Klimat zmienia Królową. Bałtyk nas zaleje?

Powiększając ujścia Wisły, otwieramy drogę dla morskiej powodzi – ostrzegają naukowcy

Cofka z Bałtyku może sięgnąć aż do Tczewa

Poszerzając odcinki ujściowe Wisły, narażamy się na ataki powodzi morskiej. Pogłębiając tory wodne dla statków w tej rzece, powodujemy, że na nasze wybrzeże morskie napiera więcej wody – ostrzega Wojciech Robakiewicz, były pracownik Instytutu Budownictwa Wodnego Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku. To nie są złudzenia. Podobne zagrożenia dostrzegają mieszkańcy Hamburga, Rotterdamu, Sankt Petersburga – przekonuje Wojciech Robakiewicz. Te miasta już się bronią przed powodziami morskimi, chroniąc się na przykład za specjalnymi wrotami. W Gdańsku też są takie wrota przeciwpowodziowe (np. w Śluzie Kamiennej nad Opływem Motławy), ale zbudowano j dawno, na innej wielkości powódź – na warunki, jakie istniały przed pogłębieniem i poszerzeniem ujść Wisły. Teraz, zagrożenie powodziami morskimi dodatkowo potęgowane jest zmianami klimatycznymi i ich następstwami.

Tczew._Tu_moze_byc_port

Na zdjęciu: Wisła w Tczewie, w marcu 2010 roku

Gdzie w Gdańsku ułatwiliśmy wodzie morskiej wdzieranie się w głąb lądu?Chodzi o ujście Martwej Wisły w rejonie Westerplatte i ujście Śmiałej Wisły w rejonie Górek, a także o poszerzenie Martwej Wisły w rejonie, gdzie kiedyś istniała przeciwpowodziowa śluza. Konkretnie: w Kanale Płonie.

– Hydrodynamiką tego rejonu zajmowałem się czasie pracy w Instytucie Budownictwa Wodnego Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku, gdzie między innymi w oparciu o model matematyczny zajmowałem się warunkami hydrodynamicznymi w omawianym rejonie – napisał do nas Wojciech Robakiewicz. – Tamte badania znalazły się w publikacji IBW PAN (Ewa Jasińska „Hydrologia i hydrodynamika Martwej Wisły i Przekopu Wisły”). Z przeprowadzonych obliczeń wynikało, że wszelkie pogłębienia i poszerzenia obu wymienionych wejść mają zasadniczy wpływ na warunki zarówno przepływów jak i poziomów wody w omawianym rejonie. Zwiększenie możliwości napływu wody z morza na obszar portu i Martwej Wisły powoduje możliwość podwyższenia poziomu wody w tym rejonie nawet powyżej stanów wody w morzu, na skutek działania wiatru oraz wzajemnego oddziaływania obu wejść do portu. Zapewne z tego powodu istniała śluza i wyraźne zwężenie kanału oddzielająca akweny związane z obydwoma wejściami.

Zdaniem Wojciecha Robakiewicza, poszerzaniu ujść Wisły i ich pogłębianiu powinny towarzyszyć inwestycje zabezpieczające przed podwyższonym poziomem wody w rejonie miasta Gdańska, rafinerii, oczyszczalni, a także Żuław do Przegaliny. Szczególnie jest to ważne w warunkach podwyższającego się poziomu wody w Bałtyku oraz obserwowanej zwiększającej się częstotliwości spiętrzeń sztormowych.

Takiemu rozwojowi sytuacji, czyli zwiększenia zagrożenia powodziami morskimi w wyniku modernizacji ujść Wisły, zaprzeczają wykonawcy projektów.

– Powódź odmorska wybrzeżom Martwej Wisły nie grozi – zapewnia dr inż. kpt.ż.w. Andrzej Królikowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni. – Wdarcie się Bałtyku Śmiałą Wisłą do Martwej Wisły nie będzie miało katastrofalnych następstw. Sprawdzono to, przeprowadzając odpowiednie badania symulacyjne.

– Na Bałtyku wiatry wiejąc z zachodu, gromadzą wodę na środku morza – uzasadnia swe racje Wojciech Robakiewicz. – Potem bywa tak, że kierunek wiatru się zmienia i zaczyna wiać z północy, spychając spiętrzona wodę morską ze środka Bałtyku na nasz brzeg. Wiatr wpycha wodę morska do rzek. Tak stało się właśnie na początku 2015 roku, gdy około 4 stycznia przekroczone zostały poziomy alarmowe i w Sobieszewie (90 cm powyżej średniego poziomu wody) i w Porcie, ale w Sobieszewie wyższe były niż w
Porcie Północnym. To znaczy, że do Martwej Wisły wpłynęło dużo wody – alarmuje Wojciech Robakiewicz.

Przebudowy ujść Wisły dokonano w ramach kilku unijnych projektów. Pierwszy to: „Modernizacja wejścia do portu wewnętrznego (w Gdańsku). Etap I – przebudowa Falochronu Wschodniego” – w rejonie Westerplatte, latach 2009 – 2012.

Drugi: „Modernizacja wejścia do portu wewnętrznego (w Gdańsku). Etap II – przebudowa szlaku wodnego na Martwej Wiśle i Motławie”. W zakres tego projektu wchodziła rzeka Martwa Wisła wraz z Kanałem Płonie, a także Nabrzeże Szyprów oraz nabrzeża rzeki Motławy: nabrzeża I – VI wraz z nabrzeżami wyspy Ołowianka. Roboty pogłębiarskie zaczęto w styczniu 2012 roku. Pogłębianie i poszerzanie Kanału Płonie zakończono w 2014 roku.

Teraz trwa III etap tego przedsięwzięcia. Dotacje na prace modernizacyjne we wszystkich etapach pochodzą z Unii Europejskiej.

Wcześniej udrożniono – pogłębiając – ujście Przekopu Wisły, w rejonie Świbna i Mikoszewa. Tamtędy też woda morska może wdzierać się w głąb lądu. Zdarzało się, że bałtycka „cofka” sięgała aż do Tczewa.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.