PEJ i PGE Baltica dostarczyły olbrzymią porcję wiedzy województwu pomorskiemu. Firmy m.in. z Pobrzeża i Pojezierza Kaszubskiego miały pół wieku by przygotowywać się do budowy np. jądrówki i nie zdążyły. Być może np. na Pojezierzu Kaszubskim wolą sięgać po cudze dzieła, już gotowe. Tak zrobiono np. z trasą S6, przyklejając do niej własną nazwę. Szykowany jest skok po Gdynię

Fot. Kazimierz Netka.

Mieszkańcy województwa pomorskiego nie powinni być tylko gapiami za płotem – obserwatorami tego, co się dzieje, lecz muszą stać się aktywnymi uczestnikami budowy np. elektrowni nuklearnej. Chyba, że ktoś czeka na odpowiednią okazje, by jądrówkę, gdy już zacznie dawać prąd, sobie przywłaszczyć, np. przez nadanie jej swojej nazwy, bez większego wysiłku…

Trwa trzecia w Polsce próba zbudowania elektrowni jądrowej. Stawiane są morskie elektrownie wiatrowe. Czy znajdą przy tych inwestycjach większe zatrudnienie polskie firmy, zwłaszcza z województwa pomorskiego? Jeśli chodzi o jądrówkę to właśnie najwięcej fachowców powinno być w województwie pomorskim, a zwłaszcza na Pobrzeżu Kaszubskim i na Pojezierzu Kaszubskim. Tam bowiem już w II połowie XX wieku budowano elektrownię jądrową Żarnowiec, ale na początku lat 90. tę inwestycję zaniechano i zaczęto ją likwidować.

Teraz już toczą się prace przygotowawcze do budowy kolejnej w Polsce elektrowni nuklearnej i są już bardzo zaawansowane, w gminie Choczewo. Za dwa lata najprawdopodobniej zacznie się wylewanie pierwszego betonu jądrowego, czyli ruszą bardzo konkretne, bardzo specjalistyczne działania i będzie można na tym zarobić kolosalne pieniądze.

Fot. Kazimierz Netka.

Czy polskie firmy mają szanse uzyskać zlecenia? Na razie wiadomo tyle, że za zbudowanie elektrowni jądrowej odpowiedzialna jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ). Za proces budowy odpowiadają jednak cudzoziemcy: amerykańskie firmy Bechtel i Westinghouse, wyspecjalizowane w takich inwestycjach. One będą dobierały sobie podwykonawców, w procedurach przetargowych o zasięgu międzynarodowym. Po kumotersku nie da się tam nic załatwić. Wygrają najmądrzejsi, najlepsi, posiadający odpowiednich fachowców i certyfikaty. W Polsce takich firm jest niewiele. Dlatego trwa rozpaczliwe szkolenie przedstawicieli przedsiębiorstw, które chciałyby uzyskać zlecenie przy budowie polskiej elektrowni nuklearnej. Okazuje się, że w województwie pomorskim takiej wiedzy prawie nikt nie ma.

Dlatego, znowu z pomocą województwu pomorskiemu przychodzą firmy i ludzie z innych części Polski. Zresztą, tak jest od wieków. Dzięki temu województwo pomorskie ciągle się rozwija. Gdy na czas zaborów taka pomoc nie mogła do województwa pomorskiego napływać, to np. Pojezierze Kaszubskie i Pobrzeże Kaszubskie znalazły się w bardzo trudnym położeniu: popadły w marazm, w zacofanie, w analfabetyzm.

Sytuacja mieszkańców Pojezierza Kaszubskiego i Pobrzeża Kaszubskiego zaczęła się bardzo szybko zmieniać na lepsze, po 10 lutego 1920 roku, po zaślubinach Polski z Bałtykiem. Wtedy znowu do województwa pomorskiego przywożono wiedzę, mądrość, kapitał. Powstała Cywilizacja (Kultura) Mądrości i Wolności, stworzona przez przybyszy (oraz rozwijana przez ich potomków) z ziem położonych na wschód, na południe i na południowy zachód od Gdańska.

