Rusza opracowywanie planu zagospodarowania naszego morza. Chodzi o ponad 30 tys. km kw.

Polak dobrze wie jak się ziemię orze, ale mało wie, jakie bogactwa są w morzu. To się jednak zmieni. Poznamy możliwości, jakie daje nam Bałtyk.

Na ilustracji powyżej: Mapa polskich obszarów morskich z zaznaczoną na czerwono projektowaną tzw. strefą przyległą. Źródłem mapy obecnie istniejących obszarów jest Urząd Morski w Gdyni.

Po morzach się nie tylko pływa. Nie tylko się w nich łowi. Wiatr można chwytać tam nie tylko w żagle. Jest wiele innych możliwości bogacenia się z wodnej części kuli ziemskiej. Polacy, dopiero po około tysiącu lat posiadania dostępu do Bałtyku (a czasowo również do Morza Czarnego), zaczynają sobie z tego zdawać sprawę.

Fabian Sebastian Klonowic w XVI wieku, w swym dziele pt. „Flis to jest spuszczanie statków Wisłą, i inszemi rzekami do niej przypadającemi”, napisał: „Może nie wiedzieć Polak co to morze gdy pilnie orze”. Nie było z tą nieznajomością morza aż tak źle. Ale i nienajlepiej, nawet w bieżącym wieku. Nie zwlekaliśmy z wyznaczeniem sobie dużego obszaru Natura 2000 na naszym Bałtyku (równolegle do plaż), co nie ułatwi nam wykorzystania gospodarczego polskiej części tego akwenu.

Teraz sytuacja się nieco zmieni. Nasz Bałtyk będzie traktowana nie gorzej niż lądowa część naszego kraju. Zanim do tego dojdzie, minie wiele lat, ale już się zaczęło. Inicjatorami nadrobienia zaległości, są, z upoważnienia rządu, urzędy morskie, a liderem: Urząd Morski w Gdyni. Zaplanujemy sobie, co na Bałtyku chcemy mieć.

Zzg-2b-zakres-planu-200tysTwórca mapy: Urząd Morski w Gdyni.

„Dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni działając w imieniu Dyrektora Urzędu Morskiego w Słupsku, Dyrektora Urzędu Morskiego w Szczecinie oraz własnym podaje do publicznej wiadomości informację o przystąpieniu do sporządzenia projektu planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich w skali 1 : 200 000, zwanego dalej „projektem planu” oraz prognozy oddziaływania ww. projektu na środowisko – czytamy na stronie internetowej http://www.umgdy.gov.pl/.

Projekt planu obejmie obszary morskie, o których mowa w ustawie o obszarach morskich, tj.: wyłączną strefę ekonomiczną wraz ze strefą przyległą; morze terytorialne; morskie wody wewnętrzne przylegające do morza terytorialnego położone pomiędzy linią podstawową morza terytorialnego i linią brzegu morskiego; morskie wody wewnętrzne Zatoki Gdańskiej z wyłączeniem wód portów określonych w art. 4 pkt 4 ustawy o obszarach morskich. Obejmie też tzw. strefę przyległą – zapewnia Anna Stelmaszyk-Świerczyńska – dyrektor ds. technicznych Urzędu Morskiego w Gdyni. Mimo że ta strefa przyległa jeszcze nie została wyznaczona, ale znajduje się w naszej wyłącznej strefie ekonomicznej na Bałtyku.

I zg-polskie-obszary-morskie-1024x724Na ilustracji: Mapa polskich obszarów morskich z zaznaczoną na czerwono projektowaną tzw. strefą przyległą. Źródłem mapy obecnie istniejących obszarów jest Urząd Morski w Gdyni.

Do objęcia planami zagospodarowania mamy sporo powierzchni. Tylko nasze morze terytorialne liczy ponad 8 600 km kwadratowych (w przybliżeniu jest to strefa szerokości 12 mil morskich, przyległa do plaż, szczegółowo zaznaczona na mapie powyżej; strefa przyległa też ma liczyć 12 mil morskich szerokości i będzie równoległa do morza terytorialnego). Polskie morskie wony wewnętrzne liczą ponad 2 000 km kwadratowych, a wyłączna strefa ekonomiczna: około 22 500 km kwadratowych. Do zaplanowania, jak wykorzystać gospodarczo dostępny nam obszar Bałtyku, mamy więc grubo ponad 30 000 kilometrów kwadratowych. Warto więc skorzystać z okazji i uczestniczyć w tym planowaniu

Uwagi i wnioski do projektu planu można składać w terminie do 3go października 2016 r. . Można to zrobić w formie pisemnej, przesyłając propozycje pod adres: Urząd Morski w Gdyni, ul. Chrzanowskiego 10, 81-338 Gdynia, lub elektronicznie za pośrednictwem platformy ePUAP https://epuap.gov.pl/wps/portal/strefa-klienta/katalog-spraw/inne-sprawy-urzedowe/korespondencja-z-urzedem/pismo-ogolne-do-podmiotu-publicznego

IMG_0480Źródło mapy: Instytut Morski w Gdańsku.

