Rekiny i krokodyle na polskiej wsi

Nauczanie bezpiecznej pracy to sztuka. Dlatego, przez sztuki piękne, PIP i KRUS, wspólnie z partnerami, przekazują w Pomorskiem wiedzę na ten temat. Konkursowo.

Zagrożenia w rolnictwie. Nie tylko zwierzę, ale też maszyna może „ugryźć”, nie tylko pokrzywa poparzy…

Jak zapobiegać wypadkom? Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że zagrożenie istnieje; że do nieszczęść może dojść. I to w miejscu, które wydaje się nam najbezpieczniejszym pod Słońcem, czyli w naszym domu, gospodarstwie. Domownicy nie zawsze są w stanie dostrzec ryzyko zranienia czy nawet utraty życia. Zauważenie nadchodzącej grozy utrudnia im rutyna, czyli przyzwyczajenie; przekonanie: tak długo tragedii nie było, więc i teraz się nie zdarzy…

W przypadku indywidualnych gospodarstw rolnych nie ma też instytucji kontrolnej, która upoważniona jest do sprawdzania, czy właściciel należycie dba o zdrowie, życie swoje, swoich bliskich czy osób zatrudnionych. W przedsiębiorstwach przemysłowych funkcję prewencyjną, informacyjną i kontrolną sprawuje Państwowa Inspekcja Pracy. Indywidualne gospodarstwa rolne takiego obowiązkowego fachowego spojrzenia z boku i pomocy doradczej, nie mają. Mimo to, mogą liczyć na pomoc Państwowej Inspekcji Pracy oraz KRUS. Ważne, by zechciały z porad skorzystać.

Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, na mocy Ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, w trosce o bezpieczeństwo, opracował specjalne zalecenia dla rolników. Są nimi „Zasady ochrony zdrowia i życia w gospodarstwie rolnym”, a opublikowano je m.in. na stronie internetowej: http://www.krus.gov.pl/fileadmin/moje_dokumenty/obrazki/broszury_prewencja/Ochrona_zycia_i_zdrowia_2009.pdf . Tych zasad jest kilkadziesiąt. Dotyczą np. obsługi pojazdów i maszyn, urządzeń elektrycznych. Wskazują, na co zwrócić uwagę podczas transportu i przy stosowaniu chemikaliów. Zawierają porady, jak postępować ze zwierzętami, by nie zostać przez te stworzenia poturbowanym albo nie nabawić się choroby odzwierzęcej. Prezes KRUS podpowiada też, jak bezpiecznie wykonywać swe zawodowe czynności na wysokościach, ale również… na głębokościach, m.in. w wykopach. Wspomniane opracowanie podaje też, jak postępować, gdy dojdzie do nieszczęścia. Przestrzeganie owychzasad, to jednocześnie zapobieganie nieszczęśliwym zdarzeniom.

Dali dzieciom szansę…

W najgorszej sytuacji na wsi są dzieci. Słabsze od dorosłych, mniej doświadczone, a często wykonują różne czynności pomocnicze w tych samych miejscach co ich rodzice, czy starsi krewni. Lubią im pomagać, choć boją się: maszyn, przebywania na wysokościach, ataków zwierząt czy nawet przypadkowego nadepnięcia, przygniecenia przez konia, krowę. Trwożą się widząc chemikalia. Mimo to, są blisko tych niebezpieczeństw.

Swe spostrzeżenia, obawy, o siebie i swych rodziców, rodzeństwo, dzieci z województwa pomorskiego pokazały w sposób artystyczny, w postaci prac plastycznych, głównie rysunków, obrazów, wykonanych różnymi technikami, na przykład wyklejankami, połączonymi z płaskorzeźbami. Dorośli po raz kolejny dali dzieciom taką szansę, pokazania zagrożeń, które dostrzegają w gospodarstwach rolnych. To szansa unikatowa w skali kraju, bo ma formę konkursu plastycznego pt. „Zagrożenia wypadkowe w indywidualnych gospodarstwach rolnych”. Możliwość zasygnalizowania nieszczęść stworzyli dzieciom pracownicy Oddziału Regionalnego Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Gdańsku oraz Pomorskiego Okręgowego Inspektoratu Pracy PIP w Gdańsku oraz ich partnerzy z innych instytucji. Pomysł ów jest wart naśladowania w innych województwach.

IMG_2277

Na zdjęciu: Finał konkursu „Zagrożenia wypadkowe w indywidualnych gospodarstwach rolnych” w gdańskim zoo. Z prawej: nadinspektor Henryk Batarowski, pomysłodawca.