Dziełem wspomnianej Cywilizacji są np. miasto Gdynia; port Gdynia; stocznia Gdynia; kolej m.in. na Półwyspie Helskim; polska gospodarka morska.

Mądrość z regionów Polski znajdujących się na wschód, na południe i na południowy zachód od Gdańska, także teraz, dzisiaj napływa do województwa pomorskiego, a dostarczycielami wiedzy intelektu, technologii, roztropności, kapitału są właśnie między innymi Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) – budowniczy elektrowni nuklearnej w gminie Choczewo i PGE Baltica – budowniczy farm morskich elektrowni wiatrowych na Bałtyku.

Fot. Kazimierz Netka.

Wiedza, którą dostarczają do województwa pomorskiego PEJ i PGE Baltica, jest potrzebna do tego, by polskie, pomorskie firmy zdobyły kontrakty przy wspomnianych inwestycjach. A zdobędą jeśli wykształcą odpowiednich ekspertów, fachowców, z certyfikatami.

Mieliśmy przyjemność uczestniczyć w inauguracji takiego szkolenia, 29 czerwca 2026 roku w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. Tytuł tego wydarzenia brzmiał: „3 edycja warsztatów dla dostawców. Jak przygotować firmę do kontraktów w projektach infrastrukturalnych sektora energetycznego – umowy, podział ryzyk, praktyka kontraktowa”.

Fot. Kazimierz Netka.

Były to warsztaty dla dostawców sektora offshore wind i energetyki jądrowej, a nadano im nazwę również taką: Od ogłoszenia do umowy. Cel warsztatów: przekazanie praktycznych wskazówek potencjalnym dostawcom sektora morskiej energetyki wiatrowej oraz energetyki jądrowej dotyczących standardowych zapisów i wymogów umownych oraz związanych z tym odpowiedzialności i ryzyk dla dostawców. Uczestnicy mieli okazję poznać praktyczne aspekty współpracy oraz wyzwania związane z umowami, z jakimi mierzą się przedsiębiorstwa w branży energetycznej.

Oto, co usłyszeliśmy zobaczyliśmy, zanotowaliśmy:

Warsztaty moderował Łukasz Dąbrowskikierownik Referatu Transformacji Energetycznej Departamentu Rozwoju Gospodarczego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego:

Fot. Kazimierz Netka.

Witam serdecznie pana Andrzeja Sidłę – radcę ministra, Departament Energii Jądrowej, Ministerstwo Energii. W imieniu pana marszałka chciałbym poprosić, żeby pan dyrektor Adam Mikołajczyk powiedział kilka słów na przywitanie wszystkich państwa.

– Witam serdecznie w przestrzeniach, których gospodarzem jest marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, który gospodarzy kolegialnie razem z całym zarządem, więc w imieniu całego zarządu i marszałka serdecznie państwa witam, w miejscach których są oni gospodarzami gospodyniami, aczkolwiek proces tych ogromnych zmieniających Polskę, Pomorze inwestycji zarówno w inwestycjach na morzu, jak i w energetykę jądrową, to jest proces, w którym marszałek nie jest gospodarzem – powiedział Adam Mikołajczyk – dyrektor Departamentu Rozwoju Regionalnego i Przestrzennego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego:

Fot. Kazimierz Netka.

 – To jest wyzwanie szczebla państwowego, rządowego i cieszymy się z każdej możliwej formy i formuły współpracy pomiędzy szczeblem rządowym, stroną biznesową i stroną samorządową, która reprezentuje mieszkańców.

Nasze zadanie jako samorządu to jest zadanie, żeby mieszkańcy nie pełnili tylko roli gapiów za płotem – obserwatorów tego, co się dzieje, tylko aktywnych uczestników, czy wręcz tam, gdzie się da – beneficjentów. Mieszkańcami są też przedsiębiorcy i ich pracownicy i również idea tych spotkań – jak powiedział kolega: już 3. takiego spotkania, to jest próba uniknięcia roli gapia za płotem, który ponosi jeszcze pewne koszty, konsekwencje dużych wydarzeń gospodarczych, nie mając na nie wpływu i nie mając kanałów dostępu do korzyści.

