Cyberprzestępczość. Komenda Miejska Policji w Sopocie i Komenda Główna Policji ostrzegają: złodzieje tożsamości kuszą fałszywą pracą…

Na zdjęciu powyżej: Fałszywe ogłoszenia często nie wzbudzają żadnych podejrzeń… Ale, mają ukryty haczyk! Fot.Fotolia.

Uwaga na fałszywe ogłoszenia o pracy. Przestępcy czyhają na nasze dane

Źródło: www.kurier.pap.pl
Dane dotyczące tożsamości osób zbierane są w internecie często za pośrednictwem fałszywych ogłoszeń o pracy, które nie wzbudzają żadnych podejrzeń – mówi w rozmowie PAP pełnomocnik do spraw utworzenia biura ds. cyberprzestępczości Komendy Głównej Policji podkom. Dominik Rozdziałowski.

Dane dotyczące tożsamości osób zbierane w sieci można podzielić na dwie grupy. Pierwsza grupa to dane osobowe, które można wykorzystać w celach biznesowych, głównie z różnych portali społecznościowych.

Takie dane najczęściej zbierane są legalnie i wykorzystywane przez różne firmy. „Brytyjczycy oszacowali, że roczna wartość danych umieszczanych w internecie przez jednego człowieka, którą można by sprzedać korporacjom i firmom, wynosi ok. 8 tys. funtów. To są dane przez nas umieszczane – dobrowolnie – w sieci” – powiedział Rozdziałowski.

Druga grupa danych osobowych, to te zbierane w celach przestępczych. „Najcenniejsze dla przestępców są dane pełne, takie, które można wykorzystać, żeby stworzyć nasz cały wirtualny profil. Dzięki temu można go potem użyć do popełnienia przestępstwa” – podkreślił podkom. Rozdziałowski.

Jak wyjaśnił, najpopularniejszą metodą zbierania tego typu danych są np. fałszywe ogłoszenia o pracy, niewzbudzające żadnych podejrzeń. „Wystarczy wysłać CV. Sprawcy na stronie ogłoszenia odsyłają do specjalnego gotowego już formularza CV, w którym trzeba podać wszystkie dane, w tym m.in. numer PESEL, numer dowodu osobistego, dane rodziców” – wskazał Rozdziałowski.

Takie dane są niezwykle cenne, bo mogą pozwolić na założenie przez internet konta w dowolnym banku.

„Naszą czujność powinno budzić, gdy potencjalny pracodawca zwraca się do osoby, która złożyła CV, aby celem weryfikacji dokonała przelewu w wysokości jakiejkolwiek, nawet symbolicznej kwoty z posiadanego przez siebie konta na rachunek ogłoszeniodawcy, rzekomo w celu potwierdzenia prawdziwości przedstawionych danych w CV” – wyjaśnił.

Rozdziałowski powiedział, że w rzeczywistości okazuje się, iż numer konta, na który ma zostać zrobiony przelew został założony przez przestępcę na podstawie przesłanych danych z CV.

„Może to uwiarygodnić i zweryfikować naszą tożsamość z punktu widzenia banku. Przestępca dzięki temu może teraz bez przeszkód otwierać kolejne konta, otrzymać kartę kredytową, starać się o kredyty itp.” – podkreślił podkomisarz.

W niektórych ogłoszeniach po przesłaniu CV ogłoszeniodawca prosi o przesłanie np. skanów prawa jazdy, uprawnień, dowodu osobistego. „Niestety, przesłanie takich danych może ułatwić przestępcom wyprodukowanie fałszywych dokumentów” – dodał Rozdziałowski.

Jak podkreślił, w fałszywych ogłoszeniach o pracę większość danych jest prawdziwa. „To są prawdziwe miejsca, identyczna nazwa firmy, adres. Za to kontakt mejlowy niewiele się różni od prawdziwego. Np. w adresie mejlowym zamiast małych liter używa się dużych liter – to są często drobiazgi, na które nie zwracamy uwagi” – wyjaśnił.

Rozdziałowski wskazał, że w przypadku tego typu działań dużym problemem jest to, że jeden przestępca może zebrać ogromną ilość informacji i danych osobowych.

„Ludzie chętnie odpowiadają na ogłoszenia o pracę. Często niesprawdzając dokładnie, co to jest za ogłoszenie, nie weryfikują wiarygodności stron internetowych, na których one się pojawiły” – powiedział.

„Dobrym sposobem uniknięcia przekazania danych osobom niepowołanym, jest zadzwonienie do instytucji, której dotyczy dane ogłoszenie i sprawdzenie, czy rzeczywiście poszukiwani są pracownicy, czy konieczne jest przekazanie drogą elektroniczną numeru PESEL, numeru dowodu osobistego czy skanów dokumentów. Może takie dane będą potrzebne, ale dopiero w przypadku rozmowy kwalifikacyjnej” – dodał.

Fot.Fotolia.

Policjant podkreślił, że każdy, kto ma podejrzenie, że jego dane mogą być wykorzystane w przestępczy sposób, powinien zgłosić się do najbliższej jednostki policji.

