Partacze, złote rączki, ramy kwalifikacji

Nad tym pracuje 140 państw świata. Powstają krajowe ramy kwalifikacji, dopasowane do systemu międzynarodowego. Innowacje w rejestrach efektów edukacji

Inne narody łatwiej się dowiedzą, co Polacy wiedzą…

Złota rączka – mówią o człowieku, który potrafi wiele rzeczy sam zrobić. I to dobrze zrobić. Chętnie wyświadczałby usługi innym, ale jak ich ma przekonać o swych zdolnościach, predyspozycjach, umiejętnościach, kwalifikacjach? Jak ma udowodnić tym, którzy go nie znają, że jest tą złotą rączką? Zwłaszcza, jeśli nie ukończyło się oficjalnego kursu, po którym wydają świadectwa, certyfikaty. Organizacje skupiające fachowców też za niezrzeszonego nie zaręczą…

Zwykle o takich nienależących do żadnego związku twórców, fachowców, mówiono w dawnych czasach: partacze. Słowo to pochodzi od wyrazu z języka łacińskiego: „a parte” czyli na boku, poza cechem. Tak nazywano dawniej rzemieślnika nienależącego do cechu. Niektóre prawa miejskie zezwalały mistrzom na zwalczanie partaczy, jako konkurentów.

Jak to jest być złotą rączką, ale bez poparcia, świadectw, glejtów itp., odczuł między innymi gdański partacz z XVII wieku. Nazywał się Krzysztof Maucher. Pochodził z Niemiec. Rzeźbił w „złocie” Bałtyku, czyli w bursztynie. Dzisiaj z uznaniem wspominają go artyści. Za życia nie było mu lekko…

Zarys sposobów rozwiązywania problemów

Oczywiście, dyplom z nikogo nie robi artysty. Warto jednak swe umiejętności udowadniać. Potwierdzeniem ich mogą być dzieła, dokonania, trofea, ale też dokumenty. Certyfikaty mogą się przydać, gdy pojedziemy tam, gdzie nas nie znają. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej ma to duże znaczenie. Jednym z podstawowych filarów istnienia UE, jest bowiem swobodny przepływ osób między państwami. Także w poszukiwaniu lepszego życia, wyższych zarobków, zatrudnienia, spełnienia swych ambicji zawodowych w tym naukowych. Jedną z przeszkód w urzeczywistnianiu takich planów jest niemożność honorowania zaświadczeń, certyfikatów z innych krajów, czy nostryfikacji (uznania za „nasze”) dyplomów uczelni.

Ramy kwalifikacji

Na zdjęciu: Upowszechnianie projektu pt. „Opracowanie założeń merytorycznych i instytucjonalnych wdrażania Krajowych Ram Kwalifikacji oraz Krajowego Rejestru Kwalifikacji dla uczenia się przez całe życie”. Konferencja w Gdańsku.

Te kłopoty ma zniwelować Europejska Rama Kwalifikacji (ERK) – przyjęty w UE układ odniesienia, pozwalający na porównywanie kwalifikacji uzyskiwanych w różnych krajach – mówiła Beata Balińska z Instytutu Badań Edukacyjnych, podczas konferencji „Kwalifikacje dla każdego. Nowe podejście do uczenia się przez całe życie”, zorganizowanej w Gdańsku. – Rama kwalifikacji zawiera 8 poziomów określonych za pomocą wymagań dotyczących efektów uczenia się.

Warto poznać założenia ERK i systemów krajowych. Po pierwsze, państwa dobrowolnie przystępują do prac nad ramami. Zainteresowany kraj opracowuje adekwatną do ERK, własną ramę i opisuje w raporcie referencyjnym, jak rama krajowa odnosi się do ERK. Więcej wiadomości na ten temat można znaleźć na stronie internetowej: http://www.kwalifikacje.edu.pl/pl/ – Krajowych Ram kwalifikacji.