Więc nasza rola, gospodarzy sali, chociaż nie gospodarzy procesu, to jest rola nawiązywania współpracy z tymi podmiotami, z tymi partnerami, którzy mają rzeczywiście wpływ decyzyjny. I tu ogromne ukłony i wielkie podziękowania ze strony marszałka i całej jego ekipy wobec i zarządu, i załogi Polskich Elektrowni Jądrowych – od pewnego czasu ta współpraca, oparta może mniej na prawie, na kompetencjach formalnych, a bardziej na relacjach i komunikacji, dobrej komunikacji się rozwija, tak jak należy.

Tak samo podziękowania dotyczą również PGE Baltica. Również ta współpraca z firmami sektora offshore, mimo różnych, nie do końca satysfakcjonujących rozwiązań w zakresie local content, idzie dobrze. Miejmy nadzieję, że będą coraz lepsze efekty także dla pomorskiej gospodarki przynosić.

Nasza rola jako samorządu województwa poza wynajmującego salę oczywiście ma też różne inne aspekty. Ponieważ płacą mi za budowanie też dobrego PR marszałka to dwa słowa pozwolicie państwo, bo już później nie będzie mowa o samorządzie, będzie mowa biznesie. Od pewnego czasu marszałek ma swojego pomocnika do spraw energetyki jądrowej. Jest na sali pani Ania Błażewicz-Stasiak.

Od pewnego czasu marszałek w swoich wystąpieniach też podnosił pewne postulaty. Jednym z tych postulatów dawno, dawno temu był postulat, że siedziby najważniejszych inwestorów, którzy zmieniają Pomorze powinny być na Pomorzu. Dotyczyło to Polskich Elektrowni Jądrowych. Wydawało to się postulatem abstrakcyjnym wówczas. Dzisiaj tę siedzibę mamy.

Walczymy o każdy etat. Walczymy o każdy dział. Im bardziej technologiczny tym lepiej, bo oczywiście to, że siedziba jest na Pomorzu, nie oznacza, że będą nierówno traktowane podmioty z kraju jeżeli chodzi o różne relacje biznesowe, ale na pewno dobra atmosfera, znajomość realiów, szybka interakcja informacyjna to jest pewna przewaga konkurencyjna, o którą my jako Pomorzanie też chcemy zawalczyć, więc reguły czyste, jasne, przezroczyste, ale zawsze komunikacja szybsza, sprawniejsza i pełniejsza po naszej stronie. To ma być nasza przewaga i oczywiście kompetencje pracowników.

Fot. Kazimierz Netka.

Wiele lat temu też Departament Rozwoju Gospodarczego, który jest takim gospodarzem dzisiejszego wydarzenia, za co też marszałek bardzo dziękuje całej załodze, zaczął zapraszać zza granicy różnych mądrych ludzi. Pamiętam dawno temu przyjechał człowiek z Anglii, który opowiadał jak Wielka Brytania podchodzi do obsługi local contentu przy dużej inwestycji właśnie w energetykę wiatrową.

To było dla nas zdumiewające, że z wyprzedzeniem wielo, wieloletnim brytyjski rząd w budżecie zabukował środki na local content, na wsparcie przedsiębiorców, że wynajął i powierzył zadania klastrowi dokładnie z tego miejsca gdzie się ta inwestycja odbywała. Powierzył zadanie podmiotowi, który bezpośrednio zależał od interesariuszy.

Jak czujecie państwo, że jak by ten klaster nie dorósł do tematu, to zostałby rozszarpany przez swoich członków, więc dostał grube miliony funtów na to, żeby organizować takie wydarzenia, jak to dzisiejsze – z wyprzedzeniem kilkuletnim, w oparciu o harmonogramy inwestora, z podziałem na proces przygotowania inwestycji, eksploatacji, serwisowania i tak dalej. My trochę dublujemy ten model oczywiście przy polskiej specyfice – nie ma tych milionów aż w takim wymiarze zarezerwowanych i tutaj trzeba podziękować inwestorom PEJ i PGE Baltica, że znajdują środki, znajdują czas i zaangażowanie, żeby po naszemu troszkę po partyzancku podobną formułę stosować . Ne ma tych milionów na wsparcie przedsiębiorców, ale my ich szukamy i tu ostatnie co chcę powiedzieć, bo też jest ważne, żeby były w systemie podmioty, które są takim dobrym punktem informacyjnym.