W bieżącym roku ponad tysiąc dziewcząt i chłopców z terenów wiejskich uczestniczyło w tej rywalizacji. Do finału zakwalifikowano blisko 350 prac dzieci z 48 gmin. Wykonywanie tych dzieł trwało kilka miesięcy. Ostateczna ocena i nagradzanie zwycięzców odbyło się – jak co roku – pod koniec maja, przed Dniem Dziecka. Ogłoszenie wyników, uhonorowanie laureatów i wręczenie nagród zorganizowano w miejscu niezwykłym, dla dzieci i dorosłych: w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym Wybrzeża w Gdańsku Oliwie. Z udziałem w atrakcjach, jakie ten ogród zoologiczny ma do zaoferowania. To była dodatkowa nagroda dla finalistów. Zasady konkursu i jego wyniki omówił nadinspektor Henryk Batarowski, kierownik Sekcji Prewencji Okręgowego Inspektoratu Pracy PIP w Gdańsku, pomysłodawca tego konkursu.

W grupie uczniów z klas I – III szkół podstawowych zwyciężyła Judyta Szczygieł ze Szkoły Podstawowej w Starym Gronowie. Kolejne nagrody zdobyli: Dorota Szwertfeger ze Szkoły Podstawowej w Szarłacie, Wiktoria Młyńska ze Szkoły Podstawowej w Przodkowie, Dawid Stachlewicz ze Szkoły Podstawowej w Półcznie i Maksymilian Węsierski ze Szkoły Podstawowej w Czeczewie.

Spośród uczniów klas IV – VI na czoło wybił się Michał Koziarek ze Szkoły Podstawowej w Kępicach. Następnymi byli: Karolina Szczepańska ze Szkoły Podstawowej w Starym Dzierzgoniu, Wiktoria Dąbrowska ze Szkoły Podstawowej w Wilanowie, Magdalena Chaber ze Szkoły Podstawowej w Załakowie i Kalina Zielińska ze Szkoły Podstawowej w Tuchomiu.

W gronie gimnazjalistów najlepszą okazała się Weronika Ebertowska z Gimnazjum w Dziemianach. Następne miejsca zajęli: Julia Czech z Gimnazjum w Malborku, Maja Sosnowska z Gimnazjum w Kwidzynie, Kacper Furtas z Gimnazjum w Przywidzu i Marcelina Piekarczyk z Gimnazjum w Smętowie Granicznym.

IMG_2285

Na zdjęciu: Finaliści i organizatorzy konkursu „Zagrożenia wypadkowe w indywidualnych gospodarstwach rolnych” w 2015 roku.

Nagrody ufundowali: Okręgowy Inspektorat Pracy Państwowej Inspekcji Pracy w Gdańsku, Oddział Regionalny Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Gdańsku, Pomorskie Kuratorium Oświaty, Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego i Miejski Ogród Zoologiczny Wybrzeża.

Dorośli nie zauważają, dzieci przypominają

Konkurs miał na celu zwrócenie szczególnej uwagi na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom pomagającym podczas żniw w pracach polowych i w obejściu. Chodziło też o to, by w gospodarstwach rolnych nie lekceważono zagrożeń, które mogą stać się przyczyną tragedii, bo jak wskazuje jedno z haseł prewencyjnych Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego: „Rutyna na wsi rani i zabija”. Dorośli bowiem często zapominają o tym, że np. prac szczególnie niebezpiecznych nie należy zlecać dzieciom do 15. roku życia. Nie zlecać, to mało powiedziane; nie można dopuścić, by dzieci te czynności wykonywały, nawet jeśli bardzo tego pragną.

IMG_8910

Na zdjęciu: Wiele dzieci wie, czego nie należy robić. Dowodem jest ten obrazek…

Zabronione powinno być dla dzieci np. kierowanie ciągnikami rolniczymi i innymi maszynami samobieżnymi; sprzęganie i rozprzęganie maszyn i narzędzi rolniczych, przyczep i wozów z ciągnikami, a także pomoc przy tych czynnościach; przerzynanie (obróbka) drewna przy użyciu pilarki tarczowej („krajzegi” „cyrkularki”) oraz wykonywanie czynności pomocniczych; załadunek, wyładunek i wysiew tlenkowego wapna nawozowego (wapna palonego); wszelkie prace z chemicznymi środkami ochrony roślin; czynności z użyciem rozpuszczalników organicznych; rozpalanie i obsługa pieców centralnego ogrzewania; obsługa parników i kotłów do gotowania; obsługa rozpłodników (buhajów, ogierów, knurów, tryków); załadunek i rozładunek zwierząt, prace przy uboju zwierząt; w zagrożeniu szkodliwymi czynnikami biologicznymi (roztocza, pasożyty zwierzęce, grzyby); praca w zamkniętych zbiornikach i pojemnikach, w silosach zbożowych; wszelkie prace na wysokości ponad 3 metry na: pomostach, drabinach, drzewach, dachach itp. Prace powyżej 1 metra nad ziemią/podłogą należą do prac niebezpiecznych i należy zapewnić dziecku asekurację; spawanie elektryczne lub pomoc przy spawaniu.

