Wileńskie smaki i klimaty w Gdańsku

Na zdjęciu powyżej: Plakaty informujące o tym, że w dniach 2 – 4 września 2016 w grodzie nad Motławą odbywa się Festiwal Wilno w Gdańsku.
Fot. Włodzimierz Amerski 329
Od sześciu lat – jak twierdzą włodarze naszego miasta – rozwijana jest także siostrzana edycja imprezy – Festiwal Gdańsk w Wilnie (Gdansko kultūros dienų Vilniuje). Analogicznie, prezentuje ona najbardziej wartościowe treści w kulturze Gdańska i Polski.
Fot. Włodzimierz Amerski 039
2 września 2016 podczas wernisażu wystawy Liudasa Parulskisa pod nazwą Barok i Beton, jaki odbył się w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia 2 w Nowym Porcie, więcej było dziennikarzy i fotoreporterów z Wilna, niż z Gdańska.
Fot. Włodzimierz Amerski 024
Z uwagą przyglądano się nowatorskim pracom fotograficznym o Wilnie, będącym skrzyżowaniem różnych kultur i religii, jak powiedziała kuratorka wystawy Laima Kreivyte.
Fot. Włodzimierz Amerski 046
Dla prawidłowego odbioru wystawionych prac trzeba było nałożyć specjalne okulary, z którymi zagraniczni goście chętnie robili sobie pamiątkowe zdjęcia.
Fot. Włodzimierz Amerski 042
Na wystawę przybyły osoby głuche i niewidome z osobistymi opiekunami, którzy słownie wyjaśniali co przedstawia każde z wystawianych dzieł.

Fot. Włodzimierz Amerski 063
W ramach festiwalu Wilno w Gdańsku przez trzy dni na dużej scenie zlokalizowanej na Targu Węglowym koncertowały litewskie zespoły muzyczne. Został też zorganizowany kiermasz, na którym królowały wileńskie smaki i klimaty.
Fot. Włodzimierz Amerski 067
Przed sceną ustawione były ławki dla słuchaczy, ale również stoliki z siedzeniami do konsumpcji litewskich potraw.

– Przyszłyśmy tutaj z koleżanką popróbować litewskie smaki i powspominać dawne dzieje, jak to za studenckich czasów z Biurem Podróży Almatur jeździło się do Wilna. Ale niestety nie można spokojnie porozmawiać, bo jest zbyt głośno, powiedziała mi Krystyna Gozdawa-Nocoń, była wicewojewoda pomorski w latach 2003 – 2006 (na powyższym zdjęciu z prawej).
Fot. Włodzimierz Amerski 061
Na wileński festiwal na Targ Węglowy po zakupy przyjeżdżało sporo osób, w tym również na rowerach, z czego Gdańsk słynie.
Fot. Włodzimierz Amerski 040
W tym roku było sporo stoisk z różnym jadłem i litewskimi wyrobami. Dużym zainteresowaniem cieszyły się miody, które kupowano jako zapasy na nadchodzącą jesień i zimę.
Fot. Włodzimierz Amerski 069
Mnie zainteresowały małe słoiki z ćwikłą i chrzanem, w cenie po 7 zł sztuka. W porównaniu do naszych, litewskie są nieco inne.
Fot. Włodzimierz Amerski 027
Ten chrzan nadawał się do oferowanych na festiwalu pieczonych kiełbasek (w cenie 20 zł porcja), lub golonek z kapustą.
Fot. Włodzimierz Amerski 033
Obok, na innym stoisku, można było kupić wyroby wędliniarskie i litewski ciemny chleb, który miał sporo nabywców.
Fot. Włodzimierz Amerski 031
Po takim obfitym jedzeniu, dla ugaszenia pragnienia wspaniałe okazało się litewskie piwo i kwas chlebowy.
Fot. Włodzimierz Amerski 058
Dla potrzeb domowej kuchni można było też kupić różne zioła, w tym także i lecznicze.
Fot. Włodzimierz Amerski 005
Festiwal Wilno w Gdańsku, to już tradycyjnie także okazja do kupna oryginalnych ubrań, czapek wykonanych z lisa, a także plastycznych dzieł artystycznych.
Fot. Włodzimierz Amerski 003
Moją uwagę przykuły kolorowe rzeźbione świece, które jakoś nie miały wielu nabywców.
Fot. Włodzimierz Amerski 007
Tak chodząc pomiędzy stoiskami słyszało się różne obce języki, co świadczyło o obecności na festiwalu wielu zagranicznych turystów. Rzeczywiście nasze miasto gości ich coraz więcej po EUFA Euro 2012, którego Gdańsk był też współgospodarzem. Wielu z nich robi sobie selfie tj. rodzaj fotografii autoportretowej i puszcza je dalej w świat. I w ten też sposób nas reklamują, a to zobowiązuje.

Tekst i zdjęcia: Włodzimierz Amerski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.