Takim podmiotami są oczywiście sami inwestorzy, ale jeżeli państwa interesuje rola pewnego przewodnika, to warto pamiętać o Agencji Rozwoju Pomorza, która jest marszałka zbrojnym ramieniem jeżeli chodzi o kontakty z biznesem i tam się zbiegają różne ścieżki informacyjne, bo my nie mamy w Polsce takiego dużego jednego programu local content, ale mamy mnóstwo różnych programów, które można wykorzystać.

Część z nich to są programy marszałka województwa. Na przykład, jak ktoś z państwa chwyci już nitkę i będzie już wiedzieć, jaki kontrakt, jakie zadanie i jakie wymagania to mamy w zarządzie Agencji Rozwoju Pomorza chociażby środki na to, żeby firma pokryła koszty specjalistycznych szkoleń czy usług doradczych, dla siebie szkoleń dla pracowników, usług doradczych które na przykład prowadzą proces certyfikacji.

Te pieniądze nie zostały jakby uruchomione w związku z local contentem, czy to z offshorem czy energetyką jądrową, ale są i można je dopasować. Można je wykorzystać.

Takich mechanizmów jest więcej. Pomorski Fundusz Poręczeniowy – jeden z elementów systemu wsparcia zwrotnego, który też stworzyliśmy tutaj w regionie i nim zarządzamy, na przykład oferuje specjalne środki na zabezpieczenie kaucji czy właśnie należytego wykonania umowy – też jest to od lat.

Natomiast trzeba kanałami tymi się poruszać i jak powiedziałem czy Departament Rozwoju Gospodarczego czy wprost bezpośrednio Agencja Rozwoju Pomorza taką obsługę zarządzania informacją świadczy.

Więc na koniec proszę traktować to spotkanie jako jedno oczywiście z serii trzech i pewnie nie ostatnie, ale też jako jeden z elementów sieci networkingu, który ma dużo, dużo szerszy wymiar niż to się może tak z pierwszego punktu widzenia wydawać. A wszystko to mówię jako stary urzędas, tak żeby państwa przedsiębiorców przekonać nie tak zupełnie za darmo że pieniądze te pensji bierzemy. Od paru lat no staramy się, żeby i pewne standardy, które Europa zna, związane z angażowaniem lokalnego biznesu do dużych inwestycji, w jakimś stopniu zostały w naszym regionie również odzwierciedlone. Dziękuję bardzo państwu. Życzę bardzo owocnego spotkania, dobrych obrad, dobrych warsztatów. Wszystkiego najlepszego i korzystajcie państwo tej klimatyzacji – powiedział Adam Mikołajczyk – dyrektor Departamentu Rozwoju Regionalnego i Przestrzennego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

I zapraszam panią Dagmarę Peret – dyrektor wykonawczą regionu Pomorza w spółce Polskie Elektrownie Jądrowych o zabranie głosu.

– Dziękuję bardzo. Dziękuję pani Adamie za tak ciepłe słowa i za przyjęcie. My osobiście się sobie jeszcze nie przedstawiliśmy. Dagmara Peret, jestem dyrektor wykonawczą regionu Pomorza w spółce Polskie Elektrownie Jądrowe:

Fot. Kazimierz Netka.

 – Jestem odpowiedzią właśnie na ten postulat przeniesienia siedziby z Warszawy do Gdańska, więc zostało ono otwarte w marcu, dokładnie w moje urodziny. Zatem ja pojawiam się tutaj w maju i mam ogromny zaszczyt i przyjemność odpowiadać za rozwój polskiego projektu jądrowego na Pomorzu.

Witam państwa serdecznie w imieniu zarządu Polskich Elektrowni Jądrowych, pana prezesa Woszczyka, który z przyjemnością byłby dzisiaj, ale ilość zadań, które na nas spadają jest absolutnie ogromna.