Takich czynności zabronionych, jest co najmniej ćwierć setki. Wypisano je na plakacie pt. „Co zagraża dzieciom na wsi?” wydanym przez Państwową Inspekcję Pracy.

Podwórko pełne niebezpieczeństw

Tegoroczne podsumowanie Konkursu Plastycznego pt. „Zagrożenia wypadkowe w indywidualnych gospodarstwach rolnych”, odbyło się w obecności reprezentantów instytucji organizujących tę rywalizacje. Szacowni goście byli zaskoczeni poziomem prac.

– Jestem gorącym zwolennikiem takich działań, wpajania najmłodszym nawyków przestrzegania zasad bezpieczeństwa podczas pracy – mówił do laureatów Zbigniew Kowalczyk, dyrektor Departamentu Prewencji i Promocji Głównego Inspektoratu Pracy w Warszawie. – Czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał. Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym potem pachnie. Gdy teraz się nauczycie, to w przyszłości będzie się wam łatwiej i bezpieczniej pracowało. Bo maszyny wszystkiego za nas, ludzi nie zrobią, a ponadto, one też mogą być niebezpieczne. Cieszę się, że przy wykonywaniu tych prac konkursowych była inspiracja dorosłych. Widać to, bo czy dziecko miałoby tyle cierpliwości, by tak dużo pojedynczych zapałek przykleić do rysunku?

IMG_2302

Na zdjęciu: Podwórko pełne zagrożeń.

Zapałki były elementem można powiedzieć: płaskorzeźby, przedstawiającej podwórko i jego otoczenie: budynek, leżące przed drzwiami do tego obiektu kosę, grabie. Zahaczywszy nogą o ostrze tej pierwszej można spowodować przecięcie tętnicy. Gdy nadepniemy na grabie – ich trzonek uderzy nas w głowę. Jak widać dzieci mają wyobraźnię; niewykluczone, że były świadkami takich zdarzeń. Przy tym budynku z zapałek (jednocześnie apelu: dzieci nie bawcie się ogniem) była siekiera łatwo dostępna dla maluchów, otwarta studnia, do której zagląda dziecko. Podwórko pełne niebezpieczeństw – tak można zatytułować to nagrodzone dokonanie artystyczne autorstwa małego Maksa.

Nauka poprzez zabawę

– Te dzieła pokazują, jak ogromna praca została włożona w ich wykonanie – mówił Dorian Masłowski, dyrektor Oddziału Regionalnego Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Gdańsku. – To nauka poprzez zabawę najmłodszych. Na pewno oddziałuje to również na rodziców laureatów i wszystkich uczestników konkursu. Cieszę się, że razem z dorosłymi możecie pracować nad poprawą bezpieczeństwa w gospodarstwach. O to nam chodzi. Życzę dalszej miłej zabawy

– Nasza instytucja działa nie tylko na rzecz rolnictwa, ale też dla o wszystkich osób mieszkających na terenach wiejskich – mówił Aleksander Mach, dyrektor Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Gdańsku. – Mamy swoje spostrzeżenia. Wiele się mówi o najbardziej niebezpiecznych zawodach, jak górnik, wskazuje się również inne. Zapomina się o rolniku. W jego pracy zagrożeń jest wiele. Dlatego, kochane dzieci, wasz oddolny głos, wasze wskazówki, mogą być bardzo pomocne rodzicom. Jeśli te wasze propozycje, wskazania, zostaną wzięte pod uwagę, to mam nadzieję, wpłynie to na zmniejszenie liczby wypadków. Dziękuję, że wzięliście udział w tym konkursie.

