Pomorscy przedsiębiorcy podsumowali rok 2017 – ocenili gospodarkę w kraju i w regionie. Inwestycje – poniżej zdolności odtworzeniowej.

Na zdjęciu: Uroczystość wzniesienia toastu. Fot. Kazimierz Netka.

Główny „silnik” prorozwojowy nie pracuje jak należy…

Pod porterem Króla Kazimierza Wielkiego oraz obrazów innych polskich monarchów, znajdujących się w Wielkiej Sali Wety Ratusz Głównego Miasta w Gdańsku, biznesmeni świętowali powitanie roku 2018 i składali sobie życzenia.

 

Fot. Kazimierz Netka

W uroczystościach uczestniczyli reprezentanci korpusu dyplomatycznego, parlamentarzyści, samorządowcy, ludzie kultury i nauki. To spotkanie noworoczne i wznoszenie toastów, było połączone z podsumowaniem minionego roku, a zorganizowane zostało ono przez trzy największe organizacje przedsiębiorców w województwie, czyli przez Pracodawców Pomorza, Pomorską Izbę Rzemieślniczą Małych i Średnich Przedsiębiorstw oraz Regionalną Izbę Gospodarczą Pomorza.

 

Na zdjęciu, od lewej: Prezes Wiesław Szajda; prezydent Zbigniew Canowiecki; prezes Sławomir Halbryt. Fot. Kazimierz Netka

Noworoczna lampka szampana to nie tylko uroczystość. To również okazja do oceny starego roku. Bezpośrednio, bez łagodzenia najbardziej drażliwych zdarzeń, z przyjaznym odnoszeniem się do środowiska biznesowego i jego otoczenia. Niestety, mimo wielu pozytywnych zjawisk, w 2017 roku miały miejsce również i niewesołe procesy.

Rok 2017 było okresem zwiększającego się PKB – mówił, powitawszy gości, Zbigniew Canowiecki – prezydent Pracodawców Pomorza. Podkreślił, że był to również rok wzrostu wynagrodzeń i umacniania się złotego, z wskaźnikiem inflacji na niskim poziomie; spadku bezrobocia. Prezydent Zbigniew Canowiecki zwrócił uwagę, że w 2017 roku do polskich rodzin trafiły olbrzymie pieniądze w ramach programu socjalnego 500+. Polepszyło się w sposób znaczący najuboższym Polakom. Dlatego, rok 2017 jest oceniany jako najlepszy od 1989 roku.

 

Fot. Kazimierz Netka

A jak funkcjonowała gospodarka? Rozpędzona w minionym 10-leciu, pracowała ona w 2017 roku na dwóch silnikach – mówił Zbigniew Canowiecki. Jeden z nich to popytem wewnętrzny i konsumpcja ciągle zasilane miliardami złotych z programu 500+ i rosnących wynagrodzeń.

Drugim silnikiem napędowym gospodarki był eksport utrzymujący się na wysokim poziomie i będący efektem dobrej koniunktury światowej, europejskiej i w strefie euro. Dopóki ta koniunktura się będzie utrzymywała, dopóty silnik „eksport” będzie dobrze pracował.

 

Fot. Kazimierz Netka

Niestety, główny silnik prorozwojowy – silnik inwestycyjny – stoi – powiedział prezydent Zbigniew Canowiecki. Niektórzy ekonomiści twierdzą, że przekuliśmy pieniądze inwestycyjne na pieniądze socjalne. Również programy inwestycyjne, związane z wykorzystaniem środków unijnych są niezadowalająco zaawansowane, a bardzo są potrzebne do zdynamizowania gospodarki.

Inwestycje własne przedsiębiorstw są poniżej poziomu odtworzeniowego – powiedział prezydent Zbigniew Canowiecki. Sytuacja w tych inwestycjach jest dramatyczna. W 2017 roku odnotowaliśmy znaczący wzrost wpływów z PIT o ponad 6,5 procent, ale jednocześnie o 6,5 procent spadły wpływy z CIT. Oznacza to, że rosną płace, a spada rentowność firm. A gry spada rentowność, szczególnie firm małych i średnich, pracujących na niskich marżach, to nawet niewielkie wahnięcie w kosztach powodują, że firmy te tracą płynność finansową. W 2017 roku odnotowano 15-procentowy wzrost liczby firm, które ogłosiły swa upadłość, a liczba firm, które upadły, jest najwyższą do 5 lat.