Drodzy państwo to trzecia edycja warsztatów, które poświęcone są wam, które są poświęcone zaangażowaniu polskich firm w łańcuch dostaw – absolutnie najważniejszego z projektów, który teraz się toczy, projektu, który toczy się w dziejach w ogóle Polski, chciałabym powiedzieć, więc dwa najważniejsze projekty rozwijane na Pomorzu: projekt offshorowy i projekt budowy elektrowni jądrowej dają nam ogromne szanse, ale też i ogromne wyzwania stawia przed nami i wasza obecność tutaj świadczy o tym, że rozumiecie potrzebę i jak najbardziej jesteście na czas i gotowi do tego, żeby podjąć z nami to wyzwanie.

Dla mnie są to pierwsze warsztaty z państwem, ale trzecia edycja przygotowana przez nasz zespół pana Wojciecha Przybyszewskiego, który jest tutaj z państwem, będzie do końca, który będzie odpowiadał na pytania. Jak rozumiem przybliży państwu jeszcze bardziej, to co już na pierwszym i drugim warsztacie zostało powiedziane. Będzie prezentacja, która będzie mówiła o tym, jak przejść tak naprawdę konkretnie przez te zamówienia i jakie etapy należy w tych procesach zakupowych przejść. Będą też odpowiedzi na pytania, ponieważ była przeprowadzona ankieta i z tej ankiety zostało wybranych kilka pytań, które zostaną tutaj na forum odczytane i będziemy na nie odpowiadali.

Fot. Kazimierz Netka.

Współpraca z PGE. Skąd taki pomysł? No proszę państwa, dwa duże projekty na północy mówią o tym, że kilka zadań nas łączy tak, w kilku punktach się przecinamy i żebyśmy nie byli projektami – chcę użyć słowa: kanibalizującymi się ale to chyba najlepsze słowo. Chcemy ze sobą współpracować. Chcemy wykorzystywać maksymalnie wasze możliwości kadry, które są kluczowe.

Jeśli pomyśleć, ile osób będzie zatrudnionych do budowy pierwszej elektrowni jądrowej, to są to tysiące osób. Projekt w skali miliardów wymaga ogromnego zaangażowania i tak samo dla offshoru jak i dla naszego projektu jądrowego to będą ogromne zasoby kadrowe, które musimy zbudować. Tak samo łańcuch dostaw. To są firmy, które będą mogły być wykorzystane zarówno w jednym, jak i w drugim projekcie.

Zatem warto jest spotykać się wspólnie i pomyśleć o tym, gdzie może być razem wykorzystanie do tego projektu, jak możemy przynieść coś, co będzie benefitem wspólnie, bo wiadomo też efekt synergii powoduje to, że zawsze ten koszt może być obniżony. Tak że drodzy państwo, te warsztaty są poświęcone dla was.

Jeśli będą jakieś pytania i informacje, które byście chcieli przekazać, będzie tutaj nasz zespół, pan Wojciech Przybyszewski. Szukajcie go, tam się pokazał, na przerwie i pani jeszcze raz muszę spojrzeć pani Mariola Mucha – z panią Mariolą też będziecie mogli podczas przerwy porozmawiać, ponieważ ja będę musiała z tego spotkania uciec – tak kolokwialnie mówiąc – na drugie spotkanie, które również odbywamy z pracodawcami, którzy będą zajmowali się budowaniem zasobów kadrowych. Dziękuję jeszcze raz panu Andrzejowi Sidło, który przyjął zaproszenie na tę dzisiejszą konferencję do nas.

I gdybyście państwo mieli do przedstawiciela Departamentu Energii pytania to również poprosimy albo w przerwie albo pan Andrzej zawsze służy pomocą na mailu. Z panem Andrzejem budujemy ten sektor już około pięciu lat i naprawdę to jest ogromne, ogromne wyzwanie.

Dziękuję za tak liczne przybycie, bo to nas bardzo cieszy, to jest odpowiedź na to, że te warsztaty są potrzebne. Myślę, że w letnie miesiące damy sobie wszyscy odpocząć, a po wakacjach wrócimy też z kolejnymi propozycjami i śledźcie państwo nasze informacje na platformie atomowej na platformie PEJ. Tam dowiecie się kiedy i jakie kolejne oferty dla was będziemy mieli. Dziękuję – powiedziała Dagmara Peret – dyrektor wykonawcza regionu Pomorza w spółce Polskie Elektrownie Jądrowe.

Fot. Kazimierz Netka.

– Bardzo serdecznie dziękuję pani dyrektor i zapraszam pana Piotra Gowika – dyrektora Departamentu Zakupów PGE Baltica o zabranie głosu.

– Dzień dobry państwu bardzo dziękuję za zaproszenie. Miło mi reprezentować PGE Baltica. Jestem dyrektorem – tak jak tutaj zostało powiedziane – Departamentu Zakupów. Nasz departament zajmuje się także local content. Jest to bardzo istotna działka – mówił Piotr Gowik – dyrektor Departamentu Zakupów PGE Baltica:

Fot. Kazimierz Netka.

 – Tak że my nie tylko mówimy o local contencie, ale rzeczywiście go robimy. Pomijając, że mamy biuro w Gdańsku przeniesione z Warszawy, tak że to się dzieje. Nie wiem, czy mieli państwo wszyscy, ale na pewno niektórzy z was mieli okazję tam się spotkać. Prowadzimy spotkania z wykonawcami, jeździmy po kraju, mapujemy proces, mapujemy wykonawców. Tak że to rzeczywiście się dzieje.

Takie warsztaty na pewno będą z korzyścią zarówno dla państwa, jak i dla nas. My będziemy w stanie przekazać naszą wiedzę i nasze plany na przyszłość. Natomiast państwo, mam nadzieję, będą lepiej rozumieli zarówno proces zakupowy, nasze oczekiwania czy też nasze plany. Tak że jeszcze raz bardzo dziękuję za zaproszenie i zapraszam do następnego punktu programu – zachęcał Piotr Gowik – dyrektor Departamentu Zakupów PGE Baltica.

Przejdziemy teraz do części merytorycznej celów, dla której państwo dzisiaj przybyli. Zapraszam, pani Agata Osytek-Kęska zaprezentuje plany zamówień Polskich Elektrowni Jądrowych.

  • Szanowni państwo, zakupy w PEJ nie mają charakteru wyłącznie organizacyjnego, ale są jedne z kluczowych elementów realizacji strategicznych inwestycji w kraju, jaką jest budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej – poinformowała pani Agata Osytek-Kęska:
  • Fot. Kazimierz Netka.
  • – Zależy nam, żeby realizacja postępowań zakupowych, a następnie kontraktu, przebiegała w sposób efektywny ekonomicznie, terminowy, przy jednoczesnym rozwijaniu lokalnych kompetencji i łańcuchów dostaw. Opowiem o trzech głównych obszarach, takich jak zasady i tryb, udzielania zamówień, plan zamówień, czyli co planujemy kupować, jak przygotować dobrą ofertę.

Teraz przejdę do szczegółów dotyczących procesu zakupowego i rodzajów postępowań. Na slajdzie przedstawione są rodzaje postępowań zakupowych w PEJ oraz ramy prawne w jakich się poruszamy. Zasadniczo wyróżniamy dwa główne reżimy udzielenia zamówień. Pierwsze z nich to zamówienia publiczne, czyli takie, które realizowane są w oparciu o przepisy ustawy PZP. W przypadku naszych inwestycji dodatkowo stosujemy przepisy specustawy jądrowej oraz przepisy właściwe dla zamawiających sektorowych – co wynika ze specyfiki działalności naszej spółki.

Fot. Kazimierz Netka.

Druga grupa zamówień to zamówienia niepubliczne. Są to postępowania, które ze względu na swoją wartość albo określone przesłanki nie podlegają przepisom ustawy Prawo zamówień publicznych. W takich przypadkach działamy w oparciu o wewnętrzne regulacje zakupowe, które zapewniają odpowiednią transparentność i efektywność procesu. W tej kategorii wyróżniamy zamówienia strategiczne, gdzie możliwe jest wyłączenie z pozostałych PZP na przykład ze względu na ochronę podstawowych informacji, interesów i bezpieczeństwa państwa oraz ochrony informacji niejawnych.

Podsumowując: wybór postępowania zależy przede wszystkim od wartości zamówienia, jego charakteru oraz obowiązujących podstaw prawnych – mówiła pani Agata Osytek-Kęska.