IMG_8911

Na zdjęciu: Przed nami wakacje. Na wieś przyjedzie w lipcu i sierpniu wiele dzieci. Te z miast nie zawsze zdają sobie sprawę z tego jak w gospodarstwie może być niebezpiecznie…

Jak wiadomo, na wsi mieszkają nie tylko rolnicy. Wszyscy żyjący na terenach wiejskich, mają jednak kontakt z tym, co dzieje się w gospodarstwach rolnych. Teraz, podczas wakacji, do swych krewnych, znajomych przyjedzie wiele osób z miast. Oni mało wiedzą, co im w takim przedsiębiorstwie jak gospodarstwo rolne, może grozić. A niebezpieczeństw jest wiele. Młodzi z miast garną się do pomocy, nie wiedząc, że mogą się narazić na zranienia, że są prace, których im wykonywać nie wolno.

– Dzięki Panu Dyrektorowi Gdańskiego Zoo, od paru lat możemy się spotykać w tym pięknym miejscu – mówił Krzysztof Lisowski, zastępca pomorskiego okręgowego inspektora pracy w Gdańsku. – Po to tu jesteśmy, by pokazać piękne prace tych malutkich dzieci. Państwowa Inspekcja Pracy kontroluje, ale też doradza, prowadzi działania prewencyjne, czyli zapobiegające wypadkom. Te dwa ostatnie działania realizujemy między innymi z myślą o dobru rolników, bo w indywidualnych gospodarstwach kontroli nie przeprowadzamy. Na pierwszym miejscu jest w tych przypadkach informowanie o możliwościach zaistnienia niebezpiecznych zdarzeń. Poprzez takie działania, jak przeprowadzanie konkursów, przekazujemy wiedzę dzieciom, a dalej przez maluchów, ta wiedza idzie do dorosłych. Rysunki pokazują konkretne niebezpieczeństwa, jak: upadki z wysokości, pogryzienie przez zwierzęta. Dzięki takim działaniom prewencyjnym, nieszczęść jest coraz mniej. Życzę, by wiedza, którą dzisiaj dzieci przedstawiły nam w postaci artystycznych dokonań, zaowocowała, w zabawie, w pracy, w życiu, by było mniej nieszczęść, byśmy w przyszłym roku znowu się tu spotkali i jeszcze bardziej się cieszyli.

IMG_2297

Na zdjęciu: Czego nie wolno? Na przykład, płoszyć koni…

Zasady bezpiecznej pracy w gospodarstwie… Najważniejsza jest jedna: przede wszystkim trzeba właściwie postępować, np. przestrzegać instrukcji obsługi sprzętu. Nie można lekceważyć reguł stosowania chemikaliów. Środki ochrony roślin powinny być przechowywane w pomieszczeniu niedostępnym dla osób postronnych, szczególnie dzieci; nie należy przechowywać tam innych materiałów z wyjątkiem odzieży używanej przy pracach chemizacyjnych oraz pustych opakowań po zużytych środkach.

Jeżeli na etykiecie nie ma informacji o zwrocie pustych opakowań do producenta, należy je dokładnie wypłukać, a następnie złożyć na składowisku odpadów niebezpiecznych wyznaczonym przez miejscowe władze, a gdy takiego nie ma – na wysypisku odpadów komunalnych lub spalić, a pozostałości po spaleniu zakopać.

Zębate maszyny, jak krokodyle lub rekiny

– Pragnę pogratulować wszystkim dzieciom, uczestniczącym w tym konkursie – mówił Andrzej Czernik starszy wizytator z Pomorskiego Kuratorium Oświaty. – W ich pracach widać dużo talentu. Doceniam też wysiłki nauczycieli. Badania na całym świecie wskazują, że takie działania pozostają na długo w pamięci. A jeśli jeszcze dzieci dostają za swe prace nagrody, to „smakują” tę wiedzę wszystkimi zmysłami. Będą długo pamiętać o potrzebie i zasadach bezpiecznej pracy w rolnictwie. Dziękuję, że mam przyjemność uczestniczyć w tym zdarzeniu, tu i teraz.

IMG_2304

Na zdjęciu: Nie spotkamy na polskiej wsi, dziko żyjących prawdziwych rekinów i krokodyli. Zobaczymy maszyny, też mające wielkie zęby…

– Ja po prostu się cieszę, że tutaj jesteście – mówił Michał Targowski, dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego Wybrzeża w Gdańsku Oliwie. – Gratuluję sukcesów. Zachęcam do zwiedzania naszego ogrodu. Zwróćcie uwagę na to, że gdy się źle odnosicie do zwierząt, to one też mogą być niebezpieczne. Prawdopodobnie w życiu nie spotkacie prawdziwego rekina. Ale popatrzcie na ten plakat. Na wsi maszyny mają niemal takie „zęby”, w jakie natura wyposażyła rekiny. Nie zobaczycie też w Pomorskiem dziko żyjącego krokodyla, Ale, są maszyny „uzbrojone” w takie ostre elementy, jak zęby w paszczy tego gada; tak wyglądają zęby mechanicznej piły i mogą zadać rany jak zęby aligatora. Na pewno nie wszyscy z was znajdą się wysoko w górach, na szczycie, na grani, na krawędzi. Tu, we własnych gospodarstwach, możecie ze stromego dachu spaść. Dlatego pamiętajcie: podczas prac na wysokościach, zabezpieczajcie się odpowiednio. I nie drażnijcie zwierząt, bądźcie dla nich łagodni, to i one będą wam przyjazne.

Dobrze traktujesz, mniej ryzykujesz

Jak unikać zagrożeń, jak chronić dzieci i dorosłych przed niebezpieczeństwami ze strony zwierząt?

Zwierzę może nawet dorosłego człowieka stratować, ugryźć, użądlić, dziobać, uderzać, podrapać, pobóść, kopnąć, stratować. Dlatego, niewskazane jest wykonywanie nagłych ruchów oraz wydawanie dźwięków mogących niepokoić zwierzęta; podchodzenie w bezpośrednie sąsiedztwo zwierząt w sposób niezauważalny dla zwierzęcia.

Przyczyny nieszczęść w kontaktach ze ssakami, ptakami, owadami (pszczołami) to np. pośpiech i brak ostrożności, agresja ze strony osób obsługujących zwierzęta.

– „Dobrze traktujesz, mniej ryzykujesz – to nowe hasło, związane z problemem wypadków podczas obsługi zwierząt. Bezpieczeństwo i higiena pracy z żywym inwentarzem w dużej mierze zależy od warunków jego bytowania w gospodarstwie rolnym” – czytamy w „Liście otwartym Prezesa KRUS do rolników”. – Zapewnienie zwierzętom odpowiedniej przestrzeni do życia oraz pożywienia i wody, traktowanie ich przyjaźnie, zmniejsza ryzyko przygniecenia, uderzania i pogryzienia, a przestrzeganie higieny podczas ich obsługi zapobiega zakażeniom chorobami odzwierzęcymi. Więcej wiadomości znajduje się na stronie http://www.krus.gov.pl/aktualnosci/dokument/artykul/list-otwarty-prezesa-krus-do-rolnikow-1/ .

Dzieci mogą nie tylko być ofiarami agresji zwierząt czy ponieść szkody wskutek przygniecenia. Mogą też nabawić się już w młodości różnych chorób. W przypadku w pracy ze zwierzętami chorymi lub podejrzanymi o chorobę przenoszoną dla ludzi, trzeba stosować rękawice gumowe, buty gumowe, półmaski.

Przed lub po pracy zabezpieczyć odpowiednimi opatrunkami (po odkażeniu) wszelkie skaleczenia odkrytych części ciała (rąk, nóg, głowy).

Przed spożywaniem posiłków myć ręce z użyciem środka dezynfekującego. Nie korzystać z naczyń służących do pojenia lub karmienia zwierząt.

W pomieszczeniach dla zwierząt trzeba przeprowadzać okresową deratyzację i dezynsekcję – wynika z prezentacji, która przygotowali i przedstawili Antoni Antonik – starszy inspektor pracy oraz Mariusz Miszewski – pracownik merytoryczny z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku. Podstawą do tych działań są „Zasady ochrony zdrowia i życia w gospodarstwie rolnym” zalecanych rolnikom do stosowania. Opracował je Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, w porozumieniu z Przewodniczącym Rady Społecznego Ubezpieczenia Rolników, z Ministrem Pracy i Polityki Społecznej, z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz z Ministrem Zdrowia.

Czy warto te zasady stosować? Oczywiście. Ich wdrażanie już przynosi efekty.

W 2009 roku liczba zdarzeń uznanych za wypadki przy pracy rolniczej wyniosła 24 372, w następnych latach, odpowiednio: 23 494; 22 642; 22 370; 21 093; 20 609 w 2014 r. Liczba osób, które w tych wypadkach poniosły śmieć wyniosła odpowiednio: 102 w 2009 roku; 89; 81; 92; po 77 w 2013 i w 2014 roku. Niestety, rośnie liczna chorób zawodowych u rolników, od 174 zarejestrowanych w 2009 roku do 234 w 2013 i 250 chorób zarejestrowanych w 2014 roku.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.