Nasz wkład w budowanie Europy. Ożywianie Martwej Wisły. Błotnik stawia żagle na jachtach i domy na wodę.

Na zdjęciu: Przystań żeglarska w Błotniku. Stan z maja 2017 roku. Fot. Kazimierz Netka

Feniks to mityczny ptak; w rzeczywistości nie istniał. W województwie pomorskim jest jednak takie miejsce, które rzeczywiście nie dało się zasypać popiołami – podobnie jak ów bajeczny Feniks, potrafiło się podnieść; wygrać na tym, co w piecach elektrociepłowni spadało z rusztów. Ożyło, dzięki funduszom europejskim. Nadal rośnie w siłę; wyrastają mu coraz mocniejsze skrzydła. W postaci żagli…

W Błotniku, dzięki europejskim funduszom, powstaje symbol odnowy, na który patrzy cały świat.

Przez wiele lat było tam składowisko odpadów powstających przy spalaniu węgla. Nikt nie przypuszczał, że może być inaczej, że zakątek ów stanie się źródłem rozwoju biznesu i… ożywienia Wisły. Martwej Wisły. Teraz, mieszkańcy niewielkiej miejscowości: Błotnik, w gminie Cedry Wielkie na Żuławach niedaleko Gdańska, mają prawo uwierzyć, że Feniks – niezwykły ptak – rzeczywiście istnieje i co jakiś czas ożywa, z popiołów.

Na zdjęciu: Martwa Wisła w Błotniku w 2005 roku, przed budową przystani żeglarskiej. Fot. Kazimierz Netka

Wysypisko popiołów, Martwa Wisła, Błotnik – z czym kojarzyć się mogą te nazwy? Z miejscem raczej mało przyjemnym. A gdzie ono jest? Gdy wpisze się nazwę Błotnik, woj. pomorskie – do wyszukiwarki, ukazuje się mapa i opis: Błotnik – wieś w Polsce położona w województwie pomorskim, w powiecie gdańskim, w gminie Cedry Wielkie na obszarze Żuław Gdańskich przy drodze krajowej nr 7.

Na zdjęciu: Przystań żeglarska w Błotniku. Stan z maja 2017 roku. Fot. Kazimierz Netka

Zapomina się, że w rejonie miejscowości Błotnik, kilkadziesiąt lat temu urządzono składowisko odpadów z pieców Elektrociepłowni Wybrzeże. Magazyn popiołów zrobiono w części martwej Wisły. Odpady transportowano po rzece, barkami, z centrum Gdańska; jak najdalej od miasta. W rejonie miejscowości Błotnik popioły wypompowywano do rzeki. Gdy zaniechano tego procederu, wójt gminy Cedry Wielkie, Janusz Goliński, zaproponował: Wykorzystajmy urządzenia przy których zatrzymywały się barki z popiołami. Zbudujmy tam przystań dla jachtów!

Na zdjęciu: Przystań żeglarska w Błotniku. Stan z maja 2017 roku. Fot. Kazimierz Netka

Ludzie pukali się w czoła. Zarówno mieszkańcy gminy, jak i żeglarze – wspomina wójt Janusz Goliński. Jeden z radnych powiedział: dobrze że Pan zaproponował by postawić tam symboliczną łódź z żaglem. Będzie to jedyna żaglówka w tej marinie….

 

Na zdjęciu: – Tu będzie przystań – mówił, we wrześniu 2005 roku, wójt Janusz Goliński. Fot. Kazimierz Netka

W Wikipedii napisano: 4 czerwca 2012 na Martwej Wiśle otwarto przystań żeglarską dla 120 jachtów, zbudowaną kosztem 7,3 mln złotych. Jak wygląda? Czy jest pusta?

Jedziemy! Tym bardziej, że nazwa: Błotnik figuruje w wykazie miejsc udostępnionych do obejrzenia w ramach Dni Otwartych Funduszy Europejskich 2017. To przedsięwzięcie niewątpliwie zakończyło się sukcesem, bo inaczej nie byłoby pokazywane w ramach DOFE.

Co zaoferowano tym, którzy zechcą tu zajrzeć? Dojechać własnym środkiem lokomocji albo kilka kilometrów na piechotę. Publiczny transport pasażerski (jeszcze) tu nie dojeżdża. Oto propozycje na DOFE w Błotniku, 20 i 21 maja, złożone przez gminę Cedry Wielkie: skorzystaj z bezpłatnej możliwości wypożyczenia kajaków i rowerków wodnych. Pływanie kajakiem to forma aktywnej turystyki, która z roku na rok staje się coraz bardziej popularna. Nie ma się temu co dziwić. Wyjazd na kajaki nie wymaga wyjątkowej sprawności fizycznej ani doskonalonej latami techniki. Wiosło można chwycić w każdym wieku a pięknych szlaków kajakowych na szczęście w naszej gminie nie brakuje.

Na zdjęciu: Po lewej – zasypana popiołami i zrekultywowana część Martwej Wisły; po prawej – Martwa Wisła i Marina Błotnik. Stan z maja 2017 roku. W głębi, po prawej stronie – stocznia. Fot. Kazimierz Netka

Idąc wzdłuż Wisły na południe, po lewej stronie widać teren byłego składowiska popiołów. Po prawej, kilka metrów niżej: żaglówki, przystań, toń rzeki. Przy upale 27 stopni Celsjusza, pokusa, by do wody wskoczyć, ochłodzić się, jest wielka…
Na miejscu dowiadujemy się, ze nie tylko kajaki czy możliwość zacumowania jachtu są atrakcją Błotnika. W budynku dostrzegamy stoły nakryte białym obrusem, a z pomieszczenia jest piękny widok przez okna na szeroką rzekę… Takiego pejzażu chyba nigdy się nie zapomni!

Na zdjęciu: Wójt Janusz Goliński, we wrześniu 2005 roku mówił: – Tu, gdzie teraz są pozostałości po urządzeniach do przeładunku popiołów, będzie przystań… Fot. Kazimierz Netka

Na zdjęciu: Fragment przystani żeglarskiej w Błotniku. Stan z maja 2017 roku. Fot. Kazimierz Netka

 

Na zdjęciu: Stan z maja 2017 roku: przystań jest. Od lewej: Zdzisław Gurda – komandor Mariny Błotnik; Andrzej Sikora – bosman tej Mariny; Janusz Goliński – wójt gminy Cedry Wielkie. Fot. Kazimierz Netka

To będzie przyjęcie dla uczestników uroczystości pierwszej komunii – mówią nam wójt Janusz Goliński, a także Zdzisław Gurda – komandor Mariny Błotnik i Andrzej Sikora – bosman tej Mariny.

Okazuje się, że to nie jedyna nieżeglarska uroczystość akurat podczas Dni Otwartych Funduszy Europejskich w Błotniku. 19 maja wójt gminy Cedry Wielkie udzielał tu cywilnego ślubu…

Jeszcze brakuje tu lokalu gastronomicznego, by marina rzeczywiście w pełni funkcjonowała. Obiekt został zbudowany za unijne pieniądze i nie można tu przez 5 lat po zrealizowaniu ostatniej inwestycji, prowadzić komercyjnej działalności.
Utrzymanie mariny kosztuje rocznie około 250 000 złotych. Gmina dopłacać musi około 30 000 złotych. Gdyby podnieść cent za stacjonowanie jednostek, a przede wszystkim za zimowanie przeszło setki łodzi – obiekt zarabiałby na własne utrzymanie. Jednak wpływy do budżetu gminy z tego, co dzieje się w pobliżu, są znacznie wyższe od owego dopłacania do mariny Błotnik. Gmina Cedry Wielkie rocznie dostaje kilkaset tysięcy złotych z tytułu korzystania ze środowiska przez firmę wydobywającą rumowisko z dna Martwej Wisły. Korzyść z tego jest jeszcze jedna: przy okazji wydobywania piasku (stosowany jest on do budowy drogi ekspresowej S7 na terenie gminy) pogłębiany jest tor wodny dla jachtów, które przypływają do Błotnika. Będą też lepsze warunki dla kursowania tramwaju wodnego z centrum Gdańska, aż tutaj. Tak więc do Błotnika wkrótce będzie można dotrzeć środkiem komunikacji wodnej przewozów zbiorowych.

Na zdjęciu: Wypożyczalnia sprzętu pływającego, która powstała dzięki zbudowaniu mariny. Fot. Kazimierz Netka

Marina w Błotniku ma znaczenie globalne. Stąd jachty mogą dopływać do niemal wszystkich portów na morzach i oceanach świata. Na razie drobnym utrudnieniem jest most pontonowy w Sobieszewie, gdzie jachty muszą czekać na jego otwarcie, ale wkrótce i ta przeszkoda zniknie. Miasto Gdańsk buduje nowy most, Za kilka lat będzie gotowy. Oczywiście, można tam, do Błotnika dopłynąć jachtem, z całego świata. Poprzez Martwą Wisłę Błotnik ma komunikację wodną nie tylko ze stolicą województwa pomorskiego, ale ze wszystkimi morskimi portami na naszym globie. Gmina Cedry Wielkie stała się morską jednostką samorządu terytorialnego i wie jak z tego dostępu do morza skorzystać.
Co więc daje marina? Ułatwia zdobywanie kolejnych funduszy. Argument, że zwiększa się liczba turystów, przybywających do Błotnika jachtami, miał duże znaczenie przy staraniach o unijne dofinansowanie budowy kanalizacji – dowiadujemy się od wójta Janusza Golińskiego.

Fot. Kazimierz Netka

To nie wszystko, bo oczywiście marina daje ludziom zatrudnienie. W pobliżu powstała stocznia jachtowa. Zakład remontowo – produkcyjny obiektów pływających – precyzuje wójt. W tym zakładzie – stoczni, też tworzone są miejsca pracy. A gotowe produkty: hausboty – można podziwiać; cumujące przy stoczni, na Martwej Wiśle.

Na zdjęciu: Przy tym pomoście zatrzymywały się kiedyś barki, przywożące popiół. Fot. Kazimierz Netka

Śmiało więc wójt Janusz Goliński może myśleć o rozbudowie Mariny Błotnik. Po pierwsze, w ramach realizacji unijnego projektu: Rozwój turystyki wodnej „Pętla Żuławska II”, w Błotniku zostaną wydłużone pomosty cumownicze. Za pieniądze z zasobów Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014 – 2020. Ponadto gmina Cedry Wielkie zdobywa pieniądze z bieżącego RPO na budowę Wiślanej Trasy Rowerowej. Szlak dla cyklistów wytyczony został przy Marinie Błotnik. W ramach projektu „Kajakiem przez Pomorze” – też wspieranego z RPO 2014 – 2020, zbudowane będą pomosty dla kajakarzy w Błotniku i w Trzcinisku.

Marina Błotnik jest pod stałą obserwacją kamer. Obrazy można zobaczyć w internecie. Z tej możliwości skorzystał kiedyś obywatel państwa skandynawskiego. Obserwował w internecie swą żaglówkę stacjonującą przez zimę w Błotniku. Kiedyś zatelefonował do bosmana i poprosił: Mógłby Pan podejść do mojego jachtu, bo zauważyłem, że plandeka się zerwała…
Jak widać Marina Błotnik, dzięki umiejętnemu wykorzystaniu funduszy europejskich jest na „oku” prawie całego świata.

Na zdjęciu: Tu może powstać przystań dla tramwaju wodnego – pokazuje Janusz Goliński – wójt gminy Cedry Wielkie. Fot. Kazimierz Netka.

Marina Błotnik może stać się atrakcją dla uczestników Zlotu Związku Harcerstwa Polskiego, planowanego na Wyspie Sobieszewskiej (kilka km od Błotnika) w 2018 roku. Tym bardziej, jeśli miasto Gdańsk zdecyduje się na wydłużenie trasy tramwaju wodnego. Na Zlot ZHP ma przybyć do Gdańska kilkanaście tysięcy harcerzy. W 2020 roku na Wyspie Sobieszewskiej ma być zlot skautów z całej Europy. Marina w Błotniku będzie do ich dyspozycji.
Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.