Uniwersytet Gdański włącza się w planowanie przestrzenne na Bałtyku. To kolejne zaangażowanie się tej Uczelni w sprawy morskie. O szczegółach mówiono podczas VII Ogólnopolskiej Konferencji Prawa Morskiego „Morskie Planowanie Przestrzenne”.

Fot. Kazimierz Netka.

Wzrasta popyt na przestrzenie morskie.

Opracowanie planów zagospodarowania przestrzennego obszarów morskich nakazuje Dyrektywa UE z 2014 roku. Ta dyrektywa nie określa jak to zrobić. Polskie doświadczenia mogą być więc bardzo cenne.

 

Źródło ilustracji: Urząd Morski w Gdyni

W Polsce powstaje unikatowy dokument, pierwszy taki w historii: projekt planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich. Opracowują go naukowcy, pod kierownictwem administracji morskiej. Ma to być pierwszy w świecie taki plan, pod względem szczegółowości, zasięgu, uregulowań dotyczących korzystania z Bałtyku. Powstaje, zgodnie z unijną dyrektywą z 2014 roku. Jednak, inicjatywa, by takie plany dla mórz (powszechnie opracowywane są one dla obszarów lądowych) sporządzać, zrodziła się w Polsce. Pomysłodawcą jest Andrzej Cieślak, który pierwszy wskazał na taką potrzebę, w 2000 roku w Polsce, a potem, w 2003 roku, podczas spotkania w Brukseli.

 

Fot. Kazimierz Netka

Jak jest na świecie z planowaniem zagospodarowania mórz i oceanów, jak jest w Europie, w tym na Bałtyku – mówiono podczas VII Ogólnopolskiej Konferencji Prawa Morskiego „Morskie planowanie przestrzenne” zorganizowanej przez Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego.

Specjalny list na ręce prof. Doroty Pyć – kierownik Katedry Prawa Morskiego Wydziału Prawa i i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, przekazał kpt. ż. w. Wiesław Piotrzkowski – dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni.

 

Fot. Kazimierz Netka

Dyrektor Wiesław Piotrzkowski podkreślił, że konferencja jest bardzo ważna w toczących się pracach dotyczących zarządzania terenami o niezwykle dużym znaczeniu – obszarami morskimi.. Wiedza, zgromadzona podczas konferencji, pomoże osiągnąć Ważne cele gospodarcze i ekonomicznej. Chodzi tu min o wsparcie zrównoważonego rozwoju w sektorze morskim; żeglugi z uwzględnieniem obronności państwa; ochrony środowiska. A co najważniejsze: opracowywany plan zagospodarowania polskiej części Bałtyku (w tym wyłącznej strefy ekonomicznej) pozwala na pozostawienie miejsca na nieznane jeszcze sposoby korzystania z morza. Priorytetami zaś są: obronność kraju, gospodarka i ochrona środowiska – podkreślił Wiesław Piotrzkowski – dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, na początku konferencji.

Dlaczego Urząd Morski jest tak ważny w tym procesie? Dlatego, że ta instytucja państwowa jest koordynatorem prac nad sporządzaniem projektu Planu Zagospodarowania Przestrzennego Polskich Obszarów Morskich, w skali 1:200 000 i reprezentuje dwa pozostałe Urzędy Morskie: w Słupsku i Szczecinie. Kierownikiem projektu jest Anna Stelmaszyk-Świerczyńska – zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni. Projekt planu tworzy konsorcjum naukowców z Instytutu Morskiego w Gdański i z Morskiego Instytut Rybackiego w Gdyni. Wykonawców wyłoniono na podstawie przetargów.

22 lipca 2016 r. zawarta została umowa z Instytutem Morski w Gdańsku oraz Morskim Instytutem Rybackim – Państwowym Instytutem Badawczym na wykonanie projektu planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich w skali 1:200 000. Także 22 lipca 2016 r. zawarta została umowa z Instytutem Morskim w Gdańsku na opracowanie prognozy oddziaływania na środowisko projektu planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich w skali 1:200 000. Umowę podpisali: dr Kazimierz Szefler – dyrektor Instytutu Morskiego w Gdańsku, Wiesław Piotrzkowski – dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, Andrzej Kajut – główny księgowy Urzędu Morskiego w Gdyni. Dofinansowanie unijne na realizację projektu pochodzi z Programu Operacyjnego Wiedza, Edukacja, Rozwój (POWER). Więcej wiadomości na ten temat znaleźć można na stronie www.umgdy.gov.pl – Urzędu Morskiego w Gdyni.