W 2017 roku przedsiębiorcy mieli kłopoty ze znalezieniem fachowców. Odzyskanie kogokolwiek zarejestrowanego jako bezrobotnego jest bardzo trudne, bo bezrobocie spadło do 5,5 procenta. Dlatego, w większym zakresie sięgnięto po cudzoziemców, głównie po Ukraińców, ale okazało się, że są różnego rodzaju przeszkody formalne przy uzyskiwaniu zgody na zatrudnienie. Dlatego, organizacje gospodarcze, wniosły ten problem do rady dialogu społecznego – powiedział prezydent Zbigniew Canowiecki.

 

Fot. Kazimierz Netka

Przedsiębiorcy zwrócili też uwagę na to, że w Polsce nie pracuje ponad 5,5 miliona osób i pozostaje poza tzw. bezrobociem rejestrowanym, osoby w wieku 20 – 60 lat. Jest w tej grupie 600 000 kobiet, po studiach, które urodziły dziecko, potem drugie, trzecie; maja teraz 40 – 50 lat i boją się wrócić na rynek pracy ze względu na przepaść technologiczną. W związku z tym przedsiębiorcy zaproponowali zwiększenie krajowego funduszu szkoleniowego, żeby te osoby przystosować do współczesnego rynku pracy. Niestety, krajowy fundusz szkoleniowy został zmniejszony.

Tymczasem, liczba miejsc pracy wzrasta. Na koniec 2017 roku było w Pomorskiem o 10 000 więcej firm niż rok wcześniej; co prawda są to małe przedsiębiorstwa. Agencja Rozwoju Pomorza kończy negocjacje z inwestorami zachodnimi, mającymi w Pomorskiem stworzyć około 3 000 dodatkowych miejsc pracy – powiedział prezydent Zbigniew Canowiecki.

 

Fot. Kazimierz Netka

Paweł Orłowski – wicemarszałek województwa pomorskiego, odnosząc się do słów prezydenta Pracodawców Pomorza, powiedział, że samorząd województwa będzie koncentrował swe wysiłki na zapewnieniu pracodawcom, odpowiednich fachowców. Zachęcił też firmy do korzystania z zamówień publicznych. Rok 2018 będzie kluczowym pod tym względem. Marszałek Paweł Orłowski wyraził też zaniepokojenie dotyczące przyszłych funduszy unijnych, zwłaszcza w polityce spójności. Problemy związane z brexitem mogą spowodować, że w przyszłości, w sensie finansowym, tak różowo nie będzie,ale rok 2018 na pewno będzie kluczowym, jeśli chodzi o wdrażanie , finansowanie realizacji zamówień publicznych. Będą to inwestycje nie tylko infrastrukturalne, ale także w usługach, w badaniach i rozwoju, w nowoczesnych technologiach i to ma rzeczywiście cywilizacyjny wymiar – powiedział marszałek Paweł Orłowski.

 

Fot. Kazimierz Netka

Wiesław Bielawski – wiceprezydent Gdańska, przypomniał słowa piosenki, które napisał Andrzej Poniedzielski: w przedświątecznym szale najwięcej mówią ci, którzy mówią mało albo wcale. Swe wystąpienie wiceprezydent Wisław Bielawski zakończył także cytatem z piosenki świątecznej: składam państwu i sobie życzenia być może do tej pory nieznane: abyśmy wszyscy mieli w głowach poukładane.

Prezydent Wiesław Bielawski przypomniał też o obchodach stulecia Niepodległości. Powiedział, że najważniejsze przesłanie, które z tego płynie, to właśnie niepodległość i wolność, a które trzeba mieć głęboko w sercu i w głowie.

 

Fot. Kazimierz Netka

Życzenia noworoczne złożyli pomorskim przedsiębiorcom także Cornelia Pieper – konsul generalna Republiki Federalnej Niemiec w Gdańsku; Magdalena Pramfelt – konsul honorowa Królestwa Szwecji i Królestwa Niderlandów w Gdańsku, prezydent Stowarzyszenia Konsulów Honorowych w Polsce oraz prezes Polsko-Szwedzkiej Izby Gospodarczej; senator Antoni Szymański; senator Sławomir Rybicki. Toast wznieśli Wiesław Szajda – prezes Pomorskiej Izby Rzemieślniczej Małych i Średnich Przedsiębiorstw oraz Sławomir Halbryt – prezes Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.