Nowy impuls rozwoju dla Polski północnej: budowa w porcie Władysławowo bazy serwisowej offshore – elektrowni wiatrowych na Bałtyku. Zarządzająca portem spółka Szkuner wydzierżawi teren międzynarodowej spółce Ocean Winds. Podpisano przedwstępną umowę, w obecności puckiego starosty. Trzeba przemodelować szkolnictwo zawodowe

Fot. Kazimierz Netka.

Prezes Szkunera otwiera nowe „okienko” szans portu we Władysławowie na rozwój. Ostatnia taka możliwość nadarzyła się około 80 lat temu

Tą szansą jest rozwój morskich farm wiatrowych, rozwój polskiego offshoru.

W powiecie puckim stanęła dawno temu jedna z pierwszych w Polsce, przemysłowa lądowa elektrownia wiatrowa: niedaleko Swarzewa. Nieco wcześniej zaczął taki wiatrak robić prąd w pobliskim Lisewie, gmina Gniewino powiat wejherowski. Teraz region ten ma szansę stać się liderem w angażowaniu się w budowę farm elektrowni wiatrowych na morzu. Za początek można uznać datę: 27 maja 2022 roku. Oto zaproszenie na owo wydarzenie, przesłane nam przez Aleksandrę Jampolską – Stakeholders and Communicatin Manager w Ocean Winds:

Czego dotyczy umowa i jakie ma szanse zostać urzeczywistniona? O tym podczas spotkania na terenie Portu Morskiego we Władysławowie mówili m.in.: Witold Stanisław Wawrzonkoski – prezes zarządu spółki Szkuner Sp. z o.o. we Władysławowie; Kacper Kostrzewa – dyrektor projektów w spółce Ocean Winds Poland; Jarosław Białk – starosta pucki:

Fot. Kazimierz Netka.

– To wydarzenie będzie polegało na podpisaniu przedwstępnej umowy dzierżawy terenu i nabrzeża, na których firma Ocean Winds wybuduje swa bazę serwisową pod farmę wiatrową. To jest umowa przedwstępna, gdyż potrzebujemy zgody ministra właściwego do spraw morskich, a mam nadzieję, że to będzie formalność – powiedział Witold Stanisław Wawrzonkoski – prezes zarządu spółki Szkuner Sp. z o.o. we Władysławowie.

Fot. Kazimierz Netka.

Dzisiejszym spotkaniem zapoczątkowujemy nowy okres, nowy etap rozwoju portu we Władysławowie – dodał pan prezes. – Trzy, cztery lata temu, jako nowopowołany prezes spółki Szkuner, zacząłem zastanawiać się nad rozwojem portu; byłem dość sceptyczny. Im głębiej wnikałem w temat, przede wszystkim związany z rozwojem offshore, z rozwojem farm wiatrowych na polskim Bałtyku, coraz bardziej dochodziłem do wniosku, że jednak początkowo się myliłem, że otwiera się okienko historii tego miejsca, które daje nam ogromną szanse na rozwój.

Poprzednio takie okienko w dziejach otworzyło się około 80 lat temu, kiedy nasi przodkowie wybrali to miejsce na budowę największego portu rybackiego wówczas w przedwojennej Polsce. Tamtą szansę Władysławowo wykorzystało. Wokół portu postało przedsiębiorstwo Szkuner, w ubiegłych latach największe przedsiębiorstwo połowów i przetwórstwa rybnego w Polsce. Wokół portu, Szkunera, rozwinęło się miasto Władysławowo. Nasi przodkowie tę szansę wykorzystali. Dzisiaj musimy zrobić wszystko by wykorzystać tę szansę rozwojową, która pojawia się przed nami Tą szansą jest rozwój morskich farm wiatrowych, rozwój polskiego offshoru. Wiemy dzisiaj jak ważne jest to zagadnienie, nie tylko w skali lokalnej, ale w skali całego kraju, a nawet szerzej. Wiemy, że nie ma odwrotu od tego, od rozwoju energii odnawialnej. Morskie farmy wiatrowe są chyba dzisiaj jednym z najlepszych jeżeli nie najlepszym rodzajem produkcji energii odnawialnej.

Serdecznie dziękuję firmie Ocean Winds, że wybrała port Władysławowo. Jest to dla nas niezwykle ważne wydarzenie. Władysławowo, można powiedzieć tematem offshoru zajęło się nieco później niż porty położone bardziej na zachód: Łeba, Ustka. Oni zaczęli się przygotowywać do tego tematu już 10 lat temu. No niestety, kilka lat mamy spóźnienia, ale chcemy ten czas nadrobić. W dzisiejszym dniu podpiszemy umowę na lokalizację bazy offshorowej z firmą Ocean Winds.

Fot. Kazimierz Netka.

Mogę powiedzieć – myślę, że pan Kacper powie tutaj więcej na temat tej firmy – ja chciałbym tylko dodać, że to jest jedna z 5 największych firm na świecie, nie w Europie, nie w Polsce ale na świecie, zajmujących się morską energetyką wiatrową. Taka firma nie podejmuje decyzji na podstawie jakichś pozamerytorycznych kryteriów. Tu się liczą efektywność ekonomiczna, korzyści biznesowe. Jeśli taka firma, tak znaczący gracz podpisuje umowę z nami to tylko świadczy o tym, jak dobrą lokalizacją, jak dobrym miejscem pod rozwój tego typu inwestycji jest port we Władysławowie – powiedział Witold Stanisław Wawrzonkoski – prezes zarządu spółki Szkuner Sp. z o.o. we Władysławowie.

Fot. Kazimierz Netka.

– Faktycznie, jak powiedział pan prezes, decyzję podjęliśmy ze względu na merytoryczne przesłanki – potwierdził Kacper Kostrzewa – dyrektor projektów w spółce Ocean Winds Poland. Tutaj kluczowe znaczenie miała infrastruktura znajdująca się w porcie ale również odległość od miejsca budowy farm. Bardzo się cieszę, że możemy dzisiaj formalne rozpocząć współpracę. Na długie lata, ale nie tylko współpracę z portem, ale również współpracę z lokalną społecznością. Bardzo dziękuję, że możemy dzisiaj tak rozmawiać.

Fot. Kazimierz Netka.

Odpowiadając na pytanie o wielkość inwestycji i dalsze plany, postawione prof. Marka Grzybowskiego – prezesa Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, koordynatora Bałtyckiego Klubu Publicystów Morskich, Kacper Kostrzewa – dyrektor projektów w spółce Ocean Winds Poland odpowiedział, m.in. że jeden z projektów w Polsce, to BC Wind, zlokalizowany zaraz za morzem terytorialnym. Projekt ten rozwijamy od 2019 roku. W tej chwili jesteśmy dość zaawansowani, stąd również decyzja o podpisaniu tej umowy. Projekt ma 400 megawatów. Planujemy rozpocząć budowę w okolicach 2026 roku i oddać obiekt w 2027. Natomiast cała inwestycja w porcie, baza, powstanie wcześniej, bo będzie wykorzystywana do budowy.

Jeśli chodzi o nowe inwestycje, to patrzymy na Polskę jako na rynek bardzo perspektywiczny. Mam nadzieję, że będą kolejne projekty. W tej chwili toczą się postępowania przed ministrem infrastruktury dotyczące nowych pozwoleń, jest ich 11, my również złożyliśmy 9 wniosków o nowe pozwolenia i czekamy na rozstrzygnięcie – mówił podczas konferencji Kacper Kostrzewa – dyrektor projektów w spółce Ocean Winds Poland.

Także samorządy cieszą się z obecności ważnego inwestora w Porcie Morskim Władysławowo, w przedsiębiorstwie Szkuner:

Fot. Kazimierz Netka.

– Znajdujemy się na terenie zakładu, który ma swoją potężną historię – podkreślił podczas konferencji Jarosław Białk – starosta pucki. – Pan prezes powiedział: kilkadziesiąt lat temu powstał zakład i przeżywał przez wiele lat okres prosperity i swojej świetności w określonych dziedzinach gospodarki. Głównie było to przetwórstwo rybne i trochę obsługa jednostek. Od kilku lat, jak pan prezes wspomniał, poszukujemy nowych możliwości, nowych perspektyw, wobec tego co się z rybołówstwem na Bałtyku dzieje. Te nowe dziedziny gdzieś się przed nami pojawiają. Rozglądaliśmy się za tym co się wydarzy w zakresie energii, energetyki wiatrowej na Bałtyku, bo wiedzieliśmy, że jesteśmy odpowiednią lokalizacją, odpowiednim miejscem i zakładem do tego typu obsługi. Cieszę się na wybór powiatu puckiego i portu we Władysławowie dla budowy bazy obsługi farm wiatrowych Ocean Wind. Myślę, że to jest taki nasz lokalny wkład w rozwój niezależności energetycznej Polski. W ostatnich latach, a nawet w miesiącach widzimy jak bardzo jesteśmy spóźnieni w tym zakresie i jak wiele mamy do nadrobienia, ale też to co jest dla nas lokalnie bardzo istotne, to jest duża możliwość stworzenia lokalnego łańcucha dostaw, miejsc pracy i nowej przestrzeni dla rozwoju tego zakładu na bardzo dobrze rozwijającym się rynku energetyki na Bałtyku.

– Witam bardzo serdecznie państwa jako firmę – powiedział, kontynuując swe wystąpienie Jarosław Białk – starosta pucki. Mam nadzieję, że ta długa współpraca, która jest przewidziana w umowie, będzie się dobrze układała. Mam nadzieję, że za wami przyjdą tutaj kolejne zakład, kolejni pracodawcy, może nie w tej ale w innych dziedzinach i w efekcie spowodujemy, prezesie, że świetność naszego Szkunera wróci w innej odsłonie ale z korzyścią dla mieszkańców i jak zwykłem powtarzać: ku chwale powiatu.

Fot. Kazimierz Netka.

Otwiera się też nowy etap rozwoju gospodarczego nie tylko północnej Polski. Trzeba będzie jednak przemodelować szkolnictwo zawodowe, a to szansa dla absolwentów. Z obsługi rybołówstwa porty przestawiają się na inną działalność. Temat ten wywołał podczas konferencji we Władysławowie prof. Marek Grzybowski, prezes Bałtyckiego Klastra Morskiego i kosmicznego, koordynator Bałtyckiego Klubu Publicystów Morskich.

Fot. Kazimierz Netka.

– Rybołówstwo bardziej się zwija niż rozwija na Bałtyku w związku z tym próby tworzenia w szkołach zawodowych nauk związanych z obsługą morza muszą się zmienić – powiedział Jarosław Białk – starosta pucki. – Tak się szczęśliwie składa, że jesteśmy po głębokiej modernizacji naszych dwóch szkół zawodowych pierwszego i drugiego stopnia i właśnie poszukujemy takich firm co chcą z nową jakością wejść do tych szkół. Kilka lat temu nasi dyrektorzy rozpoczęli ścisłą współpracę z lokalnym biznesem. Zależało nam bardzo na tym, by szkoła zawodowa była ukierunkowana na lokalny rynek pracy, a nie tworzyła, to co właściwie zapewnia dyskusyjna podstawa programowa. Trzeba powiedzieć, że tutaj nie wygląda to tak, jak byśmy chcieli. Odzew z rynku jest dość spory. Mamy w tej chwili ponad 50 zakładów, które ściśle współpracują z naszymi dwoma szkołami zawodowymi, oczywiście pozyskujemy środki tak jak cała Polska – i nie jest tu nic specjalnego – na rozwój szkolnictwa zawodowego, ale trzeba się otworzyć na nowe technologie, na energię wiatrową, na wodór – o którym coraz częściej się mówi – i tu tż jesteśmy w kontakcie. Myślę, że dzięki firmie, która dzisiaj podpisała umowę i kilku innym przedsięwzięciom będziemy mogli zupełnie na nowo pokazać młodym ludziom w jakich zawodach mogą się kształcić.

Fot. Kazimierz Netka.

Paradoksalnie największy problem sprowadza się nie do uczniów, którzy są zainteresowani, ale do nauczycieli zawodu: skąd wziąć dobrych nauczycieli zawodu, którzy mogliby na tyle młodych ludzi edukować, by ta młodzież po przyjściu do zakładu stała się w miarę wartościowymi pracownikami. To jest duży kłopot. Mogę jako anegdotę wręcz, powiedzieć, że kiedy kupiliśmy zupełnie nowy sprzęt do pracowni w szkole zawodowej w Pucku, to nauczyciele zawodu powiedzieli: my się zwalniamy, bo nie umiemy tego obsługiwać i co ciekawe, poszli do swych byłych uczniów, którzy pracują w zakładach i powiedzieli: chodźcie pomóżcie nam obsługiwać ten sprzęt. Absolwenci szkoły musieli przeszkolić swych nauczycieli.

Druga rzecz, która się tutaj dzieje, to zakłady pracy na razie mniejsze, na przykład z branży elektronicznej czy elektrycznej, wyposażają nam sami pracownie, po to abyśmy już mogli przygotowywać młodych ludzi w oparciu o sprzęt, na którym oni pracują – powiedział Jarosław Białk, starosta pucki.

– Jeśli chodzi o szkolnictwo, edukację to jest jeden z 3 głównych filarów w rozumieniu lokalnych dostaw. Dwa pierwsze to lokalny zespół i współpraca z lokalnymi spółkami, a ten trzeci to właśnie edukacja i bardzo aktywnie prowadzimy projekty takie jak kariera – odpowiedział na pytanie prof. Marka Grzybowskiego Kacper Kostrzewa – dyrektor projektów w spółce Ocean Winds Poland. – Współpracujemy ze szkołami średnimi, a nawet z podstawowymi. Wychodzimy z założenia, że ta edukacja powinna rozpoczynać się od samego początku. Chcemy krzewić ten rodzaj wiedzy również u najmłodszych.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: netka.gda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.