Awaria w przepompowni ścieków w Gdańsku nie spowodowała pogorszenia stanu sanitarnego kąpielisk morskich. Warto jednak sprawdzić, jakie będą następstwa przedostania się do rzeki oraz Bałtyku hormonów, mikroplastiku i substancji biogennych.

Fot. Kazimierz Netka.

Nie wszystko już wiemy po wylewie nieczystości z Sopotu i Gdańska do Motławy, 15 maja 2018 roku. Wyciekło do natury około 100 tysięcy ton ścieków.

Awaria przepompowni bez wpływu na czystość wody Motławy i Martwej Wisły – wyniki raportu Instytutu Morskiego w Gdańsku.

Jest tak, jak można było się spodziewać: awaria w przepompowni ścieków „Ołowianka” w Gdańsku nie wpłynęła na pogorszenie czystości kąpielisk morskich nad Zatoką Gdańską. Takie są wyniki ustaleń naukowców z Instytutu Morskiego w Gdańsku. O szczegółach mówiono 5 lipca 2018 roku. Podczas konferencji prasowej zaprezentowano wyniki raportu pt. „Określenie stanu środowiska akwenu Martwej Wisły i Motławy na podstawie pomiarów hydrologicznych po awaryjnym zrzucie ścieków z przepompowni na Ołowiance w maju 2018 r.”

O szczegółach mówili m.in. Piotr Grzelak – wiceprezydent Gdańska, Radosław Opioła z Zakładu Ekologii Wód Instytutu Morskiego w Gdańsku, Jacek Skarbek – prezes zarządu Gdańskiej Infrastruktury Wodociagowo-Kanalizacyjnej, Sławomir Kiszkurno – dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

O szczegółach poinformowała nas także Alicja Bittner – inspektor w Referacie Prasowym Biura Prezydenta ds. Komunikacji i Marki Miasta Urzędu Miejskiego w Gdańsku, w swym komunikacie przytaczając też wypowiedzi:

 

Fot. Kazimierz Netka

– Poprosiliśmy miejską spółkę, Gdańską Infrastrukturę Wodociągowo-Kanalizacyjną, o zlecenie badań wody. Chcieliśmy rzetelnie ocenić skutki awarii przepompowni na Ołowiance i poznać wyniki szczegółowego raportu z niezależnego źródła – mówił Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej.

Badania zostały zlecone Instytutowi Morskiemu w Gdańsku i wykonane w Zakładzie Ekologii Wód. Aby określić stan środowiska wodnego dokonano pomiarów w dniach 30 maja, 5 i 15 czerwca 2018 r., łącznie na 66 stacjach pomiarowych na 22 stanowiskach na obszarze Martwej Wisły oraz ujścia Motławy w Gdańsku.

 

Fot. Kazimierz Netka

Badano cztery parametry hydrologiczne: zasolenie, temperaturę, zawartość tlenu oraz przezroczystość. Raport liczy kilkadziesiąt stron z porównaniem wyników pomiarów z poszczególnych pomiarów oraz podsumowanie.

Raport omówił i zaprezentował wnioski Radosław Opioła z Zakładu Ekologii Wód Instytutu Morskiego w Gdańsku:

– Biorąc pod uwagę wskaźnik wymiany wód można założyć, że w ciągu miesiąca od zakończenia awaryjnego zrzutu cała ilość zrzuconych ścieków została wyprowadzona w obręb Zatoki Gdańskiej, gdzie uległa skutecznemu rozcieńczeniu nie powodując istotnych zmian w środowisku Martwej Wisły i Motławy.

 

Fot. Kazimierz Netka

Na podstawie wykonanych badań można stwierdzić również, że pomiędzy pierwszym i trzecim cyklem pomiarowym następował wzrost przezroczystości w całym badanym akwenie. Nie odnotowano w obrębie obszaru badań miejsc o utrzymującym się niskim stężeniu tlenu w wodzie naddennej, co gdyby wystąpiło, wskazywałoby na trwałe lub długoterminowe pogorszenie warunków środowiskowych w wyniku awaryjnego zrzutu ścieków. Prawdopodobnie w miejscu szczególnie narażonym na oddziaływanie zrzuconych ścieków, czyli w Kanale na Stępce, podjęte działania minimalizujące skutki zrzutu przyniosły zakładany efekt.

Dodatkowo warunki hydro-meteorologiczne – wiatry oraz poziom morza – panujące bezpośrednio po okresie awaryjnego zrzutu ścieków z przepompowni na Ołowiance sprzyjały odpływowi wód Motławy oraz Martwej Wisły w kierunku Zatoki Gdańskiej, co w sposób zasadniczy przyczyniło się do dobrego rozcieńczenia w środowisku zrzuconych awaryjnie ścieków.

Przypominamy, że awaria przepompowni na Ołowiance nastąpiła 15 maja 2018 r., awaryjny zrzut trwał łącznie 69 godzin, a w jego czasie do wód trafiło 100 tys. metrów sześciennych ścieków – podsumowuje Alicja Bittner – inspektor w Referacie Prasowym Biura Prezydenta ds. Komunikacji i Marki Miasta Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

 

Na ilustracji: mapa z lokalizacjami stacji pomiarowych. Źródło: Urząd Miejski w Gdańsku; Instytut Morski w Gdańsku

Od razu można było się spodziewać że do skażenia sanitarnego kąpielisk nie dojdzie. Ilość ścieków, która przedostała się do Motławy, była niewielka w stosunku do ilości wody w tej rzece. Dodatkowo, nieczystości te jeszcze bardziej rozcieńczyły się w wodzie morskiej. Rzecz w tym, że z tak wielką awarią w zasadzie mieliśmy do czynienia po raz pierwszy. Nie wiadomo, jakie będą jej następstwa w odleglejszym czasie; substancje biogenne, hormony, mikroplastik nie wpływają znacząco na stan sanitarny kąpielisk. A jak oddziałują na organizmy żywe w wodzie – to jest problem, który zapewne zostanie zbadany przez naukowców.

Na razie, Saur Neptun Gdańsk ma zapłacić miastu karę około pół miliona złotych za to, że nie realizował zamówienia przez kilka dni, czyli nie odprowadzał części ścieków do oczyszczalni. Ponadto, być może zostanie ukarany za zanieczyszczenie środowiska; za korzystanie z tego środowiska. Za to kary wymierzają odpowiednie instytucje.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.