O początkach nowej Europy

ECS – niewykorzystana szansa

Niektórzy mówią, że gmach ECS jest brzydki. To dobrze, że jest brzydki – choć w opinii innych, jest piękny. „Nieładność” tego gmachu, to atut ECS. Dlatego atut, że dzięki temu więcej się mówi o tym centrum.

Niestety, ECS to szansa, którą słabo wykorzystaliśmy. Staje się jednym z regionalnych centrów, choć być może nam się wydaje, że jest inaczej. A chcielibyśmy, żeby oddziaływało nieco dalej, nawet bardzo daleko.

Niestety, przegraliśmy. Niemcy ze swym obalonym Murem Berlińskim są już tak daleko, że pewnie ich nie dogonimy.

Do promocji ECS trzeba było zatrudnić fachowców. Na nagłaśnianie budowy owego muzeum przeznaczyć dużo pieniędzy. Nawet bardzo dużo. Obecny wkład został zmarnowany. A może się mylę. Bardzo bym chciał nie mieć racji w tym przypadku. Niestety, teraz sytuacja jest taka, że w niektórych publikacjach międzynarodowych za początek historii nowej Europy uznawane jest obalenie Muru Berlińskiego. W rzeczywistości to w Gdańsku był ten początek, w Stoczni, czyli tam, gdzie teraz stoi Europejskie Centrum Solidarności.

Kazimierz Netka

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.