Nocni obalacze pomnika prałata zapomnieli o szafie upamiętniającej pedofila, stojącej w Sopocie? Nic dziwnego, że „zapomnieli”. Po co się narażać komuś, kto może wynająć prawników i skutecznie się bronić.

Na zdjęciu: Szafa – z prawej strony Zatoki Sztuki, w Sopocie. Fot. Kazimierz Netka.

Na razie tylko sąd USA wykazał się należytą odwagą w ściganiu sławnego naruszyciela praw dzieci. Ci mniej bohaterscy sędziowie czekają aż nie będzie mógł się bronić i wtedy go zaatakują…

Nie wypada atakować kogoś, kto obraca się w ekskluzywnym towarzystwie, bo kiedyś nocni obalacze pomników mogą się w tym gremium znaleźć i jak wówczas spojrzą w oczy osobie, której symbol zniszczyli… To taka nowa, europejska idea…

Nie brakuje odważnych, którzy rozliczają z różnych uczynków tych, którzy już zeszli z tego świata. Tak też postąpiono z księdzem prałatem. Niewykluczone, że ów ksiądz jest winny. Żeby to stwierdzić, musiałby zostać przeprowadzony proces sądowy i zapaść prawomocny wyrok. Zmarłemu można wszystko zarzucić, bo nie zaprotestuje, nie będzie się bronił. Można obalać jego pomniki.

A dlaczego nie postępuje się podobnie z obiektami upamiętniającymi osoby żyjące, którzy stawali przed sadem oskarżani o pedofilstwo? Takim pomnikiem jest szafa, postawiona na plaży w Sopocie. Dlaczego jej nocni obalacze pomników nie przewrócili? Może nie wiedzieli, że ona istnieje…

Szafę postawioną ku czci słynnego reżysera rzeczywiście trudno zauważyć, zwłaszcza przez tych, którzy latem odwiedzają owo miejsce. Szafę zasłaniały gęste liściaste gałęzie drzew. Zresztą, kto by tamtędy chodził i patrzał na stary mebel? Łatwo ją jednak dostrzec, a podziwiało tę rzeźbę wiele osób.

Przypomnijmy, że Szafę pokazywano w Sopocie zarówno podczas ważnych konferencji, w trakcie sprawowania przez Polskę prezydencji w Unii Europejskiej, w 2011 roku. Szafą zachwycali się też co roku uczestnicy EFNI – Europejskiego Forum Nowych Idei. Ozdabiała dojście do obiektu zwanego Zatoką Sztuki…

Nie sztuka pod osłoną nocy obalić pomnik człowieka, który już nie żyje. Trzeba trochę odwagi i charakteru, by ruszyć z posad to, co postawiono ku czci mocnego naruszyciela prawa. Tu już trzeba mocarstwa. I tylko mocarstwo na razie sobie z tym poradziło, czyli sąd w USA.

Unia Europejska, w tym Polska, są za słabe, albo brakuje im charakteru, by odpowiednio potraktować człowieka, który wykorzystał dziewczynkę. To tak, jakby coś w rodzaju poplecznictwa, bo można odnieść wrażenie, że polski sąd wystąpił w obronie pedofila, ukrywającego się w Europie przed sądem USA.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: netka.gda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.