Przygotowania do rozpoczęcia tej procedury trwały dość długo. Dlatego, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni prosi podmioty, które złożyły wniosek do planu w odpowiedzi na Obwieszczenie Dyrektorów Urzędów Morskich z dnia 15.11.2013 r. o informacje nt. aktualności złożonego wniosku – informuje na stronie internetowej http://www.umgdy.gov.pl/?p=13639#more-13639 Jakub Szostak – naczelnik Wydziału Zabezpieczenia Geodezyjnego Urzędu Morskiego w Gdyni.

Chodzi m.in. o zgłoszenia do „Studium uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich”. To studium opracował Instytut Morski w Gdańsku – na podstawie umowy zawartej z Urzędem Morskim w Gdyni, działającym we własnym imieniu oraz z upoważnienia Urzędów Morskich w Słupsku i Szczecinie.

Jaka jest rola dokumentów, do sporządzania których przystępują urzędy morskie? Otóż, zgodnie z ustawą plany zagospodarowania przestrzennego morskich wód wewnętrznych, morza terytorialnego i wyłącznej strefy ekonomicznej, zwane dalej „planami”, rozstrzygają m.in. o: przeznaczeniu, w tym funkcjach podstawowych, obszarów morskich wód wewnętrznych, morza terytorialnego i wyłącznej strefy ekonomicznej; zakazach lub ograniczeniach korzystania z obszarów, o których mowa w pkt 1, z uwzględnieniem wymogów ochrony przyrody; rozmieszczeniu inwestycji celu publicznego; kierunkach rozwoju transportu i infrastruktury technicznej. Ponadto, decydują o obszarach i warunkach: ochrony środowiska i dziedzictwa kulturowego; uprawiania rybołówstwa i akwakultury; pozyskiwania energii odnawialnej; terenach poszukiwania, rozpoznawania złóż kopalin oraz wydobywania kopalin ze złóż.

Do tej pory plany zagospodarowania przestrzennego obszaru morskiego w Polsce były opracowywane pilotażowo.

IMG_0455Źródło mapy: Instytut Morski w Gdańsku.

Głównie plany te dotyczą terenów na lądzie, opracowywane są przez samorządy i mają moc prawa miejscowego – po przyjęciu przez Radę Gminy. Niestety, nawet na lądzie nie udało się opracować planów zagospodarowania dla całości obszaru Polski. Tym bardziej trudno będzie to zrobić na Bałtyku; gdzie wiele uzgodnień będzie miało charakter międzynarodowy, bo jak chce Unia Europejska – plany muszą być spójne w poprzek granic między państwami. Planem przestrzennego zagospodarowania polskich obszarów morskich ma być objęty także fragment Bałtyku sporny między Polską i Danią (w rejonie wyspy Bornholm).

IMG_0484Na zdjęciu: Prezentacja Instytutu Morskiego podczas spotkania w Morskim Instytucie Rybackim.

Do tej pory wydawało się, że nasze morze przeznaczone jest prawie wyłącznie dla żeglugi, rybołówstwa i trochę dla podmorskiego górnictwa oraz oczywiście dla obronności (obszary zamknięte). Teraz, prawo do tego obszaru, czyli wód i tego co ponad nimi, do dna Bałtyku i tego co pod nim, rości sobie wiele innych branż, a także nauka, historia. Trzeba wszystkich pogodzić, a rozstrzygać ma plan zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich.

IMG_0488Na zdjęciu: Prezentacja Instytutu Morskiego podczas spotkania w Morskim Instytucie Rybackim.

Wiele obszarów jest już zarezerwowanych – poza od dawna istniejącymi szlakami żeglugowymi obszarami dla obronności, rybołówstwem. O swe terytoria już zabiegają i je zdobywają na polskim Bałtyku np. nauka, firmy zamierzające budować morskiej farmy elektrowni wiatrowych, górnictwo, energetyka, europejska sieć ekologiczna obszarów chronionych „Natura 2000”, historia, kultura, turystyka, firmy planujące magazynowanie dwutlenku węgla itp.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.