Rama kwalifikacji obejmuje wszystkie osiągnięcia osób uczących się bez względu na miejsce, rodzaj, czas uczenia się. Za wdrożenie systemu kwalifikacji i ogłoszenie raportu referencyjnego odpowiedzialne są władze państwa

IMG_1119

Na ilustracji: zarys Polskiej Ramy Kwalifikacji. Źródło: Beata Balińska Instytut Badań Edukacyjnych.

Jaka ma być Polska Rama Kwalifikacji (PRK)? Przede wszystkim: oparta na efektach uczenia się. Ma gwarantować równoważność dróg dochodzenia do kwalifikacji. Kluczowym elementem naszego systemu ma być Rejestr kwalifikacji. Muszą zostać zapewnione odpowiednie standardy w zakresie zapewniania jakości kwalifikacji. To niezbędny składnik systemu – mówiła Beata Balińska.

Sposoby zdobywania kompetencji – uczenia się przez całe życie

System kwalifikacji oparty na ERK i PRK to trzy, następujące ścieżki zdobywania kompetencji: formalna – obejmująca szkoły, uczelnie, inne instytucje kształcące; pozaformalna – czyli szkolenia, staże, kursy; uczenie się nieformalne – w pracy, w życiu codziennym, np. z książek, internetu, od znajomych, rodziców.

System, to w tym przypadku  ogół działań państwa, związanych z formalnym potwierdzaniem efektów wszelkiego rodzaju uczenia się.

Polski raport referencyjny już powstaje. Prace nad nim zaczęły się w połowie 2011 roku. Uzyskaliśmy pomoc 4 ekspertów zagranicznych. Projekt został przyjęty przez Komitet Sterujący ds. KRK i przez Zespół Międzyresortowy ds. LLL (lifelong learning – uczenia się przez całe życie), a także przez Komitet ds. Europejskich. Raport przedstawiony został Grupie Doradczej przy Komisji Europejskiej w Brukseli w dniu 29 maja 2013 roku. Potem – na międzynarodowej konferencji w Warszawie.

Warto wiedzieć, że koncepcja LLL jest efektem próby zdynamizowania rozwoju gospodarczego i społecznego państw UE, podjętej w 2000 roku, w ramach Strategii Lizbońskiej. Próba ta objęła także promowanie zmian w systemach kształcenia i szkolenia w kierunku rozwiązań ułatwiających i wspierających uczenie się przez całe życie. W latach 2000 – 2002, w kilku dokumentach Komisji Europejskiej i Rady Unii Europejskiej, wskazano zasady stanowiące podstawę tworzenia europejskiego obszaru uczenia się przez całe życie (lifelong learning – w skrócie: LLL) – czytamy w informacji przygotowanej przez Międzyresortowy Zespół do spraw uczenia się przez całe życie, w tym Krajowych Ram Kwalifikacji.

Jaką rolę ma pełnić Polska Rama Kwalifikacji – PRK? Przede wszystkim, ma być odpowiedzią na wyzwania rynku pracy w Polsce, charakteryzującego się m.in. wysoką stopą bezrobocia. Wielu Polaków myśli o zmianie pracy: 68 procent – ze względu na wynagrodzenie, 23 procent – z powodu braku szans na dalszy rozwój zawodowy. 37 procent polskich przedsiębiorców ma problemy ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. PRK ma zniwelować brak możliwości porównania kwalifikacji naszych rodaków na innych rynkach pracy UE, w efekcie czego Polacy w innych krajach europejskich pracują poniżej swoich kwalifikacji.

Ponadto, trzeba mieć na uwadze to, że dorośli Polacy po zakończeniu szkoły kształcą się dwukrotnie rzadziej niż mieszkańcy innych krajów europejskich – mówiła Beata Balińska z Instytutu Badań Edukacyjnych podczas konferencji pt. „Kwalifikacje dla każdego. Nowe podejście do uczenia się przez całe życie”, w Gdańsku.

Udział osób w wieku 24 – 64 lata w kształceniu ustawicznym w Pomorskiem wynosi 5,8 procent. Średnio w Polsce: 4,3 procent. Średnia z 28 państw UE to 10,4 procent – wynika z informacji, przekazanych na tej konferencji przez Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku.

Niemożność udokumentowania swej wiedzy, gromadzonej przez lata, a nawet dziesiątki lat, to tak, jakby budować dom wiele lat, a potem ktoś utrudniałby nam zamieszkanie w nim – tylko dlatego, ze nie potrafilibyśmy wykazać, że to my go dla siebie postawiliśmy. Nie zapominajmy jednak, że kompetencje, uzyskane w trakcie edukacji formalnej, dewaluują się wraz z upływem czasu. Dlatego, trzeba je unacześniać, aktualizować, zdobywać nowe, dopasowane do potrzeb rynku pracy i… dokumentować, by potem wykorzystać je, wpisując się odpowiednio w Krajowe Ramy Kwalifikacji.

Młodzi nie czekają. Wdrażają własne innowacje…

Niestety, wprowadzenie polskich ram kwalifikacji w życie, toczy się albo powoli, albo bardzo powoli. Ta sytuacja wzbudziła zaniepokojenie uczestników konferencji prasowej, 5 maja 2015 roku, poprzedzającej finał Europejskiego Tygodnia Młodzieży w Gdańsku i dyskusji w ramach Ogólnopolskiego Forum Młodzieży, pt. „jEsTeM aktywny”.

IMG_1066

Na zdjęciu: spotkanie w Gdańsku, podczas Europejskiego Tygodnia Młodzieży.

Padło pytanie: Czy ten problem zostanie zasygnalizowany podczas debaty?

– Jeśli młodzi ludzie zechcą, to porusza ten temat – mówił Tomasz Bratek – zastępca dyrektora generalnego Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, dyrektor Programu Erasmus+ . – Zagadnienie Krajowych ram kwalifikacji nie wpisuje się jednak bezpośrednio w Europejski Tydzień Młodzieży, w związku z tym, że dotyczy twardych kompetencji. Jest ono jednak na pewno bardzo istotnym elementem, z punktu widzenia wdrażania niektórych projektów w ramach POWER – Programu Operacyjnego Wiedza, Edukacja, Rozwój. Młodzi ludzie z nowej ustawy na pewno będą korzystać, czerpać benefity, zwłaszcza w kontekście uznawalności kwalifikacji, przenoszenia tych kompetencji, kwalifikacji w całej Europie, ich rozpoznawalności na poszczególnych etapach edukacji oraz możliwości uznawania kompetencji uzyskiwanych w edukacji pozaformalnej, zdobywanie ich oraz certyfikowanie.

– Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, podejmowały różne działania, by dostosować nasze prawo do unijnego – mówiła posłanka Katarzyna Hall. – Dzisiaj sprawa jest na takim etapie, że zespół międzyresortowy miał wypracować zmiany prawne, obejmujące kształcenie pozaformalne. Są zalecenia do projektu ustawy, przyjęte przez rząd. W tej kadencji parlamentu nie da się najprawdopodobniej wprowadzić pod obrady Sejmu projektu ustawy. Tak to wygląda, ale potrzeba stworzenia odpowiednich regulacji prawnych jest oczywista. Chodzi o regulacje dotyczące nie tylko kształcenia formalnego, ale również o to, by w te ramy prawne nastąpiło wpisanie nieformalnego kształcenia. Niestety, w Polsce jest tak, że jeżeli przy zmianach prawa konieczne są uzgodnienia tych zmian w wielu resortach, trwa to długo. I tak się stało z uzgadnianiem założeń do ustawy o zintegrowanym systemie kwalifikacji.

Tymczasem, młodzi robią swoje. W Pomorskiem, stowarzyszenie Morena w Gdańsku, kierowane przez Adama Niemkiewicza, przygotowało własną certyfikację kompetencji młodzieżowych.

