Sztuczna inteligencja (AI, SI) – nadzieja na pokój na Ziemi, czy zagrożenie dla ludzkości? Jak dawać sobie radę ze przed stresem wywoływanym obawami przez zabraniem nam źródeł utrzymania przez roboty? Szkolenie zorganizowane przez Agencję Rozwoju Pomorza. Maszyny są programowane przez ludzi, ale też uczą się jedna od drugiej

Fot. Kazimierz Netka.

Technooptymizm kontra techonstres

Czy boimy się sztucznej inteligencji (AI – Artificial Intelligence)? Przede wszystkim zastanówmy się czy powinniśmy trwożyć się przed naturalną inteligencją ludzi. Ta, jak widać, doprowadza nas do katastrof, masowych morderstw. Może więc warto zaufać dwom literom: AI – po angielsku, SI – po polsku? Może będzie lepiej, gdy zapanuje AI. Jednak, podstawowe obawy jakie wywołują owe dwie litery AI dotyczą niebezpieczeństwa utraty pracy, czyli źródeł utrzymania i zastąpienia ludzi przez maszyny – nie tylko w fabrykach, ale też w wielu innych rodzajach działalności mieszkańców naszego globu.

Na ilustracji: Slajd z prezentacji, którą przedstawił Kamil Czajkowski. Fot. Kazimierz Netka.

Problematyką obaw przed sztuczną inteligencją postanowiła zająć się Agencja Rozwoju Pomorza. Spotkanie na ten temat zorganizowano 25 sierpnia 2023 roku. Rozmawialiśmy na ten temat z paniami Anną Bochyńską i Katarzyną Kaparską z Agencji Rozwoju Pomorza. Pani Anna sformułowaniu technostres, który wywołuje AI, przeciwstawia słowo: technooptymizm.

Jeden z uczestników spotkania był przekonany, że już wyszliśmy z nazizmu, co jednak nie jest takie pewne. Być może AI uchroni nas przed powrotem owej skłonności ludzkości do nazi-, nacjo-, faszy- oraz innych tego rodzaju początków różnych niekorzystnych zjawisk. Przy pomocy AI będzie łatwiej zauważyć, wykryć takie szkodliwe poczynania.

Fot. Kazimierz Netka.

Po prostu, trzeba sobie wyjaśnić wiele problemów. Temu właśnie służyło wspomniane bezpłatne spotkanie pt. „Technostres – dlaczego boimy się, że AI zabierze nam pracę?”, zorganizowane w ramach realizacji projektu SPEKTRUM, o którym mówiła Joanna Wołczyk z Agencji Rozwoju Pomorza.

Szkolenie pt. Technostres – dlaczego boimy się, że AI zabierze nam pracę?” prowadził Kamil Czajkowski – ekspert o rozległej wiedzy, bo studiował filozofię oraz psychologię ze specjalizacją kliniczną, zdobywał praktykę w Ośrodku Interwencji Kryzysowej oraz w Ośrodku Pomocy Ofiarom Przemocy. Jest menedżerem z kilkunastoletnim doświadczeniem w pracy na stanowiskach średniego i wyższego szczebla, od lat prowadzi praktykę psychologiczną jako psycholog i trener biznesu oraz doradca. Jest certyfikowanym coachem ICF, ukończył studia podyplomowe MBA w Wyższej Szkole Bankowej, a obecnie pracuje nad doktoratem na Uniwersytecie Gdańskim. Jest nauczycielem akademickim prowadzącym zajęcia z zakresu psychologii marketingu, sprzedaży, obsługi klienta oraz kompetencji menedżerskich, przywództwa i motywacji – napisał o wykładowcy Dział Rozwoju Przedsiębiorczości Agencji Rozwoju Pomorza w zaproszeniu to na spotkanie.

Fot. Kazimierz Netka.

Trzeba zejść na obszar filozofii, by zrozumieć technologię AI – stwierdził pan prowadzący. Obecną sytuację i strach przed sztuczną inteligencją można porównać z nastrojami społeczeństw, gdy wprowadzano maszyny parowe. Niewykluczone, że źle wróżono przyszłości ludzkości także wówczas, gdy wynaleziono koło – sugerował wykładowca.

