Chcemy obronić politykę spójności – mówi marszałek województwa zachodniopomorskiego. O kohezji rozmawiano także podczas Pomorskiego Forum Terytorialnego w Gdańsku.

Na zdjęciu powyżej: Obrady PFT w Uniwersytecie Gdańskim. Fot. Kazimierz Netka

Regiony po 2020 r. Marszałkowie przekazali swoją opinię o polityce spójności.

Marszałkowie pozytywnie odnieśli się też do kontynuacji programu dla Polski wschodniej<br> Fot. Komitet Regionów
Marszałkowie pozytywnie odnieśli się też do kontynuacji programu dla Polski wschodniej. Fot. Komitet Regionów

Potrzebujemy polityki spójności również po 2020 r. dla wszystkich regionów – podkreślił szef Komitetu Regionów UE Markku Markkula

Marszałkowie województw przekazali w Brukseli swoje stanowisko dotyczące przyszłości polityki spójności, w ramach której do Polski trafiają fundusze unijne, szefowi grupy EPP w Komitecie Regionów UE (KR) Michaelowi Schneiderowi. Przygotowuje on opinię KR na temat pomocy unijnej po 2020 r. (Wiecej: Stanowisko województw zostało podjęte jednogłośnie).

Jak zauważył marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak, spotkanie ze Schneiderem, ekspertem w kwestiach polityki spójności, było nieprzypadkowe. Jako autor opinii Komitetu Regionów ws. polityki spójności po 2020 r. będzie miał on bowiem zasadniczy wpływ na stanowisko unijnych samorządowców przekazywane (po głosowaniu) unijnym instytucjom.

„Wydaje się, że (Schneider) jest naszym sojusznikiem. Pochodzi, mieszka i pracuje w obszarze wschodniej części Niemiec, która ma podobne doświadczenie do Polski. Rozumie te wszystkie uwarunkowania i wydaje się, że jeśli wyposażymy go we wszystkie nasze sugestie, postulaty i wnioski, to one mają szanse znaleźć się w jego opinii” – ocenił Woźniak. Zaznaczył przy tym, że głos Komitetu Regionów będzie kluczowy w dyskusji z Parlamentem Europejskim, Komisją Europejską, a przede wszystkim z krajami członkowskimi.

Sam Michael Schneider przyznał, że opinia Komitetu Regionów jego autorstwa odegra ważną rolę w dyskusji w Europie na temat przyszłości polityki spójności. Mówił, że potrzebuje informacji z regionów i gmin z państw członkowskich, które dysponowały środkami unijnymi, dlatego z zadowoleniem przyjął stanowisko polskich samorządowców.

„Polscy marszałkowie województw mają tak wiele wiedzy, tak duże doświadczenie we wdrażaniu funduszy strukturalnych, że ich głos jest ważny i wiarygodny dla innych instytucji” – zaznaczył.


Obecny przy przekazywaniu stanowiska marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz przekonywał, że polityka spójności jest jednym z fundamentów Unii Europejskiej; zmierza do pobudzenia rozwoju wszystkich regionów UE, w szczególności skupiając się na tych najsłabszych.

„Polskie regiony po 10 latach funkcjonowania w Unii Europejskiej udowodniły, że to można zrobić, że da się wyrównywać szanse, dzięki temu rozwiać nie tylko te regiony, ale całą Unię Europejską” – uważa Geblewicz. Zwrócił uwagę, że polskie regiony są pod względem dynamiki rozwoju w europejskiej czołówce. „Mamy wiele argumentów, aby mówić bardzo wyraźnie: polityka spójności jest potrzeba Europie (…) Chcemy obronić politykę spójności” – podkreślił.

W ocenie marszałka województwa podkarpackiego Władysława Ortyla ważnym elementem stanowiska przekazanego Schneiderowi jest fakt, że marszałkowie pozytywnie odnieśli się do kontynuacji programu dla Polski wschodniej.

Jest to według niego istotne w kontekście konkurencji o ograniczone środki. Jego zdaniem dwie perspektywy finansowe dla tego programu (obejmujące lata 2007-2013 i 2014-2020) są zbyt krótkim czasem, aby nadrobić zaległości, które rodziły się dziesięcioleciami.

„Brak kontynuacji tej interwencji mógłby spowodować, że te otwarte projekty, otwarte działania, które nie będą rozwijane w kolejnej perspektywie, mogłyby nie dać efektu rozwojowego” – ocenił.

Według marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika zasadniczą kwestią jest to, na ile polityka spójności będzie dalej w Europie realizowana. „Zabiegamy o to w tym stanowisku, przekazanym też Michaelowi Schneiderowi, by wsparcie nie było mniejsze, niż w latach 2014-2020″ – powiedział.

Jak poinformował przewodniczący Komitetu Regionów UE Markku Markkula, kiedy spotkał się z szefem Komisji Europejskiej Jeanem-Claudem Junckerem, podkreślił, że samorządy chcą odegrać silną rolę w realizacji Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych. Markkula miał powiedzieć szefowi KE, że środki z tzw. Planu Junckera nie mogą jednak zastąpić polityki spójności.

„Był to wyraźny sygnał, że potrzebujemy polityki spójności również po 2020 r. dla wszystkich regionów” – podkreślił Markkula. Dodał, że chodzi o użycie funduszy unijnych do budowy partnerstw w całej Europie.

kic/

Źródło: www.kurier.pap.pl

p1100682 Na zdjęciu: Obrady PFT w Uniwersytecie Gdańskim. Fot. Kazimierz Netka

O unijnej polityce spójności rozmawiano także w Uniwersytecie Gdańskim, podczas Pomorskiego Forum Terytorialnego (PFT), 9 grudnia 2016 roku.

– Jestem fanatykiem polityki spójnosci – powiedział Jan Kozłowski, były marszałek województwa pomorskiego i były europarlamentarzysta.Polityka spójnosci sprawdza się. W przypadku Polski powinniśmy ją stosować na różnych obszarach, na przykład w relacjach: metropolia – małe miasta. Brak dysproporcji świadczy o poziomie życia – powiedział Jan Kozłowski, były europoseł.

(K.N.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.