Nad wprowadzeniem tych rozwiązań Polska pracuje od 2008 roku

Jaki jest stan prac instytucji państwowych nad KRK – przeczytać można na stronie internetowej Ministerstwa Edukacji Narodowej. Z opublikowanej tam informacji wynika, że w marcu Rada Ministrów przyjęła założenia do projektu ustawy o zintegrowanym systemie kwalifikacji. Dzięki zintegrowanemu systemowi kwalifikacji dyplomy i certyfikaty będą porównywalne, określona zostanie jakość kursów i szkoleń, a polskie firmy zyskają nowe narzędzie do potwierdzania swojej konkurencyjności. Rozwiązania, które wprowadza zintegrowany system kwalifikacji, to odpowiedź na zmiany zachodzące na rynku pracy i w gospodarce.

P1170015

Na zdjęciu: jedna z promocji Krajowych Ram Kwalifikacji w Gdańsku.

Co zmieni wprowadzenie zintegrowanego systemu kwalifikacji (ZSK)? Uzyskanie zaświadczenia czy certyfikatu o kwalifikacjach będzie szybsze, prostsze i bardziej dostępne. To ważna zmiana dla pracowników, bezrobotnych, czy osób planujących zmianę pracy. Łatwiej będzie można ocenić, co oferuje dana instytucja edukacyjna czy firma szkoleniowa. Lepiej będzie można zaplanować swój rozwój zawodowy. Doradcy edukacyjno – zawodowi zyskają narzędzie, które pomoże im skuteczniej pomagać osobom chcącym się przekwalifikować, podnieść swoje kompetencje i szukającym pracy. Pracownicy będą mogli udowodnić swoją wartość pracodawcy w bardziej czytelny sposób. Pracodawcy będą mogli sprawniej i skuteczniej przeprowadzać rekrutację, planować siatkę płac i szkolenia dla swoich pracowników. Firmy szkoleniowe oraz inne organizacje zajmujące się rozmaitymi formami kształcenia będą mogły udowodnić wartość swojej oferty i przedstawić ją w zrozumiały sposób.

ZSK obejmie edukację ogólną, wyższą i zawodową, w tym nie tylko to, czego można się nauczyć w szkole lub na uczelni, ale także na kursach, szkoleniach, w pracy, w domu i we wszelki inny sposób. Jak wskazują doświadczenia innych krajów europejskich, wzrośnie liczba osób zainteresowanych uznawaniem kompetencji i podnoszeniem swoich kwalifikacji, co wpłynie pozytywnie nie tylko na sytuację zawodową ludzi, ale i na ich poczucie bezpieczeństwa.

Główne narzędzia systemu to ośmiopoziomowa Polska Rama Kwalifikacji, która zawiera wymagania dotyczące wiedzy, umiejętności i kompetencji społecznych, oraz zintegrowany rejestr kwalifikacji. ZRK prowadzić będzie Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości.

W rejestrze znajdą się z mocy ustawy kwalifikacje z oświaty i szkolnictwa wyższego. Np. matura przypisana będzie miała czwarty poziom PRK, a licencjat – szósty.

O umieszczeniu kwalifikacji uregulowanych, a więc takich, które mają podstawę w ustawach, decydować będzie minister odpowiedzialny za dany obszar. Kwalifikacje tzw. rynkowe będą zgłaszane do rejestru przez zainteresowane gremia np. przedstawicieli branż.

IMG_1122

Na ilustracji: porównanie ram: irlandzkiej, europejskiej i polskiej. Źródło: Beata Balińska Instytut Badań Edukacyjnych.

Nim kwalifikacja znajdzie się w rejestrze będzie musiała zostać opisana, a jej jakość oceniona. Określone będzie musiało też być to, jaki poziom Polskiej Ramy Kwalifikacji można jej przypisać. Na dyplomach, świadectwach i certyfikatach znajdą się informacje o numerach poziomu Polskiej Ramy Kwalifikacji, ale także Europejskiej Ramy Kwalifikacji, która jest uniwersalnym tłumaczem wszystkich kwalifikacji w UE.

Zintegrowany rejestr będzie obejmował kwalifikacje niezależnie od innych rejestrów i spisów kwalifikacji już istniejących i tworzonych w przyszłości w Polsce na potrzeby poszczególnych resortów, branż, środowisk i instytucji. Dzięki temu informacje te będą łatwo dostępne w jednym miejscu dla wszystkich zainteresowanych.

Świadectwa i certyfikaty, które nie znajdą się w rejestrze, będą mogły funkcjonować na dotychczasowych zasadach, o ile nadal będzie na nie zapotrzebowanie społeczne. Jednakże nie będą one mogły mieć oznaczanego poziomu PRK.

Nad wprowadzeniem tych rozwiązań Polska pracuje od 2008 roku. Dotychczasowe ustalenia to efekt szczegółowych analiz polskiego systemu kwalifikacji, zagranicznych systemów oraz badań naukowych, a także debaty z partnerami społecznymi, trwającej od 2011 roku. Nie tylko Europejczycy zastanawiają sie, jak rozwiązać te problemy. Nad ramami kwalifikacji pracuje około 140 krajów świata, w tym wszystkie państwaUnii Europejskiej.

Przyjęcie ustawy o zintegrowanym systemie kwalifikacji jest warunkiem uruchomienia środków unijnych na edukację dorosłych – zapewnia Departament Informacji i Promocji Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Za mało ludzi o tym wie…

Promocji działań służy także m.in. realizacja projektu pt. „Opracowanie założeń merytorycznych i instytucjonalnych wdrażania Krajowych Ram Kwalifikacji oraz Krajowego Rejestru Kwalifikacji dla uczenia się przez całe życie”. Urzeczywistnia to zadanie Instytut Badań Edukacyjnych. Głównym celem jest opracowanie przejrzystego systemu opisywania efektów uczenia się, dzięki któremu łatwiej będzie potwierdzać rzeczywiste kompetencje zdobyte nie tylko w szkole czy na kursach, ale także w pracy lub życiu codziennym. Projekt KRK jest ciągle mało znany.

Zapytaliśmy panią Urszulę, słuchaczkę jednego z płatnych, studiów nauki zawodu opiekuna i rehabilitanta osób z niepełnosprawnością, w tym z niepełnosprawnością intelektualną. Co to są krajowe ramy kwalifikacji?

Nie wiedziała. Nie znała możliwości, jakie taki system może jej dać. Płaci za naukę, ze swych skromnych zarobków. Nie dostaje wiedzy, jak praktycznie będzie mogła wykorzystać – dla siebie, nie tylko dla podopiecznych – wiedzę, którą zdobędzie ciężką pracą i za niemałe pieniądze.

A więc? Co to są owe ramy kwalifikacji? Jak mogą powstać? Warto, by już teraz świadomi tego byli ci, którzy kształcą się nie tylko na uczelniach w publicznych szkołach, ale też na różnego rodzaju kursach. Żeby wiedzieli, na jakim etapie jest wprowadzanie tych ram.

W różnych regionach różnie sobie z tym brakiem ram, radzą. Na południu kraju powstało Małopolskie Partnerstwo na rzecz Kształcenia Ustawicznego.

Nasze talenty

Co Polacy potrafią? Przykładem może być słynny polski astronom, prof. Aleksander Wolszczan. On był jednym z pierwszych odkrywców nowych światów, czyli planet poza Układem Słonecznym. Nikt nie wierzył, że Polakowi się to uda. Dopuszczono go do radioteleskopu, w Ameryce. Ale w czasie, gdy to urządzenie do patrzenia w głębię Kosmosu było akurat testowane, po remoncie; czyli wtedy, gdy nikt oficjalnie do badan naukowych owego radioteleskopu nie używał. Ta chwila wystarczyła, by Polak „wypatrzył” we Wszechświecie nowe „Ziemie”…

Nie bójmy się, że najzdolniejsi nam odpłyną. Z tym powinniśmy się liczyć już z chwilą wchodzenia do Unii Europejskiej. Swobodny przepływ osób, w tym fachowców, jest jednym z filarów istnienia Wspólnoty. Do nas przybędą inni. Pamiętajmy, że jedna z najbardziej udanych na świecie „unii” – USA – doprowadziła do powstania najpotężniejszego państwa na Ziemi. Co prawda, trwało to dwa wieki, ale się powiodło. Unia Europejska pod obecną nazwą istnieje od 1 listopada 1993 roku. Nie zapominajmy, że integracja na naszym kontynencie trwa już dość długo, bo od połowy ubiegłego wieku, gdy powstała Europejska Wspólnota Węgla i Stali. Widać, że integracja w zakresie kompetencji jest podobnie niełatwa, jak integracja polityczna czy energetyczna, bo, mimo że od węgla zaczęło się kooperowanie państw po II wojnie światowej, to unii energetycznej, takiej prawdziwej, ciągle nie mamy. UE liczy niecałe 30 państw. USA mają ponad pół setki stanów, czyli, teoretycznie, powinno być im jeszcze trudnie, a sobie radzą całkiem dobrze. I z energetyką, i z kwalifikacjami. To one, USA, Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, dysponują najpotężniejszą wiedzą i siłą roboczą, także jeśli idzie o potencjał intelektualny.

Istota kompetencji i kwalifikacji

Jak to więc jest z tą integracją kompetencji w UE? Nienajlepiej, bo za długo trwa owo uzgadnianie. Warto sobie to uświadamiać. Zapamiętajmy też różnice między kompetencjami i kwalifikacjami.

Składowe kompetencji zawodowych zdefiniował m.in. PBZ – Pomorski Barometr Zawodowy. Cechy osobowe według PBZ to fundament kompetencji zawodowych; kształtowane są one od najmłodszych lat człowieka. Obejmują: pracowitość, odpowiedzialność, samodzielność, uczciwość/prawość; komunikatywność, uporządkowanie, samokontrolę.

Kompetencje kluczowe to według PBZ zestaw uniwersalnych kompetencji potrzebnych do dalszego kształcenia oraz późniejszego dobrego funkcjonowania na rynku pracy. Do kompetencji kluczowych zaliczane są: umiejętność uczenia się; kultura ogólna; posługiwanie się technologiami informacyjnymi i komunikacyjnymi.

Kwalifikacje zawodowe związane są ściśle z wykonywaniem konkretnego zawodu. Zdaniem reprezentantów PBZ chodzi tu o: doświadczenie; specjalistyczne uprawnienia zawodowe; wykształcenie kierunkowe.

Według Beaty Balińskiej z Instytutu Badań Edukacyjnych, kwalifikacja to formalnie potwierdzone kompetencje (zbiór efektów uczenia się). Inaczej: formalny wynik procesu oceny i potwierdzania uzyskany w sytuacji, w której właściwy organ zgodnie z ustaloną procedurą stwierdził, że dana osoba osiągnęła efekty uczenia się zgodne z określonymi standardami. Pamiętajmy, że nie ma kwalifikacji bez walidacji, czyli wartościowania, oceny. Walidacja to wieloetapowy proces sprawdzania, czy – niezależnie od sposobu uczenia się – kompetencje dla danej kwalifikacji zostały osiągnięte. Walidacja prowadzi do certyfikacji (wydania dyplomu). Żeby więc uzyskać zaszeregowanie do odpowiedniego poziomu krajowych czy europejskich ram kwalifikacji, musimy zdać egzamin – udowodnić, że do konkretnego poziomu KRK pasujemy. Warto uczyć się przez całe życie. Polska Rama Kwalifikacji ułatwi rozpoznawanie za granicą umiejętności naszych fachowców. Pojawi się szansa na lepszą pracę i ciekawsze życie – i w Polsce, i w innych państwach. Dzięki ramom kwalifikacji, zagraniczni pracodawcy łatwiej  się dowiedzą, co nasz rodak, kandydat na pracownika, potrafi.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.