Oto, co jeszcze przewidywał program konferencji – warsztatów:

– Umowy inwestora w energetyce jądrowej, prelegenci: Maciej Kurowski, Karolina Zagozdon, Łukasz Sadłowski

– Umowy inwestora w morskiej energetyce wiatrowej, prelegent: Wojciech Podlewski, Starszy Ekspert-Radca Prawny, Wydział Prawny Offshore PGE S.A.

– Prezentacja planów zamówień PEGB na 2026 r. – Piotr Gowik, Dyrektor Departamentu Zakupów PGE Baltica

– Sesja pytań i odpowiedzi.

Nowe specjalności: przywłaszczacze, opluwacze, nazywacze

Od zarania dziejów teren województwa pomorskiego jest wspierany wiedzą Polaków z innych regionów kraju. Gdy tylko na czas zaborów przekazywanie w tej wiedzy, kapitału i mądrości przez mieszkańców innych regionów Polski stało się niemożliwe, to np. tereny Pojezierza Kaszubskiego i Pobrzeża Kaszubskiego bardzo szybko popadły w biedę, w zacofanie, w analfabetyzm. Dopiero po powrocie Polski nad Bałtyk, 10 lutego 1920 roku, warunki życia m.in. na Kaszubach zaczęły się poprawiać, bo znowu od ponad 100 lat do województwa pomorskiego napływają strumienie nowoczesności, technologii, pieniędzy, innowacyjności, fachowców, wiedzy, mądrości, roztropności, umiejętności, talentów. Nawet dzisiaj bez tego wsparcia z terenów na wschód, na południe i na południowy zachód od Gdańska, mieszkańcy województwa pomorskiego nie byliby w stanie wybudować ani trasy S6, ani elektrowni jądrowej, ani farm morskich elektrowni wiatrowych, na przykład. Za to, niektórzy z mieszkańców zwłaszcza Pojezierza Kaszubskiego i Pobrzeża Kaszubskiego wyspecjalizowali się w przejmowaniu, w przywłaszczaniu sobie tego, co Polacy z innych regionów kraju tutaj, w województwie pomorskim, stworzyli.

Dziś środowisko naukowe Gdańska bywa wykorzystywane jako „baza”, jako miejsce do „opluwania” polskich państwowych przedsiębiorstw, do „opluwania” pracowników tych przedsiębiorstw… – firm, które pomorskie środowiska nacjonalistyczne chcą sobie przywłaszczyć – takie można odnieść wrażenie.

Ta „kradzież” cudzych dzieł stosunkowo dobrze idzie tym mieszkańcom n.in.: Pobrzeża Kaszubskiego i Pojezierza Kaszubskiego, których przodkowie zostali po zaborach wyswobodzeni przez przybyszy z głębi Polski z nędzy z zacofania, z analfabetyzmu. Przywłaszczeń dokonują, na razie symbolicznie, poprzez nadanie własnej nazwy takim dokonaniom jak np. trasa S6. Przygotowują skok po Gdynię.

Przywłaszczacze – nazewnicy powinni skoncentrować swe wysiłki na zdobywaniu kompetencji w zakresie budowy elektrowni jądrowej – proces ten jest realizowany już od około pół wieku, czy w budowie farm morskich elektrowni wiatrowych – gdzie na przygotowanie się było aż kilkanaście lat. I co? Bez pomocy z wewnątrz Polski firmy z Pojezierza Kaszubskiego i z Pobrzeża Kaszubskiego nie są w stanie ruszyć do przetargów.

A może warto z tego gdańskiego środowiska uczelni, instytutów też czerpać mądrość i wiedzę, a nie tylko z innych regionów Polski, czy z zagranicy? Niech „opluwacze” się nad tym zastanowią.

W obronie opluwanych polskich, państwowych przedsiębiorstw i ich pracowników miał odwagę stanąć 1 (słownie: jeden) człowiek z kilkudziesięciu uczestników spotkania 15 czerwca 2026 roku.

My też się boimy.

Kazimierz Netka

Proszę, czytaj również na portalu: netka.gda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *