Powitanie flisaków w „stolicy” Wisły: w Tczewie. Śmiałkowie z Bractwa Flisackiego pw. Św. Barbary w Ulanowie nad Sanem dotrą 22 sierpnia 2017 roku, do Gdańska – stolicy województwa pomorskiego.

Na zdjęciu: Spotkanie reprezentantów władz Tczewa z flisakami z Ulanowa nad Sanem. Fot. Kazimierz Netka.

Flis Roku Rzeki Wisły dobiega końca. Pokonali kilkaset kilometrów, dzień i noc na tratwach, śpiąc w szałasach krytych słomą.

Już kilkaset lat temu tak pływali. Na tratwach dostarczali towary do Gdańska, pomagając mu stać się jednym z najbogatszych miast w Europie.

 

Fot. Kazimierz Netka

Odświętnie odziani, w stroje regionalne, z upominkami, po przebyciu z nurtem rzek na tratwach kilkaset kilometrów, wyszli na powitanie w Tczewie. Tak zakończył się w poniedziałek, 21 sierpnia 2017 roku, przedostatni etap niezwykłej wyprawy: Flisu Roku Rzeki Wisły. Na brzegu, w rejonie przystani żeglarskiej, około godziny 15, niezwykłych gości witali: Adam Burczyk – wiceprezydent Tczewa oraz Mariusz Wiórek – pełnomocnik prezydenta Tczewa ds. Wisły. Na tratwach – powiązanych drągach, tak nasączonych wodą że prawie całkowicie zanurzonych, do Tczewa dotarli: Zdzisław Nikolas – retman, Franciszek Kopyto – retman, Jerzy Pachla – przednik, Edward Kołodziej, Bartłomiej Kowalski, Marek Sałęga, Tomasz Skiba i Andrzej Łada – flisacy.

– 2 lipca rozpoczął się Flis Roku Rzeki Wisły Ulanów – Gdańsk 2017 – informuje Małgorzata Mykowska – rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Tczewie. – Organizatorem wydarzenia jest Bractwo Flisackie p.w. Św. Barbary w Ulanowie. Flis odbywa się historyczną tratwą o długości około 70 metrów zbudowaną przez retmanów i flisaków tradycyjnymi narzędziami. Atmosfera na tratwie jest taka sama jak przed wiekami: gwara, nazewnictwo, pieśni, stroje, zwyczaje, obrzędy, potrawy co, w intencji organizatorów, ma przedstawić prawdziwy i niepowtarzalny obraz flisactwa.

Tczew był jednym z wielu przystanków na trasie tego unikatowego rejsu, ale postojem niezwykłym – jak podkreślali flisacy, w rozmowie z wiceprezydentem Tczewa, Adamem Burczykiem. W dowód uznania dla tego istotnego dla flisaków miasta, zaśpiewali piosenkę flisacką. Uczestnicy rejsu podkreślili, że atutem jest istnienie w Tczewie Muzeum Wisły, a w nim – eksponowanie pamiątek, przekazanych przez flisaków. W czasie podróży na Dolnej Wiśle odbył się chrzest na flisaka. Ten zaszczytny tytuł otrzymał Andrzej Łada.

 

Fot. Kazimierz Netka

– Mamy harmonogram podróży, przyjęty już na początku czerwca, a w nim jest wykaz miejscowości, do których miejscowości dopływamy – mówił w Tczewie Tomasz Skiba – flisak, koordynator Flisu Roku Rzeki Wisły Ulanów – Gdańsk 2017. – Tak ustanowiliśmy postoje, by było to dla nas wygodnie i pokonujemy około 20 km dziennie. Wybieramy te miejscowości, które chcą nas przyjąć i są w takich dogodnych dla nas dystansach,

W Gniewie byliśmy wczoraj, dzisiaj jest Tczew, jutro Gdańsk. Nie wybieramy tych największych. Zdarzają się małe wioski, które nas niesamowicie serdecznie witały, np. Chrystkowo w powiecie świeckim, które zgotowało naprawdę bardo sympatyczne przyjęcie – mówił flisak Tomasz Skiba.

 

Fot. Kazimierz Netka

Flisacy odpłynęli z Tczewa około godz. 18.00 – do centrum Gdańska. Nocą nie płyną, a rano 22 sierpnia, przez śluzę w Przegalinie i dalej Martwą Wisłą, wspomagani przez holownik dotrą do celu wyprawy. Tratwa nie posiada silnika, ale ma armatkę, z której flisacy strzelali w Tczewie na powitanie.

W Gdańsku, zapowiada się wielkie przyjęcie flisaków z Ulanowa nad Sanem, a przygotowują je prezes Ligi Morskiej i Rzecznej oraz władze stolicy województwa pomorskiego.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.