 

Fot. Kazimierz Netka

Plan zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich ma znaczenie dla instrumentu Connecting Europe Facility (CEF) i dla Planu Junckera – powiedział podczas konferencji Wiesław Byczkowski – wicemarszałek województwa pomorskiego. Także dla inicjatywy korytarza transportowego Bałtyk – Adriatyk. Porty morskie śmiało inwestują, a taka szeroka ingerencja w morskie obszary wymaga racjonalnego podejścia. Plan zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich sprzyjać będzie rozwojowi inteligentnych specjalizacji Pomorza (ISP), a zwłaszcza dotyczących technologii offshore i branż logistycznych. Wiąże się też ściśle z planowaniem na lądzie w strefach nadmorskich. Jest ważne dla małych portów na przykład w rejonie Żuław.

Aleksandra Dulkiewicz – wiceprezydent Gdańska, podziękował prof. Dorocie Pyć, dr Magdalenie Adamowicz i Jakubowi Puszkarskiemu za organizowanie takich konferencji. Dobrze, że porusza się na nich także zagadnienia prawa morskiego, bo tematów z nim związanych jest coraz więcej.

 

Fot. Kazimierz Netka

Bałtyk jest bardzo ważnym miejscem w pracy naukowej Uniwersytetu Gdańskiego, Uczelnia ta pragnie też pracować na rzecz morza i gospodarki morskiej. Mówił o tym prof. Krzysztof Bielawski – prorektor Uniwersytetu Gdańskiego ds. rozwoju i współprac z gospodarką. Jako przykład pan rektor podał projekt „Narodowe Centrum Badań Bałtyckich”, w którym Uniwersytet Gdański jest liderem, a uczestniczy w tym projekcie 10 uczelni oraz instytutów naukowych. Poszukiwani są partnerzy przemysłowi.

Konferencje prawa morskiego to ju,z bardzo bogaty cykl, który wpisał się w tradycje Uniwersytetu Gdańskiego – mówił prof. Jakub Stelina – dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Dodał, że ten obszar jest sposób naturalny bliski Uniwersytetowi Gdańskiemu. Przygotowywana jest konferencja dotycząca morskiego prawa pracy.

 

Fot. Kazimierz Netka

Co trzeba robić, by plan zagospodarowanie przestrzennego polskich obszarów morskich dobrze przygotować? – o tym mówiono podczas debaty pt. „Prawo i polityka morskiego planowania przestrzennego. Czy można równoważyć przestrzeń morską?” prowadzonej przez Jakuba Puszkarskiego z Wydziału Prawa i Administracji UG. O zasadach morskiego planowania przestrzennego mówiła prof. Dorota Pyć, przypominając jak Amundsen i Scott rywalizowali w wyprawie na Biegun Południowy. Jedne z nich się przygotowywał, trenował, drugi zaniechał tego. Z wyprawy wrócił ten, co zadbał o trening, o poznanie warunków panujących w strefie podbiegunowej: Roald Amundsen.

Jak wynika z naszych spostrzeżeń, zespół, który opracowuje projekt planu zagospodarowania polskich obszarów morskich w skali 1 : 200 000, jest dobre przygotowany do tej pracy. Wcześniej bowiem opracowywał projekty pilotażowe tego typu. Dzięki temu, Polska jest w dobrej sytuacji.

 

Fot. Kazimierz Netka

Jak powiedziała prof. Dorota Pyć, Dyrektywa unijna z 2014 roku nakłada na państwa członkowskie UE, mające dostęp do mórz, opracowanie takich planów do 2021 roku. Plany zagospodarowania to jednio z narzędzi w zarządzaniu oceanami świata.

Skąd nagle takie zainteresowanie morskim planowaniem przestrzennym? Bo rośnie popyt na przestrzenie morskie – wyjaśniała w swym wystąpieniu dr Monika Adamczak- Retecka z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, mówiąc o celach morskiego planowania przestrzennego Unii Europejskiej. Przy tym zachodzi konieczność uwzględnienia interakcji między lądem a morzem. Konieczne jest też uwzględnienie zmian klimatycznych zachodzących na kuli ziemskiej – mówiła dr Monika Adamczak-Retecka. Dlatego, państwo, które nie sporządzi planów zagospodarowania morza, musi liczyć się z sankcjami. Kara może wynieść 14 000 euro dziennie.

Jaka jest specyfika prawnej regulacji planowania przestrzennego polskich obszarów morskich? – tego uczestnicy konferencji dowiedzieli się od prof. Tomasza Bąkowskiego z Wydziału Prawa i Administracji UG. Pan profesor podkreślił, że do zainteresowania się zagadnieniami planowania morskiego został zachęcony przez prof, Dorotę Pyć i prof. Jacka Zauchę, a dr Kazimierz Szefler – dyrektor Instytutu Morskiego umożliwił współpracę z zespołem prof. Jacka Zauchy.

Profesor Tomasz Bąkowski zwrócił też uwag,e na ważny mankament: brak formalnej łączności regulacji prawnej planowania na morzu i planowania na lądzie. Jest to istotne również z tego względu, że polski obszar morski to około 10 procent powierzchni naszego państwa.

 

Fot. Kazimierz Netka

Czy dbanie o ład przestrzenny na morzu, o jego środowisko jest ważne? Udowodnił to dr Maciej Nyka z Wydziału Prawa i Administracji UG, w wykładzie pt. „Znaczenie podejścia ekosystemowego i usług ekosystemowych w morskim planowaniu przestrzennym”. Wartość „usług” ekosystemowych Bałtyku wynosi około 90 miliardów euro na rok – powiedział pan doktor. Ponadto, dzięki Bałtykowi Europa ma 2 miliony miejsc pracy. Istotna jest te z sprawiedliwość ekologiczna. Chodzi o to, by każdy był równomiernie obciążony. Kwestia sprawiedliwości ekologicznej narodziła się w USA,w latach 70 ubiegłego wieku, gdy dała se we znaki tendencja zakładania wysypisk śmieci w dzielnicach ubogich – przypomniał dr Maciej Nyka.

Kolejny panel dyskusyjny miał tytuł: Instrumenty morskiego planowania przestrzennego. Dzielić czy mnożyć przestrzeń morską? Prowadziła tę dyskusję dr Justyna Nawrot z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Stan zaawansowania prac nad planami zagospodarowania przestrzennego obszarów morskich w Polsce i w innych krajach, przedstawili prof. Jacek Zaucha z Instytutu Morskiego i Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego oraz Andrzej Cieślak , ekspert, z Urzędu Morskiego w Gdyni.

 

Fot. Kazimierz Netka

Pierwszym krajem, który zaczął planowanie morskiej, jest Australia, Drugim była Meklemburgia-Pomorze Przednie – land w Republice Federalnej Niemiec. Potem powstał plan na wyłącznej strefie ekonomicznej niemieckiej. Potem swe planowanie na morzu zaczął realizować land Schleswig Holstein, Na piątym miejscu jest Litwa, która na morze przedłużyła swój plan zagospodarowania przestrzennego na lądzie. Swe planowanie morskie kończy Łotwa. Szwedzi są na podobnym etapie jak Polska. Finowie też próbują wyjść na morze swym planem przestrzennego zagospodarowania lądu. Jest też plan belgijski. Norwegia ma plan opracowany przez naukowców; nie ma on mocy prawnej.

Unia Europejska postanowiła zebrać te wszystkie prace i ich zaawansowanie pokazuje na specjalnej stronie internetowej.

 

Fot. Kazimierz Netka

Pionierem, pomysłodawcą planowania na morzu jest mgr inż. Andrzej Cieślak. Po raz pierwszy w kraju zaproponował to w 2000 roku. Potem, w 2003 roku – w Brukseli. Unia Europejska się tym zainteresowała i zaczęto doceniać obszary morskie na naszym kontynencie – w znacznym stopniu dzięki Polsce, dzięki Polakowi z Trójmiasta.

O szczegółach mówiła Anna Stelmaszyk-Świerczyńska – zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni, kierownik procedury planistycznej polskich obszarów morskich, w wystąpieniu pt. „Wyzwania morskiego planowania przestrzennego dla polskiej administracji morskiej”. Jak powiedziała pani dyrektor, na podstawie porozumienia między trzema urzędami morskimi w Gdyni Słupsku i szczecinie postanowiono, że będzie jedne plan w skali 1 : 200 000 dla polskich obszarów morskich. Ponadto, zostaną opracowane plany bardziej szczegółowe, m.in. dla Zalewów: szczecińskiego i Wiślanego, a dodatkowo – także dla Zatoki Gdańskiej oraz portów. Generalnie celem tego planowania jest zapobieżenie takim sytuacjom, że jedna działalność na morzu unicestwia, albo utrudnia inną. To będzie pierwszy plan zagospodarowania morza. Nie wiadomo., jakie będą skutki – powiedziała pani dyrektor.

 

Fot. Kazimierz Netka

Planowanie na morzu różni się od tego dla obszarów lądowych; jest bowiem czterowymiarowe: ma długość, szerokość, głębokość oraz wysokość, a także czas. Zgłoszono 800 wniosków do założeń projektu planu. Wersja zerowa planu powstawała w toku spotkań konsultacyjnych krajowych i międzynarodowych. Na tej podstawie powstaje wersja nr 1 i będzie ona wkrótce gotowa – mówiła pani dyrektor. Projekt planu zostanie wyłożony do wglądu. Potem, zostaną przeprowadzona procedura transgraniczna – przez Ministerstwo Środowiska, Nastąpi to najprawdopodobniej w II połowie 2019 roku.

 

Fot. Kazimierz Netka

Twórcami planu są pracownicy administracji morskiej, Instytutu Morskiego, Morskiego Instytutu Rybackiego. Za to należą się im słowa uznania, O tym jak specyficzna jest ich praca, mówiła prof. Monika Tomaszewska z Wydziału Prawa i Administracji UG, w wystąpieniu pt. „ Obowiązki pracowników administracji morskiej przy realizacji planów zagospodarowania przestrzennego obszarów morskich.

Jakie znaczenie ma praca twórców projektu planu – niech świadczy konkluzja: na arenie międzynarodowej znacznie wzrasta pozycja państwa, które ma ju,z plan przestrzennego zagospodarowania swych obszarów morskich, bo inne państwo musi wziąć ten plan pod uwagę.

W programie konferencji było tez wystąpienie dr. Jakuba Szlachetki z Wydziału Oceanografii i Geografii UG na temat: „ „Differentia specifica władztwa planistycznego na obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej”.

W debacie trzeciej, pt. „Wspólna praktyka. Jak racjonalni wykorzystać przestrzeń morską”, prowadzonej przez dr Magdalenę Adamowicz, program konferencji przewidywał następujące wystąpienia: dr Ernest Czermański: „Scenariusze rozwoju żeglugi morskiej na Bałtyku w kontekście morskiego planowania przestrzennego; Magdalena Jabłonowska ze spółki Lotos Petrobaltic: „Platformy wiertnicze jako element morskiego planu zagospodarowania przestrzennego”; Agnieszka Drożdż z Zarządu Morskiego Portu Gdańsk: „Inwestycje w Porcie Gdańsk w kontekście morskiego planowania przestrzennego”; Mariusz Witoński z Polskiego Stowarzyszenia Morskiej Energetyki Wiatrowej: „Morska energetyka wiatrowa w planowaniu zagospodarowania obszarów morskich”.

Na konferencję „morskie planowanie przestrzenne przybyły do Uniwersytetu Gdańskiego osoby z różnych stron kraju. na Przykład. dr Urszula Szymańska reprezentowała tam Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.