcia. Poślizgiem przemieścił się jeszcze kawałek, a jedna z przyczep zaczęła zsuwać się z zabłoconej jezdni wprost na ludzi i zwierzęta.

Na szczęście, to tylko teoria, ale, niestety, rzeczywistość również może taka być. Dlatego KRUS – Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego – apeluje: wyobrażajcie sobie następstwa różnych zdarzeń. Przewidujcie, co może się stać w okolicznościach, gdy warunki bezpieczeństwa się pogarszają.

Inny przypadek. Popularne jest powiedzenie: „niech cię gęś kopnie”. Oczywiście raczej się nie zdarza, by drób mógł człowieka kopnąć. Nawet dziecku kopnięciem domowy ptak krzywdy nie zrobi, co najwyżej może dziobnąć, podrapać, uderzyć skrzydłem. Teraz jednak do gospodarstw rolnych trafiają inne ptaki – znacznie większe od polskiego drobiu. One jednym kopnięciem mogą uszkodzić lwa, a co dopiero dziecko, któremu powierzymy doglądanie tych stworzeń – czyli strusi! Gdy taki nielot wydostanie się z ogrodzenia, może być niebezpieczny dla różnych osób.

STruś I

Na zdjęciu: Strusie afrykańskie. Ich hodowli jest w Polsce coraz więcej. Fot. Kazimierz Netka.

Tak też zdarzyło się kiedyś niedaleko Radomska w województwie łódzkim. Ptak uciekł rolnikowi z hodowli. Atakował dzieci i dorosłych. Policjant, broniąc siebie i inne osoby, musiał strusia zastrzelić.

Kolejne nieszczęście. Jest wieczór, ale godzina jeszcze niezbyt późna. Jesienią bowiem ciemności zapadają wcześniej. Wiejskie dzieci dopiero wracają ze szkół. A rodzice spodziewają się ich pomocy. W polu, w obiektach gospodarskich. W pofałdowanym pejzażu pomorskiego pojezierza robiło się coraz ciemniej. Stado krów, uwolnione z zagrody, ruszyło pędem w kierunku hałdy ziemniaków. Chłopiec próbował zwierzęta zatrzymać. Dostał się pod racice…

Chciałoby się powiedzieć: nie rób z dziecka siły roboczej. Oczywiście, dzieci powinny się angażować w działania rodziców, uczyć rolniczego biznesu, bo większość naszych gospodarstw to przedsięwzięcia rodzinne, od wielu pokoleń. Warto jednak mieć na uwadze, że nie wszystkie czynności można dzieciom powierzać. One, nasze potomstwo, powinno przede wszystkim poświęcać się nauce. Oczywiście chodzi o bezpieczeństwo; dziecko nie poradzi sobie z silnymi i ciężkimi zwierzętami.

Troska o cielątko IMG_0491 3

Na zdjęciu: „Dobrze traktujesz, mniej ryzykujesz”… Zapamiętajmy te słowa prezesa KRUS. Fot. Kazimierz Netka.

Niech zwierzęta się ludzi na wsi nie boją. „Dobrze traktujesz, mniej ryzykujesz” – apeluje Artur Brzóska, prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w swym liście do rolników. To nowe hasło, związane z problemem wypadków podczas obsługi zwierząt. Bezpieczeństwo i higiena pracy z żywym inwentarzem w dużej mierze zależy od warunków jego bytowania w gospodarstwie. Zapewnienie zwierzętom odpowiedniej przestrzeni do życia oraz wystarczającej ilości pożywienia i wody, przyjazne ich traktowanie zmniejsza ryzyko przygniecenia, uderzenia, pogryzienia – radzi prezes Artur Brzóska w swym liście. Co równie ważne: przestrzeganie higieny podczas obsługi inwentarza żywego zapobiega zakażeniom chorobami odzwierzęcymi – stwierdza pan prezes.

Sobótka krowy prysznic

Na zdjęciu: Trzeba zapewnić takie warunki, jakie widoczne sa na fotografii.  Ludzie muszą bezpiecznie się przemieszczać, obsługując duże stada zwierząt. Fot. Kazimierz Netka.

Bywa też tak, że jedno dziecko pilnuje zwierząt drugie – kieruje maszyną. Gdy się spotkają, może być niewesoło. Dlatego, KRUS podaje zasady, których należy przestrzegać. Przede wszystkim, młodym ludziom do lat 15 nie powierzajmy kierowania ciągnikami i innymi maszynami samobieżnymi.

Osobne zagadnienie, wymagające dużej roztropności, to zezwalania dzieciom na przyglądanie się ubojowi zwierząt. Nie powinny one również znajdować się w pobliżu agresywnych byków, ogierów, tryków. Baran może zabić uderzeniem swych rogów nie tylko człowieka ale nawet krowę, czy byka. Już nieraz takie wypadki zdarzały się na pastwiskach.

Ciągle za mało jest w społeczeństwie wiedzy na temat zasad bezpiecznego robienia wykopów. Przy tych pracach giną ludzie i na budowach, i w gospodarstwach rolnych.

Równie groźne jest przebywanie w silosach zbożowych, gdzie ziarno może zadusić pracownika, pochłonąć go. Poza tym – za mało jest tam tlenu i robi się go coraz mniej, gdy człowiek oddycha. Podobne zjawiska wyczerpywania się tlenu są w studniach. Dzieci nie powinny więc przebywać np. w dołach fundamentowych, w silosach, ale też na wysokościach. Zabronione są dzieciom do lat 15 wszelkie prace na wysokości ponad 3 metry, na: pomostach, drabinach, drzewach, dachach itp. Niedopuszczalne jest też powierzanie dzieciom topienia lepiku, czy podgrzewania smoły.

Dzieci nie powinny obsługiwać kopaczek do zbioru okopowych – co się czasami zdarzać może zwłaszcza teraz, jesienią. Nie mogą też pomagać przy łączeniu maszyn i pojazdów. Obsługa maszyn do przygotowania pasz – czyli sieczkarni, śrutowników, gniotowników, mieszalników, rozdrabniaczy – też powinna być poza zakresem obowiązków dzieci do lat 15. Łatwo bowiem mogą stracić palce przy tych maszynach. Bardzo niebezpieczne są też piły łańcuchowe. Dorosłemu, silnemu mężczyźnie czasami trudni nad nimi zapanować, a co dopiero dziecku. To ciężkie narzędzia, a ich używanie wymaga dużej wprawy.

IMG_8900

Na zdjęciu: Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i Państwowa Inspekcja Pracy starają się popularyzować zasady bezpiecznego prowadzenia gospodarstw. Edukację w tym zakresie prowadzą wśród dzieci, organizując wspólnie różne konkursy – jak np. ten, którego podsumowanie pokazuje powyższa fotografia. Fot. Kazimierz Netka.

Zwykle, w zakładach przemysłowych, nowozatrudniony człowiek – a więc osoba dorosła – zanim podejmie się wykonywania zlecanych jej prac – zostanie przeszkolona. Otrzyma też roboczą odzież ochronną. W wielu gospodarstwach rolnych takich szkoleń się nie przeprowadza. Nie każdy w rolnictwie ma odpowiednie, robocze ubrania, maski zabezpieczające przed oddziaływaniem chemikaliów. A przecież bezpieczeństwo pracy, ochrona życia pracujących w gospodarstwach rolnych zależy w dużej mierze od świadomości i postawy właścicieli gospodarstw i osób w tych gospodarstwach zatrudnionych.

– Zapraszam państwa do udziału w szkoleniach, konkursach, pokazach i innych działaniach organizowanych przez oddziały regionalne i placówki terenowe KRUS – zachęca Artur Brzóska, prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Bieżące informacje o takich inicjatywach Kasa zapowiada w internetowym Kalendarzu Wydarzeń Prewencyjnych, pod adresem: www.wydarzenia-prewencyjne.krus.gov.pl – na stronie internetowej Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.