„Jeżeli okaże się, że w rzeczywiście mogło dojść do przestępstwa z wykorzystaniem tych danych, to wtedy taka osoba ma już status pokrzywdzonego. Ale, co bardzo ważne na każdym etapie sądowego wezwania będzie mogła wykazać, że zgłosiła się na policję. I nawet, jeśli dane wyciekły z jej winy, to pokazuje, że wyraźnie się nie zgadza, by ich użyto w sposób przestępczy” – powiedział Rozdziałowski.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP
wk/Kurier PAP

Źródło: www.kurier.pap.pl

Konkretnym sukcesem przyłapania przestępców na gorącym uczynku może poszczycić się Komenda Miejska Policji w  Sopocie. I ostrzega: UWAGA NA OSZUSTÓW – PROPONUJĄ PRACĘ, A TAK NAPRAWDĘ WYŁUDZAJĄ DANE OSOBOWE.

W miniony weekend zarzut oszustwa usłyszało dwóch mieszkańców Mrągowa w wieku 30 i 46 lat – informuje oficer prasowy, asp. Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie. – Ujęci przez policjantów mężczyźni 22 grudnia wprowadzili w błąd mieszkankę Sopotu, która chciała podjąć pracę zgodnie z zamieszczonym przez oszustów ogłoszeniem. Okazało się, ze zatrzymani mężczyźni zamiast pracy wyłudzili od kobiety dane osobowe i zaciągnęli pożyczki. Oszustwo zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.

Oto szczegóły: 22 grudnia tego roku policjanci przyjęli zawiadomienie o oszustwie na szkodę mieszkanki Sopotu, która na jednym ze słupów ogłoszeniowych znalazła ogłoszenie o pracy. Kobieta zadzwoniła na podany w ogłoszeniu numer telefonu i umówiła się ze swoimi przyszłymi pracodawcami na jednej ze stacji paliw. Kobieta miała podjąć pracę jako przedstawiciel handlowy, ale do tego niezbędne było zdjęcie dowodu osobistego kobiety oraz założenie przez nią rachunku bankowego połączonego bezpośrednio z numerem telefonu służbowego, który dali jej mężczyźni. Po powrocie do domu pokrzywdzona zaczęła mieć wątpliwości czy dobrze zrobiła przekazując swoje dane obcym osobom. Dopiero wtedy zaczęła sprawdzać, czy firma, w której miała zacząć pracę, istnieje. Okazało się, że kobieta padała ofiarą oszustwa.

Policjanci, którzy przyjęli zawiadomienie o przestępstwie szybko ustalili, że podejrzenia kobiety były słuszne. Oszuści, którzy wyłudzili od niej dokumentację bankową rachunku oszczędnościowego założonego przez nią na potrzeby podjęcia pracy, zaciągnęli pożyczki m.in. w placówkach pozabankowych, a wszystkie dokonywane przez nich transakcje odbyły się za pomocą systemu mobilnych płatności.

W trakcie przesłuchania pokrzywdzonej okazało się, że prawdopodobnych sprawców policjanci ujęli, zanim pokrzywdzona zgłosiła przestępstwo policjantom. 30-latek oraz jego 46- letni kolega, zostali zatrzymani podczas kontroli drogowej; w ich samochodzie marki BMW policjanci znaleźli amfetaminę, a z informacji zawartych w policyjnych bazach danych jasno wynikało, że mężczyźni byli wielokrotnie notowani za oszustwa. Skojarzenie tych dwóch spraw oraz zabezpieczenie dowodów przestępstwa pozwoliło policjantom na przedstawienie zarzutu oszustwa 30- i 46-latkowi z Mrągowa.

Policjanci w dalszym ciągu pracują nad sprawą i analizują zabezpieczone dane, z uwagi na zawiłość i wielowątkowość sprawy ma ona charakter rozwojowy. Za oszustwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności

Jak nie dać się oszukać – radzi asp. Karina Kamińska – rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sopocie:

– Sprawdź, czy firma oferująca zatrudnienie wpisana jest do Krajowego Rejestru Sądowego;

– Zadzwoń na podany numer kontaktowy firmy, która oferuje pracę i wypytaj o szczegóły oferty, poproś o podanie dokładnego adresu firmy, o numer KRS, co może spowodować, że potencjalny naciągacz odstąpi od zamiaru oszustwa;

– Chroń swoje dane osobowe, numer konta bankowego, nigdy nie przekazuj kopi, skanów dokumentów tożsamości postronnym osobom. Tego typu dane przekazać można potencjalnemu pracodawcy tylko po zweryfikowaniu wiarygodności firmy oferującej zatrudnienie;

– Sprawdź (nawet telefonicznie) we właściwym miejscowo urzędzie miasta, czy dana firma oferująca zatrudnienie faktycznie funkcjonuje i poproś o podanie nr KRS;

– By nie dać się zmanipulować oszustom, należy zachować ostrożność i zastosować powszechnie znaną zasadę ograniczonego zaufania przy podawaniu swoich danych osobowych osobom trzecim – radzi asp. Karina Kamińska.

(K.N.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.