Oto opis:

„Ta potężna siła, dzikie zwierzę, które nauka sprowadziła na ziemie, jako przekleństwo, a nie jako błogosławieństwo, zdziczała w swoim strasznym postępie, wyrzucając z domów tysiące biednych rodzin, które w swej ludzkiej niewiedzy zastanawiają się, co robić, jak się utrzymać, i gdzie pójść”.

To nie jest reakcja na zagrożenia, jakich niektóry obawiają się ze strony sztucznej inteligencji – wyjaśnił prowadzący, Kamil Czajkowski. To są słowa, które napisał w 1817 roku Robert Owen w pracy pt. „The Consequences of Machinery on the interests of the Working Classes”.

W sytuacji stresu, napięcia niepewności, można reagować strachem i ucieczką albo zacząć walczyć.

A jak często ogarnia nas technostres? Badania wykazują, że 80 procent zatrudnionych doświadczyło technostresu, czyli niekorzystnych odczuć w związku z wprowadzeniami nowych technologii. Jakie są składowe części technostresu?

To przede wszystkim przeciążenie. Wyjaśnia to zagadnienie m.in. cytat z pracy profesora Baumana, przytoczony podczas wykładu:

Na ilustracji: Slajd z prezentacji, którą przedstawił Kamil Czajkowski. Fot. Kazimierz Netka.

Chodzi min. o przeciążenie informacjami. Drugi powód to uczucie technoinwazji oraz występowanie zjawiska FOMO.

Na ilustracji: Slajd z prezentacji, którą przedstawił Kamil Czajkowski. Fot. Kazimierz Netka.

Skąd się bierze strach przed sztuczną inteligencją? To odczucie wynikające m.in. z naszego atawizmu, czyli z obaw, pozostałych w nas po bardzo odległych przodkach – bo od zarania dziejów boimy się nieznanego.

Na technostres najbardziej odporni są młodzi ludzie, zwani np. pokolenie Z, bullshit generation, snow generation czy pokolenia alfa.

Na ilustracji: Slajd z prezentacji, którą przedstawił Kamil Czajkowski. Fot. Kazimierz Netka.

Dzisiaj maszyny są tak wyuczone (uczą się same, jedna od drugiej, po wcześniejszym zaprogramowaniu i ukierunkowaniu ich przez człowieka), ąle pracę magisterską mogą napisać w ciągu pół godziny. Wyprodukowanie powieści, artykułu na różne tematy do gazety, internetu przy pomocy ChatGPT (stworzonego na podstawie chatbotu – czyli programu komputerowego, którego zadaniem jest prowadzenie konwersacji z udziałem komputera) nie jest żadnym problemem. Potrzebny jest odpowiedni prompter – sufler, prompt engineer – inżynier podpowiadający komputerowi, wydający komendy sztucznej inteligencji oraz wyłapujący jej błędy. Tak więc, zamiast copywriterów, czyli piszących np. teksty reklamowe, będą prompterki i prompterzy – usłyszeliśmy podczas szkolenia.

Na ilustracji: Slajd z prezentacji, którą przedstawił Kamil Czajkowski. Fot. Kazimierz Netka.

Przed nami jest więc niezwykle interesujący okres w dziejach ludzkości. Czy maszyny zmienią nasze warunki życia, czy dzięki sztucznej inteligencji znikną wojny czy będzie ich więcej? Taką można mieć nadzieję ale również niepokój. Mało bowiem prawdopodobne, by ludzie tragediom położyli kres. Jednak, maszyny muszą być dobrze wykształcone. Weźmy przykład urządzenia – inteligentnej maszyny do sprzątania. Ten sztuczny stwór, zauważywszy, że w domu pojawia się nieporządek wtedy, gdy przebywa w nim człowiek, zamiast posprzątać, może usunąć tego, który bałagani – czyli wyeliminuje przyczynę nieporządku: człowieka – przed takim rozwojem sztucznej inteligencji przestrzegał prowadzący szkolenie.

Robot, sztuczna inteligencja, zamiast zapobiegać nazizmowi, nacjonalizmowi, może zacząć unicestwiać ludzi, którzy działania będą próbowali urzeczywistniać.

Kazimierz Netka

Proszę, czytaj również na portalu: netka.gda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *