Politechnika i Uniwersytet w… epoce jaskiniowej

W naukowych laboratoriach spełnia się to, co wcześniej wytworzyła wyobraźnia pisarzy; co pokazali w filmach reżyserzy.

Podróże w czasie stają się coraz bardziej realne…

Gdy się stamtąd wyjdzie, można powiedzieć, że było się w epoce sprzed wieków. Wynosi się też stamtąd wspomnienia z… przyszłości. Można przebywać nie tylko na Ziemi, ale też w Kosmosie. Jak w powieściach i filmach science fiction. Taki świat wyczarowywany jest w Politechnice Gdańskiej – na naukowe, zdrowotne, artystyczne, gospodarcze oraz inne potrzeby teraźniejszości. Tam można też leczyć lęki. Gdzie te miejsca są tworzone? W… jaskini! W Laboratorium Zanurzonej Wizualizacji Przestrzennej (LZWP).

IMG_6202

Na zdjęciu: Budynek, w którym znajduje się Laboratorium Zanurzonej Wizualizacji Przestrzennej (LZWP) Politechniki Gdańskiej. Fot. Kazimierz Netka.

Uroczyste otwarcie LZWP nastąpiło w Politechnice Gdańskiej 5 grudnia 2014 roku w Audytorium 2 na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki , gmach A. Budynek LZWP znajduje się za starym gmachem Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki. Koszt inwestycji wyniósł ponad 14,6 mln zł. Dotacje pochodziły z UE. Laboratorium Zanurzonej Wizualizacji Przestrzennej było jednym z etapów realizacji projektu „Nowoczesne Audytoria Politechniki Gdańskiej”. W ramach tego projektu na pięciu wydziałach uczelni wyremontowano i wyposażono w nowoczesny sprzęt audiowizualny siedem audytoriów i dziewięć sal wykładowych. Więcej wiadomości można znaleźć na stronie: http://pg.edu.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/hWGncmoQv7K0/content/otworzylismy-laboratorium-zanurzonej-wizualizacji-przestrzennej .

Teraz, w kilkanaście miesięcy po stworzeniu tego unikatowego środowiska naukowo – badawczego, zaczął się kolejny etap jego rozwoju.

IMG_3182Na zdjęciu: Prof. Piotr Bojarski – dziekan Wydziału Matematyki Fizyki i Informatyki UG oraz prof. Krzysztof Goczyła – dziekan Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki PG podpisują umowę o współpracy. Fot. Kazimierz Netka.

– Wydział Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej oraz Wydział Matematyki Fizyki i Informatyki Uniwersytetu Gdańskiego rozpoczynają współpracę na rzecz podwyższenia jakości edukacji i badań naukowych. Skorzystają na tym studenci i naukowcy – informuje Regina Stawnicka – rzecznik prasowy Politechniki Gdańskiej. 26 stycznia umowę dotyczącą tej kooperacji podpisali: prof. Krzysztof Goczyła – dziekan Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki PG oraz prof. Piotr Bojarski, dziekan Wydziału Matematyki Fizyki i Informatyki UG.

IMG_3190Na zdjęciu, od lewej: Dr inż. Jacek Lebiedź – kierownik Laboratorium Zanurzonej Wizualizacji Przestrzennej w WETI PG; prof. Piotr Bojarski – dziekan Wydziału Matematyki Fizyki i Informatyki UG;  prof. Krzysztof Goczyła – dziekan Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki PG; mgr inż. Zenon Filipiak – dyrektor administracyjny WETI. Fot. Kazimierz Netka.

Porozumienie wydziałów PG i UG umożliwi studentom uczestnictwo w wykładach przewidzianych w programie studiów drugiego wydziału oraz w innych przedsięwzięciach o charakterze dydaktycznym i naukowym tam organizowanych. To samo dotyczy działalności w kołach naukowych. Pod kątem naukowym umowa zakłada wspólne ubieganie się o dofinansowanie projektów badawczo – rozwojowych i edukacyjnych.

Inicjatorami współpracy są dr inż. Jacek Lebiedź – kierownik Laboratorium Zanurzonej Wizualizacji Przestrzennej w WETI PG oraz dr Piotr Arłukowicz z WMFI UG. Dr Piotr Arłukowicz jest twórcą Polskiego Kursu Blendera i jednym z dwóch w Polsce certyfikowanych trenerów tego środowiska służącego do modelowania, wizualizacji i animacji scen trójwymiarowych (Blender Foundation Certified Trainer). W ramach współpracy wydziałów planowana jest adaptacja Blendera do jaskini rzeczywistości wirtualnej w LZWP – wynika z informacji, przekazanych nam przez dr. inż. Jacka Lebiedzia.

IMG_3199Na zdjęciu: Pomieszczenie przed wejściem do „jaskini”. Fot. Kazimierz Netka.

Współpraca wydziałów rozpocznie się od udostępnienia zasobów LZWP studentowi UG w celu realizacji pracy magisterskiej pt. „System wizualizacji oparty o Blender w środowisku jaskini rzeczywistości wirtualnej” (opiekunem pracy jest dr Piotr Arłukowicz, a dr Jacek Lebiedź pełni rolę konsultanta). Oprogramowanie wytworzone w ramach tej pracy zostanie udostępnione na zasadach zgodnych z otwartymi licencjami typu open source i dzięki temu będzie mogło być niezależnie rozwijane i wykorzystywane w przyszłości w LZWP.

Laboratorium Zanurzonej Wizualizacji Przestrzennej w Politechnice Gdańskiej to obiekt unikatowy w skali świata. Żadna instytucja naukowa nie ma takich możliwości badawczych. LZWP jest ciągle rozbudowywane. Mieliśmy okazję bliżej je poznać, dzięki m.in. Zenonowi Filipiakowi – dyrektorowi administracyjnemu WETI.

IMG_3202Na zdjęciu: Wejście do groty LZWP. Fot. Kazimierz Netka.

Pomieszczenie, w którym można oglądać to, czego już nie ma, albo jeszcze nie istnieje, lub jest daleko, ma kształt sześcianu. To po wejściu do tej sześciennej groty zanurzamy się w wirtualnej rzeczywistości, czyli tak np. jakbyśmy znaleźli się poza Ziemią, w Układzie Słonecznym w Kosmosie. Widok trójwymiarowy powstaje, dzięki wyświetlaniu obrazów na wszystkich sześciu ścianach pomieszczenia. Obrazy te emitowane są przez 12 projektorów (po dwa na ścianę). Próg jaskini można przekroczyć w specjalnym obuwiu: w miękkich laczkach. Po to, by nie uszkodzić jednego z ekranów, a konkretnie – tego pod stopami, po którym się wędruje. W zanurzonej wizualizacji przestrzennej można się też poruszać chodząc w specjalnej kuli.

IMG_6204Na zdjęciu: Dr inż. Jacek Lebiedź – kierownik Laboratorium Zanurzonej Wizualizacji Przestrzennej w WETI PG obok sferycznego symulatora chodu. Fot. Kazimierz Netka.

Blender, który będzie wykorzystany w LZWP, stworzy nowe możliwości. To bowiem program do modelowania i generowania obrazów trójwymiarowych. Idealnie by było, gdyby oprócz wizualizacji, czyli pokazywania scen w trzech wymiarach, zaistniała możliwość tworzenia rzeczywistych obiektów, ich budowania. W każdym razie, to, co teraz dzieje się w Laboratorium Zanurzonej Wizualizacji Przestrzennej, można porównać ze scenami filmu „Raport mniejszości”.

Jesteśmy w jaskini, w Kosmosie, Można dotknąć Słońca, Księżyc wziąć na dłoń. Z Kosmosu schodzimy na Targ Węglowy znajdujący się w centrum Gdańska. Na taki, jakim jest teraz. Po paru sekundach już spacerujemy po Targu Węglowym takim, jakim może być za 5 czy 10 lat. Nie ma już budynku LOT-u; zamiast niego stoi jedna z kamienic, zbudowanych na zachodnim skraju tego placu. Oglądamy przyszły Targ Węglowy w dzień, nocą, wchodzimy do nowych budynków. Potem kierujemy się do Wielkiej Zbrojowni. Wchodzimy do jej zabytkowego wnętrza…

IMG_3194Na zdjęciu: Sferyczny symulator chodu. Kulę tę wprowadza się do groty, znajdującej się obok – z lewej strony sfery. Potem do sfery wchodzi człowiek i maszeruje w niej, zanurzony w przestrzeni. Fot. Kazimierz Netka.

Laboratorium Zanurzonej Wizualizacji jest rozbudowywane. Powstaje mała jaskinia. Wszystko to na potrzeby nauki, przemysłu, architektów, konstruktorów. Jest też program Incepcja, pozwalający w jaskini (bez fizycznego wychodzenia z niej) wędrować po pomieszczeniach LZWP, jeżdżąc też windą.

Warto wiedzieć, że „Raport mniejszości” (ang. Minority report) to film z roku 2002 w reżyserii Stevena Spielberga, nakręcony na podstawie opowiadania Philipa K. Dicka, w którym główną rolę zagrał Tom Cruise – czytamy na stronie internetowej Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Raport_mniejszo%C5%9Bci_%28film%29 . Akcja toczy się w roku 2054. Na Ziemi powstała Agencja Prewencji (w niektórych tłumaczeniach zwana Przedstępstwo), która dzięki opartych o prekognicję technologiom karze sprawcę, zanim jeszcze popełni on przestępstwo. Punktem zwrotnym akcji jest moment, w którym John Anderton, szef Agencji Prewencji, zostaje uznany za przyszłego przestępcę (przedstępcę), który zamorduje pewnego człowieka. Jak się okazuje, system nie jest doskonały, o czym mówi tytułowy „raport mniejszości”: w procesie przewidywania przyszłości bierze udział trzech jasnowidzów i tylko gdy większość z nich ma tę samą wizję, uznaje się jasnowidzenie za prawdziwe. Wizje jednego tylko jasnowidza, który jest w mniejszości, są ignorowane. Takie właśnie widzenie jednego jasnowidza i powstający z tego raport jest jedyną nadzieją bohatera na udowodnienie swojej niewinności – napisano w Wikipedii.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.